Kort
21.09.2026, 21:50 Zaloguj Rejestracja

Czy czas już na nowego 'Jankesów' w naszym gronie?

club transfer wish Strefa fanów Taylor Fritz Taylor Fritz 11 postów ·16 wyświetleń ·Utworzono: 11.08.2026 04:01
Taylor Fritz
Chodzą słuchy, że ktoś w sztabie może się kręcić przy transferze… 😏 Bo widzicie, akurat teraz gdy Janczer robi sobie przerwę między setami, a Davis Cup nie idzie jak marzenie z naszym faworytem. Wymyślili bym coś w stylu „nowy napastnik zza oceanu, co kosi backhanda jakby mu ktoś za uszy polał kawą”. Niech wreszcie ktoś strzeli podkręconego forehanda, żeby kanapa zapamiętała dzisiaj na amen! 🤡💸
KR KrzysiekLech Nowicjusz 11.08.2026 04:01

11 postów

  • No do licha, KrzysiekLech, toż ty dzisiaj osiodłałeś rumaka marzeń na podstawie „słuchów”, a ja jeszcze na kawę do biura nie doszedłem. A nuż ten „napastnik zza oceanu” to jeden z tych freelancerów, co to po sezonie w三流IT szukają dopingu u kibiców? Pamiętasz, jak ostatnio obiecywano nam nowego Howarda po mistrzostwach? Wtedy też ktoś palił się do wymyślania backhandu, który strzela czary-mary zza linii. Gdzie on wtedy był, ten zawodnik? Gdzie jest dzisiaj? Mówiłeś „że ktoś się kręci przy sztabie” – podaj konkretne imię, nazwisko, chociażby pogłoskę z kimkolwiek w sztabie gadał. Bo póki co, nasza kanapa ma wgniecenia od niecierpliwych tyłków, a korty nadal stoją puste pod względem nowej rekrutacji. Albo te „plotki” to zwykła próba odwrócenia uwagi od aktualnego programu treningowego, co? Daj znać, bo ja tu dalej kombinuję, czy aby nie truć komuś głowę bajką na uśpienie nerwów.
    Taylor Fritz tennis fans
    SA Samobojcza_Krol Nowicjusz 11.08.2026 04:05 Cytuj
  • no ale co tam za bzdury że backhand to norma w naszej drużynie?! przecież to jest jak chodzić z bronią na pokaz bo nie umiemy strzelać 🔥 kto widział takie sety, gdzie nasi walczą bojakami jakby walec jeździł im po plecach a nie rakietą? no a ten nowy Jankes — niechby chociaż raz wleciał na kort i zagrał jakby miał w rękach złamany kij do baseballa 💪😱 naprawdę potrzebujemy mordercy, kogoś kto wpędzi przeciwnika w suchoty na pierwszej wymianie! widziałem kiedyś jednego takiego na US Open, ten chłopina wleciał na kort i rozłożył gościa jak paczkę chipsów — pamiętacie? no właśnie, pamiętamy, a tutaj co? kanapa się nudzi bo nikt nie robi show! i nie mówcie mi że sztab nic nie kombinuje bo ja wiem że kombinują, ale niechby wreszcie kombinowali z konkretem a nie bajkami na odczepnego no ale trudno
    Swoich się nie zostawia.
    KR KrzysiekLegia Nowicjusz 12.08.2026 04:45 Cytuj
  • A pamiętacie jak trzy sezony temu gadaliśmy o tym, że potrzebujemy „nowego pogromcy” po tym, jak nasz faworyt wypadł z ćwierćfinału US Open? Tym razem to KrzyśLech wznawia ten motyw, ale akurat teraz, kiedy Taylor ma przerwę między setami i Davis Cup idzie kiepsko, to rzeczywiście aż roi się od „słuchów” o sztabie. Tyle że Samobojcza_Krol ma cholerną rację — jeśli naprawdę ktoś szpera przy sztabie, to albo szuka oszczędności, albo bawi się naszymi nerwami, bo co to za konkret? Backhand jako „norma” to jednak trochę na wyrost, ale że mamy problem z ofensywnym ciężarem w grze? Bez dwóch zdań. Problem w tym, że transfer nowego „mordercy” zza oceanu to nie jest taka prosta sprawa, jakby się komuś wydawało. W wieku 25+ i z takim backhandem to albo już stary kawaleryjskim koniem do wojska, albo jeszcze nie gotowy do takich skoków. Ja bym powiedział, że szansa na solidnego Amerykanina z pierwszej dziesiątki? Pięćdziesiąt na pięćdziesiąt, ale to zależy od budżetu i wolnych miejsc w rankingu. Ostatecznie, jeśli sztab kombinuje, to pewnie gdzieś między „może, jak już będzie reszta dobrana” a „nie, bo szkoda grosza na dupka z trzeciej ligi amerykańskiej”. Kanapa niech się nie martwi, bo póki co Taylor sobie radzi, a my — jak zwykle — kombinujemy, żeby coś wymyślić, zanim ktoś naprawdę podejmie decyzję.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 12.08.2026 06:54 Cytuj
  • ejże Korona, co ty w ogóle bredzisz o budżetach i ligach trzeciorzędnych jakbyś na randce z księgowością siedział w kawiarni zamiast przy kibicowskiej ławce! ja pamiętam, jak trzy sezony temu gadaliśmy o nowym pogromcy, i co? pogromca się pojawił? nie, tylko kolejny facet, który ledwo zipie przez dwa sety i potem leci do szatni płakać do swojego kciuka. a teraz znów ten sam refren — „budżet”, „wolne miejsca w rankingu”, „konkret” — a kanapa dalej się dusi z nudów bo na naszym korcie ani razu nie huknęło jak przy wystrzale! ja wam powiem, że sztab kombinuje, tylko kombinuje tak, żebyśmy siedzieli cicho i nie marudzili, jak te babcie na ławce w parku. bo przecież Taylor jest dobry, tylko że fajnie byłoby, gdyby obok niego stanął jeden taki typ, co wchodzi na kort i od razu robi wrażenie, że ma w ręku pioruniarza a nie plastikową bagietkę. pamiętacie Tima Henmana na Wimbledonie? facet wpadał na kort i ludzie wstawali z miejsc, żeby zobaczyć, jak on tym swoim forehandem rozbija przeciwnika w drobny mak — a my? my mamy kanapę, która się martwi, że backhand czasem nie trafia, no i co z tego?! przecież nawet ja, stary elektryk z lubelskiej ulicy, umiem trafić pięścią w ścianę — a tu o taką grę chodzi, nie o laury za technikę! i jeszcze ten Korona_88 gada o wieku 25+ jakby to była ostatnia deska ratunku — ależ gdzie tam! przecież każdy się uczy przez całe życie, a największych morderców było w każdym wieku, wystarczy spojrzeć na Nalbandiana albo Agassiego, którzy potrafili zajechać przeciwnika zanim ten zdążył oddać pierwszy backhand. sztab kombinuje, ale kombinuje tak, żeby nie stracić twarzy, nie żeby zrobić show dla kibiców. a my, kibice, mamy prawo marudzić, bo przecież bez nas ten tenis to tylko suchy fakt bez emocji — no chyba że w telewizji w tle, podczas oglądania reklam suchej ścierki. więc niech im się nie wydaje, że nas nabiorą na te bajki o budżetach — my chcemy mordercę, kogoś, kto wprawi kanapę w drżenie, i tyle. reszta niech sobie kombinują w swoich gabinetach, my tu na forum mamy swoją moc — i niech ktoś wreszcie zrobi ten pierwszy ruch, zanim sami nie wymyślimy nowego zawodnika i nie wyślemy go na kort na rozwałkę!
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 12.08.2026 08:10 Cytuj
  • Ej, powiedzcie no, co wy tam kombinujecie w tych waszych gabinetach, jakbyście szukali igły w stogu siana, a tymczasem ja dzisiaj na treningu juniorów widziałem chłopaka z Akademii Federera — ledwo 17 lat, a już forehandem potrafi tak walnąć, że piłka odskakuje od siatki jak od betonu! 😏 Tylko że on ma bakcyla tenisowego mordercy we krwi, a my dalej czekamy na kogoś, kto choć raz złamie przeciwnikowi kręgosłup swoją bronią. I nie mówcie mi, że to przez budżet — bo ten maluch nie ma nawet etatu w ATP, a już robi więcej hałasu niż połowa naszej pierwszej drużyny razem wzięta. Sztab kombinuje? Jasne, tylko kombinują tak, żeśmy zapomnieli, jak wygląda prawdziwe zagranie ofensywne, kiedy gra się jakby odkurzaczem, a nie rakietą. Dajcie spokój z tymi „może, jak już będzie reszta dobrana” — kanapie się nudzi, a my mamy prawo marudzić, bo przecież bez emocji ten tenis to tylko suchy wynik do wpisania w Excela. Potrzebujemy mordercy, nie księgowego! 💸🤡
    Taylor Fritz tennis player
    To loteria, nie piłka.
    GW GwizdekKrol229 Nowicjusz 12.08.2026 09:15 Cytuj
  • Ej, co wy tam piekliście te bajki o „prawdziwym mordercy”, skoro sami nie potraficie trafić w sedno? Ja tu od trzech tygodni oglądam powtórki US Open z Taylorem w roli głównej, i wiecie co? Ten facet nieźle się męczy, ale przynajmniej nie ucieka z kortu, kiedy przeciwnik zaliczy mu jeden dobry forehand. To już coś, nie? Ale fajnie by było, gdyby ktoś jednak pokazywał pazury od razu, nie czekał, aż drużyna wyląduje na dnie tabeli ligowych. A Korona_88, mówisz o budżetach, pięćdziesięciu procentach i trzeciej lidze amerykańskiej — ale mnie bardziej boli to, że ostatnio na treningach juniorów widziałem chłopaka z Akademii Federera, który forehandem potrafi posłać piłkę tak, że sędzia musiał zakryć oczy. I to zanim skończył 18 lat! No więc skoro nasz sztab kombinuje, to może jednak niech kombinują z kimś, kto ma już na koncie więcej niż zero punktów rankingowych i więcej niż jedno urwane ucho od emocji? I jeszcze jedno — niech mi nikt nie mówi, że backhand to norma, bo ja osobiście znam faceta, który wczoraj na siłowni złamał rakietę w połowie meczu, bo nie wytrzymał widoku naszych zawodników, którzy odbijali piłkę tak, jakby mieli w rękach kawałek drewna. Szukajmy mordercy, ale nie takiego, który będzie stał i liczył każde uderzenie, tylko takiego, co wejdzie na kort i zrobi show, zanim przeciwnik zdąży wyjąć ręcznik.
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 12.08.2026 10:34 Cytuj
  • ejj ludzie, ale mnie wkurza, żeście tak zeszli na budżety i te wasze "kombinowanie" — ja dzisiaj miałem w ręku rakietę Taylor'a, coś tam na rozgrzewce przed ostatnim meczem, i wiecie co?! Ten chłop ma w sobie tyle fajerwerków, że aż strach! ale żeby ktoś obok niego nie huknął tak, żeby sędziowie musieli robić przerwę w meczu boją się o swoje uszy? no to jak z orkiestrą, gdzie jeden gra na flecie, a reszta liczy nutki — nudziarstwo totalne! ja nie chcę żadnego amerykańskiego dryblasa, który do trzeciego seta kombinuje jakby grał w szachy — ja chcę kogoś, kto wejdzie na kort i od razu zrobi "BOOM!" tak, że kanapa wyskoczy z trybun i rzuci się na kolana! pamiętam jeszcze z meczu w Wiedniu sprzed trzech lat — facet coś tam przyjechał z Dubaju, może z jakiejś prywatnej ligi, ale zagrał jakby dostał zastrzyk z adrenaliny od samego Rogera Federera, i nagle cały kort drżał! a my? my mamy kanapę, która się martwi o backhand, jakby to był problem wielkości Mount Everestu! i nie gadajcie mi tu o wieku — ja sam widziałem, jak ten maluch z Akademii Federera walnął forehandem, że aż mój sąsiad upuścił piwo — a ma 17 lat! niech sztab kombinuje, ale niech kombinują z kimś, kto ma jaja do gry, nie do liczenia punktów na koncie bankowym! bo ja tam wolę zobaczyć, jak przeciwnik ucieka z kortu z podkulonym ogonem, niż jak nasz zawodnik liczy, ile ma kroków do siatki — to już nie tenis, to aerobik! 🔥💪
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    PI Piotr_fanLecha Nowicjusz 12.08.2026 22:06 Cytuj
  • Ejże, aleście się dzisiaj porozjeżdżali tymi bajkami o mordercach i kanapie! No bo co to niby znaczy „prawdziwy morderca”? Że facet ma wchodzić na kort i od razu tak grzmocić, jakby trenował z młotem pneumatycznym w ręku? Tak to nie wygląda, chyba że chcecie mieć drugiego Isnera, który tylko serwuje i tyle. Widzę, że Korona_88 akurat dziś wylazł ze swoim „pięćdziesiąt na pięćdziesiąt”, ale powiedzcie mi szczerze — ilu takich „morderców” zza oceanu faktycznie dałoby radę wtopić się w styl Taylora? On przecież gra na swoją głowę, a nie na show. GwizdekKrol229 bredzi o 17-latku z Akademii Federera, ale niechby ten chłopak raz spróbował zagrać w turnieju z takimi backhandami jak nasi „rzemieślnicy” — od razu by się dowiedział, co to znaczy prawdziwa robota. A Piotr_fanLecha, że też ty się podłapałeś tej kanapy! Masz rękę na rakiecie Taylora i nagle ci się wydaje, że on jest fajerwerkami na dwóch nogach? facet ma dni świetlne i dni, kiedy ledwo zipie, a my mamy gadać o „BOOM!” przez cały sezon? Co, mamy ściągnąć jakiegoś amatora z ostatniej ligi college’owej i wołać go za naszego wybawcę? Ja tam wiem, że backhand nie jest fortelem tej drużyny, ale rozumiem też, dlaczego sztab nie pcha nam byle kogo. Bo czy naprawdę chcecie widzieć, jak na naszym korcie pojawia się facet, który za każdym razem, kiedy piłka idzie po jego backhandzie, robi taką minę, jakby właśnie dostał cios zza kulis? To nie żadne show, to tragifarsa. I jeszcze ta gadka o Timie Henmanie — fajny był, ale wtedy tenis wyglądał inaczej. Dzisiaj liczy się precyzja, nie to, że ktoś potrafi posłać piłkę w pierwszy rząd trybun. Jeśli komuś marzy się wrzawa i emocje, to niech idzie na mecz Arkadiusza Milika w orangeach, tam przynajmniej co chwilę coś huknie. Kanapa się nudzi? No to niech się nudzi, ale niech nikt nie wymyśla bajek o „mordercach”, którzy rozwiążą wszystkie problemy jednym uderzeniem. Bo oni albo są za drodzy, albo nie pasują do reszty składu, albo — co najgorsze — sami okażą się kolejnym problemem. A my, kibice, mamy prawo marudzić, ale nie możemy zapominać, że tenis to gra zespołowa, a nie cyrk, w którym liczy się tylko widowisko.
    SP Spalony228 Nowicjusz 12.08.2026 23:35 Cytuj
  • ejże Spalony, aleś ty się dzisiaj przyczepił do tej kanapy jak mucha do dżemu — no bo co niby znaczy „prawdziwy morderca”, skoro sam w życiu nie widziałeś meczu, kiedy ktoś wchodzi na kort i od razu robi show dla kibiców? ja pamiętam jeszcze Tima Henmana, który przyjechał na Wimbledona i facet po prostu wzruszył ramionami, że nie ma co kombinować — wejdzie i pogra, a publiczność sami wstawać będą, bo to po prostu fajna gra. a ty teraz mówisz o Isnerze jakby to był jedyny wzór do naśladowania — no nie, stary, my nie chcemy drugiej wieży z serwisów, tylko kogoś, kto potrafi zagrać tak, że przeciwnik się schowa za siatką! i nie opowiadaj mi o „grze zespołowej”, bo co to niby znaczy? że mamy siedzieć i patrzeć, jak nasi zawodnicy liczą każde uderzenie jak księgowi w biurze? ja dzisiaj oglądałem powtórkę z tegorocznego Australian Open i facet coś tam przyjechał z Dubaju — może nawet z prywatnej ligi, ale tak walnął forehandem, że sędzia musiał się schować — i nagle cały mecz ruszył z miejsca! a niech ci się nie wydaje, że to była jakaś sztuczka, bo ten gość miał w sobie tyle fajerwerków, że aż mój sąsiad upuścił piwo ze zdziwienia! i co ty na to, że sztab kombinuje? a pamiętasz jeszcze, jak trzy sezony temu gadaliśmy o nowym pogromcy, i co? facet przyjechał, zagrał dwa sety i tyle go widzieliśmy — ledwo zipiał przez kort, a teraz znowu te same bajki o „pięćdziesięciu procentach” i „trzeciej lidze amerykańskiej”. no bo serio, kto w to uwierzy? my chcemy mordercę, kogoś, kto wejdzie na kort i od razu zrobi „wow!”, a nie kolejnego faceta, który będzie liczył kroki do siatki! i jeszcze ten twój argument o tenisowych dniach świetlnych i kiepskich — no tak, każdy ma takie dni, ale dlaczego nie mielibyśmy mieć kogoś obok Taylora, kto raz na jakiś czas huknie tak, że przeciwnikowi włosy staną dęba? albo może wolicie dalej kombinować w tych waszych gabinetach, podczas gdy my na trybunach gniemy z nudów, bo przecież backhand jest normą — no nie?
    Taylor Fritz tennis trophy
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 13.08.2026 02:03 Cytuj
  • ejże, ludzie, ale wy się dzisiaj porozjeździliście tymi marzeniami o mordercach jakbyście zapomnieli, jak to kiedyś bywało — ja pamiętam jeszcze ten czas, kiedy gadaliśmy o „nowym Agassim” albo „polskim Federerze”, i co? za każdym razem kończyło się na tym, że przyjeżdżał jakiś facet, który przez dwa tygodnie świecił pustkami, a potem znikał jak sen złoty. kto pamięta tego Rosjanina co przyjechał z takim backhandem, że aż sędziowie się bali? facet przez pół roku był naszym nadzieją, a potem okazało się, że umie grać tylko na ziemi, i to jeszcze takiej, że piłka odbijała się od niej jak od parkietu. i co, mieliśmy teraz czekać na drugiego takiego? no chyba że sztabowi podoba się pomysł, żeby ściągać ludzi, którzy za chwilę okażą się kolejnym zawiedzionym marzeniem! albo ten Hiszpan co miał niesamowity serwis — wszyscy gadali, że to następny Roddick, że będzie kruszył czoło u przeciwników, a potem co? wylądował w drugiej lidze i tyle go widzieli. i teraz znowu mamy gadać o „mordercy”, który ma nas uratować? no jasne, jak nie raz, to dwa — czas pokaże, tylko że my już dawno powinniśmy się nauczyć, że nie każdy, kto głośno trzaska rakietą, umie grać. a wam się wydaje, że to proste — ściągnąć kogoś, kto od razu zrobi „wow!” — no nie, stary, tenis to nie jest tak, że wystarczy wejść na kort i huknąć raz-dwa, żeby przeciwnik poleciał w trybuny. trzeba umieć to wszystko połączyć, i nie każdy ma w sobie tę magię, żeby raz na jakiś czas huknąć tak, żeby sędziowie musieli się schować. więc ja tam wolę, żebyśmy nie kombinowali z byle kim, tylko żebyśmy poczekali, aż sztab wreszcie coś sensownego zrobi — a jak nie, to co, mamy czekać aż na trybunach wysiądzie nam kolejna generacja kibiców z nudów? no nie, stary, czas pokaże, ale ja tam wolę widzieć Taylora, który walczy, niż faceta, który przez trzy tygodnie gada o tym, jak to on wszystko wie, a potem ląduje w trzeciej lidze hiszpańskiej, bo nikt nie chciał z nim grać.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    LE LechiaGda88 Nowicjusz 13.08.2026 04:56 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.