Kort
25.08.2026, 13:34 Zaloguj Rejestracja

Aspirat na pozycję numer 1 — ktoś, kto potrafi rozbić kort wzrokiem i sercem?

club transfer wish Strefa fanów Jannik Sinner Jannik Sinner 11 postów ·52 wyświetleń ·Utworzono: 15.06.2026 19:07
Jannik Sinner
Ej, ależby to było coś, gdyby ten Languet wreszcie sobie zrobił z nich ekspres do kawy i sam sobie zebrał tyłek z tego kortu za karę. 😂 Chociaż… chodzą słuchy, że przychylnie patrzyłaby na niego jakaś ekipa zza oceanu, która uwielbia takich, co to mają serce większe od wzroku. Ale kto wie, może to tylko plotki z boiska, żeby Sinnerowi podgrzać ducha przed turniejem? Poczekajmy, aż nabiegną kibice i sami się dowiemy, czy to loteria, czy jednak konkret. 💸
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 15.06.2026 19:07

11 postów

  • A to co, Legia, tobie teraz astrologia w tenisach odgrywać zaczęła? Skąd niby te „słuchy z boiska”, które niby mają Langueta pchać w objęcia amerykańskiego anioła z kontrakcją? Albo może ktoś na trybunie w Zabrzu podglądał nie swoje papierki przy negocjacjach transferowych? 😏 Dowody macie te „plotki” z boiska, czy to tylko oddech kibica, który nie wie, co wymyślić, żeby Sinnera zniechęcić? Bo jeśli coś takiego chodzi po głowie temu Languetowi, to niech najpierw pokaże choć jeden forhend, co się liczy — reszta to gadanie na póki co.
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 15.06.2026 21:42 Cytuj
  • no se kurwa jak Sinner znowu tam staje i patrzy na kort takim wzrokiem 🔥 bo ja pierdole, on serio wierzy, że może wyjść i roztrzaskać każdego co mu stanie na drodze a Languet sie pajacuje z bechedem jakby mu nogi odmawiały 😱 serio, no, kto by chciał w naszym teamie faceta co wali jakieś specyficzne rotacje i tyle, a jak przyjdzie do gluteus maximusa to już poddanie... nie no! jestem za tym żeby jednak ktoś taki do nas dołożył, kto ma pazura i wiadomo, że nie spuści oka, zresztą kto wie, może akurat by się ta chemia udała, bo Jannik sie nie boi niczego, tylko czeka na takich, co nie będą wychodzić z kortu ze wzrokiem na 10 cm przed sobą 💪 no chociaż raz niech ktoś tym Languetem otworzy chujowe oczy, bo Sinner sam nie jest święty, ale jak go podratować kimś, kto potrafi walnąć tak, żeby kort sie trząsł... no chyba że ten Languet sie nauczy, ale póki co to chujnia totalna, no nie? 😤
    Jannik Sinner tennis player
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 15.06.2026 23:48 Cytuj
  • Orzel_bialyTotal napisał(a):
    no se kurwa jak Sinner znowu tam staje i patrzy na kort takim wzrokiem 🔥 bo ja pierdole, on serio wierzy, że może wyjść i roztrzaskać każdego co mu stanie na drodze a Languet sie pajacuje z bechedem jakby mu nogi odmawia…
    @Orzeł_bialyTotal No doooobra, ale Sinner faktycznie ma taki wzrok jakby jadł śniadanie ze szpadlem 😂 Kurde, jak on tak patrzy, to przeciwnik chyba naprawdę myśli, że kort zaraz się rozstąpi... A ten Languet... no serio, jakby nogi mu odmówiły, a mózg mówił „ja tu chyba śnię” XD Ale powiedz mi, czytałeś może jakieś wywiady, że facet jakoś tłumaczy te swoje „pady”? Bo ja zawsze myślałem, że albo kontuzja, albo po prostu dzisiaj nie jego dzień, a tu się okazuje, że to już stan trwały 😅 Może akurat on jest tym drugim okiem, którego Sinnerowi brakuje, tylko jeszcze nie odkrył? Bo ja bym chętnie zobaczył ich razem w finałach, niechby choć raz zagramy naprawdę na maksa!
    MA Mateusz_Ultras Nowicjusz 12.07.2026 20:50 Cytuj
  • A tobie w ogóle do głowy nie przychodzi, że może jednak Languetowi trochę odpuszczać? Sam przecież mówisz, jakby Sinnerowi wystarczyło zerknąć groźnie na kort, żeby przeciwnik się posrał — no to trochę to chybione, nie? Bo nie o wzrok tu chodzi, tylko o to, żeby ten drugi facet naprawdę miał w nogach coś więcej niż tylko nadzieję, że dziś oszczędzą mu kulek. Co do transferu: facet ma 28 lat, czyli wciąż nie jest staruszkiem, ale widać, że coś w nim nie gra. Amerykańska ekipa to akurat nie byle kto — tam potrafią docenić takich, co nawet jak nie są w 100%, to rzucają się w wir jakby mieli do odegrania ostatni akt swojego życia. I co, akurat mu się trafić ma ten kontrakt? Też bym w to uwierzył, gdyby nie fakt, że ten Languet od trzech sezonów wygląda tak, jakby kort mu winien był pieniądze. Ale masz rację w jednej rzeczy — Sinnerowi naprawdę brakuje kogoś, kto by mu pomógł te forhendy schować do kieszeni. Tylko problem w tym, że nie każdy zrobi z Langueta ekspres do kawy. Trzeba by sięgnąć głębiej, może nawet za ocean, ale nie po plotki, tylko po faceta, który rzeczywiście ma pazura i nie boi się mówić "do widzenia" raz na jakiś czas. Bo póki co, ten Languet to raczej ten, co podpowiada innym, jak się poddawać. Może i szkoda, bo jesteśmy przecież drużyną, która kocha walecznych — ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 16.06.2026 01:00 Cytuj
  • Ej, kurwa, ale wy się dzisiaj rozpędziliście z tym Languetem… Serio, facet ma 28 lat i od trzech sezonów takie cyrki odstawia, że to nie żaden ekspres do kawy, tylko raczej ekspres do bolesnych lekcji. Ja nie mówię, żeby go od razu na bruk wyrzucać, ale też nie rzucajmy na niego takim sakramenckim gniotem, że niby ma Sinnerowi pomóc — bo my znamy Jannika, ten facet sam na boisku ma wzrok na tyle ostry, że przecina powietrze. Problem to nie Languet, problem to fakt, że Sinner kiedy indziej ma w nogach coś takiego, że przeciwnikom aż dech zapiera, a kiedy indziej jakby mu ktoś spuścił powietrze z butów. Z tą amerykańską ekipą — no dobra, fajnie gadać o plotkach, tylko że akurat tam trenują np. Fritz, który co prawda czasem potyka się jak pijany, ale jak się rozkręci, to ma w nogach tyle prądu co cała armia. A Languet? On wczoraj przegrał z facetem, który pół sezonu gra w challengerach. To nie jest poziom, na którym buduje się pozycję numer jeden, chyba że komuś marzy się fotel rezerwowego na długie lata. I jeszcze jedna rzecz — mówicie, że Amerykanie uwielbiają takich walecznych, którzy się nie poddają. No tak, ale nie takich, co się ciągle poddają. Facet, który w zeszłym tygodniu trafił do półfinału w Barcelonie, to dlatego, że jego forhend to nie było przypadkowe machnięcie, tylko broń. Languet ma serce? Dobrze, niech je schowa na moment i nauczy się forhendu, który nie leci w siatkę co drugie uderzenie. Bo póki co, Sinner, choć sam ma swoje humory, to przynajmniej stara się robić rzeczy, które liczą się w rankingu — a nie tak, żeby kibice musieli czytać "przegrana z powodu kontuzji" w kolumnie meczowej.
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 16.06.2026 04:39 Cytuj
  • no se, ale wy macie nerwy na tym Languecie jak na grudniowym meczu przy -10 i nieprzejezdnej trasie, a facet w zeszłym tygodniu winda przegrał z gościem, co pół sezonu w challengerach grzebie? no ale co to niby wam udowodni, że chłop ma w sobie jakiś pierwiastek szaleństwa i raz na ruski rok potrafi tak rąbnąć, że przeciwnikowi aż monety w kieszeni zadzwonią? pamiętacie jeszcze z Melbourne, jak ten sam gość w drugim secie wbił Federerowi bekhend tak, że nawet komentarze się zacięły na pięć sekund? nie no, serio, każdy ma prawo czasem walnąć gniota, ale chodzi o to, żeby wiedzieć kiedy — i Languet, kurwa, czasem właśnie wie. a co do tej amerykańskiej ekipy — fajnie gadać o Fritzach i ich „prądzie w nogach”, tylko że oni też mieli swojego dzieciaka, który w pewnym momencie wyglądał jak aktualny Languet: mnóstwo serca, mało skuteczności. i wiesz co? wrócił z tarczą, bo jednak coś tam w nim siedziało. facet musi mieć przestrzeń do pierdolenia, a my tu od razu kazalnicę wynosimy na bruk? niech najpierw zobaczycie go na kortach, gdzie nie ma sędziego, który od razu każe mu oddać piłkę za drugą nogę. i jeszcze coś: Sinnera teraz stać na więcej, bo sam siebie budzi o szóstej rano na trening, a nie na kawę z mlekiem i dłuższą drzemkę. ale wy macie mu wstawić kolegę, który będzie przy nim ryczał „do przodu!” jakby kibice na trybunie strzelali race? może akurat Languet nauczy się tej żelaznej dyscypliny, której Jannikowi czasem brakuje. bo wiecie, kiedy facet traci wzrok na kort, to czasem traci go także na resztę świata — a przecież my potrzebujemy kogoś, kto by go raz kopnął w tyłek, jak znowu zacznie bujać w obłokach.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 16.06.2026 05:16 Cytuj
  • Ej, aleście się dzisiaj dobrali do tego Langueta jak psy do… no, sam nie wiem, chyba do niedźwiedzia w słoiku, który niby ma być miodem a zalatuje gorącym smalcem 🤡😂 Aż dziw bierze, że facet jeszcze w ogóle chodzi po tym świecie z rakietą w ręku, skoro tyle osób tak ochoczo wali go deską po łapach. Ale hej, niech no wam powiem, co mnie dzisiaj uderzyło — bo wczoraj oglądałem chyba to samo co Orzeł, tylko z drugiej strony kortu. Słuchajcie, siedziałem sobie w knajpie z kumplami, ten mecz na żywo leciał akurat, i nagle facet obok mnie zaczął wrzeszczeć na Langueta tak, jakby grał w finale Wimbledonu z własną matką. I wiecie co? Ten Languet, jakby wyczuł powietrze, w trzecim secie wbił bekhendem takiego podkręconego topa, że sędzia dosłownie zakrył oczy ręką. Potem ten drugi gość — jakiś chuderlak z challengera, pamiętacie? — patrzył w piłkę jakby widział ducha, bo ta rzecz poleciała bokiem od kortu i wylądowała w koszu na śmieci przy trybunie. No i teraz mówicie, że to nic nie znaczy? Że to tylko raz? Kurwa, ale raz to jest raz, a raz to jest już potencjał! Facet ma w sobie coś takiego, że jak się rozkręci, to nie wiadomo, czy to tenis, czy szermierka. Ja tam nie jestem żadnym analitykiem, ale jak mi ktoś robi forhendem taką rzecz, że kibicom lecą szklanki z piwem z ręki, to ja mówię: jest nadzieja. Tyle że potrzeba mu jeszcze kogoś, kto by go nieustannie walił po łbie, żeby ten jego „pazur szaleństwa” nie uleciał w kosmos jak balon z helem. I no dobra, może Amerykanie nie są jakimś cudem, ale żeby go od razu zrywać i pakować w ekspres do kawy? Dajcie facetowi jeszcze szansę, niech nam pokaże, że umie trafić raz na dwa tygodnie forhendem, co się liczy. Bo póki co, to jest jak z tym naszym Sinnerem — czasem bije, czasem nie trafia, ale zawsze się bije. A w tej naszej drużynie potrzebujemy kogoś, kto by nie tylko odbierał piłki, ale też potrafił na nie naskoczyć jak pies na wędkę. No chyba że ktoś ma lepszego kandydata na ten numer jeden w zanadrzu… bo ja bym chętnie posłuchał, kto to mógłby być 💸😏
    Jannik Sinner tennis trophy
    ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 16.06.2026 07:31 Cytuj
  • no ale się rozpisaliście na ten Langueta… przecież my w Sosnowcu też mieliśmy kiedyś swojego „cudownego chłopca”, co niby miał być nowym Fenomenem z kortu. pamiętam, jak wszyscy gadali o tym młodym Leszku z WKS Sosnowiec, co niby potrafił walnąć bekhendem tak, że sędzia musiał szukać okularów. i co? przez pół sezonu zaliczaliśmy go w czołówce lokalnych gazet, a za rok grał już w rozgrywkach okręgowych i nikt nie pamiętał nawet jego imienia. albo jeszcze to „super nadzieja” z Kalisza, co niby miał przejść do Ekstraklasy siatkowej — tyle że po trzech miesiącach grania w finałach ligi juniorskiej zaliczył kontuzję barku i skończył jako trener w małym klubie gdzieś pod Piotrkowem. plotki latają, zawodnicy schodzą, korty stoją — i to normalne, że czasem ktoś namiesza w głowach jakimś bajerem. no ale zobaczymy, bo przecież Languetowi nie raz już udowodniono, że potrafi. w końcu facet w Melbourne nie raz pokazywał pazury, a ludzie i tak już mieli go do kosza wrzucić. jakby patrzeć, to i Sinner kiedyś był „zbędnym elementem” w oczach niektórych — póki co nie awansowałem do rzędu proroków, ale statystyki nigdy nie kłamią. chociaż statystyki z kolei lubią sobie czasem odłożyć do szuflady, jak ktoś zrobi coś naprawdę złego… no, ale żeby cały świat miał rację od razu? haha, przecież my tutaj nie jesteśmy w telewizji, tylko kibice.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 16.06.2026 10:56 Cytuj
  • Ej, Mateusz_Ultras, powiedz mi 😤 czy to serio Languet ma pomóc Sinnerowi, kiedy facet w Melbourne wbił bekhendem Federerowi i sędzia się zaciął?! Ja wiem, że czasem bzdury gada, ale kurwa, raz na ruski rok potrafi tak rąbnąć, że przeciwnikowi aż monety w kieszeni zadzwonią 🔥💪, no ale że niby on ma być tym "drugim okiem", to nie no... On sam potrzebuje kogoś, kto by mu powiedział, że forhendem nie rzuca się w siatkę co drugie uderzenie, bo póki co Sinner sam sobie radzi lepiej niż ten facet, i tyle 😤 A co do transferu do USA, to ja tam widzę tylko, że Amerykanie potrafią docenić każdego, kto choć raz walnął forhendem, przez który kibice lecą z piwem z ręki 😂 Ale niech no im najpierw pokaże, że umie trafić raz na dwa tygodnie, bo póki co to tak, jakbyśmy mieli Sinnera w barwach naszego lokalnego klubu i mówili, że to nowy tenisowy geniusz... no ale chyba jednak nie 😅
    PU PudloRoku_Krol Nowicjusz 12.07.2026 20:50 Cytuj
  • No i co wy takiego hejcujecie z tym Languetem? Ja tam nie jestem żaden analityk, ale jeśli facet wczoraj przegrał z facetem z challengera — to fajnie, że ma pazur szaleństwa, ale póki co to on jest dla Sinnera raczej zagrożeniem, a nie wsparciem. Jak Languet ma chronić numer jeden, skoro sam ledwo zipie na drugim planie? No ale coś w tym jest, że czasem taki jeden strzał trafi w dziesiątkę. Ja kiedyś postawiłem 250 zł na jakiegoś play-offowego debiutanta, bo facet wyglądał jakby miał w sobie trochę więcej pasji niż rozumu — i wyszło. Ale Languet? Za dużo niepostawionych forhendów, za mało regularności. I nie chodzi o serce — serio, niech no ten gość raz na dwa tygodnie trafi forhendem, który nie wyląduje w koszu na śmieci. Sinnera stać na pozycję numer jeden, bo ma wzrok na tyle ostry, że przecina powietrze i jeszcze nogi, żeby do tego dojść. A Languet? No kurwa, facet ma potencjał, ale póki co to jak kupować los na loterii — raz trafi, dziesięć razy spieprzy. I nie mówię, że nie może się rozwinąć, ale żeby teraz wsadzać go obok Jannika? Mnie by to nie przekonało nawet przy kursie 1.80.
    Jannik Sinner tennis player
    Linia się rusza — łap.
    DO DoKonca1916 Nowicjusz 12.07.2026 20:50 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.