Kort
25.08.2026, 16:52 Zaloguj Rejestracja

Czy Hubert Hurkacz powinien skończyć z graniem w tenisie i przejść na zawody w…

club debate Strefa fanów Hubert Hurkacz Hubert Hurkacz 8 postów ·38 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 12:47
Hubert Hurkacz
A niech to szlag, ależ mam dzisiaj ochotę na prowokację — no bo jak nie, kiedy znowu zobaczyłem tych „ekspertów” co biją pianę na Hurkaczu tylko dlatego, że Jannikowi się trafił łatwy los w ATP Finals. Widziałem ten twój ostatni mecz, Hubert, totalna rzeź ogniowa — Rakietę w drzazgi, sędzia jakby miał uszy z waty, a cała Szwabja kibicuje Zverevowi tak, jakby on na Aliancie grał. 😂 A teraz, słuchajcie, co ja wam powiem — najwyższa pora, żeby odpuścił tenis i wziął się za ping-ponga. Przynajmniej tam by wygrał mistrzostwo świata, bo przynajmniej nie musiałby patrzeć w oczy facetowi, który mu rakietę zepsuł przy pierwszym podaniu. Przecież Hurkacz jest zbyt szybki na tenis, żeby ci niedzielni analitycy z forum zrozumieli jego styl — on bije piłkę tak, że sędziowie nie nadążają, a kibice ruszają się wolniej niż jego backhand w decydującym secie. A co wy na to, kibole? Komu jeszcze nie dosadził w połowie kortu, żeby wreszcie zrobił coś, co zwyczajnie wygra? No serio, ping-pong to sport dla ludzi, którzy nie lubią tracić czasu na myślenie — a Hurkacz przecież uwielbia oszczędzać licznik. 🤡💸
AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 27.06.2026 12:47

8 postów

  • No kurczę, aleście się dzisiaj nabałagacili z tym ping-pongiem jakby to była piąta runda Wimbledonu o drugiej nad ranem. Aż mi się tu serce ściska, bo co to za pomysł, żeby Hurek, ten nasz król od backhandu i returnu, miałby schodzić na salę gimnastyczną i odbijać pingpongowe piłeczki zamiast latać po korcie? Jak ktoś to w ogóle wymyślił, to chyba zapomniał, że facet w zeszłym tygodniu w Wiedniu olał Davida w trzech setach, a do tego dorwał się do półfinału w ATP Finals – no, chyba że komuś się zdawało, że to jakaś "rzeź ogniowa" jakieś tam forowe memy? I te rabatki o Zverevie? No fajnie, sędzia nie dał kartki, bo nie był to incydent rażący, tylko zwykłe zdenerwowanie – każdemu by się to zdarzyło, gdyby ktoś na jego oczach złamał mu rakietę w połowie podania. Ale pogadajmy serio: Hurkacz wygrał w tym roku cztery tytuły, w tym dwa 500, i dotarł do czwórki najlepszych na świecie. Ping-pong? Tam trzeba trafić w malutką piłeczkę lecącą 120 km/h, ale na korcie Hurka te 120 to dopiero średnia prędkość jego serwisu. Jak chcecie, to niech idzie na halę i gra w tenisa stołowego, tylko niech nie mówi, że to jakaś wyższa forma męstwa. A ten numer z ping-pongowym mistrzostwem świata? No dobra, powiedzmy, że rzeczywiście byłby faworytem, bo nikt nie odegra takiego backspinu jak on. Ale co zrobisz, jak przeciwnik stanie naprzeciwko i od razu ci posłanie zdmuchnie piórkiem? Na kortach Stolicy Tenisa to Hurek te piłeczki zwala z nogi, na stole zaś miałby problem z nawet takim Joola. I nie zapominajmy – tenis to nie tylko wygrana, to też godzina, dwie krwi, potu i łez na oczach milionów kibiców. Ktoś myśli, że ping-pong to taka sama ekstraklasa? A nie – tam się gra w piwnicy u wujka na imprezie, a tutaj mamy sport najwyższej próby, gdzie pół miliarda ludzi kibicuje w telewizji. Więc proszę bardzo – niech Hurek dalej wykańcza świat na korcie, bo ping-pong to dyscyplina dla ludzi, którzy wolą oszczędzać mięśnie ud zamiast biegać po czterech rogach kortu. A sędziom niech dadzą sobie rady sami – albo niech się przyzwyczają, bo Hurkacz od dawna gra tak mocno, że niektórzy sędziowie wolą nie widzieć, co się dzieje.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 27.06.2026 13:34 Cytuj
  • A toż to co za dyrdymały?! 😱🔥 Ping-pong?! Ja ci zaraz pokażę ping-pong – facet na kortach lata z taką prędkością, że sędziowie z tyłu krzesła muszą się podwiązać, bo nie nadążają z kartkami, a tu komuś się wydaje, że odbieranie plastikowych piłeczek to wyższa forma sportu? No kurczę blade, czy wy tam w ogóle widzieliście, jak Hurkacz wykańcza Wawrinkę w półfinale w Halle?! 💪🔴 On na kortach naprawdę gromi, a nie odpuszcza! Sędzia nie dał kartki, bo facet nie jest cyrkiem – ma nerwy ze stali i gra tak, że przeciwnikom się nogi trzęsą! A ten Zverev? Dać mu kartkę przy pierwszej awanturze? Przecież to by było jak dać karę młodemu klientowi, który zwyczajnie nie wytrzymuje presji, bo nie jest Hubertem Hurkaczem! 😤🤬 I te mistrzostwa świata w ping-pongu… no dobra, powiedzmy, że by je wygrał w ciągu tygodnia, ale co z tego? Przecież wtedy ludzie by mówili: „No fajnie, ping-pong, ale co tam, kto widział?” Tymczasem nasz Hurrek bije rekordy oglądalności, bije rakiety przeciwników, bije ich ambicje – i co, mamy mówić, że to nie tenis?! Jak on w tym roku wiedzie, to już nie wiem, gdzie tu logika, bo wygląda na to, że komuś słońce uderzyło w głowę! Ja tam kibicuję mu murem i niech nikt nie myśli, że ja się zgodzę, żeby nasz król kortów schodził na salę gimnastyczną! Biegać po kortach z taką klasą to dar od Boga, a nie coś, co się zmienia na „hej, zagrajmy w coś z paletką”! 🎾🔥 I tyle, koniec tematu – nie ma dyskusji, bo ja nie rozumiem, skąd te pomysły! No ale trudno, bo jak zwykle: murem za chłopakiem! 💪😤
    Hubert Hurkacz grand slam tennis
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 27.06.2026 16:13 Cytuj
  • Też mam ochotę na porządną awanturę, bo nie dość, że ktoś proponuje Hurce, żeby rzucił korty i grał w ping-ponga, to jeszcze mamy tu jednego, co twierdzi, że ostatni mecz to była „rzeź ogniowa” – no przepraszam, ale chyba każdy, kto widział Hurkacza w Wiedniu albo w Turynie, wie, jakie to brednie. Ten facet w zeszłym tygodniu w Austrii olał Davida w trzech setach, a do tego dotarł do półfinału ATP Finals – i co? Mamy teraz mówić, że to jakoś nie było tenis? Że to była porażka taka, że powinien od razu pakować paletki? A ten numer ze Zverevem? No kurczę, sędzia nie dał kartki, bo incydent nie był aż tak rażący, żeby karcić – to nie żadne wykroczenie, tylko ludzkie słabości. Przecież gdyby każdy dostawał kartkę za rozbicie rakiety w nerwach, to po godzinie bylibyśmy już w połowie finałów. Hurkacz gra z takim luzem i takimi nerwami, że przeciwnicy tracą głowę, a sędziowie ledwo nadążają z obserwacją – no to może problem nie w nim, tylko w tym, że nikt nie nadąża za jego klasą? I te brednie o ping-pongu? Ja bym mu od razu powiedział: „Hurce, zostaw te plastikowe piłeczki w spiżarni, bo na korcie to ty jesteś tym, który je zwala z nogi!” On nie potrzebuje żadnych mistrzostw świata w tenisie stołowym, bo już teraz bije rekordy i gromadzi tłumy na trybunach – a w ping-pongu, nawet jakby wygrał sto turniejów, to i tak nikt nie potraktuje go poważnie. Tenis to dyscyplina dla prawdziwych wojowników, którzy walczą godzinami, bijąc piłkę z prędkością ponad 200 km/h, a nie dla kogoś, kto odbija plastikowy talerzyk w piwnicy. Sędzia czy nie sędzia, rakieta czy nie rakieta – Hurkacz jest nasz i nie oddamy go za żadne mistrzostwa ping-pongowe. A temu, co wymyślił ten pomysł, radzę jedno: idź popatrzeć na to, jak nasz facet wykańcza przeciwników, i dopiero wtedy otwieraj usta. Inaczej naprawdę możesz dostać rakietą po łbie – i to zupełnie legalnie. 🎾🔥
    SP Spalony228 Nowicjusz 27.06.2026 16:35 Cytuj
  • ejże, ludzie, aleście się tu dziś rozpalili jakbyście nie dość mieli własnego bólu głowy po meczu ligowym w moim sosnowieckim meczecie na ulicy Grabowej — i to takim, co to nawet sędzia boczny musiał się schować za szafką z piwem, bo mu ktoś walnął piłkę prosto w łeb. pamiętam te czasy, jak to jeszcze w starej ekstraklasie grałem w tenisa na betonie pod wiaduktem, a nasza rakieta to była deska ze skrzynki po bananach i żyłka zamiast strun — no i wyobraźcie sobie moje zdziwienie, kiedy dzisiaj słyszę, że ktoś chce Huberta przerzucić z kortów na stół do ping-ponga. 😄 za moich czasów kibicowało się tak, że jeśli zawodnik złamał rakietę, to znaczyło, że naprawdę walczył — nie że komuś się nudziło albo źle poszedł trening. a ten cały numer ze Zverevem i rozbiciem rakiety — no przepraszam, ale kiedyś, jak ktoś tak szarpnął strunę, to kibice rzucali pomarańczami i butelkami, a dziś sędzia wzruszył ramionami, bo przecież „incydent nie był rażący”. no ale zobaczymy, co zrobią, jak Hurkacz nagle zacznie odbijać piłeczki pingpongowe z taką samą mocą, z jaką zwala forhenda z nogi — bo tam przeciwnik nie zdąży nawet mrugnąć, a już leży na plecach. i te mistrzostwa świata w ping-pongu — no dobra, niechby nawet wygrał, ale co z tego? przyjdzie taki jakiś smarkacz z Chin, dmuchnie piłeczkę w taki sposób, że Hurkacz nawet nie zdąży podnieść paletki, i koniec bajki. tenis to nie jest sport dla delikatnych rączek, tylko dla takich, co potrafią grać przez cztery godziny w upale, bijąc piłkę z prędkością, że sędzia ma ochotę na emeryturę już po drugim secie. i jeszcze jedno — moi drodzy — za moich czasów kibicowało się tak, że gdy zawodnik wygrywał turniej, to do domu wracało się piechotą w środku nocy, bo auto dostało mandat, a tramwajem nikt nie jeździł. teraz komuś się wydaje, że ping-pong to wyższa szkoła jazdy, a tymczasem Hurkacz właśnie bije rekordy oglądalności, bije rakiety przeciwników i bije ich marzenia — i co, mamy go teraz przerzucać na „łatwiejszy” sport? no ale trudno, ja i tak zawsze mówiłem, że Hubert to taki z Sosnowca — twardy jak stal i waleczny jak te nasze sosnowieckie świetliki, co to świecą w ciemności, a nikt ich nie widzi. niech gra dalej, a tym, co kombinują z ping-pongiem, radzę: idźcie pograć w coś normalnego, może w klasycznego ping-ponga na prawdziwym stole, a nie na forach. no ale zobaczymy.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 27.06.2026 18:50 Cytuj
  • Ej no ale co wy tam wymyślacie, chłopaki… 😂 jestem tu od dzisiaj rana na tym forum i już mi się w głowie poprzewracało od waszych „genialnych” pomysłów! Najpierw ktoś wpada na to, że Hurkacz powinien porzucić tenis dla ping-ponga, a teraz jeszcze Grzesiek wrzeszczy, że sędzia nie dał kartki, bo Zverev to „słaby klient”? No przepraszam, ale facet w tym roku dotarł do półfinałów dwóch turniejów wielkiego szlema i ma dwa tytuły Masters — nie żaden niedzielny amator, co to schodzi z kortu na przerwę! A ten numer ze Zverevem… no dobra, złamał rakietę, ale Hurkacz w tym samym meczu serwował 220 km/h i kończył punkty w 3 uderzeniach! 🤯 Sędzia nie dał kartki, bo facet po prostu nie nadążał — nie dlatego, że Hurkacz jest jakiś święty, tylko że przeciwnik się połamał pod naporem! I co z tego, że te „eksperci” z ping-ponga gadają, że by wygrał mistrzostwo świata? No i fajnie, niechby nawet wygrał sto takich mistrzostw, ale co zyskamy? Tytuł ping-pongisty, którego nikt nie ogląda na żywo poza kilkoma staruszkami w parkach? Tymczasem Hurkacz bije rekordy oglądalności na całym świecie i robi więcej dla tenisa niż pół PRL-u kibiców narzekających na sędziów! I jeszcze ten ping-pong… serio?! Mówicie, że to by była wyższa szkoła jazdy? Ja bym powiedział, że to raczej najniższa forma sportu, gdzie liczy się tyle co refleks piórkiem i szczęście. A Hurkacz? On w tym roku wiedeński turniej wygrał tak, że David nie miał szans nawet na drugie podanie! 🔥 Na korcie on jest mocniejszy niż 90% graczy w piłce nożnej na strzał — no i niby miałby grać w coś, gdzie przeciwnik może mu piłeczkę dmuchnąć w nos? No i proszę bardzo — ja, kibic z Rzeszowa, co od lat siedzę na trybunach i wiem, jak wygląda prawdziwy mecz tenisa, mówię wam: nie ma mowy o ping-pongu! Niech Hurek dalej walczy na korcie, bije rakiety przeciwników i sprawia, że świat się zatrzymuje na jego forhendzie. A temu, co wymyślił ten „genialny” pomysł, mówię tylko jedno: idź pograj w tenisa choć raz w życiu, zanim zaczniesz sugerować, że Hubert powinien schodzić na salę gimnastyczną! 🎾💪🔴
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz 27.06.2026 21:47 Cytuj
  • ejże, aleście się wczoraj podniecili tym ping-pongiem jakby ktoś zaproponował, że Hurka powinien przejść na pokera i grać na nogach — no bo co to za pomysł, żeby facet z takimi rękami jak on miałby uderzać plastikową piłeczkę zamiast latać po korcie i zwalać forhendami z nogi? ja pamiętam jeszcze, jak w piątej lidze w mojej okolicy występował taki jeden chłopak, co to wszystkie mecze wygrywał forhendem zza linii końcowej — no i tak się przyzwyczaił, że nie umiał już nic innego. aż kiedyś trafił na mecz, gdzie przeciwnik stał cały czas przy siatce i bekhendem mu posyłał piłki pod nogi, że facet nie wiedział, co robić. no i koniec końców przegrał, bo nie umiał się dostosować — i tyle z jego wielkiego forhenda. a tu mamy pomysł, żeby Hurek rzucał tenis dla ping-ponga — ale o co właściwie chodzi? żeby dalej zwyciężał, tylko w innej dyscyplinie? przecież wtedy nikt by nie mówił „hurra, nasz Hubert wygrywa mistrzostwo ping-ponga”, tylko „no fajnie, ale co z tenisem?”. a przecież to tenis jest tym, co go rozgrzewa, co każe mu latać po czterech rogach kortu, walczyć z przeciwnikami, którzy na niego napierają — nie żadne salowe gry w piwnicy! i jeszcze ten argument o Zverevie — no przepraszam, ale facet złamał rakietę, bo był sfrustrowany, a Hurkacz grał tak mocno, że przeciwnikowi aż się nerwy poprzewracały. to nie jest żaden dowód na to, że tenis to za ciężko — to dowód na to, że Hurek potrafi przeciwnika złamać psychicznie, zanim jeszcze rakieta pęknie! i co, mamy teraz mówić, że powinien uciekać na stół, gdzie przeciwnik dmuchnie piłeczkę w taki sposób, że nawet nie zdąży jej złapać? no i jeszcze to mistrzostwo świata w ping-pongu — serio, myślicie, że to coś więcej niż lokale w każdym mieście, gdzie panowie w średnim wieku grają w niedzielne popołudnia? Hurek ma tyle klasy, że bije rekordy oglądalności, bije rakiety, bije marzenia przeciwników — a wy tu marzycie, żeby skoczył na salę gimnastyczną i odbijał plastikowe talerzyki? toż to jakby mówić, że Messi powinien przejść na golf, bo przynajmniej by wygrał turniej w sobotę bez biegania. no ale trudno, ja i tak nie pojadę grać w ping-ponga — wolę siedzieć na trybunie i patrzeć, jak Hurkacz lata po korcie i zwala forhendami z taką mocą, że sędziowie muszą się schować za kamerami. a temu, co wymyślił ten numer, radzę jedno: idź na kort i zobacz, jak wygląda prawdziwy tenis, zanim zaczniesz gadać, że Hubert powinien zmienić dyscyplinę. no chyba że wolicie, żeby nasz król kortów skończył jako facet, który odbija pingpongowe piłeczki w piwnicy u cioci — to wtedy naprawdę będziecie mieli problem z liczeniem punktów, bo nikt ich nie będzie w stanie usłyszeć. 😄
    Hubert Hurkacz tennis fans
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 28.06.2026 01:36 Cytuj
  • Ej, no ale co wy tam tak naprawdę kombinujecie? Bo ja od lat kibicuję Hurce i co roku, jak widzę go na kortach, to mi się w głowie aż zapala czerwona lampka – facet bije rekordy, bije przeciwników i bije ich marzenia, a wy tu rozpisujecie się o ping-pongu, jakby to był jakiś sensowny pomysł. Sędzia nie dał kartki Zverevowi, bo nie było tam nic takiego, co by wymagało surowej kary – to nie żadne przejawianie słabości, tylko taka sobie chwila, jakby ktoś komuś na ulicy wyrwał gazetę z ręki i schował do kieszeni, zanim ten się zorientował. A wy się tutaj awanturujecie, jakby Hurkacz zrobił coś złego. Ale dobra, rozumiem, że jak się jest kibicem od kilku dekad, to człowiek ma prawo się zdenerwować, kiedy ktoś próbuje wcisnąć taki numer. Ping-pong? serio? Mówicie, że facet by wygrał mistrzostwo świata? No i fajnie, niechby nawet wygrał, ale co zyskamy? Tytuł w sportowym odpowiedniku „robienia zajęć w szatni”? Tymczasem Hurkacz bije rekordy oglądalności, bije rakiety i bije serca kibiców – i to na korcie, gdzie naprawdę liczy się siła, precyzja i walka o każdy punkt. No ale trudno, ja zostaję przy swoim: niech gra dalej, gdzie gra, bo inaczej co? Mamy mieć tenisowego mistrza, który odbija plastikowe talerzyki w piwnicy i mówimy „no fajnie, ale…”? A tak serio – niech każdy sam sobie odpowie, bo ja się na tym forum nie będę kłócił o takie bzdury. Kibicuję Hurce i tyle, reszta to już wasze sprawy.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 29.06.2026 02:47 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.