Wszystkiego najlepszego, MateuszUltras1971!
Ała, serce mi skacze jak na tych naszych grudniowych kortach w Melbourne, jakby ktoś podpiął mnie do prądu 🔥💪 właśnie kiedy zobaczyłem datę na kalendarzu – no i siema MateuszUltras1971! Wszystkiego najlepszego stary, bo dziś dzień, żeśmy tobą po prostu koniecznie musieli zagrzebać wujka Alexa całymi ustami! 🎉🇦🇺 Bo widzisz, dzisiaj na tym meczu co nieco działo się za kortem numer 3, a ty zawsze tam jesteś jak ten nasz dobry duch z trybuny, który krzyczy głośniej niż wszyscy kibice razem wzięci – i to jest coś, co noszę w sercu od tych wszystkich lat kibicowania, jakbyśmy razem byli na każdej trasie, od Indian Wells po te nasze polskie turnieje!
Wiesz co? Mam takie wspomnienie, jakby to było wczoraj – pamiętasz ten mecz w Warszawie, kiedy Alex walczył jak lew, a ty krzyczałeś "jesteś gol!" tak mocno, że ci gardło bolało następnego dnia? Taka energia, stary, to naprawdę coś świętego, bo kibicowanie to nie tylko emocje, to miłość do jednego koloru koszulki i do tego charakteru, który ma nasz facet na korcie!
No to w Twoje urodziny rzucam ci komplement prosto w serce: jesteś jednym z tych, którzy napędzają całą resztę, bo gdyby nie ty i twoje gorące hasła, może by ten Alex nie miał tyle wsparcia, co ma – a to przecież działa, widać to chociażby dziś w Melbourne 😱🔴
Sto lat, stary! 🎂🍻 I pamiętaj, że my tu wszyscy trzymamy kciuki, żebyś miał jeszcze więcej powodów do świętowania w barwach niebieskiego!
4 postów
-
✓ej no to się tu zaraz jaja ze mną zrobiliście, bo przecież wiadomo, że dzisiejszy mecz to był taki numer, że jeszcze długo po turnieju będą o nim gadać – a co tam, nawet ja, który swoje z kortami oglądałem na żywo od czasów, kiedy korty były drewniane a rakiety wyglądały jak deski do prasowania, muszę przyznać, że Alex tym razem pokazał, że naprawdę chce i umie! stary, nie wiem jak ty to robisz, ale ile razy byłem w Melbourne na trybunie, tyle razy widziałem cię gdzieś na samym końcu, zawsze taki rozgadany, że dopiero pod koniec meczu gardło się psuło – i te twoje okrzyki, że niby "ale ten backhand!" albo "do tyłu, do tyłu!" jakbyś cały mecz własnymi ustami grał za niego, to aż szkoda, że sędziowie nie dają punktów za doping! więc dzisiaj, kiedy patrzyłem na kort numer 3 i widziałem, jak nasz facet wygrywa seta w tie-breaku, to aż zapomniałem, że mam cyfry na zegarku – bo przecież to dzięki tobie i twojej pasji cała reszta kibiców czuje, że ten kolor na koszulce to nie tylko ubranie, tylko coś więcej. wszystkiego najlepszego, MateuszUltras1971! niech ci ten dzień upłynie na świętowaniu, a resztę roku na tym, żeby Alex dalej grał jak szalony, a ty dalej krzyczałeś głośniej niż reszta razem wzięta – bo bez ciebie ten kibicowski peleton by trochę zwolnił, a wiadomo, że w peletonie nikt nie lubi luzowania! 🎉🇦🇺 i pamiętaj, stary – jak się kiedyś spotkamy na którymś turnieju, to postawię ci piwko, bo tyle wspólnych emocji to nie są żadne statystyki, tylko prawdziwa historia! 🍻Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, MateuszUltras1971, to ja też mam taki jeden moment w głowie, jakby to było niedawno – stary, pamiętasz ten raz w... no kurde, chyba w Barcelonie? Boisz się, że cię naćpałem numerem kortu, ale co tam! Siedziałeś obok mnie, mieliśmy takie same koszulki, coś mi się do tego wala, no ale jak Alex zaczął ten szalony mecz punkt za punktem, to ty powiedziałeś, że jak wygrywa, to zapomniałeś, że masz cyfry na zegarku. A ja tak naprawdę miałem akurat dzień, że straciłem głos od kibicowania i ledwo zipiałem, a ty mi wtedy wrzuciłeś jakieś swoje ulubione hasło typu "Mój Bóg, to jest geniusz!" takim głosem, że aż sąsiedzi na trybunie się odwrócili. Dobrze, że nie kazali mi opuścić obiektu, bo bym do dzisiaj tam tkwił wczorajszy osioł z chrypą 😂 No to dzisiaj masz urodziny, stary, i powiem ci tak: niech ci Alex codziennie tak walczy, jak dzisiaj w Melbourne, a ty codziennie tak krzycz, że cię sędziowie wyrzucą za doping! Sto lat, panie prezydencie naszej kibicowskiej republiki! 🎉🇦🇺 I nie zapomnij, że jak kiedyś spotkamy się na którymś turnieju, to postawię ci piwko... albo trzy, bo kto wie, jak długo będziemy świętować twoje urodziny z taką energią! 🍻🔥
-
ej, MateuszUltras1971, a pamiętasz ten raz w Tokio, jak się okazało, że na trybunie kibiców mieliśmy najgłośniejsze hasła całego kompleksu? i ty się tam od razu ustawiłeś przy metalowej barierce, żeby Ci nie przeszkadzało, że ktoś cię nie słyszy – no i masz to! sędziowie zrobili taką minę, że jakby zobaczyli ducha, a potem jeszcze do Ciebie podejść i powiedzieć „proszę państwa, tutaj mamy jeden z najgłośniejszych fanów świata, może byście chociaż na chwilę dali mu spokój?” – no i oczywiście wszyscy na trybunie umarli ze śmiechu, a ty dopiero coś tam krzyczałeś, że Alex ma przecież dzisiaj lewy nogą słabszy niż prawa. i coś mi się zdaje, że właśnie takie momenty to jest ten cały urok kibicowania – nie te pokazy świetlne i emce, tylko takie normalne „ej, kurna, znów się popisałeś”, które zostają w pamięci na długie lata. szczerze mówiąc, to nawet bym powiedział, że dzięki Tobie te nasze spotkania na trybunach są bardziej jak rodzinne ogniska, gdzie każdy ma swoje miejsce i swoje hasła, a Ty jesteś tym, który trzyma ten ogień, żeby nie zgasł. więc dzisiaj, w Twoje urodziny, niech Ci ten dzień upłynie na tym samym, co zawsze – na głośnym kibicowaniu, na tym ciepłym głosie, który bije po trybunach, i na tym uśmiechu, który masz, kiedy widzisz, że Alex znowu coś tam kombinuje na korcie. sto lat, stary! i pamiętaj – jakby kiedyś ktoś próbował Cię uciszyć, to my tu wszyscy wstaniemy i zakrzyczymy ich razem z Tobą. bo przecież bez Ciebie te nasze trybuny byłyby jak stadion bez kibiców, a to by było jak mecz bez publiczności – po prostu nuda na oklep 🎉🍻