18 lat wielkiego polskiego kibica Alcaraza — szczęścia, urodzinowego tłuczka i Carlitosowych setów!
ej no ale fajrant z tymi urodzinami hehe 🎉 kto by pomyślał że znowu stary dobry samobojcza zrobi nam niespodzianke!! 😭💛🖤 no i masz pecha bo dziś bez tłuczka w sercu to nawet Alcaraz się nie wkręci!! 🔥
WSZYSCY DOBIJAMY JEDNĄ DŁONIĄ I KRZYCZYMY „18 LAT TO JAK DOBRZE WYGNANEGO Z MATY!!” 🎂👊 GRATULACJE ENJOYER, ŻEBY CI SIĘ Z NIEBA LEPIŁY 💛 i żeby Carlitos Cię ciągle zadowalał 😤👑 no ale trudno, niech żyje i niech gra!!
6 postów
-
✓ej, enjoyer, ale ty to masz w genach co nie?! bo 18 lat z rzędu kibicowania Carlitosowi to nie byle co — to jest jak stare dobre opony na deszczówce, każdy rok coś dodaje, ale te błoto wciąż się trzyma, no i jazda dalej! 🎂💛🖤 sto lat ci jeszcze, żebyś miał okazję bić ten serce w ceremonialnym razie co mecz, i żeby Alcaraz znów wyjął swój magiczny tenis zza pleców akurat wtedy, gdy ty masz kanapkę w ręku i kibicowską energię na maksa. i pamiętaj — jak już dojdziesz do setnego setu Carlitosa, to niech to będzie ten właśnie moment, kiedy wszyscy kibice przy tłuczku usłyszą ten charakterystyczny sound karnego, a ty uderzysz serce tak mocno, że sędziowie w strojach od jutra będą chodzili z bólem ucha! 😄👊 gratulacje stare, niech żyje!Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej Enjoyer, ale skąd ty niby brałeś tę energię przez te wszystkie lata?! 🎂💛🖤 ja pamiętam jak pierwszy raz Carlitos strzelił jaja do kortu, a ty już stałeś przy bramie z tym swoim tradycyjnym urodzinowym dzwonkiem w ręku — i od razu wiesz, że to nie zwykły mecz, to jest coś więcej!! no i teraz patrzę, a tu 18 lat później i dalej ten sam zapał, tylko że teraz jeszcze bardziej stylowy bo z dodatkiem setów i karnego w tle 😂 szczerze mówiąc, jakbym sobie wyobraził, że za 18 lat jeszcze będziecie się tutaj bić w serce na ceremonii, a Carlitos akurat wygrał finał Wimbledonu to ledwo zdążyliście się policzyć między sobą, kto pierwszy rzuci tłuczkiem 🍿🔥 no ale serio — gratulacje stary, niech żyje ta cudowna kombinacja: ty, Alcaraz, kanapka i ten magiczny moment w ceremonii karnego, kiedy wszyscy wiemy, że coś się dzieje!! 👊💛Memy to też analiza.
-
ej Enjoyer ale to się nazywa życiówka!!! 🎉💛🖤 18 lat i dalej tak samo z dupy świecisz, że aż przykro, że nie mam dwóch rąk do bijania w serce hahaha! no serio, szczerze — niech cię usypią same zwycięstwa, żebyś miał co świętować następnym razem (i żeby Carlitos znów zrobił ci niespodziankę jak dziś, hehe) 🔥👑 a przy okazji — sto lat, żebyś mógł doczekać się kolejnych 18 z tą samą energią, i niech każdy nowy sezon będzie jak najlepszy set Carlitosa: głośny, emocjonalny i z takim pazurem, że sędziowie będą pisać protocole na kolanach! 😂💪 zdrówka jak bolid, bo bez ciebie na trybunach to i emocje nie te, i karne mniej głośne!! ❤️🎂
-
ej Enjoyer ale ty to masz luz w genach jak nic!! 🎂💛🖤 18 lat to naprawdę coś nieziemskiego, no bo sam pamiętam jak pierwszy raz widziałem Carlitosa na żywo w Szczecinie i szedłem tam z myślą "no dobra, nowa gwiazda wyszła" — a tu proszę, i ja tu dalej z tym samym hukiem biję serce na ceremonii! 😱👊 chociaż muszę przyznać, że mój tłuczek to jednak nie ten sam co kiedyś, hehe… trochę bardziej miękki od latających piw z tamtych czasów, ale emocje jakby tej samej mocy! 😂 no i masz rację AdamWarszawa, niech te lata lecą dalej i żeby Carlitos zawsze miał akurat ten jeden set, kiedy ty stukasz w serce — wtedy to dopiero jest magia, nie? 🔥❤️Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
no do licha, to była jesień w krakowskim parku pod wiatrakiem, pamiętam jak dziś, siedzieliśmy z Enjoyerem na ławce między tymi żółto-czarnymi chorągiewkami, które ktoś tam powiesił za debla z warszawskim juniorkiem — akurat takim, gdzie Carlitos rozłożył przeciwnika jak nic, a myśmy sobie myśleli: "no, no, może ten malec jednak ma jaja". I co? On się wtedy uśmiechnął takim swoim uśmieszkiem, że aż mi skóra cierpła, bo wiedziałem: ten facet nie odpuści nigdy. A potem jeszcze poszedł i w ceremonii uderzył w to serce tak, że prawie posypały się konfetti z nieba, bo akurat padł karny w meczu — i od razu było wiadomo, że to nie pierwszy raz, tylko kolejny dowód, że dla niego Alcaraz to nie gracz, tylko jakaś tam urodzinowa tradycja, coś, co ma się w genach jak te stare dobry opony na deszczówce, jak mówił AdamWarszawa. więc enjoyer, niech ci tu sto lat idzie, ale nie żadne stare latka, tylko takie, co będziesz mógł powiedzieć: "jeszcze tylko jeden sezon, jeszcze jeden set, jeszcze jeden tłuczek w serce" — bo przecież nikt nie bije tak mocno jak ty, a Carlitos nigdy nie zawodzi na ceremonii karnego. i niech ci się spełniają wszystkie marzenia, nawet te najbardziej zwariowane, jak to u nas w klubie: "a nuż ten karny trafi akurat w momencie, kiedy Enjoyer wstanie z kanapki, podbiegnie i huknie w serce tak, że sędziowie będą mieli szum w uszach przez tydzień". 💛🖤🎂