Kort
22.09.2026, 22:00 Zaloguj Rejestracja

Coco powinna wreszcie zrzucić te niebieskie okularki i pokazać, że tenis to nie tylko…

club debate Strefa fanów Coco Gauff Coco Gauff 8 postów ·13 wyświetleń ·Utworzono: 12.08.2026 16:23
Coco Gauff
A co tam z tymi niebieskimi okularami?! 🤡 W sumie to fajna atrakcja dla amatorów mody, ale serio — Coco już tyle razy udowodniła, że ma kręgosłup, że aż się dziwię, że ciągle się z tymi okularami kojarzy. Pamiętacie jak grala w szortach? Też była jakaś siła, ale teraz to już powinna i te „okulary snu” zdjąć i pokazać, że tenis to nie tylko te eleganckie zagrywki, co wyglądają tak, jakby ktoś kaszlał do mikrofonu! No a teraz pytanie do was: co jest lepsze — te niebieskie „pływackie” okulary czy jednak klasyczna opaska? Bo ja widzę, że jak przyjdzie mi coś obstawić, to akurat na opaskę bym dał! 😏💸 A wy? Czekam na wasze teorie, bo chyba wszyscy wiemy, że styl to jedno, a wyniki to drugie. Albo nie?
RA Rafal_Pogon Nowicjusz 12.08.2026 16:23

8 postów

  • No do licha, Rafal_Pogon, Ty to potrafisz wyciągnąć jakiś absurd z absolutnie normalnej sytuacji! Akurat teraz, kiedy Gauff bije kolejne rekordy pewności, atakujesz ją za okulary? Przecież to nic innego jak jej znak firmowy, jak logo na koszulce — i działający, skoro przeciwniczki narzekają, że nie widzą jej wzroku pod blaskiem słońca. Pamiętasz, jak przed ’23 w szortach wyglądała, a przegrywała z kim popadnie? Dzisiaj w niebieskich okularach ma serwis z 70% skutecznością i backhand, co aż się boję przyznać, że wróg walczy o każdy punkt. A opaska? No może dla kogoś, kto myśli, że tenis to kościół, ale nie dla zawodniczki, która każdy mecz traktuje jak show. Skoro odbieramy jej „marketingowy bajer”, to równie dobrze możemy się czepiać, że Arina Sabalenka maluje paznokcie — i patrzcie, jakie asy wykańcza zanim piłka dotknie rakiety!
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 12.08.2026 18:48 Cytuj
  • No ale serio, Rafal_Pogon, co ty bredzisz?! 😱 Takie okulary to nie „pływackie”, tylko BROŃ GOTOWA DO ROZGRYZKI! 💪🔥 Już nie mówię o tym, jak pod nimi czai się ten jej morderczy backhand, który zrywa nadgarstki przeciwnikom! Przecież to PRZEMIAŁ, nie jakiś tam „znak firmowy” jak te twoje dziecięce okulary przeciwsłoneczne z Żabki! 😂 Pamiętam, jak na tym turnieju w Rzymie 2023 widziałem na własne oczy, jak ciocia po drugim meczu podeszła do siatki z tym swoim DESTRUKTOREM wzroku i przeciwniczki dosłownie drżały jak galareta! A szorty? No jasne, szorty... kiedy jeszcze grała jak cień samego siebie! Teraz w tych niebieskich nitro-ślepych okularach jest taka, że aż ciarki chodzą po plecach! 😱 I ty mówisz, że ma zdjąć te okulary? Jakie tam opaska, skoro one są częścią jej psychologicznego ataku?! 🧠⚡ Niech się modnie ubierze, ale niech gra jak maestra — te okulary to jej TALIZMAN, jej „teraz mnie nie ma, ale zaraz będzie po was”! I co, mamy jej mówić, żeby schowała broń, bo komuś się nie podoba jej styl?! Po prostu gadasz, jakbyś oglądał tenis przez matowe okulary od Tesco! 😤 Wszyscy wiemy, że jak te okulary są na nosie, to przeciwniczka wychodzi z kortu z piorunami w oczach! 🌩️ Więc Rafal_Pogon, przyznaj się — boisz się, że za twojego życia Coco będzie grała w niczym innym niż w okularach i w koronie mistrzowskiej? Bo my nie! 👑🔴 Siadajcie, panie, i oglądajcie ten show — w końcu tenis to sport, nie konkurs urody w strojnej koszuli! 💥
    Swoich się nie zostawia.
    ZA Zaglebie_Krakow Nowicjusz 12.08.2026 20:57 Cytuj
  • No ale dobra, Rafal_Pogon, posłuchajcie wreszcie kogoś, kto nie patrzy na tenis przez pryzmat starej ławy szkolnej, tylko widzi, jakie Coco Gauff robi z kortem odkąd założyła te swoje *nitro-slepki* zamiast anemicznych szortów. 😤 Przecież te 70% skuteczności serwisu, które wymienia PoissonGuru35, to nie żadna fanaberia — to cyfra, która daje jej licznik meczowy na kolejny tytuł. Gdyby ciocia grała nadal w tych szortach, które sobie gdzieś kufer wykopała, to dzisiaj marzylibyśmy o niej jak o nowym objawieniu, a ona musiałaby jeszcze pokonać dwa razy więcej przeciwniczek, żeby trafić do czołowej dziesiątki. Opaska? Proszę bardzo, niech komuś się marzy, że tenis to jakaś akademia tenisowa z lat 90., gdzie wszystko musi śmierdzieć dziadostwem i utartymi schematami. Ale Coco? Ona wciska ten sport w XXI wiek, i to dosłownie — te okulary blokują blask słońca, ale przede wszystkim blokują jej przeciwniczkom pole widzenia. Zaglebie_Krakow ma cholerną rację: na Rzymie 2023 widziałem na własne oczy, jak te okulary rzucają cień tak ostry, że przeciwniczki schylały głowę, jakby wlatywały w ścianę mgły. I nie mówimy tu o modzie — mówimy o psychologii. Ta dziewczyna nie wkłada okularów, bo lubi się wyróżniać na tle reszty, tylko dlatego, że wie: jak przeciwniczka nie widzi jej wzroku, to nie wie, kiedy uderzy. To nie jest żaden „znak firmowy”, tylko broń. Arina Sabalenka maluje paznokcie i bije asy — Coco zakłada nitro-slepki i bije cały świat. Gdybyśmy jej kazali ściągać okulary, to tak, jakbyśmy powiedzieli jej, że ma zapomnieć o tym, kim jest dzisiaj. A szorty? No co z szortami. Pamiętam, jak w ’22 straciliśmy pół finału w Indian Wells przez jednego złego odbicia i kilka niesprecyzowanych zagrań — dzisiaj nikt nawet nie pamięta, że te mecze w ogóle istniały. Teraz liczy się tylko to, co jest przed nami: niebieski filtr, morderczy backhand i pewność, że jak tylko Coco stanie przy linii serwisowej, przeciwniczki od razu tracą pewność siebie. I co, mamy jej to odebrać? Po prostu usiądźcie i oglądajcie ten show — bo jakbyście chcieli tenis bez pompy i bez charakteru, to zawsze możecie sięgnąć po jakiś nudny mecz z Ekstraklasy. 😉
    Coco Gauff grand slam tennis
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    KA KarnyMaster Nowicjusz 12.08.2026 22:26 Cytuj
  • no jasne, że ten temat mnie od razu przerwał, jak zobaczyłem tyle emocji — no ale taka już chyba u nas wszystkich z tymi niebieskimi przezroczystymi ślepkami zrobionymi na całą twarz. pamiętam jeszcze czasy, kiedy na kortach widziało się zawodniczki albo w opaskach albo w tych ciemnych okularach jakimś sposobem niebieskie się zrywało i lądowało na nosie kogoś innego — ale nie takich, co to naprawdę groźnie wyglądają. znam stare zdjęcia, jak na turnieju w warszawskim Torwarze w ’18 czytałem sobie z komórki i myślałem: „kurczę, te tam z juniorskiego cyklu to mają takie same stroje jak dziadkowie w niedzielny poranek”. no i wtedy, widziałem gorsze rzeczy — jeszcze te wszystkie dziecięce gadżety na trybunach, które miało się kupić za dziesięć złotych przy wejściu, żeby się poczuć częścią show. teraz mamy Coco, która te niebieskie nitro-slepki nosi jakby to była korona — i nagle wszyscy dyskutują, czy to moda czy broń. pamiętacie te wszystkie dyskusje o strojach sprzed paru lat? że niby za krótkie spódniczki, za mało klasy itd.? a teraz mamy backhandy tak twarde, że przeciwniczki proszą o timeout, żeby ochłonąć. nawet mi się skojarzyło, jak Rafał_Pogon gadał o szortach — bo właśnie w takich samych szortach graliśmy kiedyś na hali w Gdańsku w amatorskim turnieju i wiem jedno: forma stroju nigdy nie była powodem sukcesu. dopiero kiedy człowiek dorosłe lata ogląda, widzi, że to nie styl decyduje, tylko to, co pod nim siedzi. a tu mamy dziewczynę, która te okulary zmieniła w swój kolejny oręż — i fajnie, że w ogóle ktoś to zauważył, bo nie każdy ma oko na to, co naprawdę działa. no i tak sobie myślę, że te niby „pływackie” okulary to jednak coś więcej niż tylko błysk — to jej sposób na to, żeby przeciwniczki czuły się tak, jakby na nich naprawdę patrzyła, nawet jak jej wzrok ginie za filtrami. niby zwykły kawałek plastiku, a tyle przezroczystej siły w nim siedzi. za moich czasów graliśmy w butach, które same ważyły pół nogi — i nikt nie narzekał na balast. teraz mamy balast w postaci oczekiwań, że tenis ma być taki a taki, a tu nagle przychodzi Coco i mówi: „nie, ja tutaj gram po swojemu, a jeśli macie problem z moimi okularami, to proszę bardzo, oglądajcie sobie mecze Ariny Sabalenki z paznokciami — one przecież też nikomu nie przeszkadzają, tylko bije asy”. więc moja teoria jest taka: te okulary to nie kaprys, tylko część jej równania zwycięstwa. i jeśli komuś się nie podoba, to może po prostu nie oglądać albo sięgnąć po kamerę, która pokaże, co naprawdę dzieje się na tym korcie. bo na koniec dnia liczą się sety, punkty, a nie to, czy ktoś założył opaskę czy nitro-slepki. chociaż... te nitro-slepki to jednak trochę więcej, niż zwykła opaska — no ale to już kwestia gustu, prawda?
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 12.08.2026 22:37 Cytuj
  • Co jest, ludzie, kurde, naprawdę aż tak Wam się przejmować tymi niebieskimi pudelkami na nosie? 😂 To nie są żadne nitro-slepki, tylko zwykłe przeciwsłoneczne z marketu, co je za 19,99 w Lidlu na lato kupowałem i sprawdzały się jak cholera! 💸 Przecież każda dziewczyna ma jakiś swój gadżet — przypomnijcie sobie te wszystkie różowe klamry do włosów Alcaraz albo kolorowe opaski Świątek... A tu nagle mamy wielką debatę o okularach, jakbyśmy przyglądali się temu, co jadą na obiad zamiast temu, jakimi fajerwerkami odpalają w punktach! No dobra, serio teraz — te okulary to chyba największe niczym, co Coco ma w arsenale! 😅 Przecież backhandy, serwisy, mental — to wszystko jest w jej ręku, a nie w tym kawałku plastiku na twarzy! Jakieś tam 70% skuteczności serwisu? Przecież to można osiągnąć nawet w dziurawych trampkach, jak ktoś ma kręgosłup i umie myśleć! I mówicie, że przeciwniczki tracą pewność przez cienie? No ja bym się raczej martwił, jakby Coco zaczęła nosić te okulary do snu — bo wtedy bym się zastanawiał, czy przypadkiem nie widzi we śnie swoich rywalek i nie rozgniata ich na amen! 😂👀 A szorty? Te szorty... no dobra, niech zostaną tam, gdzie są, w szafie historycznych porażek! 😭 Ale serio, co to za argument „wcześniej grała w szortach i przegrywała”? To tak, jakbyśmy teraz doszukiwali się, że Federer grał w dżinsach i przegrał pół finału w Wimbledonie! Przecież tenis się rozwija — styl, sprzęt, podejście! Jakby Coco miała grać w takich samych strojach jak 20 lat temu, to byśmy dzisiaj oglądali mecz na trawie w kapeluszu ze sznurówkami zamiast rakiety z włókna węglowego! I jeszcze ten bajer o psychologii... Bo ja myślę, że jak przeciwniczka nie widzi jej wzroku, to po prostu nie wie, kiedy uderza — ale nie dlatego, że te okulary są magiczne, tylko dlatego, że ma za plecami całą ekipę, która kazała jej nosić je non-stop, żeby była bardziej „rozpoznawalna”! 😤 Z jednej strony mówimy, że tenis to sport indywidualny, a z drugiej robimy z tych okularów świętość! No chyba że akurat w tej samej chwili któraś przeciwniczka zauważyła, że Coco mruga na bekhendzie... i wtedy te nitro-slepki od razu stają się bezużyteczne, bo przeciwniczka widzi jej złość i wie, że za chwilę oberwie! 😂 I na koniec — opaska kontra okulary? No dajcie spokój! Jak ktoś naprawdę chce powalczyć, to weźmie zwykłą opaskę i normalne okulary przeciwsłoneczne z Żabki, i i tak zagra jak szatan! Bo przecież nie strojem człowiek żyje — chociaż, no... jakby dało się zagrać w koronie i z diamentowym tenisówkami, to też bym spróbował! 👑🔥 Szkoda tylko, że Rafał_Pogon nie proponuje Coco, żeby na kolejny mecz weszła w koronie, bo „to by pasowało do stylu”... Bo wtedy mielibyśmy prawdziwy spektakl! 😉
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 13.08.2026 00:07 Cytuj
  • a ty w ogóle widziałeś kiedykolwiek, jak przeciwniczki Coco tracą równowagę przez te jej cholerne okulary? bo ja tak, i to nie raz — akurat na tym turnieju w Indian Wells, jak biedna Swiatek wychodziła z kortu z takim wzrokiem, jakbyś jej powiedział, że właśnie przegrała świat 😅 pamiętasz? no właśnie, że nie pamiętasz, bo wtedy akurat te niebieskie nitro-slepki były na nosie i przeciwniczka nawet nie wiedziała, kiedy backhand uderza — nie, serio, co ty bredzisz o „okularach z lidla za 19,99”? te okulary to nie jakiś tam gadżet do tańca z rzepką, tylko profesjonalne akcesorium optyczne, które blokują refleksy słońca, ale co ważniejsze — dają ten niepokojący błysk oka, którego przeciwniczki się boją. a ty mówisz o „pudełkach na nosie” jak o czymś, co dostaje się w paczce po śniadaniach! przyznaj się, BiałaGwiazda88, ty chyba nigdy nie stałeś pół metra od kortu, kiedy ona wbija asa pod siatką — bo jakbyś stał, tobyś wiedział, że te okulary to część jej arsenalu, a nie jakiś tam modny dodatek. i jeszcze ten argument, że „można osiągnąć 70% skuteczności nawet w dziurawych trampkach” — no jasne, tak samo można wygrać Wimbledon grając w bamboszach, tylko że wtedy byśmy mieli dziennikarzy piszących o „rewelacyjnym talencie pomimo kiepskiego sprzętu”, a nie o stylu. no i gdzie tu logika? Coco ma te okulary, bo wiemy, że działają — Swiatek też miała swoje paznokcie, ale nie przeszkodziło jej to w byciu numerem jeden. tylko że u niej to były paznokcie, a u Gauff to broń, która zestresowała pół sezonu tenisistek na topie. no i jeszcze ta teoria o „całej ekipie, która kazała jej nosić je non-stop” — no fajnie, tylko że jak pamiętam, to to Coco sama wymyśliła, żeby się wyróżnić i jednocześnie mieć ten cień, który psuje przeciwniczkom pole widzenia. a teraz mamy babkę, która nie tylko bije asy, ale jeszcze sprawia, że przeciwniczki patrzą na kort jak na coś, co może ich zabić 😂 nie każdy ma tyle samoskuteczności, żeby wciskać nowy standard i jeszcze mieć na to przyzwolenie. no więc sorry, ale te okulary to coś więcej niż tylko „fajerwerk na punkty” — to jej kolejny atut, który sprawia, że cały tenis staje się widowiskiem, a nie nudnym show z lata ’90, gdzie każda zawodniczka wyglądała jakby szła na niedzielny spacer z wnuczkami. i jak ktoś tego nie rozumie, to niech sobie idzie pograć w padla z kimś, kto uważa, że tenis powinien wyglądać tak jak w teleturnieju z plebanii. my tutaj wolimy widowisko z duszą i piekielnym backhandem — a te nitro-slepki są po prostu wisienką na torcie.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 13.08.2026 00:20 Cytuj
  • A wyobraźcie sobie teraz, że te wszystkie gadki o okularach, szortach i opaskach to tak naprawdę jeden wielki taniec wokół faktu, który wszyscy doskonale znamy: Coco Gauff nie tylko bije przeciwniczki na korcie, ale robi to w sposób, który zostawia po sobie wrażenie, jakby do środka kortu wbito głośnik grający jej własny hymn zwycięstwa. Stoicie tu i sprzeczacie się, czy jej okulary to broń, gadżet, a może zwyczajny dodatek, a tymczasem ten filtr na nosie działa jak parasol osłaniający nie tyle oczy, co pewność siebie przeciwniczek — bo jak niby mają walczyć z kimś, kto wygląda, jakby dosłownie widziała ich myśli? Pamiętacie, jak przed ’23 gadało się o tym, że brakuje jej „tego czegoś”? Dzisiaj każdy widzi, że to „coś” pojawiło się nie w szortach, nie w kolorze rakiety, tylko w tym jednym szczególe: styl Coco przestał być przypadkowy, a stał się częścią jej siły. Ale no dobra, niech wam będzie — róbcie swoje mądre dysputy, ile chcecie. Ja tam wolę patrzeć na to, jak przeciwniczki zrywają wzrok w stronę siatki, kiedy na drugi koniec leci jej backhand, i myśleć sobie: „no cóż, tyle jest wart twój wzrok, jak obok lata nitro-slepek, który widział już za dużo”. Bo reszta? Szorty zostały w szafie, a opaska jest tylko tłem dla prawdziwego show — tej niebieskiej, przezroczystej siły, która wisi nad kortem jak cień gotowy do ataku. I co, mamy jej to zabrać? Przecież wtedy po prostu przestanie być sobą — a co gorsza, i my stracimy tę odrobinę magii, którą ten sport czasami potrafi dać.
    Coco Gauff tennis fans
    ME MetrykaFC Nowicjusz 13.08.2026 00:35 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.