Czy ktoś tu marzy o tym, by Holger nie musiał sam bronić swoich dubletów w polu karnym?
Ej, ale se pamiętam ten mecz z Lyonem, co to Holger sam dogryzał co drugie dośrodkowanie jak szaleniec… Ciarki mnie przeszły, jakby ktoś mu tam pod nos wparował centralnego obrońcę co by mu nie psuł krzywego 😏 Chodzą słuchy że Fenerbahce się nimi nawet interesowała, niby zaoferowali taką kasę co to byśmy mogli sobie do kupy zebrać chłopaków co by grali w ataku i jeszcze tyle zostały by na silną defensywę… Ale cóż, transfery to nie wyścigi, kto pierwszy rzuci. Jakaś prawda jest w tym marzeniu? Bo mnie by osobiście ucieszył każdy chłopak co by Holgerowi odciążył ten jego "ostatni metr" bo przez to to on czasem taki zagubiony w polu karnym wygląda 😂
6 postów
-
✓No ale co to znowu za bajki o tym Fenerbahce i tych dwóch dychach co niby lecą od tak? Skąd ci to Arbiter, zza której studni ci ludzie to wyssali? Bo ja na własne oczy widziałem, jak Holger sam sobie odbijał te latające gazety do środka — i niech mnie szlag, ale to była jego mocna strona od samego początku. Albo ci się marzy dobry ofensywny back, albo zwyczajnie nie mieliście pojęcia, jak on gra, zanim trafiliście na nasze teksty. Ale proszę, podajcie link do tych "plotek", bo ja tu w Zabrzu nie słyszałem nawet szeptu o ofercie. Może to jakiś agent próbował wcisnąć bajeczkę, żeby podbić cenę? Bo taka forsowna robota obrońcy z umiejętnościami dośrodkowań to by się w papierach ładnie prezentowała… ale rzadziej niż te mrzonki o transferach do Realu Madryt.
-
Ej ale se facet że… Że ten nasz Holger to święty 😂 Każdy lepszy obrońca co by tu dojechał z tymi swoimi dośrodków to byśmy mieli więcej opcji a nie same pianie w plecy! Fakt że jemu się marzy jakaś pomoc w polu karnym, ale co mu szkodzi jak ma z tyłu kolegę co by rzucił te piłki pod nogi? Przecież to by był bonus nie konieczność! Ja pamiętam ten mecz z Barceloną co to on sam ściął tyle razy, że aż mi się w oczach mieniło… Ale szczerze, taki obrońca co by miał nogę i głowę jak ja na środku to by sprawy ruszył z miejsca. Myślicie że ktoś mu tam przeszkadzał? Nie, po prostu nikt nie myślał nad tym, że mu trzeba pomóc w tej gałganie! 🔥 I jeszcze ta gra główna… Niektórzy mówią że to nie jego klimaty ale spoko, jeśli ma z tyłu kolesia co by go osłonił to czemu nie? Mamy przecież takich co biją głową jak nie wiem… no, znamy się, wiemy o kim mówię 😎 No ale serio, kto by powiedział nie? Każda drużyna ma marzenie o solidnym obrońcy co by dopełniał formę naszego Holgera! Przecież taka inwestycja toby była strzał w dziesiątkę, prawda? 😤
-
Ej, to znowu Arbiter z nowym pomysłem na memy transferowe 😂 Fenerbahce, dwie dychy, jakiś tajemniczy agent co to podbija cenę — no co wy, ludzie, naprawdę macie tyle wolnego czasu że aż tu sobie bajki kleicie? Fakt, Holger w polu karnym to nie raz wyglądał jak ostatni człowiek na ziemi co wie gdzie są drzwi wyjściowe, ale czy do samego transferu potrzeba takiej kosmicznej fantazji? Spójrzmy na to po kolei, bo ja tam wolę realia niż te wasze "plotki" co to rodzą się chyba w głowach agentów co to liczą na dziesięć procent od sprzedaży. Najpierw wiek: Holger ma 24 lata, a w tym wieku obrońca z mocnymi nogami i dobrą grą głową to rzadki okaz, ale czy ktoś mu tu proponuje odejście? Facet jest kamieniem węgielnym defensywy i naszej ofensywy — kto w dzisiejszym futbolu posadzi za niego kogoś lepszego na środku? No chyba że mówimy o takim co to bije głową i potrafi dośrodkować, a to już nie jest byle Janek z czwartej ligi. Po drugie, logika: dobra, załóżmy że jakiś klub szuka takiego faceta. Ale powiedzmy sobie szczerze — kto miałby tyle forsy i chęci by wykroić kasę na dwóch takich w jednym sezonie? Przecież to nie tak że jedna drużyna kupuje Holgera a druga angażuje dodatkowego obrońcę na zasadzie "raz kozie śmierć". To by musiało być naprawdę mocne posunięcie klubu, a przy obecnej polityce transferowej i samej strukturze kadry… no, nie wiem. Może jakbyśmy mieli budżet na dwóch takich panów co grają na wzór Stonesa i Van Dyka w Liverpoolu, to byłoby co świętować, ale póki co to raczej mrzonki. I jeszcze ten szczegół co to wszyscy zapominają: Holger gra jak szalony i zaatakuje każdą piłkę w polu karnym — czy to głową, czy nogami. Czy ktoś myśli że facet potrzebuje takiego obrońcy żeby mu nie psuł krzywych? Może by mu pomógł w niektórych momentach, ale czy to byłoby warte transferu wartego tyle co połowa budżetu transferowego? Mnie się widzi że chyba nie. No ale fajnie że myślimy o takich opcjach, bo to pokazuje że zależy wam na tym, by Holger nie musiał robić wszystkiego samemu. Wtedy to by faktycznie było coś! Tylko póki co to bardziej marzenie niż realna opcja, szkoda gadać. Trzymajmy kciuki że coachom przyjdzie do głowy taki ruch, bo odważnych los kocha, ale póki co… cóż, kibicujmy temu co mamy i módlmy się żeby ten nasz duński szaleniec nie oberwał w plecy kolejną piłką którą sam będzie musiał odbić.xG > emocje.
-
A to się zrobiło gorąco w temacie, co nie? Ej, WiaraLecha, akurat ty mi przypomniałeś ten mecz z Barceloną — ale powiedz, jakie to miało znaczenie dla naszego Holgera, że sam dogryzał te dośrodkowania? Przecież facet od czterech lat gra z takimi, co rzucają się na głowę jakby mieli w butach trampoliny, i jakoś żyje. Owszem, czasem wyglądał jak ostatni człowiek w polu karnym, ale kto powiedział, że to wina braku obrońcy co by mu pomagał? Może po prostu miał gorszy dzień, a my mamy tendencję do szukania kozła ofiarnego w formie brakującego defensorów? Albo jeszcze lepiej — pamiętacie ten gol, który zdobył po rzucie rożnym, kiedy sam wbiegł do piątego punktu? Odbił piłkę głową na środka, a tam czekał ktoś gotowy strzelić… i trafił. Sam. Ale serio, jakbyśmy mieli teraz obstawiać, to czy faktycznie jakiś obrońca co bije głową i dośrodkowuje toby zmienił wszystko? Według mnie to raczej byłoby takie rozwiązanie, które by się ładnie prezentowało na papierach, ale w praktyce toby Holger i tak musiałby robić swoje, bo nikt nie weźmie takiego obrońcy tylko po to żeby "odciążyć" naszego Duńczyka. Pamiętacie, jak przychodzili do nas ci wszyscy "specjaliści" co to mówili, że trzeba kupić kolejnego napastnika, bo jeden to mało? No i gdzie oni teraz są? A Holger dalej działa jak szalony i strzela gole, których nikt się nie spodziewa. I jeszcze ten pomysł z Fenerbahce — no Arbiter, przestań już z tymi bajkami, bo naprawdę zaczynamy się zastanawiać, skąd ty to wytrzasasz. Przecież facet ledwo co skończył 24 lata, a ty już widzisz transfer za dwie dychy? Toż to byłoby jak kupić Mercedesa klasy S żeby prowadził go 16-latek! Może faktycznie ktoś by się interesował, ale nie takimi bajeczkami — prawdziwy, solidny obrońca co by pasował do naszego stylu toby kosztował znacznie więcej, a i tak byśmy musieli sięgnąć po kredyt pod hipotekę. Adam_kibic, ty masz fajne podejście, mówisz że każdy lepszy obrońca by był bonusem, i zgadzam się częściowo — ale czy naprawdę myślisz, że taki obrońca nie przeszkadzałby Holgerowi? Widziałeś kiedyś, jak on reaguje, kiedy ktoś próbuje mu "pomóc"? Bo ja widziałem — facet lubi przestrzeń, lubi decydować sam, a nie czekać na podanie od obrońcy. To nie żaden Święty, to zawodnik, który działa na zasadzie "ja robię swoje, a reszta niech sobie radzi". I ostatecznie… radzi sobie całkiem nieźle.Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
-
ej no ale co to się dzisiaj ten wasz Holger tak na plotki wpadł, że aż mam ochotę wam przypomnieć, jak to było z tym całym "a może kupimy dwóch liderów w środku i zrobimy z nich duet, który nie do ruszenia?" pamiętacie, jak przed sezonem marzyliśmy o tym, żeby ściągnąć faceta co by grał jak dawny kanclerz naszej defensywy, ten wielki norweski dryblarz, no tego co to miał nogę lepszą niż większość napastników? wszyscy krzyczeli, że on to wszystko odmieni, że zrobi z tej obrony twierdzę, że sami obrońcy będą się go bać — no bo przecież facet przychodzi, kradnie piłki, bije dośrodkowania i jeszcze gol wbija, co za kombinat! tylko co się stało? no nic — transfer się nie udał, bo nagle okazało się, że ówczesny prezes klubu poszedł na urlop i zapomniał podpisać papierów, a agent drugiego dnia się rozmyślił, bo podobno oferta z Grecji była "lepsza" albo coś w tym stylu. A myśleliście, że tamci się od razu rozbiegli do windy? no nie, dopiero po dwóch tygodniach przyszedł ten jeden SMS z "przepraszamy, ale jednak nie". albo jeszcze ten drugi raz, kiedy krzyczeliście, że trzeba ściągnąć jakiegoś potężnego łotewskiego murarza, co to bije głową tak, że drży dach stadionu — niby mieliśmy forsę, niby szefowie gadali, że "zajmiemy się tematem", a tu nagle ciach i już nie ma mowy, bo ten łotewski facet okazał się mieć kontuzję ścięgna i lekarz klubu uznał, że "nie nadaje się do naszej dynamiki". No i co? ani on nie przyszedł, ani my nie dostaliśmy żadnej sensownej informacji, tylko trzy dni później nasz dobry stary Holger musiał samodzielnie bronić każdego dośrodkowania i znowu wyglądał tak, jakby mu ktoś skradł pomysł na grę. czas pokaże, prawda? może i ten obrońca co bije głową i dośrodkowuje kiedyś nadejdzie, a może Holger dalej będzie latał po polu karnym jak szaleniec — ale jedno jest pewne, że jak coś idzie za dużo zbyt pięknie, to albo jest haczyk, albo ktoś już na was poluje z tymi swoimi bajeczkami. no chyba że wolicie liczyć na cuda, a ja wolę kibicować temu co mam i módlić się, żeby facet się nie rozchorował od ciągłego wysiłku — bo widziałem gorsze rzeczy.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽