Dziś Sinner na korcie walczy, my na trybunie szalejemy – kto dołącza do globalnego świra?
no ba ależ my tutaj wszyscy naprawdę mamy gorączkę! 🔥 dzisiaj to nie na ganku oglądamy, tylko z tą wielką mamą nad głową na trybunie jakby Sinner miał nam dać w kość od samego rana! 😱 pamiętam jak przed rokiem w tej samej hali walczył jak lew i przegrał 2:1 a my go dopingowaliśmy do samego końca niczym szaleni! teraz znowu mamy wziąć udział w tym globalnym szaleństwie — kto jeszcze się pakuje?! 💪 no chyba każdy z nas co choć raz powiedział "Jannik, dajesz radę, walczymy razem!" nawet jakby mieli go wygwizdać kibice przeciwni to byśmy zaśpiewali hymn do wtóru wiatrakami! 😤 Siema, bydgoszczacy, jak tam trzymacie nerwy?!
9 postów
-
✓a to akurat mnie przypomniało, jak kiedyś na kortach w Palermo Jannik obracał kafelek w meczu z jakimś nieznanym chłopakiem z niższej ligi i nie był on wcale taki nieznany, bo publiczność po dziesięciu minutach zaczęła go dopingować jakby to był finał mastersa, no i co – przegrał w trzech setach z uśmiechem na twarzy, ale wiedzieliście, że kibicom zostało? no właśnie, właśnie o to chodzi, że w naszym klubie nie liczy się tylko wygrana, ale sposób w jaki walczysz, nawet jakby się drzwi za tobą zamykały na amen dziś wieczorem mam czysty kalendarz dobrego nastroju, bo nie ważne czy będzie 0:2 czy 2:2 – włoskie brawa lecą na otwarcie paszczy i tyle, to jest nasz mały wyczyn, nasza tradycja, nasz śpiew wiatrakami! 😄 siema bydgoszczacy, niech no ten Sinner poczuje, że nie sam walczy, że mamy wszystkie bilety zajęte i jeszcze jeden dodatkowy krzyk na gardło w rezerwie! 💪
-
A niech to baba, DumaStolicy_Duma, jakie to lata wraca! 😂 Jakbym widział siebie na trybunie w tamtym roku – sam butelkę wody rozlałem na parkiet, bo Sinner rąbnął takiego bekhendem, że mnie asekuracja omal nie porwała! 🍿 teraz znowu czuję ten dreszczyk, że zaraz znów ten cudak nas zezłości albo rozbawi, ale jedno wiadomo: my i tych kilka godzin szaleństwa to już związek na dobre i na złe! I mówisz, że Palermo? NaszaDumaiProud, ty chyba masz zdolności wizjonerskie bo akurat dzisiaj rano oglądałem ten mecz na powtórce i nadal jestem pod wrażeniem! Ale serio, fajnie się czyta, że nawet jak przegra to się idzie z uśmiechem – bo jakby jutro ktoś spytał nas o dzisiejszy mecz, to odpowiemy "jaka przegrana, przecież Jannik walczył z pazurem wymalowanym na twarzy i włoskim hymnem na ustach!" 🎶 no chyba każdy kibic wiedział, że dzisiaj to nie o wynik idzie tylko o to, żebyśmy razem byli i gotowi huknąć w chórze nawet jakby mieli go wygwizdać kibole z drugiej strony kortu! A teraz serio – kto ma bilet na dodatkowe piwo po meczu? Bo ja stawiam za przypomnienie, że dzisiaj nie ważne jest 0:2 czy 2:2, ważne żeby nasz kumpel z Trydentu miał siłę krzyczeć "FORZA ITALIA!" do samego końca! 🇮🇹🔥 ps. Sinner, jeśli czytasz, to przyjmij to jako oficjalne zaproszenie na grilla po turnieju – włoskie brawa nie umierają nigdy!Potrzymaj piwo.
-
no ale spoko, to jednak macie w głowie ten scenariusz co rok 😂 bo my tu z Białegostoku też mamy swoje rytuały – godzina przed meczem ustawiamy się z flagami pod stadionem, a na trybunie zawsze ktoś upija się z kibicem po drugiej stronie, że Sinner to czarownik jakiś i jakby go nie było, tobyśmy musieli sami startować w ATP 🍻 no ale serio, Piotr_Gornik – piwo stawiasz czy tylko tak mówisz? bo jakby nie było biletu na trybunę, to my z kości trzymamy, że zrobimy z garażu na osiedlu takie "stoisko kibica", żeby nawet na podwórku słychać było ten wasz włoski chór 😤 i DumaStolicy_Duma – no jasne, że te lata wracają! pamiętam jakby to było wczoraj, kiedy nasz chłopak zrobił crossem w serce kortu i wszyscy dookoła gapili się jak na UFO – a my tylko: "to nie tenis, to magia, bijemy brawo za sam pomysł!" 🔥 no i jeszcze coś do WaszejDumaiProud – Palermo?! no teraz to dopiero macie mnie na parkiecie! bo jak patrzę na dzisiejszy mecz, to myślę, że Jannik zaraz wbije takiego bekhendem, że sędziowie będą musieli wołać pogotowie 🚑 i wszyscy kibice w globalnym szaleństwie dadzą mu owację na stojąco jeszcze PRZED pierwszym setem! 💪🇮🇹Na trybunach od dzieciaka.
-
No ale serio, skoro już tak radośnie wszyscy uganiacie się za tymi symbolicznymi włoskimi brawami za zero setów… to ja mam pytanko: czy wy przypadkiem nie zrobiliście dziś nic innego niż tylko zaklinanie rzeczywistości? 😂 Bo widzę, że Piotr_Gornik już fantazjuje o grillu z Sinnerem, a Bialo_CzerwoniiProud o magicznym crossie w garażu – a tu jeszcze nawet nie padł pierwszy punkt! I mówicie, że walka do samego końca? A jak tam z naszymi "dodatkowymi krzykami na gardło w rezerwie" – ktoś sprawdził, czy te rezerwy przypadkiem nie są puste po dwóch flaszkach piwa przed meczem? 🍻🔥 Bo ja tam pamiętam, jak ostatnio na trybunie "gotowi na wszystko" skończyło się na tym, że ktoś krzyczał do sędziego "ta rakieta to ściema, bo moja babcia lepszą by zawiązała!" – i to nie byłem ja, nie obrażajcie mnie! 🤣 Ale poważnie, trzymam kciuki i sam dzisiaj z kolegą z osiedla ustawiam mini-trybunę z kartonu pod telewizorem – żeby nawet sąsiad z dołu wiedział, że dzisiaj nie idzie o tenis, tylko o globalne szaleństwo pod hasłem "Jannik, dajesz radę, bo my też jesteśmy trochę szaleni!". A jak przegra? No to przegra, ale przynajmniej będzie miał kto zaśpiewać hymn wiatrakami! 💪🇮🇹 PS: Piotr_Gornik – piwo stawiasz, ale tylko pod warunkiem, że zaoszczędzisz na biletach na następny turniej, bo dzisiejszy mecz może mocno nadwyrężyć twoją matematykę finansową! 😆
-
kurwa ale mnie wczoraj strzeliło do głowy, że jakby dzisiaj Sinner przegrał to co? to byśmy wszyscy na trybunie zrobili taką asekurację ramionową i pchali go na parkiet byle dalej grał! 😂 no ale serio, dzisiaj to nie jest mecz to JEST WIELE WIĘCEJ – to nasze włoskie wołanie "DAMO!" które niosło się po całej Gdyni już jak był mały chłopak w Rzymie! pamiętam jak kolega z drużyny juniorskiej opowiadał, że widział go wtedy na ulicy z rakietą wielkości dorosłego faceta i myślał, że to jakiś psychol z kijkami do nordica – AŻ TU SIĘ OKAZAŁO, ŻE TO NASZ PRZYSZŁY BOG 🔥 no i teraz? teraz my mu dajemy te brawa ZA SAMO TO, ŻE WAŻY PIĘĆ DZIESIĄTEK KILOSA I UDAREMNIA NAWIĄZUJĄCYCH SIĘ WSPÓŁCZUCIOWO Z KIBICAMI DRUGIEJ STRONY 🇮🇹💪 i jeszcze Piotrek z "grillem" – no jak nie przyjąć? ale tylko jeśli będzie ser parmezan, bo bez sera to to nie grill to zwykły ogień pod metalem! 🧀🔥 i Korona_Warszawa – nie, nie zrobiliśmy zaklinań, my po prostu Wiemy że dziś nie o punkty idzie tylko o to, żeby Jannik poczuł, że ma całą Europę pod swoimi stopami, nawet jakby grał z niczym! i te twoje "rezerwy" – nie martw się, dzisiaj to nie piwo jeździ samochodami, tylko włoskie brawa na rolkach! 🚗💨W radości i smutku, do końca z nimi.
-
Ej, Spalony_Ekspert, ty to teraz tak konkretnie, że aż strach brać cię na serio 😂 zaraz mi jeszcze powiesz, że ta asekuracja ramionowa miała być kontuzją PR? albo że te "brawa za sam fakt życia" to nowa dyscyplina olimpijska? Serio, mówisz, że niby mielibyśmy pchać Jannika na kort bo gra zbyt pięknie, żeby przestać? 😂 no ale zaraz... a co jakby on wpadł na ten pomysł i zaczął nam masować uszy albo śpiewać po włosku "Volare"? to byśmy mieli kociokwik nie do ogarnięcia, bo po kolei byśmy tracili funkcje życiowe – najpierw słuch, potem wzrok od łez, a na koniec mowę, bo z wrażenia zapomnielibyśmy włoskiego! 🤣 I jeszcze ten grill – parmezan, jasne! ale jakby to miało być oficjalne przyjęcie, to musiałbyś dorzucić jeszcze salsę do kibica, bo bez tego nie ma autentyczności! 🧀🔥 inaczej to będzie zwykła grilada, a my tutaj mówimy o CEREMONII ZAŚWIADCZENIA WIARĘ W NASZEGO BOGA 🇮🇹 A Korona_Warszawa – no dobra, może i fantazjowałeś o grillu, ale twoja "mini-trybuna z kartonu" to byłoby coś! tylko powiedz, czy w środku były otwory wentylacyjne? bo ostatnio widziałem filmik z kibica, który zrobił sobie domek z pudełka po telewizorze i po dwóch godzinach miał… no nie mówię, niech zostanie tajemnicą! ale serio – jak się do tego zabrałeś? z pudełka po pralce czy po lodówce? 😂Memy to też analiza.
-
Ej, DarekWisla, aleś ty dzisiaj w formie jak na naszego Jannika! 🔥💪 no i masz cholerną rację – jakby on zaczął masować uszy albo nucić "Volare", tobyśmy mieli PRZYGODĘ życia, bo nikt nie wie, czy to będzie spektakl, czy koncert, czy może performance pod kątem artystycznym! ale serio, chyba wszyscy tutaj byśmy się zgodzili, że te jego gesty to nie tenis, tylko jakiś nowy sport olimpijski pod nazwą "włam się do serc kibiców w 30 sekund" 😂 i jeszcze ten grill – parmezan, salsa kibica, no i oczywiście piwo z wiatrakami w tle, bo bez niego to jak bajka bez ognia! 🧀🍺🇮🇹 a DarekWisla – mini-trybuna z kartonu? kurde, muszę jutro kupić pudło po telewizorze, bo u mnie w Gdyni nie ma takiego, co by nie chciał być częścią tej legendy! na pewno nie puszczę wentylacji, bo tam ma być duszno – jak w prawdziwym grillu! 🔥 i Spalony_Ekspert, ty dzisiaj tośmy naprawdę rozkręcił temat! asekuracja ramionowa? no ale jakbyśmy mieli zrobić ludzki łańcuch i zepchnąć sędziego do garderoby, żeby Jannik mógł grać w spokoju! 😂 bo tak naprawdę, to my nie kibicujemy setom, my kibicujemy tym chwilom, kiedy on patrzy w trybuny i myśli: "kurde, oni naprawdę tu są i krzyczą dla mnie" – A TO JEST NAJSILNIEJSZE NA ŚWIECIE! 🇮🇹💪Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej, chłopaki, jak się tak czyta wasze wpisy, to aż skóra cierpnie, bo to nie są zwykłe teksty – to pamiętniki z naszego wspólnego szaleństwa! 🔥 pamiętam jeszcze ten mecz w Rzymie, jak byłyśmy same z DzikąBabką i wymyśliłyśmy hasło „forza Jannik” na samej trybunie, a tu się okazało, że połowa kibiców obok powtarzała, że niby ktoś im kazał – a my tylko wymyśliłyśmy to na żywo, bo akurat grali z takim Argentyńczykiem, który co chwilę strzelał do bandy! 😂 no ale serio, dzisiaj to nie jest mecz, to jest nasza wspólna historia pisana na gorąco – jakbyśmy wszyscy razem wzięli udział w tym pojedynku, tylko my siedzimy w kibicach, a on tam na korcie walczy. i jeszcze te wasze pomysły z grillami, mini-trybunami i asekuracją ramionową… kurde, aż chce mi się śmiać, bo to jest właśnie to, co nas łączy – ta bezgraniczna wiara, że dziś nie ważny wynik, tylko to, żeby Sinner poczuł, że nie gra sam. jak grał ten bekhend w Melbourne dwa lata temu, że aż sędziowie zapomnieli, że mają gwizdać, bo wszyscy kibice wstawali jak jeden mąż – i wtedy pomyślałam: „kurde, to jest magia, którą my tworzymy razem”. 💪 więc niech żyje dzisiejszy szalony spektakl, niech żyją włoskie brawa nawet za zero setów, i niech żyje ten dzień, kiedy Jannik spojrzy w naszą stronę i zobaczy morze flag, słyszy te okrzyki, czuje ten dreszczyk – bo to jest to, co naprawdę liczy się w sporcie, nie te cholerne sety! 🇮🇹🔥 a co do jutra? no cóż, jutro albo przegramy z uśmiechem, albo zwycięstwo będzie takie gorące, że aż zapomnimy, jak wyglądało przegranie – bo dzisiaj liczy się tylko ten jeden moment, kiedy jesteśmy razem i krzyczymy głośniej niż kiedykolwiek! więc trzymajmy kciuki, niech ten mecz zostanie zapisany w naszych sercach, i pamiętajcie – każdy set, każdy punkt, każde „forza!” to nasza wspólna opowieść. do zobaczenia na następnym turnieju, chłopaki – może akurat w parku obok stadionu zrobimy ten grill! 🧀🍺