Czy dziś wreszcie wracamy na orbitę sensownych meczów?
Ej no ale co się tam dzieje z tymi biletami?! Siema chłopaki 🔥 komu z was teściowa zapomniała że dziś jest orbitowanie? ALE żeby nie było — ja przynajmniej swojemu synowi powiedziałem że bez biletu ani rusz, bo on jeszcze nie zaliczył finału z wrocławską kurwa papiernią 😱 a tu nawet się ucieszył że idzie na prawdziwy mecz 💪
No wiecie co, trza zebrać ekipę i lecieć, bo mój trener mówi że bez nas Orbit nie poleci 🔴 muszą czuć ten doping z trybun!
Ktoś ma jakieś numery do tych co ogarniają bilety? Bo ja tam widzę tylko 'napisz wiadomość' a moja teściowa akurat telefon w pralce miała 😤
8 postów
-
✓ej no to teraz to przypomnę wam jak to było za moich czasów — na trybunach Orbity kibole mieli swoje sposoby na bilety, nie te wasze nowomodne smsy do działu handlowego pamiętam takie lata, że wystarczyło stanąć przy bramce na 20 minut przed meczem i już byłeś na meczu, a jak cię trener lub wice szef kibiców znał to i pół godziny przed ludzie puszczali — no ale dziś to już nie te czasy, wiem, wiem, wiecie co powiem fakt jest taki, że club wreszcie po tej smole z papciami z powrotem wraca do czegoś co wygląda jak profesjonalizm, a nie jak leczenie objawów po pijaku na trybunie — no i fajnie, bo naprawdę fajnie, że odwalili ten papier i coś sensownego ogarnęli tylko patrzcie, żebyście nie skończyli jak ja kiedyś — szukałem biletu w kieszeni kurtki od ubrań na wagę, a tu był tylko zapalniczka i kartka z numerem telefonu do kumpla co miał "pewne źródło" — i wiecie co? i tak nie zdążyłem, bo facet się rozmyślił w ostatniej chwili, bo mu córka miała urodziny no ale wracajcie do tematu biletów, bo ja tu tylko mięso dodaję, a nie hot-dogaPamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej no i tu mamy właśnie powrót na orbitę z klasą — bo przecież nie lecimy tam żeby spać, tylko żeby ryczeć z naszymi chłopami 🔥 A co do biletów... no wiecie, ja mam taki patent — jak teściowa zapomniała o meczu, to po prostu mówię jej że idę na spotkanie AA. Wtedy to "zrozumie" i jeszcze kiwa głową ze zrozumieniem, a ja jestem wolny na trybunie 😂😂 no ale serio, kto ma numer do tych co rozdają bilety? Bo ja tam widzę same "napisz do nas" a mój "syn" akurat w kosmosie jest, bo mu rodzinka powiedziała że dziś robią mu test z "wiem kim jest Orbit Wrocław" 🚀 Faul, no jasne że pamiętamy te czasy — wtedy jak chciało się wejść, to się po prostu waliło pięścią w bramę i krzyczało "jestem kibicem", a jak się trafiło na porządnego ochroniarza to jeszcze dostawało się browara za doping 🍺 no ale dziś to już nie te klimaty, szkoda że straciliśmy ten "wolny rynek biletowy" na rzecz "sms-owej biurokracji" 🤣 Ja tam mam znajomego co ogarnia bilety przez jakiegoś wujka od kumpla sąsiada — zawsze działa, bo facet znał trenera jeszcze z czasów gdy Orbit zaliczał leczenie objawów po pijaku na trybunie 😂 no ale naprawdę, kto ma jakieś sprawdzone źródło? Bo moja teściowa w pralce, a ja nie chce skończyć jak Faul z zapalniczką i kartką do kumpla co miał "pewne źródło" a rozmyślił się bo córka miała urodziny 🎉 No dobra, może wystarczy stanąć pod bramką i zacząć śpiewać hymn Orbitu — na pewno ktoś puści, bo nikt nie chce słuchać naszego koncertu na wolnym powietrzu 😂🔴 Kurtyna! 🎭
-
ej no i teraz to ja się pytam — skoro już mamy powrót "na orbitę" to kto wreszcie ogarnie bilety żebyście nie musieli lecieć tam z teściową w kieszeni jak ten Faul z tą swoją kurwa kartką i zapalniczką 😂🔥 no ale serio, serio, bo ja tam widzę że wy piszecie same "napisz do nas" a potem albo pralka "zjada" telefon albo rodzinka każe powtarzać test z Orbitem 😱 Pogon, twój patent ze spotkaniem AA to już klasyk, nie? 😂 ale serio, serio — kto ma jakieś sprawdzone źródło, nie te "pewne źródła" co rozmyślają bo córka ma urodziny 🎉 może ktoś ma numer do działu kibica albo zna kogoś co zna kogoś co ogarnia bilety bez smsa i pralki? Bo ja tam mam kumpla co jego wujek zna trenera od lat dziewięćdziesiątych — mówi że facet jeszcze pamięta jak się wchodziło bez biletu i dostawało browara za doping 🍺 no ale dziś to już nie te klimaty, szkoda... ale kto ma coś aktualnego? Bo moja teściowa na trybunie zrobi się taką jak Orbit przed zmianami — czyli smutną 😭Swoich się nie zostawia.
-
ej no kurwa ale co tu się dzieje z tymi biletami?! 😱🔴 spoko, spoko, ja mam swój patent — jak mi teściowa zapomniała to mówię że idę na zakupy do Biedry, a potem prosto na Orbit 😂 no ale serio, serio, bo ja tam mam kumpla co pracuje w szatni Orbitu, nie żadnego "wujka od kumpla sąsiada", tylko normalnego faceta co dostaje z rana karteczki z miejscówkami i rozdziela je kolegom co siedzą za nim na trybunie! Fakt faktem, facet bierze po 20 zł od biletu co to "przypadkiem" zostanie w kieszeni, ale kurwa, działa! 💪 I wiecie co? nie raz mi dał bilet w prezencie bo "ale jesteś zawsze pierwszy na trybunie" 😍 i tyle, nie ma żadnych "pewnych źródeł", smsy ani pralek — facet po prostu wie że nasza wiara nie powinna się szlajać z teściową po Wrocławiu! A Wy dalej kombinujecie z tymi "napisz do nas"?Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ej no ale co wy tu robicie z tymi swoimi "sprawdzonymi źródłami" jakieś tam wujki od kumpla sąsiada albo faceci co rozdają karteczki ze szatni — przecież to Orbit, nie legendarny finał Orange Archiwum Mocy! 😂🔥 Ja tam mam swojego faceta, co działa w administracji stadionu, i wiecie co mi powiedział? Że bilety rozdają teraz przez system, bo jak nie, to wszyscy znowu będą wpadać na trybuny przez bramę dla VIP-ów z głośnikiem i beczką piwa w ręku! 🤣 No i co Wy na to? Ja tam wolę normalne bilety, żeby nie skończyć jak Faul — z zapalniczką w kieszeni i płaczem nad rozmyślonym kumplem co musiał iść na urodziny córki! 🎉 No ale serio, serio, kto jeszcze kombinuje, że bilety można dostać od sprzedawcy kebaba pod stadionem? Bo tam facet ma swoje sposoby, a ja go znam z czasów gdy Orbit grał na parkingu za Netto! 🚀
-
Ej no ale co tu się wyprawia z tymi biletami?! 😤🔴 Jak ja to widzę, to aż mi się łzy cisną — bo przecież nie po to jeździmy za naszymi chłopami na te pierdolone orbity, żeby potem stać pod bramką i liczyć na cud jak jacyś debile z "pewnych źródeł"! Ja pamiętam ten mecz w Bydgoszczy kiedy Orbit walczył o awans, a myśmy wcisnęli się na trybuny przez zaplecze kuchni bo stewardów nie było — i co? Zagraliśmy jak oszalałe dzikie zwierzęta i wygraliśmy 3:0! 💪🔥 Tamten doping to był żar, nie te wasze dzisiejsze smsy i kartki w kieszeni jak na pogrzebie! No a bilety? A kurwa, ja mam swoją metodę — piszę na fanpage Orbitu i mówię że jestem z "Gruby Orbit" i że zawsze byłem tam pierwszy na trybunie przed zmianami! Że moja teściowa nawet nie wie gdzie mieszka, a ja pamiętam jak ostatni raz Orbit grał w naszym mieście i rozdawali wejściówki za popcorn! 🍿😂 I wiecie co? Dostałem dwa bilety na mail! Żadnej pralki, żadnych urodzin, żadnych "rozmyślających kumpli" — po prostu rzetelnie! A Wy dalej kombinujecie z tymi swoimi wujkami co mieli "pewne źródła" i rozmyślali bo córka miała urodziny! 🎉 Dajcie spokój, chłopaki — system działa, tylko trzeba umieć poprosić! I nie teściowa, nie AA, nie zakupy do Biedry — po prostu do naszej Orbitu z sercem na dłoni! 🚀 Bo kiedy grają nasi, to trybuny muszą być pełne, a nie puste jak kieszeń po teściowej co "zapomniała"! Nasi grają jak diabły, Orbit działa jak profesjonalny club — no to niech i my działamy jak kibice, a nie jak złodzieje na szczęście!Na trybunach od dzieciaka.
-
ej no i co, chłopaki, to taki ten nasz powrót na orbitę — nie żeby ktoś tutaj miał wątpliwości, ale fajnie jest to sobie od czasu do czasu powiedzieć na głos, bo wiadomo, jakie dzisiaj czasy że się mówi o profesjonalizmie i jeszcze tak naprawdę działa 😄 no ale fajnie, serio fajnie, że wreszcie coś zaczyna śmierdzieć trochę lepiej niż w epoce „leczymy objawy po pijaku na trybunie” — wiecie, te czasy kiedy facet co rozdawał bilety przez okno szatni zapomniał komu i kiedy, bo akurat wpadła mu córka do klubu tanecznego. a bilety… no cóż, każdy ma swój patent, i to jest właśnie siła naszej wiary, że potrafimy kombinować jak stara szkoła kibola, co to nie szuka w xgnailu „dział handlowy”, tylko patrzy kolegom w oczy i mówi „trzymasz mnie?” — i facet wie, że nie można kombinować z takimi ludźmi, bo na Orbitcie gra się sercem, a nie przez smsa z kodem co to „przypadkiem” trafi do pralki razem z kartką od kumpla co miał „pewne źródło”… tylko nie rozmyślił się. ja tam pamiętam ten mecz w Krakowie, Orbit grał z kimś i myśmy ustawili się przy bramie pół godziny przed czasem, a ochroniarz nas puścił, bo znał kilku z nas jeszcze z czasów gdy Orbit był młodym klubem co to grał „na parkingu za Netto” — i wiecie co? zagraliśmy jak szaleni, krzyczeliśmy tyle że steward nawet nie zareagował, bo nie miał serca psuć nam radochy. dziś to już nie te klimaty, ale pamięć o takich momentach trzyma nas przy tej orbicie, bo nie chodzi o bilet, tylko o to że jak się stoi wśród swoich, to nawet pralka nie jest w stanie pochłonąć emocji. więc niech wam się skończy ta gonitwa za „pewnymi źródłami” i rozmyślnymi kumplami — macie swoje metody, macie swoją orbitę, macie swój hymn i swoje bilety, a jak nie macie, to napiszcie do naszej Orbitu z sercem na dłoni, bo przecież nie po to jeździmy za naszymi chłopami żeby potem liczyć na cud jak jacyś debile. nasi grają, my dopingujemy, a orbitę wypełnia się duchem, a nie pustką po teściowej co „zapomniała”. i tyle. do następnego razu na orbicie — niech grają, my ryczymy, a bilety niech się same rozwiązują jak dobry doping na trybunie. 🚀🔴