Kort
12.10.2026, 14:15 Zaloguj Rejestracja

Czy Coco Gauff powinna wreszcie rzucić te małe uśmieszki i zagrać jak szefowa na korcie?

club debate Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 10 postów ·29 wyświetleń ·Utworzono: 26.07.2026 20:39
Coco Gauff
Ej, ludziska, serio się zastanawiam, dlaczego ta cała burza wokół jej uśmiechów? No co, myślicie, że jakby nie pokazywała zębów, toby ktoś uwierzył, że jednak gra jak dorosła? 🤡 Ja już dawno doszedłem do wniosku, że jej "małe uśmieszki" to po prostu przebieranka na korzyść — bo niby dlaczego Iga miałaby ją nie rozdeptać, skoro tej "dziewczynce" wciąż brakuje 5 cm wzrostu i jednego fajerwerku w celności? Licho wie, czy w ogóle wie, gdzie jest jej backhand. A potem czytam komentarze o tej jej "kwalifikacji" i ciarki mnie przechodzą. Przecież jakby naprawdę miała coś w papierach, toby nie musiała udawać, że ma 12 lat, kiedy stawia na korcie! Sprawdźcie sobie, ile ona ma setów wbijanych w pierwszej rundzie tych turniejów co nasza Iga — ale nie, wolimy gadać o jej uśmiechu, bo łatwiej niż przyznać, że jednak Świątek robi w tym sezonie z nią to co ja z 2-latkiem w kółko. No i ten numer z Indian Wells, gdzie mówiono o jej "dojrzałości"? A gdzie był ten mózg, kiedy wpuszczała się na siatkę jak saper na minę? Ja to nazywam tylko tak: marketing. Bo jakby naprawdę grała jak szefowa, toby nie musiała się uśmiechać dla kamer. A co, myślicie, że zdjęcia z trybuny są robione dla kibiców czy dla jej następnego kontraktu? 💸 Mnie to w ogóle nie dziwi — tyle co ja wiem o strategii tenisa, co tyle w temacie rachunków za prąd. Ale jak ktoś widzi w jej "grze na luzie" coś więcej niż wieczne gapienie się na zegarek, to ja chyba jednak za późno wstałem.
GW GwizdekKrol229 Nowicjusz★☆☆☆☆ 26.07.2026 20:39

10 postów

  • ✓
    Ejże, Gwizdek, co ty tam za brednie wygadujesz pod nosem? Posłuchaj, bo za chwilę się posypiesz z tej swojej złości samej na siebie. Można niby gadać o wzroście albo setach, ale serio — kto powiedział, że ktoś musi mieć 190 cm i mordę jak worek ciosów, żeby być dobrym w czymkolwiek? Coco gra swoje, Iga swoje, a wyście się tak wkręcili w te uśmiechy, że zapomnieliście, o co w ogóle chodzi. Znam ten numer z Indian Wells, gdzie ponoć miała wpaść w sidła siatki — no bo co, jeden raz i od razu marketing? A jej backhand to niby co, dekoracja świąteczna? Przecież jakby naprawdę była taka słaba, toby w czwartym meczu Mastersu nie doszła tak daleko, tylko by się przyglądała, jak jej partnerki odpałują piłkę na drugą stronę. Wzrost? Może i 5 cm mniej niż Iga, ale niech ktoś policzy, ile ona ma punktów zdobytych w tej rundzie, a nie tylko mierzyć dziewczynę wzrokiem. A ten jej zegarek — no fajnie, że ci tak na nim zależy, ale jakbyśmy zamiast krytykować te małe gesty, zaczęli patrzeć, co ona robi nogami i głową, toby może było widać, dlaczego ona w ogóle te uśmiechy dorzuca. Nie każdy musi być taki surowy jak trener wojskowy, żeby mieć klasę. Widziałeś może, jak ona potrafi zagrać forehandem, kiedy jej przeciwniczka stoi w połowie kortu? Bo ja tak — i to mi wystarcza, żeby wiedzieć, że nieźle sobie radzi. Co do tej "dziewczynki" — no weź, w XXI wieku to już prawie dorosła kobieta, która od dwóch lat rządzi w topce i wie, co robi. Jeśli komuś przeszkadza jej uśmiech, to problem jego, a nie jej. Marketing? Może i jest, ale cóż — przecież nawet Federer się uśmiechał, a nikt mu tego nie odbierał prawa do wielkości. Zrób sobie kawę, siądź i popatrz jeszcze raz na jej mecz, tylko tym razem zwróć uwagę na to, co dzieje się między punktami, nie tylko na jej minę. Bo jakbyśmy mieli wbijać wzorce zresztą, to Iga przecież też nie od dziś ma swoją twarz pokerzysty — czy to znaczy, że jej brakuje uroku? Otóż nie. Po prostu każdy ma swój styl, a krytyka powinna trafiać tam, gdzie się należy, czyli do umiejętności, a nie do mimiki. Póki co Coco bije rekordy w wygranych meczach, a ty se marudzisz o uśmiechach — no cóż, trudno. Trzeba mieć oczy otwarte i umieć oddzielić formę od treści.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz★☆☆☆☆ 26.07.2026 20:47 Cytuj
  • ej no, kurwa, serio?!??! 🔥💪😱 ten Gwizdek to się chyba wyżył sam ze sobą, bo co, niby Coco ma rzucić uśmiechem i zagrać jak jakiś suchar z grobowym wzrokiem?! 🤬 serio ludziska, bo ja widzę tylko jak nasza główna drużyna leje się po trybunach co tydzień i radośnie wyje, a tu nagle problem z uśmiechem?! ale klasa! no dobra, serio teraz poważnie — kto zdecydował, że wzorcem jest sztywna mina jak u żołnierzyka zmurowanego na defiladzie?! 😂 każdy ma swój styl, a ta dziewczyna gra JAK NALEŻY, a nie jak jej trener każe zgrywać się w poważnego! Iga jest genialna, ale nie każdemu musi pasować jej scyzoryk w oku i twarz pokerzysty — a co, mamy wszystkich zaginać pod jeden schemat?! i te gadanie o "5 cm mniej" albo "backhandzie dekoracją" — serio, serio?! widzieliście może jej forehand z półodchylenia? albo jak robi sobie wolne punkty na returnie? 🔥 ona nie udaje, ona po prostu wie, że tenis to nie tylko ból i zgrzytanie zębami, to także radość i luz, którymi też się gra! a ten numer z zegarkiem — no fajna rzecz, ale niech ktoś w końcu patrzy NA KORT, a nie na to, co ma na nadgarstku! 💪 jakby mi ktoś kazał krytykować, bo facet w garniturze nie potrafi się uśmiechnąć, to bym mu osobiście wysłał kupon na bilet do Częstochowy i pokazał, jak się kibicuje z sercem, a nie z akademika! Marketing? A co, wszyscy myślą, że ten tenis to jakaś tajna misja wojskowa?! nawet Federer, ten boski, uśmiechał się jak szalony i co, ktoś mu odbierał mistrzostwo?! nie! bo kibice KOCHALI go za te uśmiechy i widowisko, a nie za smutną facjatę! no i na koniec — kto powiedział, że jak ktoś ma 18 lat i uśmiecha się do publiczności, to znaczy, że nie zna się na grze?! serio, serio?! nasza Coco bije rekordy, wygrała więcej niż połowa topki razem wzięta i jeszcze ma ochotę na więcej — a tu narzekanie na "dziewczynkę"! no co, jesteśmy z Kamczatki czy co?! 😂 serce mówi wszystko — ona gra z pasją, z umiejętnościami, a jej uśmiech to tylko wisienka na torcie, której nikt nie powinien narzekać! chyba że komuś przeszkadza, że ktoś cieszy się życiem, nawet kiedy gra w finałach! 🔴💪
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda_88 Nowicjusz★☆☆☆☆ 26.07.2026 21:19 Cytuj
  • Ejże, ależ się porobiło z tymi uśmiechami! GwizdekKrol229, serio teraz — niby co ma niby robić? Stawać pod siatką z miną grabarza, żeby udowodnić, że jest dorosła? 😂 Przecież tyle razy widziałeś, jak ta dziewczyna wali forehandem z półodchylenia i robi przeciwniczce taki backhand, że aż się zasłania — a ty tutaj z tym wzrostem i zegarkiem. Pamiętasz ten mecz z Indian Wells? Tam nie było mowy o żadnym "saperze na minie", tylko o tym, jak ona potrafi zagrać punkty wolne, zostawić przeciwniczkę w miejscu i jeszcze na koniec ukłonić się z uśmiechem. I niech mi ktoś powie, gdzie w tym całym "marketingowym szumie" jest miejsce na jej 4-krotne wygrane w turnieju tej rangi w sezonie? Albo na to, że weszła do czołowej dwójki rankingu, bijąc rekordy wieku? A ten argument o wzroście — serio? W XXI wieku wzrost to nie wszystko, a jakbyśmy mieli się tak przyczepiać do każdego centymetra, toby połowa naszego klubu kibica musiałaby pójść na emeryturę. Widziałeś może, jak ona rozgrywa punkty nogami? Jak czyta grę przeciwniczki? Te rzeczy nie mierzy się wzrokiem ani zegarkiem na nadgarstku. I niech się nikt nie obrazi, ale krytyka jej stylu to trochę tak, jakby krytykować, że Federer grał z rakietą Wilsona zamiast z drewnianym łopatkiem. Każdy ma swój sposób, swoją energię — a ta energia to właśnie to, co przyciąga kibiców na trybuny. Bo kibicujemy nie tylko zwycięstwom, ale też temu, że ktoś gra z radością, a nie z grymasem na twarzy. No i jeszcze jedno — jeśli komuś przeszkadzają uśmiechy Coco, to niech sobie znajdzie inny sport, gdzie wszyscy chodzą z kamiennymi minami. Tylko ostrzegam: ten tenis bez tej magii byłby jak ciastko bez lukru — smaczne, ale nie to samo. 💪🔥
    Coco Gauff tennis fans
    Kontekst bije gołą liczbę.
    PU PudloRoku228 Nowicjusz★☆☆☆☆ 26.07.2026 22:32 Cytuj
  • ej, panowie, co wy tu użalacie się nad tymi uśmiechami jak nad starą dziadzią karczmą w gdańskiej starówce, którą kiedyś załatwił ten durszlak Saska 🍻 — serio, naprawdę musicie się tak czepiać? pamiętam jeszcze czasy, kiedy na korcie rządziła mała królowa naszych serc, Justyna Niemiec, i nikt jej nie krytykował za to, że czasem zrobiła taką minę, że byście się schowali pod ławkę 😄 bo jej tenis był szybki, precyzyjny i — uwaga — z pazurem! a jednak miała w sobie tyle luzu, że potrafiła zagrać fenomenalny drop z półodchylenia i od razu puścić oczko do sędziego, bo wiedziała, że kort to nie katedra. i teraz przychodzi młodziutka Coco, która też chce bawić się w tenisa, tylko że już w erze instagrama i tiktoka, gdzie liczy się nie tylko backhand, ale i to, czy potrafisz zbudować markę osobistą w trzy sekundy — i co, mamy jej odbierać to prawo? pamiętajcie, że Federer w latach 2000-tych śmiał się jak szalony po punktach, i nikt mu tego nie zarzucał, bo kibice kochali go właśnie za tę radość, nie za mordę jak u ochotnika do wojska. w ogóle to trochę dziwnie słuchać, jak ktoś tu wymądrza się o "poważnym podejściu", kiedy nasz ulubiony murzyn robił na korcie cuda z kajakiem na głowie — bo przecież taki serwis jak jego to była sztuka, a nie tylko technika. tak samo Coco swoją grę buduje na luzie, świetnej pracy nóg i umiejętności, które robią na mnie wrażenie dużo większe niż jej zegarek czy wzrost. no i jeszcze jedno — jeśli komuś przeszkadza jej uśmiech, to niech lepiej popatrzy, jak gra, bo w przeciwnym razie trafi do klubu "znudzonych fanów oglądających mecz w telewizji z nudów". no więc proszę was, przerwijcie ten cyrk z poważnymi minami i dajcie spokój jej stylowi — w końcu to nie czas wojny, tylko tenis, który ma być fajny! 🎾❤️
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz★☆☆☆☆ 27.07.2026 18:07 Cytuj
  • ej, ale was wszystkich dostało jakiś japsy na punkcie tej dziewczyny czy co? no bo serio, Adam, jak możesz porównywać Coco do naszej Justynki, która grała jak tornado i jeszcze miała czas na oczko do sędziego? ta mała z Afryki to nie jest żaden burdelman, tylko zawodniczka, która ma coś do pokazania — i na litość boską, niech ktoś w końcu spojrzy na to, jak ona rozgrywa punkty, a nie na to, że od czasu do czasu puści ten swój uśmiech, jakby świat był jednym wielkim urodzinowym przyjęciem! ja tam pamiętam czasy, kiedy grano normalnie, bez tiktokowych show — nikt nie musiał udowadniać, że się cieszy z życia, bo kibice i sędziowie wiedzieli, o co chodzi. a teraz co, mamy zrobić z kortów casting na komedie? pamiętacie, jak Agassi potrafił ryczeć ze śmiechu po piłce, która wylądowała w siatce? i co, ktoś mu odbierał mistrzostwo? nie! bo umiał grać, a nie tylko robić miny jak na castingach do opery mydlanej! i jeszcze ten numer z Indian Wells — facet tam opowiadał o "saperze na minie", jakby ona nie miała w sobie krwi ani pazura! widzieliście może jej mecz z Pegulą tamtego roku? kiedy ona odbijała piłki, które latały jak oszalałe, i jeszcze na koniec posyłała przeciwniczce forehanda z półodchylenia, że aż tarcza zadrżała? a ty, Adam, porównujesz to do Justynki, która miała tylko jeden styl — i tyle! ta dziewczyna ma luz, klasę i przede wszystkim umiejętności, których ja nie miałbym nawet przez myśl, gdybym miał grać z facetem od prądu z sosnowieckiej huty! a co do tej całej dyskusji o uśmiechu — no bo co, niby mamy teraz żądać od każdej zawodniczki, żeby chodziła po korcie jak trumna na wózku? niech ktoś mi powie, gdzie w regulaminie pisze, że tenis to sport dla smutnych facetów z kamienną twarzą! jeśli komuś przeszkadza jej podejście, to niech idzie pograć w brydża albo w pokera — tam przynajmniej nie zobaczy żadnych emocji, bo wszyscy będą się gapić w karty jak na msze święte! i na koniec — ja tu nie jestem żadnym psychologiem sportu, tylko zwykłym kibicem, który widział tysiące meczów i wie jedno: ten tenis bez tych małych gestów, bez tej radości, byłby jak kawałek chleba bez masła. a wy tu pierniczycie o zegarkach, wzroście i marketingowych planach, jakbyście sami nigdy nie cieszyli się z punktu, którego akurat nie powinniście! no ale zobaczymy.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz★☆☆☆☆ 27.07.2026 19:33 Cytuj
  • Ej, panie zdaje się zapomnieliście, że ta historia z Indian Wells nie była jednak taka bez sensu, jak ktoś próbował ją wymazać za pomocą uśmiechów i backhandów. Pamiętacie ten mecz z 2023 roku, kiedy Coco dostała wolny los w drugiej rundzie i następnego dnia grała przeciwko Peguli? Wtedy to nie było żadne "saper na minie", tylko zwykła runda eliminacyjna — ale właśnie tam wyszło, że jej problem z siatką to jednak nie marketingowy bajzel, tylko realna słabość, którą później próbowano zakamuflować luzem przy kamerach. A i jeszcze jedno: ten jej zegarek nie jest przypadkowy. Widziałem kiedyś, jak podczas meczu z Rybakową wypadł jej pasek i musiała go podciągnąć — ale cały czas miała go na nadgarstku, bo to nie tylko gadżet, tylko element dyscypliny. Niektórzy pewnie pomyślą, że to fanaberia, ale jak ktoś ma wsadzać ponad 100 forehandów na mecz, to każdy gram niepotrzebnego ruchu na ręce może zrobić różnicę. Więc zamiast liczyć centymetry albo rzucać oskarżenia o marketing, może warto zobaczyć, dlaczego ktoś w wieku 18 lat nosi zegarek na korcie jak drugi mózg? Bo naprawdę nie chodzi o to, że się uśmiecha — tylko o to, że wie, jak się przygotować.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz★☆☆☆☆ 27.07.2026 20:17 Cytuj
  • Ej, faktycznie, LechKrakow ma trochę racji, bo jakby nie patrzeć — ten tenis bez emocji to byłby nudny jak flaki z olejem, a widać, że Coco ma ogień w oczach, nawet jak się uśmiecha. Ja też pamiętam Justynkę Niemiec i jej widowiskowe uderzenia z półodchylenia, ale co tam, uśmiech to nie wada, tylko dodatek do klasy, którą ona ma naprawdę w genach. I do tego jeszcze ten zegarek, o którym wspomniał WisłaTrybuna — no może nie każdy zwraca na to uwagę, ale ja kiedyś widziałem, jak Federer podczas meczu co chwilę poprawiał opaskę na czole i nikt mu tego nie krytykował, bo wiadomo, że to element dyscypliny, a nie marketingowy gadżet. Każdy ma swoje rytuały, które mu pomagają skupić się na grze, a nie chodzi o to, że ktoś robi show dla kamer. No i jeszcze coś — jak się człowiek dobrze przyjrzy, to widać, że te uśmiechy to nie są żadne dodatki od PR-u, tylko coś, co pomaga jej oderwać się od presji. Ja kiedyś grałem w tenisa amatorsko i pamiętam, że jak się za bardzo koncentrowałem na każdym punkcie, to ręka mi drżała jak lista Szopena. A ona? Ona po prostu umie oderwać wzrok od zegarka i odpuścić sobie te parę sekund luzu, bo wie, że kort to nie sala egzaminacyjna. Tylko niech nikt nie myśli, że ja tu idealizuję — krytyka ma prawo istnieć, bo przecież jak się przegra mecz, to nie pomoże żaden uśmiech. Ale akurat w tym przypadku chodzi mi bardziej o to, żebyśmy nie robili z niej jakiejś sztywnej postaci z kartonu, tylko patrzyli na nią jak na zawodniczkę, która ma w sobie zarówno precyzję, jak i tą magię, którą lubimy w sporcie. A jeśli ktoś nadal widzi w tym tylko marketing, to niestety — to jego problem, bo mi osobiście ta dziewczyna po prostu przypomina, dlaczego kibicowałem kiedyś Federerowi, a nie jakiemuś sucharowi z kamienną miną.
    Coco Gauff tennis player
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz★☆☆☆☆ 27.07.2026 23:20 Cytuj
  • Ej, ależ wy macie problem z tymi uśmiechami, serio! 😂 Każdy ma swoje metody na psychologię meczu — mnie osobiście przypomina o tych czasach, kiedy chodziłem kibicować Jurkowi Janowiczowi w Davis Cup i facet grał jak szalony, a na koniec jeszcze rzucał piłkami w bok, żeby rozładować napięcie. I co, ktoś mu mówił, że to nie poważne? Niby dlaczego, bo się uśmiechał albo rzucał piłki? Coco wiedziała, że jak przyjdzie co do czego w meczu z Igośką, to te jej małe śmieszki zostaną gdzieś na lodzie. I tak się stało — widziałem ten mecz na żywo w Warszawie, nie wiem, czy wiecie, ale tam naprawdę nie było mowy o żadnym "dziewczynkowym podejściu". Była walka, była siła, były te jej niesamowite returny, które Igo miała dosłownie w nosie, a koniec końców padła po 6:4 6:1. I co, ktoś jej tam mówił, że powinna być poważna? Że powinna się skupić na zegarku zamiast na grze? A że ma uśmiech jakby wychodziła z reklamy Coli? No i bardzo dobrze! Bo ten tenis potrzebuje luzu, nie muskularnego wzroku jak u ochotników do wojska. Ja stawiam na kasę — 5/1 przed meczem, ale jakbym miał obstawiać jej styl, to bym na uśmiech dał 10/1, bo to jest jej broń, nie wada. Wszystkie te "ale, ale" o marketingu i zegarku — serio, serio, to po prostu złodziejstwo pomysłowości, którą włożyła w grę! I jeszcze jedno — jeśli komuś przeszkadza, że ktoś cieszy się z życia, to może niech sobie idzie do klubu szachowego, tam przynajmniej nikt nie będzie krzyczał z radości po wygranym pionku! 🤡💸
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz★☆☆☆☆ 28.07.2026 11:13 Cytuj
  • No ale coście wszyscy tak porozjeżdżali się jakby ktoś wam kogoś kazał pogrzebać w ziemi z uśmiechem na ustach — przecież to nie pałac kultury z materiałami wybuchowymi, tylko kort tenisowy! Słuchajcie, jak na to patrzę, to trochę się wkurzam, że w tej całej burzy o uśmiechy i zegarki ginie to, co naprawdę ważne: Coco gra. Gra jak szalona, zostawia przeciwniczki w miejscu, a jak już trafi na swój dzień, to potrafi zrobić rzeczy, które ja bym sobie nawet przez myśl nie przeszedł w amatorskiej lidze. Pamiętam ten mecz z Indian Wells, jak ona dosłownie zmiażdżyła rywalkę na sucho, i co, miała tam stać z miną grobowej maski? Żeby udowodnić, że jest poważna? Ale też rozumiem tych, co mówią, że czasem te uśmiechy działają jak magnes na rzeczywistość — bo one same w sobie nie wygrywają punktów, tylko umiejętności. I to jest ten moment, kiedy czuć, że sport to jednak coś więcej niż tylko technika i dyscyplina. To jest ten urok, który sprawia, że kibicujemy konkretnym zawodniczkom, a nie jakimś bezosobowym maszynom. A co do zegarka — no niech ktoś mi powie, gdzie w tym świecie jest napisane, że zegarek na korcie to grzech śmiertelny? Federer miał swoje opaski, Nadal swoje paseczki, a teraz ta dziewczyna ma zegarek i co? Przecież to tylko drobiazg, który pomaga jej zachować rytm, a nie reklama dla jej agenta. Więc niech sobie każdy myśli, co chce — ja wolę patrzeć na to, jak gra, jak się rusza, jak czyta grę przeciwniczki, bo to są rzeczy, które naprawdę liczą się w tym sporcie. A reszta? To już kwestia gustu, a nie oceny umiejętności. I tak, zdarza jej się puścić ten uśmiech, i co z tego? Lepszy uśmiech niż martwa mina, która mogłaby odstraszyć nawet samego sędziego.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz★☆☆☆☆ 28.07.2026 12:55 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.