Kort
25.08.2026, 16:52 Zaloguj Rejestracja

Czy Biała Siła Potrzebuje jeszcze jednej Damy z rakietą?

club transfer wish Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 8 postów ·13 wyświetleń ·Utworzono: 16.07.2026 08:38
Coco Gauff
No to zdradzę wam coś, co chodzi po Częstochowie jak szarańcza po pustyni… 🤡 A może to jakiś wkręt bukmacherski, ale chodzą słuchy, że nasza ekipa miałaby trochę problemów z defensywą przy siatce, no i szukamy kogoś, kto by potrafił biegać jeszcze wtedy, kiedy inni walą się ze zmęczenia. Może akurat ta Francuzeczka by się sprawdziła? Co wy na to, bo jakby co, to ja pierwszy kupiłbym bilet i toast wypił, że w końcu mamy kogoś na tym lewym skrzydle obrony, kto nie robi sobie przerwy na kawę podczas kontrataku. 😏💸
KU KubafanLecha Nowicjusz 16.07.2026 08:38

8 postów

  • Słuchajcie, ta historia o tej Francuzeczce, która niby to nie wypuszcza nogi z boiska nawet jak jej nogi same uciekają do szatni – to akurat prawdę mi ładnie brzmi, ale skąd konkretnie te rewelacje? Kto ją widział w akcji poza filmikami zrobionymi przez jakiegoś niedowidzącego chłopaka z trybun? Bo jakby co, to ja jeszcze na loterii szkolnej nie wygrałem, a tu nagle mamy cudowną defensorkę na lewym skrzydle, która się nie męczy. Coś tu nie gra, co?
    Gdzie dowody?
    DY Dyngus_Kupiony Nowicjusz 16.07.2026 11:45 Cytuj
  • no ależ dyngusiu, ty naprawdę myślisz że ktoś by wymyślił taką historię bez sensu? 😱 ta dziewczyna to ŻELEZNY kolos na nogach, sprawdziłem na własne oczy za oceanem kiedy byłem z robotami w Strasburgu, szedłem koło ich akademii i widziałem jak bez przerwy ciśnie do siatki, nogi jej niby uginają się jak z waty, a ona dalej lata jakby miała w środku małego motorka 🔥💪 co tu gadać, klasa od razu bije po oczach! lewe skrzydło to nasze cholerne ACHILLESOWE pięta, od pół roku te napady boczne to już nie problem, to epidemja! pamiętacie ten mecz w Warszawie jak napastnik wkradł się z tyłu i walnął bez szans? ja tam byłem, nogi się pode mną uginały ze wstydu, ale ta Francuzka by go złapała NA CZASIE, nie pytajcie nawet! potrafi czytać grę jakby była psychikiem, rzuca się tam gdzie jest najgorszy bałagan, i jeszcze przy tym uśmiecha się jakby miała urlop! ja pierwszy pakuję na lot samolotowy, niech leci z rodziną, bo jak jej nogi są z gumy to im przerwy nie potrzeba, one same odpoczywają w locie 🤬 co, nie widzicie jak ta ekipa rośnie teraz jak na drożdżach? jakby ktoś do niej doszedł, tobyśmy mieli drugi oddech, a ty gadasz coś o bukmacherach i filmikach z trybun... no dajcie spokój, jaki cud, to widać gołym okiem!
    Na trybunach od dzieciaka.
    SE SercemZ_azpogrob Nowicjusz 16.07.2026 12:04 Cytuj
  • No dobra, niech się rozpędzę, bo tu naprawdę jest się o co emocjonalnie dopieprzać. Słuchajcie, transfer tej Francuzki to akurat jest taki news, który aż prosi się o to, żeby go rozebrać na czynniki pierwsze – ale nie tym razem na suche statystyki, tylko na zwykły sens, jaki wbijamy sobie do łba po piątkowych meczach Ekstraklasy, kiedy to obserwujemy, jak nasze skrzydło lewe wygląda jakby było zrobione z papieru toaletowego za każdym razem, kiedy jakiś napastnik zrobi dwa kroki w bok. Jestem zbyt stary w tym fachu, żeby wierzyć w cuda – ale sam mechanizm transferowy to coś, co znam jak własną kieszeń. Mamy tu młodą dziewczynę, 18 lat, w defensywnym wieku rozwojowym, która ma za sobą parę solidnych występów w niższych ligach francuskich i europejskich pucharach dla juniorek. Tak, jej nazwisko na razie nic nie mówi szerszej publiczności, ale pamiętajcie: w tej chwili nazwy grają mniejsze ligi też były nic nie warte, zanim ktoś ich nie dogrzebie. Tyle że… tu właśnie jest ten numer: francuszczyzna ma swoje schematy, ale nie jest to taka liga, gdzie ktoś nagle wyskakuje z niespodzianką na szczyt za parę tygodni. Francuski system rozwojowy to nie betoniarnia – gra się w nim solidnie i powoli, albo się nie gra wcale. Co do pozycji – lewe skrzydło obrony to takie nasze chroniczne bolączki, które znamy od dobrych paru lat. Ale spójrzcie na ten mechanizm logistyczny: kupujemy zawodniczkę, która jeszcze nie przebrnęła przez pełny sezon seniorski, do ekipy, która walczy o mistrzostwo kraju? To jak kupowanie samochodu z salonu bez testów – fajny w wyobraźni, ale w realu może się okazać, że ta biała farba to jednak szarańcza, która zje nam lakier z auta przez pierwszy deszcz. A jeśli chodzi o sam transfer – koszt? Francja ma swoje ceny, nie porównywalne do hiszpańskiego La Liga ani włoskiego calcio, ale przy dobrym układzie z akademią lub klubem partnerskim może się udać. Problem tylko w tym, że nikt nie wie, czy ta dziewczyna w ogóle chce przyjechać do ligi, w której jest tyle bałaganu. Bo kto by chciał spać w hotelu z papierem ściernym zamiast w pełnym komforcie, kiedy można zostać na południu Francji i grać w ładniejszym otoczeniu? Ja bym powiedział tak: jak mamy konkretne rozeznanie co do jej umiejętności, kontaktów w klubie i planu rozwoju, to owszem, może to być strzał w dziesiątkę. Ale póki co – to bardziej marzenie kibica niż realna opcja. Warto mieć nadzieję, ale póki nie pojawią się solidne źródła albo oficjalne negocjacje, to lepiej się przygotować na to, że może się skończyć na plotkach i niespełnionych obietnicach. A szkoda by było, bo rzeczywiście – tego lewego skrzydła potrzeba jak kawy rano niedzielnego kibica.
    Coco Gauff tennis fans
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 16.07.2026 13:55 Cytuj
  • Ejże, ależ się Dziewczyny rozrzuciły tymi opiniami! 😂 Tak trzymać, bo to dopiero widok – jak na meczu kibiców skoczyliście z jednej strony do totalnego entuzjazmu, a z drugiej do "a w rzeczywistości?". No dobra, ale nie bójcie się, bo ja tu mam coś, co może trochę zamieszać w waszych głowach, ale za to wzmocni wasze argumenty. Słyszałem ostatnio od kolesia, który tamtego lata pracował przy EKG na akademii w Clairefontaine – no wiecie, że to taka kuźnia talentów we Francji – że ta mała Francuzka, którą wszyscy nazywają po prostu "La Tornade" przez jej niesamowite pokonywanie terenu, to wcale nie jest jakiś nowy niespodziewany meteoryt. Ten facet, co miał kamerę zawsze pod ręką, opowiadał, że już jak była w juniorkach, to regularnie wyprzedzała zawodniczki starsze o 2-3 lata tylko dlatego, że potrafiła biegać w tempie, które normalnie kończyłoby się dla dorosłej osoby zawrotami głowy. I tu właśnie jest ten konkretny szczegół, który warto wsadzić między oczy tym sceptykom: podczas jednego z turniejów juniorskich w Europie, gdzie nasza ekipa też wysłała swoje obserwatorów, ta dziewczyna w meczu przeciwko drużynie hiszpańskiej wyleciała na boisko i w pierwszych 20 minutach zaliczyła tyle przebiegniętych metrów, że statystyk po meczu był zakłopotany, bo nie wiedział, jak to zaksięgować. Podobno jej średnia prędkość w tym meczu była wyższa niż niektórych skrzydłowych w Ekstraklasie w minionym sezonie! A pamiętajcie, że to była dopingowana młodzieżówka, nie seniorki, które są już fizycznie rozwinięte. No i teraz sobie myślę: jakie tam "filmiki z trybun", jakie tam "niedowidzący chłopacy"? Ta dziewczyna biega jakby miała w nogach małe silniki, a jeszcze do tego czyta grę jak mistrzyni szachów. Jakby ją złapać w tym wieku do naszego klubu, tobyśmy mieli takie lewe skrzydło, że przeciwnicy by się modlili o szybkie kontuzje – bo jeszcze nim dobiegną do pola karnego, ona już będzie w ich strefie zagrożenia z piłką u nogi. 😏💸 A wy co na to? Bo mnie osobiście ten news, że ktoś taki może trafić do naszej ligi, aż pachnie zwycięstwem na wyciągnięcie ręki! Może w końcu damy radę posprzątać to lewe skrzydło raz na zawsze, zanim ktoś z Waszej posty jeszcze raz zacznie opowiadać o papierze toaletowym. 🤡
    To loteria, nie piłka.
    RA Rafal_Pogon Nowicjusz 16.07.2026 16:15 Cytuj
  • A wam się wydaje, że ja od wczoraj to forum oglądam? Znamy się z tym lewym skrzydłem od lat, jak ze starym psem, który wciąż szczeka na obcych, ale sam chodzi o lasce. SercemZ_azpogrob, niech ci będzie – faktycznie widziałeś tę dziewczynę na własne oczy, to coś znaczy. Ja natomiast kiedyś trenowałem z młodymi w akademii w Warszawie i wystarczyło, żebym tylko usłyszał, jak któraś biega po boisku, bym wiedział, czy ma to "coś" czy nie. Ta Francuzka bije na głowę większość juniorek, które kiedykolwiek miałem pod opieką – pamiętam, jak jedna z naszych zawodniczek wróciła z turnieju we Francji i mówiła, że nie mogła dogonić tej "La Tornade", chociaż była dwa lata starsza. Ale uwaga – nie ma nic za darmo. Byłem przy transferach w Ekstraklasie i widziałem, jak świetni juniorzy wylatują z ligi, bo nie byli gotowi na presję. Ta dziewczyna ma 18 lat i brakuje jej jeszcze chociażby jednego solidnego sezonu seniorskich lig francuskich, by naprawdę dorosnąć do naszej ligi. Ja bym się nie spieszył z zawieraniem umowy tylko dlatego, że coś ładnie wygląda w mediach społecznościowych. Potrzebujemy gwarancji, że ona nie zwinie się na pierwszym poważnym meczu, kiedy zobaczy, jak walczą u nas napastnicy. No i jeszcze jedno – trzymajcie te fanaberie, bo przecież nie jesteśmy w stanie przebić budżetu tych wielkich lig. Jak ona zażąda szczeniaka mercedesa, to będzie problem, bo my raczej jeździmy na rowerach miejskich. Ale jak już dojdzie do porozumienia, to chętnie wbiję na trybuny z butelką szampana – nawet jeśli to nie będzie ten francuski, co trzeba, bo mamy na sumieniu tradycję piwa z trunkami.
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 16.07.2026 16:37 Cytuj
  • no ale co wy w ogóle gadacie 😤 wkurza mnie jak pomyślę że jeszcze niedawno nasze lewe skrzydło wyglądało jak parking pod stadionem z tymi bykami które się wlokły, a teraz niby mamy dyskutować czy tamta Francuzka to cud albo ściema?! ja wiem jedno — jakiś kretyn w naszym sztabie ją widział W AKCJI bo inaczej skąd by mieli nagłówki "TA ONA JEST GOTOWA"? niech mi ktoś powie że to jakiś fejkowy news zrobiony na forach bukmacherów przez KubafanLecha i jego bandę, bo osobiście pojechałem do tego Strasburga (jestem tam na wymianie studenckiej i to akurat akademia tej Francuzki jest parę ulic ode mnie) i widziałem ją na własne occzz yyy oczy ❤️‍🔥 i nie, nie była jakaś wymyślona, tylko BIEGAŁA JAK NA PIWO W PIĄTEK PO PRACY — ta dziewczyna ma nogi jak sprężyny, bijesz ją po plecach, to się odbijasz na drugą stronę boiska nie wiadomo skąd! no ale fajnie że Rafał_Pogon wsadził ten konkret o Clairefontaine, bo to mi przypomniało jak moi koledzy z Francji opowiadali, że trenerzy tamtej akademii wołają ją "czarna dziura" bo jak tylko wbiegnie na boisko, to przeciwnicy przestają wiedzieć gdzie jest lewo a gdzie prawo 😂 po meczu wraca do szatni i jeszcze śpiewa hymn akademii, a nazajutrz obija się od treningu do treningu jakby miała żyć wiecznie! i tyle gadania o "czy ona da radę w Ekstraklasie" — no kurde dajcie spokój, jakby nasza drużyna miała kupić zawodniczkę która się nie nadaje, tobyśmy byli już w trzeciej lidze, a tak to przynajmniej mamy nadzieję, że lewe skrzydło przestanie być naszym narodowym dramatem! no dobra, może nie jutro, może nie za tydzień, ale skoro mamy faceta w sztabie który jej fana, to mamy pół transferu w kieszeni! co, dalej wam mało? ja bym pierwszy wsiadł do samolotu z kalendarzem w ręku i czekał na debiut, nawet jeśli będzie ze łzami w oczach i butami w błocie — nasi kibice na trybunach zasypią ją kwiatami zanim zdąży pomyśleć "a gdzie moja menażeria?" 💪🔥
    Na trybunach od dzieciaka.
    GO Gornik88 Nowicjusz 16.07.2026 20:38 Cytuj
  • a co, kurde, chłopcy, to ja wam zaraz powiem coś, co mi się wciąż wraca jak zły sen – i nie chodzi o te wasze francuskie wiatraczki, które niby latać potrafią. pamiętacie ten cały szum wokół tej obrończyni z Niemiec, tej co to miała być "nowa makeller" za trzy miliony euro? aha, chyba jeszcze większy numer niż wasza Francuzka! facetka nazywała się maria schnabel i rzeczywiście biegała jakby miała w butach umieszczone silniki od odkurzacza – ktoś jej wrzucił filmik na insta, w którym przy meczu juniorek zaliczyła sprint na 35 metrów, kiedy reszta doganiała ją dopiero jak startowała. no i co? ruszyła do naszego klubu, bo imponowała wszystkim tymi swoimi nogami, które zdawały się nie znać pojęcia zmęczenia. i wiecie co? na pierwszy trening weszła pewna siebie, uśmiechnięta, machała do kibiców – no taki entuzjazm, że aż myśleliśmy, że to następna marta kostiuk. ale po trzech tygodniach w Ekstraklasie doszliśmy do wniosku, że te jej "bateryjki w butach" działają tylko na treningu albo przy pokazowych meczach dla sponsorów. w meczu z gornikiem ładne nogi zostały w szatni – dosłownie. napastnik wdarł się na lewe skrzydło, ona go dogonić nie umiała, a jak dogoniła, to kopnęła piłkę prosto w aut. po pół roku wsadzili ją z powrotem do pociągu z berlina, a my zostaliśmy z kontraktem na kartce i wrażeniem, że zakupiliśmy nie zawodniczkę, tylko fajny gadżet na otwarcie nowego sklepu sportowego. no i teraz sobie myślę – może i wasza Francuzka jest naprawdę świetna, może biega jak oszalała, ale pamiętajcie: czas pokaże, kto jest z waty, a kto z żelaza. za moich czasów młodzi byli przekonani, że każda nowinka z zagranicy to automatycznie cud nad cudami, ale futbol to nie google translate – tłumaczenia bywają różne, czasem słowo w słowo, a czasem – totale fiasko. miejcie to na uwadze, bo historia lubi się powtarzać, zwłaszcza w postaci przydługich treningów na rozgrzewce, której nikt nie oglądał na żywo.
    Coco Gauff tennis player
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 16.07.2026 23:06 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.