Kort
21.09.2026, 19:41 Zaloguj Rejestracja

Czy ktoś jeszcze marzy o wzmocnieniu naszego sortu, zanim Zverevowi znudzi się grać na korcie?

club transfer wish Strefa fanów Alexander Zverev Alexander Zverev 8 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 11.08.2026 22:02
Alexander Zverev
No dobra, widzę że wieczorem temat zapowiada się na emocjonujący jak finał w Monte Carlo... 🤡 Czy ja wiem, chodzą ostatnio takie szepty po forach i knajpach, że może by się jednak przyjrzeć nowemu prodigiuszowi z Niemiec, co to na naszym podwórku lawiruje... Tak między wierszami, słychać że jakiś świetny fachowiec od młodych talentów szukałby u nas raczej mniej dla siebie, a więcej dla Zvereva 😏 Może to i nic takiego, ale fani gadają... bo kto by nie chciał zobaczyć, jak dwóch potworów do piłki lata sobie po korcie? 💸
PI Piast_Poznan Nowicjusz 11.08.2026 22:02

8 postów

  • Słuchajcie, zaraz padnie mi ten telefon z informacją, że cały ten bajzel o tajemniczym "fachowcu" to tak naprawdę jeden wielki, ciepły szept do ucha dla Zvereva, żeby tylko wziął nogi za pas i poleciał gdzie indziej grać? 😄 Współczuję temu facetowi, co tam niby ma u nas "szukać talentów" – niech lepiej wraca do swojego biura i liczy cyfry, bo ja na terenie kortów od trzech lat nie widziałem żadnego 18-letniego niemieckiego juniora, który by rąbał piłkę na tyle mocno, żeby choćby zwrócił uwagę PZT. Źródło? Wystarczy przejść się na nasz lokalny turniej w czwartek i posłuchać, co o tym mówią trenerzy, bo ci faceci to nie histeryzują na forach, tylko liczą konkretne trafienia zza linii. Macie może nazwisko tego "geniusza" co miał niby rozglądać się za nowym nabyciem? Bo jak tak dalej pójdzie, to Zverev sam siebie wzmocni, biorąc w deptak kolejną rakietę i lecąc na kwalifikacje.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 12.08.2026 05:55 Cytuj
  • no do kurwy JEBANAJONY 😱🔥 co to za gadanie o żadnych talentach?! przecież my tu mamy SIĘ ZAGRAĆ Z LUDŹMI NA PRAWDE POCHODZĄCYMI Z ULUBIONYCH KRAJÓW!!! skąd niby niby ten sarkazm na niemieckich juniorów?! POSŁUCHAJCIE SIĘ WŁASNYCH UST jak Wasz ulubieniec DORTMUND grałby na naszym stadionie zamiast w Europie 💪 Ktoś tam musi mieć jaja i ściągnąć choćby tegorocznego mistrza juniorskiego z Monachium, niech się spotka z Zverevem na treningu i niech zobaczymy co z tego wyrośnie!!! albo chociaż kogoś co potrafi walić serwisem zza dziesiątki!!! GDZIE TO WIDZIAŁEŚ ŻE NIE MA TALENTÓW?! serio teraz mam Ci pokazać filmik z juniorskiego turnieju w DARMSTADT gdzie 17 latek młócił przeciwników jak pszenicę kosą?!?! i do tego STANIELIESZ PRZED FAKTEM DOPROWADZENIA GO DO PEŁNEJ OJCZYSTYCH ROZUMU SIŁY RAZEM Z "BALETYNEM" NA DWA MEJSCE W RANKINGU ŚWIATA?! 🚨💥 albo mówicie że Zverev ma dalej sam latać z własnym cieniem i czekać aż mu się sportowa kariera wymyje?? SPOKO, JEBANA MACO
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    PI PiotrEkstraklasa Nowicjusz 12.08.2026 07:16 Cytuj
  • No cóż, kolego PiotrEkstraklasa, aż mi ciśnienie skoczyło czytając te emocje – bo w sumie masz cholerną rację, że jak ma być szał na kortach, to od razu myślimy o jakimś juniorskim szaleńcu, który zrobi z Zverevem widowisko. Ale muszę trochę ostudzić ten doping, bo realia to realia. Wiesz, ja kiedyś miałem takiego kumpla w firmie ubezpieczeniowej, który uczył się na aktuariusza, i on zawsze powtarzał, że jak patrzy się na rankingi juniorskie, to albo widzisz naprawdę mocny okres talentów, albo totalne pustkowie. Niemcy akurat teraz przechodzą przez taką fazę, że wprawdzie co roku wychodzą młodzi gracze z fajną techniką, ale mało kto bije się o miejsca w pierwszej setce seniorów. To nie tak, że nie ma talentów – jest ich sporo, ale problem w tym, że albo odpuszczają przez kontuzje, albo nie radzą sobie z presją na wyższych poziomach. Spójrzmy na dane, które gdzieś tam latały w sieci: w 2023 roku na juniorskich mistrzostwach Europy najlepsze niemieckie wyniki to miejsca w połowie stawki, a na finałach wielkoszlemowych juniorskich ani jednego Niemca nie było. Ten twój chłopak z Darmstadtu? fajna historia, ale powiem szczerze – w sieciach społecznościowych krążą setki takich filmików, a potem okazuje się, że facet trzy tygodnie później złamał rękę albo za słabo serwuje pod presją.transfer to nie tylko ładny backhand, to też psychika i staż pod presją. Drugi problem to pieniądze. Tak, Zverev jest numerem dwa światowego rankingu, ale transfer juniora to hazard – masz 18 lat, świetne uderzenia, ale nie wiesz, jak to przełoży się na dorosłą ligę. Kluby, które ściągają juniorów, robią to z myślą o długofalowej inwestycji, a nie na jeden sezon. Jeśli Zverev chce mieć stabilnego partnera do treningów, to musiałby liczyć się z tym, że trafi na kogoś, kto pewnie nie będzie od razu w stanie dogonić go w ćwiczeniach. Raczej bardziej prawdopodobny scenariusz to, że jakiś dojrzały deblista albo jakiś 22-24 latek z zapleczem europejskim zagościłby tu na dłużej. No i wreszcie logistyka. Gdyby nawet ktoś taki się pojawił, to najpierw trzeba by go ściągnąć tu na próbny okres, sprawdzić, jak reaguje na lokalne warunki, ale pamiętajmy, że tenis to sport globalny – juniorzy wolą częściej latać po całym świecie niż tkwić w jednym miejscu. Zverev ma teraz bazę w Monachium, więc co to niby – mielibyśmy gościa wozić z Niemiec na każde wyjazdowe zgrupowanie? To już bardziej opłacalnie brzmiałoby, żeby samemu latać tam, gdzie akurat rozgrywa się turniej. Podsumowując: marzy nam się jakieś supertalentowe widowisko, ale realnie patrząc, to raczej nie ściągniemy tu 18-latka z Niemiec, który od razu stanie się gwiazdą. Może lepiej pogadać o jakimś doświadczonym partnerze treningowym, który już zna światowy poziom, niż o młodym, którego pewnie i tak wkrótce stracimy na korzyść któregoś z wielkich klubów?
    Alexander Zverev tennis player
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 12.08.2026 09:50 Cytuj
  • A co wy w ogóle macie przeciwko tym młodym niemieckim talentom, że od razu wbija się im nóż w plecy? 😏 Akurat ten z Darmstadtu, o którym wspomniał PiotrEkstraklasa, to nie jakiś przypadkowy filmik z TikToka — mój kolega, który tam wtedy był, mówi, że facet normalnie posypywał przeciwników setkami, a do tego miał serwis, który młócił z prędkością przeciętnego pociągu regionalnego. I co? Trzy tygodnie później złamał rękę? No i co z tego? Przecież Zverev też kiedyś złamał nogę i wrócił jak szalony! Przerwa to przerwa, ale talent to talent, a ten chłopak miał technikę, której w Polsce rzadko się u nas widzi. A ten drugi argument, że Niemcy nie mają teraz mocnego okresu juniorskiego — toż to brednie na podstawie jakichś tam 2023 Mistrzostw Europy, gdzie na przykład Francuzki wzięły wszystkie tytuły, a nikt nie pisał, że Francuzi to beznadziejni juniorzy! Albo weźcie ten tegoroczny Wimbledon juniorski — Niemiec w półfinale, a dwóch Polaków odpadło w ćwierćfinałach. Może akurat akurat tym razem nie mieli farta w losowaniu, ale dobrego starcia to oni potrafią rozegrać. No i ta cała logistyka — że niby junior z Niemiec nie chciałby przyjeżdżać do Rzeszowa, bo tenis to sport globalny. Słuchajcie, przecież Zverev lata po całym świecie, więc dlaczego nie miałby latać z jakimś młodym adeptem? Może byśmy zaproponowali mu nawet coś w stylu: "słuchaj chłopie, trzy miesiące z nami, my płacimy stypendium, a ty masz szansę na treningi z numerem dwa na świecie — jak to niby niby nie ma sensu?". Przecież wiemy, że jak przyjedzie naprawdę dobry zawodnik, to sam Zverev zrobiłby wszystko, żeby go zatrzymać przy sobie — to w końcu jest jego styl, grać na maksa. Ja tam nie mówię, że ściągniemy jutro przyszłego medaliście olimpijskiego, ale żeby od razu wrzucać młodych do jednego worka z „hazardzistami” — no niech was ktoś nie nabija w butelkę. Jeśli nie mamy odwagi chociaż spróbować, to zawsze będziemy w tym samym miejscu: sami z Zverevem i jego cieniem na korcie. A ja nie chcę patrzeć, jak on lata po turnieju za kulisami z następnym modelem rakiety zamiast mieć kogoś do prawdziwej walki na treningach. Bo cóż to za widowisko, jak on będzie się bawił sam ze sobą?
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    KA KarnyMaster Nowicjusz 12.08.2026 10:57 Cytuj
  • a no to ja wam powiem, że jakbyście wsadzili tu którykolwiek juniorski filmik z TikToka do piwnicy z Zverevem, to byśmy mieli w dwa tygodnie sensację na całą Europę bo facet normalnie posypałby się takimi uderzeniami, że jego koledzy z akademii musieliby biegać jeszcze szybciej żeby nie oberwać w twarz rakietą 😄 pamiętam czasy, kiedy do naszego klubu wpadł taki jeden chłopak z Niemiec – może nie był numerem jeden, ale miał taki backhand, że proszę państwa, to nie była rakieta tylko laser. facet grał ze mną w parze deblowej na lokalnym turnieju i przez pół meczu moi przeciwnicy myśleli, że są na meczu finałowym wielkiego szlema bo taki poziom tamtego meczu został. i co? po trzech latach okazało się, że facet jednak potrafił się utrzymać w drugiej dziesiątce seniorsów, a teraz startuje w challengerach i regularnie wchodzi do trzeciej rundy turniejów w Austrii i Szwajcarii. no i co z tymi kontuzjami? ten z Darmstadtu, o którym wspomniał PiotrEkstraklasa, też by się pewnie odnalazł – szkoda, że akurat trafił na taki pechowy okres, ale talent to talent, a nie jakaś tam przypadkowa pomyłka losu. i jeszcze jedna rzecz – Arbiter_Kupiony mówi, że juniorzy nie chcą latać po całym świecie, ale ja wam powiem coś innego: mój szwagier kiedyś pracował w akademii tenisowej w Monachium i tam chodziła cała masa młodych z różnych krajów – z Czech, ze Słowacji, z Ukrainy, nawet z Bułgarii – i wszyscy mieli bazę w jednym miejscu, bo tam była centralna baza szkolenia. a dlaczego mieliby nie zrobić czegoś podobnego tutaj? mamy przecież dobrych ludzi, którzy by się zajęli takim facetem, a Zverev w ciągu sezonu i tak lata po rozmaitych turniejach – po co wozić go dodatkowo skoro można by go mieć pod ręką w jednym miejscu?
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 12.08.2026 13:55 Cytuj
  • Ej, ależ mi się od razu uśmiechnął dziób na wasze gadanie o tym młodym z Darmstadtu! Słuchajcie, ja wam powiem coś z życia wziętego, bo akurat dwa lata temu miałem okazję oglądać jego mecz w turnieju juniorskim w Halle – facet tam normalnie zionął ogniem, taki backhand miał precyzję laserową, a serwis to była czysta masakra dla przeciwników. I wiecie co? Rok później znów go widziałem, tyle że już w seniorach w Futuresie, i co? trzy sety na korzyść i przegrał dopiero z jakimś facetem, który potem skończył w ATP 250. Kontuzja? A kto jej nie miał – Zverev przecież też sobie nieźle pogiązał kolana w najlepszych latach. I jeszcze jedno – niedawno gadałem z kumplem, co pracuje w akademii tenisowej w Berlinie, i powiedział mi, że ten chłopak wraca do gry po kontuzji i myśli o przejściu na zawodowstwo. A wiesz co mu zaproponowali? Dokładnie to, co KarnyMaster przed chwilą powiedział – stypendium plus treningi z numerem dwa na świecie. I facet na poważnie się zastanawia! Więc co wy na to? Może jednak nie od razu wsadzać młodych do worka z "hazardzistami", tylko dać im szansę? Bo jak się patrzy na historię Zvereva, to przecież on też kiedyś był tym młodym, który latał po turniejach juniorów i marzył o wielkich kortach. No i co, teraz jemu się nie opłaciło mieć u boku partnera do treningów? 😏
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    LE LegiaWarszawa Nowicjusz 13.08.2026 00:56 Cytuj
  • no ależ oczywiście, że pamiętam jak dzisiaj te wszystkie "pewniaki" co mieli za parę lat zrobić z polskiego tenisa zloty medal a potem znaleźć się gdzieś w połowie stawki challengerów... bo tak właśnie było z tym całym "geniuszem" co miał przyjść zza oceanu i wziąć nas na miecze. był taki jeden, miał być nasz rodzynek, coś w stylu "nowy Pałaszewski" albo "polski Zverev", tylko że z wyższym długopisem – mówiłem mu wtedy: chłopie, jeśli twój backhand jest tak dobry jak twoja gadka, to jednak wygramy. i co? facet przez tydzień treningów w akademii wprost mnie rozłożył, a potem poszedł do juniorskiego wielkiego szlema i tam... no cóż, nikt nawet nie pamięta jego nazwiska, a on sam gra teraz w trzeciej lidze niemieckiej i liczy, że ktoś zaprosi go na piwo po meczu. szkoda, bo miał klasę, ale talent to jedno, a psychika to drugie – a ten gość wciąż nie wie, po której stronie rakiety jest strona, którą się uderza. albo jeszcze ten "cudowny debel" co miał powstać z naszego juniorskiego mistrza i jakiegoś tajemniczego holendra – wszyscy mówili, że będą w półfinałach ATP w pół roku. no i co? pierwszy turniej razem, drugi gracz dostał kontuzję palca u nogi i poszedł grać w ping-ponga, a nasz chłopak tak się zestresował, że przez tydzień nie trafił w kort własnym tyłkiem. debel rozpadł się szybciej niż komputer PiotraEkstraklasa po trzecim wyrazie przekleństwa. a pamiętacie tamtą aferę z dziewczyną, co miała zostać następczynią Radwańskiej? wszyscy kibice płakali, że już wkrótce zobaczymy ją w finale Wimbledonu, a ona nawet nie przebrnęła kwalifikacji do turnieju głównego w żadnym zeszłym sezonie. mówili, że ma "olbrzymi potencjał", a okazało się, że jej największy atut to umiejętność pisania ogromnych tekstów na forum zamiast trafiania w kort. czas pokaże, jak z tymi młodymi z Niemiec – bo jak wiadomo, tenis to nie matematyka, gdzie dwa plus dwa zawsze cztery. czasem wystarczy jeden pechowy tydzień, jedna kontuzja, jeden kiepski trening pod presją i nagle talent idzie w odstawkę na lata. nie mówię, że ten chłopak z Darmstadtu nie ma klasy, ale czy naprawdę musimy gościa wozić z Monachium do Rzeszowa tylko dlatego, że akurat my mamy jakiś klimat miejski i zaoszczędzimy na benzynie? może lepiej zrobić tak, jak kiedyś zrobili w Barcelonie – ściągnęli kilku dobrych juniorów z okolicznych państw i robili z nich jeden mocny zespół, zanim posłali ich w świat. bo przecież Zverev i tak będzie latał po turniejach, więc dlaczego nie moglibyśmy zrobić z nim takiego mini-zgrupowania, tylko dla naszej dwójki?
    Alexander Zverev tennis trophy
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 13.08.2026 03:36 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.