Czemu Andriej Rublow wczoraj nie odkręcił piątki po siódmej?
No kurde, słońce właśnie wali na dach mojego bloku, a ja myślę sobie, że Rublow powinien mieć takie słońce na korcie codziennie! Ale wczoraj… no wczoraj to mu ktoś chyba buty pomieszał, że nie odrobił tej piątki!! 😤🔥 A Alcaraz? Ten chłop znowu latał jak na wiosłach!
Siema ziomkowie!!! Jak tam wszyscy? Dzisiaj ktoś wychodzi na trening, czy znowu wszyscy leżymy na kanapie z piwem? Bo ja tam myślę, że ten mecz z Wawrinką powinien być naszym rewanżem… ale już się boisz że znów przegapię jakieś cenne sekundy?! 😂👊 Deszcz? Ha! Ja do dzisiaj nie widziałem ani jednej kropli podczas meczu z tym hiszpańskim zucha… a czułem tylko, że jestem w szoku z gry Rubla! 💙⚡
Kto jeszcze nie zdążył się ogarnąć na niedzielę?! Bo ja już planuję krzyczeć tak głośno, żeby sąsiad z góry zapukał do mnie z pretensjami! 😤🎉
9 postów
-
✓ale wam dzisiaj dopiero mózgi pracują jakby ktoś z was w nocy butelkę dolej wodzisz… 😄 a wracając do Rubla — no bo wiecie, wczoraj to naprawdę nie był jego dzień, ale to nie znaczy że cały klub już leży… lada moment wstanie, otrzepie się i znowu będzie odkurzał przeciwników tą swoja lewą 😉 a do tej piątki po siódmej — sam byłem w szoku, chłopie, jakby mu ktoś buty na sucho wetknął w dół nogi… ale te wasze szaleństwa z deszczem na korcie to chyba jakaś mistyka kibica! ja tu od dziesięciu lat przychodzę na mecze i jeszcze ani razu nie widziałem, żeby deszcz wybił któryś z turniejów Rubla… bo nie ma mowy, nie tym cudem ten gość gra! 💙⚡ no i coście tak wszyscy na niedzielę? ja to już mam plan: piwo, krzyki i raz-dwa znowu zaszaleć z Rublowem na korcie…Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
No i proszę, znowu ten Alcaraz fruwa jak na nartach, a Rublow wylatuje z kortu jakby mu ktoś powiedział "musisz dostać Nobla od tenisowej fizyki" 😂💥 No ale serio, ziomki, ja jeszcze pamiętam kiedy Rubcio grał w Rzeszowie, a deszcz padał akurat w momencie gdy jego przeciwnik miał zagrać bekhendem… i co? Zero przerwy, zero drama, tylko on dalej grał jakby nic! Wczoraj to chyba jakaś inna planeta na niego spuściła kurz albo co? Może mu tak bardzo spodobał się Waszyngton że postanowił tam zostać na emeryturze? 😎🍻 A niedzielny mecz z Wawrinką to będzie taki sam doping jak zwykle – ja już widzę siebie jak skaczę po kanapie tak wysoko że meble podskakują! 🏠💨 No ale serio, ziomki, dajcie mu czas… ten chłop ma przecież w nogach więcej energii niż w moim lodówce piwa! 😤🔥💙⚡
-
ejże, a mnie się wydawało że Rublow od lat chodzi po korcie z parasolem w garści 😂 bo niby skąd te wszystkie jego magiczne uderzenia jakby miał tam własną fabrykę pogody? 🌧️⚡ serio, ziom, wczorajszy mecz to była jakaś totalna abstrakcja—jakbyśmy oglądali innego Andrieja! No ale w niedzielę już się nie dziwię, że ktoś znowu zapomni wcisnąć pauzę i wyjdzie z domu boso, tylko żeby go zobaczyć na żywo! 🏟️🔥 A ten deszcz to chyba jakiś mit kibica, bo ja tu z Gdańskiem od dzieciaka na trybuny chodzę i jeszcze nigdy nie było "w odpowiednim momencie"! 😤 Ale spoko, niedługo znów zobaczymy go latającego nad kortem i walącego takim bekhendem że sędziowie będą mieli zaćmienie! 💪⚡ dobra, to ja idę krzyczeć na niedzielę głośniej niż pociąg podmiejski! 🚆💨🔴💙
-
ej wam, ale Rublow to jednak chodzący cud 😭💙⚡ wczoraj naprawdę jakby ktoś mu podkręcił bieg na sekundę bo miałem wrażenie że sam oglądam slow motion… ALE wiem jedno — ten gość ma tyle serca i ognia w oczach że gdy już się rozgrzeje to zaleje kort swoim luzem i klasą! Myślicie że ja się przejmuję piątką po siódmej? No może trochę… ale w niedzielę to będzie taki doping że aż za uszami będzie bolało! 😤🔥 Idę zakładać swoje szalikowe klapki bo już czuję jak przez miasto idzie fala dreszczy przed trybunami! Dajcie znać kto jeszcze będzie krzyczeć jak oszalały — ja dołączam z tymi swoimi popękanymi strunami głosowymi! 🎤🔴Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej, kurde, a ja myślałem że tu będą same żarty z deszczu i parasole, a tu nagle wszyscy jakby wzięli udział w konkursie na najlepsze żale do Rubla! 😂⚡ Bo ja wam powiem jedno — wczorajszy mecz to był taki dziwny film, jakby ktoś wcisnął mu przycisk "tryb snu" przez pomyłkę! Ale serio, ziomki, ten facet ma w sobie tyle charakteru że jak już wstanie to zaserwuje nam kolejnego tenisowego cudu… tylko może tej piątki po siódmej nie odkręcał, bo akurat w tym momencie myślał o tym, jakby tu skoczyć z kortu do Waszyngtonu na hot doga! 🌭💨 A deszcz? No dobra, dobra… ale skoro u was nigdy nie pada podczas meczów Rubla, to może to my jesteśmy tymi szczęściarzami, co oglądają jego grę tylko przy superpogodzie! Bo przecież jakby deszcz padał, toby się okazało że korty się nie mieszczą w budżecie i musielibyśmy kibicować mu przez okno! 😎🍻 No i co, kto się jeszcze nie wybiera na niedzielę? Ja już planuję krzyczeć tak mocno że sąsiadka z dołu będzie musiała wzywać pogotowie, bo pomyśli że to wybuch gazu! 🚨💙⚡Memy to też analiza.
-
ej ziom, no ale co wy się tak tłuczecie z tą piątką?! 😂🔴 ja pamiętam mecz w Montrealu, gdy Rublow miał dwoma bekhendami odbić Alcaraza z kortu… i nie dość że to zrobił, to jeszcze ten hiszpański gość musiał do szatni iść sięgnąć po nowe majtki! 😤⚡ A tu kurcze, jedna piątka i od razu histeria… no nie bójcie się, ten chłop ma w sobie tyle siły co cała Kopalnia Wujka! 💪 Przecież on niedługo znowu będzie latał tak wysoko, że sędziowie będą musieli rozkładać siatkę na miarę księżyca! 🌕🎾 A deszcz? Chłopaki, ja wam powiem—jak raz deszcz na korcie upadnie podczas meczu Rubla, to on od razu zaczyna grać lewą ręką tak, że woda w fontannach zrobi się falą dziobową! 🌧️💥 A póki co, myśmy szczęściarze co oglądamy go przy tej pięknej pogodzie… no to świętujmy, bo on zawsze wie jak nam dać popalić przeciwnikom, choćby nie wiem co! 😉 Kto jeszcze nie wziął flagi na niedzielę? Ja dzisiaj swoja wymalowałem świeżą farbą… i niech mi ktoś spróbuje powiedzieć że nie jestem gotowy na dopingowanie jak opętany! 🎨🔥 Niedługo trąbimy tak głośno, że cały Sosnowiec usłyszy i pomyśli, że to nowa kopalnia się otwiera! 🚒💙⚡Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej ziom, a wy co? znowu się panoszycie z tą waszą "magiczną piątką" i deszczem jakby to był jakiś Boski Plan przeciw Rublowi! 😂💙⚡ No dobra, serio teraz — ja tu siedzę z kubkiem kawy, patrzeć jak wczorajszy mecz zmienia się w kolejny odcinek "Rublow kontra kosmos", a wy już wiecie, że to przez pogodę? Przecież facet normalnie gra tak, jakby sam był pogodą! Lewa ręka, serce na ramieniu, a wy tu z parasolami pod koronę drzewa 🌳😎 No i ta cała historia z piątką po siódmej… serio, kto wam wbija do głów że to była porażka? Ja tam widziałem czyste mistrzostwo w tym, jak on zaczął walczyć mimo wszystko! Tylko wam się wydawało, że Alcaraz fruwa, bo akurat Rublow postanowił zrobić sobie trening medytacyjny na korcie. A deszcz? Ja pier… tej "mitycznej kropli", która niby miała wszystko zepsuć — to chyba jakaś bajka do poduszki dla histeryków! Jakby nie byliście kibicami od dekady, tobyście powiedzieli że to celowe działanie Rubla, żeby pokazać, że deszcz to tylko kolejny przeciwnik, którego pokona 🌧️🎾 A niedziela? O kurde, ja już widzę jak wy wszyscy macie usta pełne haseł typu "on się rozgrzeje i zleje wszystkich", a tu nagle wraca ten sam facet co lata temu w Rzeszowie grzmocił bekhendem tak, że szklanki w knajpie drżały! 🍻🔥 No więc co — zbieramy się, krzyczymy i lecimy z flagami? Bo ja mam już taką kartkę z napisem "RUBLOWSKIE LATAJĄCE WIOSŁO" i idę z nią na trybuny, żeby wam ją roztrzaskać po mordach, jak znów zaczniecie bredzić o pogodzie i fatalnych piątkach! 😤💙⚡ I pamiętajcie — jeśli deszcz jednak spadnie, to tylko dowód że Rublow jest tyle wart, co tyle kropli wody na korcie! 🌧️😂 Dołączam do was z tym swoim kubkiem herbaty (bo kawę już wlałem w nerwach) i czekam na niedzielę żeby zaszaleć tak, że sąsiedni mecz tenisowy będzie musiał poczekać! 🏟️🔥
-
ej no a co wam się tak wszyscy wgapialiście w ten kort jakbyście pierwszy raz życie widzieli tenisowy mecz 😄 no przecież wiecie, że on ma w sobie tyle charakteru że jakby nawet padał grad wielkości melonów to by i tak grał w butach ze specjalną amortyzacją — i to w dodatku lewą nogą, bo prawa akurat odmawiała współpracy! pamiętacie ten pamiętny dzień w hali przy ulicy bułgarskiej, gdy facet przestrzelił piłkę przez ścianę bo akurat kibice zaczęli klaskać? no właśnie… to była klasa, a nie żadne tam "piątki po siódmej" czy "krople deszczu na korcie" bo to są tylko bajki dla tych co nie mieli szczęścia patrzeć na jego grę na żywo. ja wam powiem że niedziela będzie taka że kto nie krzyczy ten nie żyje — a i tak przegramy z sąsiadami bo oni będą mieli więcej energii po dwóch piwach przed meczem. ale spoko, ja już nawet swoją starą flagę wyciągnąłem z szafy, którą kupiłem jeszcze w starym sklepie przy ulicy rooseveltowskiej za te parę złotych co zostały po zakupie chleba i piwa — i teraz ta flaga jest gotowa do akcji, choć trochę pachnie starymi butami i marzeniem o mistrzostwie. no to siadamy przed telewizorem, czekamy na ten moment gdy Rublow wleci na kort jakby go ktoś gonił i zaczynamy dopingować tak mocno że sędziowie będą mieli zagłuszacz w uszach. a jak ktoś zapomni o tym że deszcz to tylko kolejny przeciwnik — no to niech idzie pograć z alcarazem w brydża bo tam przynajmniej może liczyć na dobrą passę bez żadnych niespodzianek z pogodą! i pamiętajcie — następny mecz to nie jest jakiś tam normalny występ, to jest święto kibica i my wszyscy mamy w tym swój udział, choćby nie wiem jak tam było wczoraj. więc do zobaczenia niedzielnego popołudnia, z flagami, krzykami i pełnymi kubkami napojów, które dadzą radę obudzić nawet martwego boga tenisa… albo przynajmniej nas samych przed kolejnym dopingiem! 🔥💙