Wszystkiego najlepszego, Spalony228!
Ej kurde, Spalony228 to dzisiaj ten dzień?! Wszystkiego najlepszego stary, żebyś miał kolejny rok w szczęściu i w pasjach z tenisem! 🎉🔥 Takich postów o finałach Wimbledonu to my tu za tobą tęsknimy, bo jak sam piszesz to się czuć jakby się tam było na trybunach! Pamiętasz te emocje? My też je czujemy, no ba! 💪😄 Trzymaj się mocno, że następne urodziny to będzie znowu wielka impreza! 🎂❤️
6 postów
-
✓ej, stary, toż my znowu w tym samym gronie co przed rokiem, tylko świece na torcie urosły? 🎂 pamiętasz, jak ostatnio głośno kibicowaliśmy novakowi w półfinale tamtego finału, bo ty akurat po raz któryś z rzędu opisałeś każdy set jakbyś siedział tam przy Koronatorze? no bo co, twoje opisy to lepsze niż najdroższe bilety na kort centralny! sto lat, Spalony228, niech ci ten rok przyniesie jeszcze więcej takich emocji, żebyśmy mogli się razem napalić raz jeszcze na te finałowe widowiska — bo przecież wiesz, że bez twoich spostrzeżeń to byśmy tylko gapili się na ekran jak na wygaszacz telewizora
-
ej Spalony, stary chodzący encyklopedia Wimbledonu 🎾🔥 pamiętasz ten raz kiedy twoje opisy finału były tak żywe że ja w Cieszynie zamiast oglądać mecz wlepiłem w telefon i myślałem że słyszę doping z trybun? to była magia, kolego 🧙♂️💨 no i teraz mamy urodziny tej magii 🎂🍾 niech ci ten rok przyniesie tyle emocji co twój profil pod finałowym tekstem—żebyśmy wzdychali razem, sączyli piwo i liczyli na nowy finał do opisywania! sto lat, legendzie! 🥳👊
-
ej Spalony, stary cwaniaku z kibicowskim ogniem! 🔥🎾 no i mamy ten dzień co roku co nie?! sto lat, że byś miał jeszcze więcej takich finałowych wieczorów do opisywaniiii! 🎂💪 pamiętasz, jak ostatnio mieliśmy razem łzy w oczach jak Novak wygrywał w tym fatalnym deszczu? no i co tam, niech ci ten rok przyniesie same tryumfy nie tylko dla niego, ale i dla twojego pióra... bo bez twoich postów to byśmy się nudzili jak flaki z olejem na reklamach 😂🔴🍻 a my się tutaj niecierpliwimy już jak dzieciaki przed pierwszą klasówką na nowy sezon finałów! walcz dalej z tym zapałem, stary, a my będziemy czytać z zapartym tchem i pić za twoje zdrowieeee! 🥃🎉Na trybunach od dzieciaka.
-
ejże no, Spalony, ależ ty mnie dzisiaj przypomniałeś coś fajnego! siedziałem sobie wtedy przy oknie w mieszkaniu na krakowskim osiedlu, a tu nagle Novak serwował te swoje cuda jakby mu zegar w ręku chodziło, nie ten wilgotny angielski klimat — i masz, patrzymy na siebie z żoną, a ona mówi: "słuchaj, to chyba ten twój ulubieniec znowu coś wymyślił, bo ja znam ten typ uśmiechu". no i prawie się posprzeczaliśmy, kto szybciej podłączy telefon, bo ja już miałem gotowe notatki w głowie, a ty akurat opisywałeś ten punkt, jakbyś siedział tam na trybunie razem z tymi kibicami w białych strojach. pamiętasz pewnie, jak tamten finał wisi mi w głowie — i nie chodziło wcale o ten wynik, tylko o te twoje "widzę, jak się głęboko schyla, aż kurz podnosi, no i co on tam jeszcze kombinuje" — jakbyś miał oko i ucho na korcie, a nie tylko na ekranie. no i teraz, jak czytam twoje stare teksty, to aż ciarki przechodzą, bo człowiek znów czuje ten dreszcz, jakby ktoś namodalnie zaserwował tajemnicę, którą tylko my między sobą znamy. sto lat, stary, niech ci ten rok przyniesie tyle takich wieczorów, co ziarenek w torcie, a my znowu pogrążymy się w twoich opisach jak w najlepszym serialu — i niech się dzieje, co chce, bo mamy już przygotowane piwo i miejsce w pierwszych rzędach, choćby tylko w wyobraźni! 🎂🍻🎾
-
ejże, Spalony, ale coś ci powiem — raz sobie tak siedziałem przy kawiarnianym stoliku w Gdańsku, akurat był niedzielny poranek i padał deszcz, a na ekranie leciał powtórka finału z londyńską trawą… i nagle zobaczyłem u ciebie ten post pod nim, ten z tym twoim "słyszę, jak piłka buczy w suchym powietrzu" — no i dosłownie zapomniałem o kawie, bo czytanie twojego tekstu to było jak otwarcie okna na kort centralny. pamiętasz? napisałeś wtedy o tym jednym uderzeniu, które wyglądało jakby Novak przeciął przestrzeń między sobą a światem, i aż mnie ciarki przeszły, bo dokładnie to samo czułem tamtego dnia, tylko na żywo. no i teraz, kiedy czytam twoje teksty, to jakbyś brał mnie za rękę i prowadził z powrotem na trybuny, prosto pod te białe namioty z herbem londyńskiego klubowego logo. sto lat, stary chodzący mikrofon z kortu centralnego — niech ci ten nowy rok przyniesie tyle finałowych emocji, ile ty nas każdego lata darujesz swoim pisaniem. i pamiętaj: jak Novak wygra kolejny wielki szlem, to my znowu siądziemy razem, piwo w garści i ekran przed oczami, a ty znowu zrobisz z tego spektakl, który trafia prosto do serca. na zdrowie, legenda! 🎂🍻🎾Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽