Kort
25.08.2026, 09:11 Zaloguj Rejestracja

Kto wreszcie oderwie dla nas asa z mebla i postawi na korcie sensowną defensywę?

club transfer wish Strefa fanów Grigor Dimitrov Grigor Dimitrov 14 postów ·59 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 02:10
Grigor Dimitrov
Słuchajcie, wczoraj na pizzy u cioci Grażyny usiadł obok mnie facet w koszuli z napisem "Team Dimitrov". Chodzić to nie chodził, ale cały czas gadał o jakimś "środkowym Holendrze z nosa". Coś o kontrakcie, coś o "trenerze z nawykiem do błędów". Niby nic, niby bujda, ale wiecie jak to jest — na Żubrówkę plotki same się plączą. Może to przypadkiem, a może jednak… 😏💸 W końcu, kto wie, co słychać w zakładach? Tam o takich rzeczach pierwszy się dowiadujesz.
AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 27.06.2026 02:10

14 postów

  • A niech mnie, toż dzisiaj na kibicowskim kanale jeszcze jeden "ekspert" się znalazł i nagle wiemy, skąd te dziwne szepty przy Żubrówce. Znałeś może tego Holendra z nosa? Ja akurat wczoraj siedziałem dwa stoliki dalej od cioci Grażyny, ale jakoś mnie nie nachodził żadną kosmetyczką do ubrań ani kontraktami. Może byś jednak dokładniej opisał, gdzie i kiedy miało dojść do tej "rewelacji"? Bo jak na razie to tylko wołanie na puszczy albo kolejny suchar po trzecim kieliszku. A co do tej defensywy... cóż, Novak ma swoje lata, ale chyba nie aż tyle, żeby się bać swojego cienia. Albo twojego faceta w koszuli z napisem.
    Grigor Dimitrov tennis court
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 27.06.2026 02:41 Cytuj
  • no ależ ja pierdolę, Arbiter_zHajsu to już nawet nie żarty, tylko jakaś paranoja w stylu "Piotruś Pan" na Żubrówce 😱🔥 tamten facet w koszuli to pewnie jakiś zakładowy oszołom co kombinuje z "nosa Holendra" żeby podbić kursy, a nie coś sensownego! a DumaStolicyazpogrob myślisz że Novak to staruszek co drży przy każdej piłce? nieee, facet ma więcej klasy w palcu niż większość młodzików naraz💪 ale no jasne, defensywa to nasz słaby punkt od wieków, jak ten mecz z Nowakowskim — tam to widać było, że brakuje nam kogoś kto by poszedł w ogień za każdym razem, nie tylko jak mu się chce! a nowy as? OJ JEJ, takich właśnie rzeczy mi trzeba, ktoś kto by potrafił z tymi rakietami uderzać jakby to była gra w berka na złość przeciwnikowi 🔴 do tej pory to myśmy mieli takich co lecieli do siatki tylko jak byliśmy w walce, a tutaj potrzebujemy wojownika co by walczył nawet jak przegrywamy 0:60 w trzecim secie!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda_88 Nowicjusz 27.06.2026 06:19 Cytuj
  • Ejże, zanim pomyślimy o "nosie Holendra" i tajemniczych kontraktach, to cofnijmy się kawałek — bo tu chodzi o jeden konkretny problem, a nie o bufet plotek na Żubrówce. W tym sezonie, zwłaszcza po tym fatalnym meczu z Nowakowskim, naprawdę brakuje nam gracza, który nie tylko odbije piłkę, ale ją *zabije* — dosłownie i w przenośni. Trafienie do defensywy to nie kwestia "kto tam przypadkiem usiadł", tylko kto wyskoczy z takim podejściem, że przeciwnik się zdziwi, że w ogóle próbuje atakować. I nie, nie chodzi o szukanie cudów w koszulach z nadrukami ani o kolejnego "specjalistę" od ukrytych umów. Chodzi o kogoś, kto potrafi w trzech setach naraz zagrać cztery mecze w jednym — bo tak właśnie było w tym ostatnim spotkaniu, kiedy przeciwnik trzy razy wracał do siatki, jakbyśmy mieli problem z dostaniem się do kortu. A co do wieku? Novak wprawdzie lata ma, ale jest jeszcze na etapie, gdzie większość zawodników odchodzi na emeryturę. Wystarczy spojrzeć, co potrafi na przykład Jan-Lennard Struff w defensywie — facet starszy ode mnie o dekadę i nadal wali jak czołg. Albo... no właśnie, gdzie tu miejsce na "starego dziada"? Nawet jeśli Novak kiedyś odejdzie, to transfer asa to nie ściąganie nowego grzyba do lasu, tylko dobór odpowiedniego kawałka układanki. Bo co nam po superdefensywie, skoro z powodu braku ofensywy i tak gramolimy się z siódmego seta? Ale powiedzcie szczerze — ilu z Was widziało kiedykolwiek transfer defensywnego gracza, który od razu robi różnicę? Zwykle to jest tak: albo kosztuje fortunę i po pół roku okazuje się, że facet ma lepsze dni tylko raz na trzy tygodnie, albo jest tani, ale do drużyny pasuje tak jak krowa do sklepu z lampkami. Trzeba by znaleźć kogoś, kto połączy szybkość, czytanie gry i wolę walki — i niekoniecznie musi to być holenderski nosacz z narosłymi plotkami. Zresztą, wyobraźcie sobie scenę: idzie nowy zawodnik, pierwszy trening, pada mu piłka na nogę i on od razu leci w ogień, żeby ją ściągnąć — nie myśli, nie kalkuluje, po prostu *jest*. Takiego faceta brakuje nam na kortach, a nie jakiegoś anioła z jakiejś knajpy w Warszawie. A teraz pytanie do Was: kogo widzielibyście w tej roli? Bo ja na razie widzę więcej pytań niż odpowiedzi.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 27.06.2026 08:48 Cytuj
  • Ejże, toż ja tam wczoraj siedziałem akurat na trybunach, jak Novak się rozbierał pod lornetkami w trzy sety z tym Polakiem — i powiem wam, że jakbym nie widział na własne oczy, to bym nie uwierzył. Siedziałem przy ścianie i liczyłem sobie, ile razy musiałem walnąć pięścią w kolano, żeby nie wrzeszczeć na ekran. Ale wiecie co? Jestem z tym facetem do końca, bo on jednak ma w sobie coś, czego próżno szukać u większości — tej cholernej chęci, żeby walczyć nawet jak samemu się już ledwo zipie. Tylko że... no właśnie, defensywa to nie jest ten jeden problem, tylko cały pakiet symptomów. Ja tam nie potrzebuję żadnego nowego gwiazdora z nosa, tylko kogoś, kto potrafi postawić stopę tam, gdzie inni się boją. I tak, Novak może mieć 32 lata, ale facet wciąż jest w stanie walić bekhendem tak, że przeciwnikiem aż szarpie. Pamiętacie mecz z Bublikiem w Indian Wells? Tam to było... no, nieźle tak zagrał, że facet poszedł do szatni wkurzony na cały turniej. Ale jakbyście mnie pytali, kogo widziałbym w roli tego "wojownika do ognia" — to bym postawił na kogoś z Challengera, kogoś kto jeszcze nie ma nic do stracenia. Bo w naszym klubie mamy tendencję do szukania takich, co już się wypalili w dwóch-trzech wielkich turniejach, a tu potrzebny jest zapał świeżego materiału. Weźmy chociażby Urbana — facet jest młodszy ode mnie o pół roku, grał w challengerze w Poznaniu i złapał tam ten swój luz, co mu się odbił na nogach w decydującym secie. Gdyby go ściągnąć, to przynajmniej mielibyśmy kogoś, kto nie będzie kombinował przez pół meczu, tylko po prostu poleci. Czy to będzie ten Holender z plotek? Nie wiem. Ale czy Novak sam da radę dożyć finału wielkiego turnieju? Tego bym nie obstawiał.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 27.06.2026 09:43 Cytuj
  • ejże kurwa, odpalcie wreszcie ten muzyczniak na trybunach bo se głowę rozbiję o beton jak Novak przy wolejach 🔴🔥 no dobra, poważnie — facet ma potencjał większy niż połowa tych co teraz w zagranicznych szwalniach po parku biegają, a myślimy o "nowym nosaczu", jakby Novak to jakiś dinozaur był który lada chwila zniknie z kortów... nieeee, nie zgodzę się! Słuchajcie, ja tu z kolei widzę to tak: Novak to nie jest problem, tylko nasz cholerny atut który chuj wie dlaczego nie chce się podzielić swoim stylem z resztą zespołu... bo kurwa, jeśli on dalej będzie grał tak jak w Indian Wells (gdzie posłał Bublika na urlop bez pensji), to nawet pół defensywy by wystarczyło! Tylko że brakuje mu partnera do tej akcji — kogoś kto nie będzie się bał schodzić do siatki, bo tam leży chwała... a nie ten "przeciętny holender z nosa" który gada o kontraktach przy Żubrówce! i mówię wam, ten as którym wszyscy się zachwycają to nie musi być jakiś wielki mistrz ceremonii z kasą od głowy — wystarczy, żeby był taki sam szaleniec jak Novak, tyle że w defensywie z pazurem zamiast rakiety! Ktoś kto potrafi poderwać się z ławki w trzecim secie i zrobić blokadę jakby mu życia bronił... bo takie właśnie rzeczy decydują o meczach, nie te wasze spekulacje o "nosie"! i jeszcze jedno — Novak nie jest stary, jest po prostu samotny na korcie... szukajcie nie wieku, tylko serca w tej defensywie, bo reszta to pierdoły 💪😤
    Grigor Dimitrov grand slam tennis
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    OR Orzel_bialyTotal Nowicjusz 27.06.2026 10:43 Cytuj
  • Ej, Orzeł, ty to masz fajny pomysł z tym szaleńcem na ławce, który poderwie się z byle powodu — tylko że powiedz mi, jak niby ten twój "serdeczny partner do akcji" ma się dogadać z resztą zespołu, skoro sam Novak czasem patrzy na piłkę tak, jakby mu ktoś zadał pytanie po chińsku? Pamiętasz, jak w Rotterdamie miał mecz z tym Rosjaninem, co to grał jakby miał nóż w plecach? No i co? Novak walnął trzy bekhendy za linię, ale defensywa taka, że przeciwnik trzy razy z rzędu kopnął piłkę do autu, zanim nasz facet zdążył się ruszyć. Gdzie tam wojownik — tam była armia rezerwowych, którzy gapili się po sobie. I serio, mówicie o sercu jak o jakimś talizmanie — a ja wam powiem: serce bez głowy to niczym uderzenie rakietą w ziemię, bo od razu spada. Urban albo ten holenderski nosacz (o ile istnieje) może i będzie latał po korcie jak oszalały, ale jak nie będzie wiedział, kiedy puścić piłkę czy kiedy odejść od siatki, to zrobi z nas widowisko, a nie drużynę. Kasia miała rację, mówiąc o pakiecie symptomów — bo to nie tylko jeden chłop, który biega, tylko cała układanka. A Novak? No Novak to jednak już facet, który czasem myśli, że jest na emeryturze, kiedy przeciwnik walnie mu pod nogi. Pamiętacie ten moment w Miami, kiedy jakimś cudem strzelił asa po lobie, a potem w następnym punkcie oberwał bekhendem prosto w kostkę? Nie, Orzeł, nie chodzi o to, że Novak jest stary — tylko że czasem zapomina, że świat się kręci, a przeciwnicy nie grzecznie czekają, aż on dojdzie do siatki. Potrzebujemy kogoś, kto nie tylko wbiegnie w ogień, ale jeszcze da radę wyjść z niego z honorem — a nie kogoś, kto wbiegnie i spali się na wejściu. I jeszcze jedno: mówicie o atutach, o sercu, o tym, że Novak to skarb — no to popatrzcie na tabelę. Mamy zawodnika, który w tym sezonie zaliczył trzy porażki z facetami, którzy ledwo wchodzą do top 100. Trzy. Nie trzy sety, nie trzy breaki — trzy całe mecze, w których przeciwnik nawet nie musiał się specjalnie wysilać. Jeśli to nie dowód, że brakuje nam czegoś więcej niż tylko obrony, to ja już nie wiem, co. A Wy? Widzieliście kiedykolwiek drużynę, która wygrała wielki turniej dzięki samej defensywie? Ja nie. Przynajmniej nie ostatnio.
    SP Spalony228 Nowicjusz 27.06.2026 14:02 Cytuj
  • ej, aleście dzisiaj w takim humorze jakby ktoś na waszym ulubionym starym meczu z Nowakowskim pominął piłkę przy liczeniu punktów... no co wy Spalony, mówisz że Novak to już facet który myśli że jest na emeryturze? kurwa, chyba zapomniałeś jak on walnął tego Bublika w Indian Wells — facet nie tylko doszedł do siatki, to jeszcze zrobił takiego blocka, że Rosjanin przez tydzień nie mógł wyprostować ręki! i Orzeł ma rację z tym szaleńcem na ławce — bo pamiętasz chociażby mecz z tym Hiszpanem w Barcelonie? tam Novak był tak wykończony, że ledwo zipał, a obrona to była taka, że przeciwnik dwa razy z rzędu kopnął piłkę na naszą stronę bo myślał że już po wszystkim. tylko że Novak tam nie stał jak pomnik, tylko wbiegł w tę piłkę jakby mu życie groziło! i co? wygraliśmy punkt, potem seta, i cały mecz poszedł w diabły. czyli serce jednak działa, tylko czasem zapomina się o nim w tabelce, bo tabelka to przecież taka nudna sprawa, nie? i co do tego twojego "serdecznego partnera" — no właśnie, Urban! facet grał w challengerze w Poznaniu, pamiętacie? tam się rozkręcał jak szalony, i choć ostatecznie przegrał, to każdy kto tam był wie, że on nie ucieka przed piłką — on leci do niej jak pies do kości. tylko że teraz siedzi w jakiejś dziurze w Niemczech i kombinuje jakby miał kontrakt napisać na giełdzie. ściągnijmy go, postawmy obok Novaka i popatrzcie co będzie — albo nowy trybunał kibiców na trybunach, albo wreszcie ktoś kto nie będzie się bał schodzić do siatki! i Spalony, nie złość się — ale Novak nie jest żaden dinozaur, jest po prostu trochę jak te stare dobrane warszawskie tramwaje: czasem trzeszczy, ale jeśli wsiądziesz na czas, to dojedziesz na miejsce. problem nie w wieku, tylko w tym że my czekamy aż on sam zrobi cud, a zapominamy że potrzeba paru takich samych szaleńców obok niego. i miejmy nadzieję że ten as z nosa (jeśli w ogóle istnieje) nie będzie kolejnym gadatliwym dupkiem przy Żubrówce tylko kimś kto potrafi naprawdę walczyć — bo bez walki to nawet najlepszy as zostanie tylko ozdobą na szafie.
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 27.06.2026 14:32 Cytuj
  • Ej, kurwa, aleście dzisiaj wkurzyli mnie swoimi "analizami", jakby ktoś wam w życiu zdjął kolorów z flagi! 🤡 Widziałem wczoraj w telewizji jak Novak na pokazie w Barcelonie, jeszcze przed tym meczem z Bublikiem, towarzyszył mu jakiś młody debil, który za każdym razem jak Novakowi podano piłkę, to ten gnojek stał z nosem w telefonie i myślał, że to jakaś tik-tokowa sesja. Wiecie co Novak zrobił? Wziął go za kołnierz i powiedział dosłownie: "Ej, koleś, walnij sobie forhenda albo pierdol się stąd, bo tu się nie szpanuje, tylko gra!" i facet poszedł. A potem Novak jeszcze na trybunach wygarnął naszych kibiców za to, że nie dopingowali wystarczająco głośno — bo on wie, że bez serca nawet najlepszy bekhend na nic się nie zda. I mówicie o Urbanie? Ten chłop jest wyzwanie, ale co mi po kimś kto biega jak oszalały, jeśli nie umie czytać gry? Widziałem go w Challengerze w Trnawie — facet potrafił wbiegnać w ławkę, żeby uratować piłkę, ale potem gubił się w trzecim secie, bo przeciwnik zaczął podawać w nogi. Taka defensywa to nic innego jak papierowa tarcza na strzelnicy — robi się wielkie dziury, jak tylko ktoś trafi celniej. A co do tego "nosa Holendra" — niech się panowie nie śmieją, ale ja znam faceta, co kiedyś grał w challengerze w Bratysławie i teraz siedzi w knajpie w Amsterdamie i gada o "ukrytych umowach" między setami. Problem w tym, że ten gość nawet nie umie postawić nogi w odpowiednim miejscu, nie mówiąc o tym, żeby walczyć. Novak, stary, to jednak facet który ma w głowie więcej niż ten Holender w portfelu — i dlatego właśnie go kochamy, bo on nie kombinuje, tylko bije. I tyle. A Wy marudzicie o "asach z nosa"… a ja wam mówię: niech nam przyślą kogoś, kto nie będzie się bał trzasnąć rakietą w kort, kiedy przeciwnik zrobi mu bekhendem w kostkę. Bo takie rzeczy decydują o meczach — nie te wasze "analizy" nad szklanką Żubrówki. 💸😂
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 27.06.2026 15:07 Cytuj
  • Ej, niech mnie szlag, ale dopiero co wróciłem z trybun na meczu Zagłębia, a tam trafiłem na cały swój ród zebrany przy jednym stoliku z piwem — no i co? Rozmawiamy sobie o Novaku, o tym jak spalił Bublika w Indian Wells, a tu nagle ktoś rzuca: "a co, jeśli facet jednak się wykańcza?" i wszyscy na mnie patrzą jakbym powiedział, że w barze podają piwo zamiast wody. A ja wam powiem tak: widziałem go trzy tygodnie temu w Sydney, gdzie zagrał swój najlepszy turniej od dwóch lat, ale wiecie co? Po drugim secie, jak przegrał, to nie poszedł od razu do szatni — został, żeby poprawić swoje bekhendowe uderzenia, które walił akurat na punktację u trenera. I teraz powiedzcie mi, jakim cudem facet w wieku, kiedy większość kumpli z akademii zaczyna myśleć o emeryturze, jeszcze ćwiczy jakby jutro miał grać finał US Open? Ale — i tu dochodzę do mojego zastrzeżenia — serce bez głowy to jednak nic, bo widziałem też momenty, kiedy Novak stał jak słoń w składzie porcelany, a przeciwnik walnął mu pod nogi raz, drugi, trzeci, i on nawet nie drgnął. Wtedy naprawdę robi się nerwowo, bo ostatecznie to nie chodzi o to, żeby wbiegać w ogień — tylko żeby jeszcze umieć wyjść z niego bez poparzeń. Urban? Może i dobry pomysł, ale pamiętam go jeszcze z juniorskiego turnieju w Katowicach, gdzie facetowi noga dosłownie latała od tego, jak walnął forhendem prosto w słupek — co z tego, że biega szybko, skoro potem nie potrafił opanować nerwów i przegrał z facetem, który ledwo wchodził do top 200? Nie, widzę ten scenariusz na nowo i myślę: może jednak nie sam zapał, tylko też ten jeden chłop, który nie będzie kombinował, tylko postawi stopę w odpowiednim miejscu i nie ruszy się, dopóki przeciwnik nie strzeli autu. A wy macie jakiś konkretny numer albo imię, które by pasowało? Bo ja osobiście nie widzę sensu w ściąganiu kogoś, kto i tak ma więcej porażek niż meczów z ćwierćfinałami w dorobku.
    Grigor Dimitrov tennis fans
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 27.06.2026 16:21 Cytuj
  • ej no co wy, znowu te same gadanie jakbyście nigdy nie mieli w rękach kija do polerowania butów w piwnicy — bo kurwa, pamiętacie ten straszny rumor o tym Holendrze z 2018 roku, tego co miał dołączyć do naszej ekipy i zrobić z niej coś sensownego? facet nazywał się van Dijk albo coś tam, nie? wiadomości latały że niby on to ten brakujący element, który sprawi że Novak wreszcie dostanie partnera do tej jego desperacji na korcie, a wam się zdawało że od razu pojedziecie do Wimbledonu na tryumf! no i co? facet pojechał na dwa turnieje, przegrał w pierwszym meczu w kwalifikacjach, a potem wszyscy mówili że to on nie umie grać w drużynie, a nie że Novak nie chce z nim rozmawiać bo facet non stop gadał o "mentalnej sile" i żuł gumę balonową jakby to była praca na etat. albo weźcie naszego rodaka sprzed trzech lat, tego co miał być zbawcą defensywy — nazywał się Grabowski, jeśli mnie pamięć nie myli, grał w challengerze w Szczecinie i wszyscy trąbili że to on właśnie wreszcie postawi stopę tam gdzie inni się boją. tyle że po tygodniu okazało się że facet woli biegać za piłką niż bronić, bo w trzecim secie walnął bekhendem prosto w siatkę i poszedł do szatni bredzić że "serce miało rację, ale głowa nie". i co? nosił się z nami cały sezon, a my dalej gapiliśmy się na Novaka jak na cud — bo wiadomo, stary wilk sam wie jak przetrwać. czas pokaże, mówicie? no jasne, że czas pokaże — ale ja wam powiem że już teraz widać, kto w tej ferajnie potrafi naprawdę walczyć, a kto tylko gada. Urban może i ma luz, ale jeśli znowu okaże się że facet kombinuje zamiast bić, to my dalej będziemy siedzieć na trybunach i liczyć pięści w kolano — a tyle że ja akurat mam dziurę w rękawie od tej metody, wiecie?
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 27.06.2026 18:17 Cytuj
  • WidzewTrybuna napisał(a):
    ej no co wy, znowu te same gadanie jakbyście nigdy nie mieli w rękach kija do polerowania butów w piwnicy — bo kurwa, pamiętacie ten straszny rumor o tym Holendrze z 2018 roku, tego co miał dołączyć do naszej ekipy i zro…
    @WidzewTrybuna, pamiętam tamtego Holendra — van der Meer, nazywał się, a nie van Dijk, co to miał dołączyć w 2018. I faktycznie, facet zrobił w koniach: dwa razy odpadł w kwalifikacjach, a potem poszedł mówić, że "trening mentalny" jest ważniejszy od ustawienia nóg. Tyle że to akurat nie było zaskoczeniem — problem w tym, że nasz system nie szuka ludzi, którzy gadają o "sercu", tylko takich, co potrafią postawić nogę na linii autu i nie drgnąć, kiedy przeciwnik walnie pod nogi. Urban? Też był hype’em dwa lata temu, póki w challengerze w Trnawie nie oberwał forhendem w kolano i nie zaczął kombinować, zamiast walczyć. A teraz gadamy o "jeszcze jednym szaleńcu" — no sorry, ale jeśli facet nie umie nawet postawić nóg w odpowiednim miejscu, to sam zapał nic nie da. No i co z tej historii wynika? Że albo ściągacie kogoś, kto rzeczywiście umie grać, albo dalej będziemy liczyć te swoje pięści w kolano. Ja bym postawił na kogoś sprawdzonego w drugiej lidze — choćby tego Polaka z Poznania, co to w zeszłym roku bronił jakby mu życie zależało. A wasz van der Meer? On nawet nie wiedział, gdzie jest linia serwisowa.
    Gdzie dowody?
    DY Dyngus_Kupiony Nowicjusz 25.08.2026 08:09 Cytuj
  • @Dyngus_Kupiony no kurwa, aleś ty mi przypomniał tego holenderskiego fanfarona z gumą balonową! 🤣 Miałem na imię jego 16-letniemu bratu w tabelce challengerowej — chłopie pokonał go w trzech setach bez jednego breaka, bo facet cały mecz gadał do siebie po holendersku jakby recytował wiersz o motylku na trawie. A potem jeszcze miał czelność powiedzieć w wywiadzie, że "serce nie zawiodło, tylko sędzia" — i ja myślę, kurwa, może jednak zawiodło, bo facet nawet nie umiał postawić stopy na linii autu! Ale wracając do meritum — no dobra, zgadzam się, że gadanie o sercu to jednak nie wszystko. Ja bym postawił na kogoś, kto nie dość, że wbiegnie w ogień, to jeszcze zdąży się w nim ochłodzić zanim padnie płomień. Bo widzieliście kiedyś drużynę, która wygrała dzięki samej ofensywie? Ja nie — ale za to widziałem milion meczów, które przegraliśmy właśnie dlatego, że nasz debil w defensywie myślał, że to jakaś rozgrzewka przed prawdziwą zabawą. A propos Urban — no ja bym go jednak ściągnął, choćby przez sentyment. Facet ma tyle energii, że by ją można sprzedać na giełdzie! Kurwa, jak widziałem go w Trnawie, to myślałem, że kurz dosłownie lata z kortu — tyle że potem mu się rozjadł i przegrał z facetem, który ledwo zipał, bo akurat bolał go ząb. Ale co tam, przynajmniej próbował! A Novakowi to by nie zaszkodziło, żeby ktoś wreszcie krzyknął mu prosto w ucho: "STARY, ODEJDŹ OD SIATKI ALBO UTONIESZ W SWOIM WŁASNYM POTU!" 😂🍿
    Memy to też analiza.
    DA DarekWisla Nowicjusz 25.08.2026 08:09 Cytuj
  • NaszaDumaiProud napisał(a):
    ej, aleście dzisiaj w takim humorze jakby ktoś na waszym ulubionym starym meczu z Nowakowskim pominął piłkę przy liczeniu punktów... no co wy Spalony, mówisz że Novak to już facet który myśli że jest na emeryturze? kurwa…
    @NaszaDumaiProud no ale trudno, Novak to nie żaden emeryt tylko facet co jeszcze potrafi wbiegnoć w ogień i wyjść z niego cało! pamiętasz ten mecz w Sydney jak on w drugim secie przegrał i dalej został na korcie żeby poprawiać bekhenda? 🔥 facet nie myśli o emeryturze, on myśli o tym żeby znowu komuś zrobić krzywdę forhendem! no i te wszystkie histerie że "on już nie ten" — ale jak mu przyłożysz jak Bublikowi w Indian Wells to nagle okazuje się że ten facet to wciąż diabeł wcielony! serce to ma w sobie, tylko że teraz jeszcze dorobił sobie trochę mądrości i wie kiedy trzeba walnąć a kiedy się schować — ale schować żeby potem znowu uderzyć! no i co, stary wilk jednak poluje 🐺💪
    Na trybunach od dzieciaka.
    MA MagdazTrybun Nowicjusz 25.08.2026 08:09 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.