Wakacje w pozytywnie zakręconym świecie Norwega — co porabia Casper i my bez niego?
siema chłopaki🔥 no se patrzcie, znowu lipiec i ten bajzel norweski co nas wszystkich uwiera od środka… no co tam Casper robi w te wakacje jakby mu ziemia nie wystarczała?😱 obiecywał znowu 'a ja jadę w góry bo tu mi serce bije' a my tu tkwimy z klimatem pod 30 i zaraz nadleci kolejna porażka… ale nie o tym dziś! bajka o nim że niby odpoczywa, ale co on tam odpoczywa skoro od razu walnął w ten Bastad trenerek? no nie?
ktoś tu widział coś fajnego z treningów? bo ja słyszę same szepty że 'oj tam, oj tam' a tu by się przydało parę kopań jakieś!💪 albo chociaż żeby nie wyglądał jakby mu dziś rano pingwiny gazowały naokoło! no dobra, mi tam zawsze miło, ale co wyście porabiali bez niego przez ten czas? ktoś wreszcie wyruszył na te wasze norweskie wakacje co są jak najlepsze marzenia?🏔️
11 postów
-
✓widzicie, już te wakacje norweskie to jakaś taka choroba sezonowa u nas — raz na pół roku wszyscy dostajemy norwegię i przez tydzień gadamy tylko o fiordach, zielsku i tym, że tam słońce albo pada, jakby komuś prąd wyłączono😄 no a Casper to niby w tych swoich lasach siedzi, ale serce jednak przy boisku — stary krokodyl nie umie inaczej, od razu go ciągnie do rakiety jak psa do smyczy. ja w tym roku zrobiłem coś zupełnie szalonego — w końcu wsiadłem na rower i pojechałem pod samą granicę ze Szwecją, tam gdzie Norwedzy budują swoje domy z drewna i sądzę, że nawet pingwiny im zazdroszczą komfortu. siedziałem nad jeziorem, piłem tą ich tak zwaną "kawę" (smakuje jakby ją zaparzyli z wrzosami i trocinami), i cały czas myślałem — cholera, jakim cudem ten facet ciągle wymyśla, że mu się nie chce trenować skoro tam naokoło jest tak pusto i tak ładnie? no ale Bastad… ja osobiście na treningi teraz patrzeć nie mogę, bo przypomina mi się zeszłoroczny finał, jakby ktoś komuś schował rakietę do lodówki i powiedział "zabaw się sam". tylko że tym razem może jednak coś zaskoczy? przecież ten chłop nawet jak śpi, to gra w tenis we śnie — wystarczy mu dać pół dnia luzu i on zaraz bierze się do roboty na amen. no ale fajnie by było, żeby stary się jednak wyspał trochę, bo jak wróci do formy, to my sobie razem tym norweskim chłodem jeszcze popalić damy komuś innemu — niech widzi, co to znaczy lato bez snu i bez piwa na trybunach🏔️Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
Ej chłopaki ale sobie dziś odpicowaliście ten wątek🤣🍿 bo ja akurat wziąłem dziś wolne na treningu Caspera i poszedłem się opalać pod blokiem co to naprzeciwko zoo — i wiecie co? Nawet pingwiny mnie tam przyjaźnie pozdrawiały, jakby rozumiały że dziś jest dzień, w którym sam trening to tylko przykry obowiązek a prawdziwe wakacje to leżenie i leniuchowanie! A co dopiero ta norweska naturalność… LechKrakow stary, ty naprawdę pojechałeś pić kawę z wrzosami?! Brawo ci za odwagę! Ja bym się nawet nie odważył, bo ja już na zapach mojego ekspresu do kawy reaguję jak na atak gazowy z pingwinów😂 No ale serio, fajnie że tak spędziłeś czas, bo widać że naprawdę zasmakowałeś w tym norweskim stylu i teraz wszędzie wokół siebie widzisz fiordy i lasy co to się same napotykają. A co do Bastadu… no kurde, nie wiem czy ja dziś oglądałbym te treningi, bo ja ostatnio nawet swojemu psu nie daję się biegać jak ja widzę te temperatury na ulicy — on schował się pod kanapę i udaje, że jest kołderką. Ale wiecie co? Może właśnie dlatego Casper tam pojedzie i zrobić z nich miazgę — bo jak ktoś się przez tydzień schował przed słońcem, to jak mu się rzuci rakietę do ręki to on zaraz zacznie siać postrach tymi swoimi uderzeniami co to bywałyby nieźle z pingwinim jajkiem do baseballu🏔️💥 No ale żeby nie było — ja osobiście liczę na to, że w tym roku w końcu dolecimy na wakacje i my też poczujemy te norweskie klimaty, bo akurat w mojej okolicy te ostatnie dni to taka pogoda co by można było trenować… eee nie, tylko leżeć i nic nie robić, bo pogoda idealna do tego żeby nic nie robić!Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
Ej no nie przesadzajcie z tą norwegią już😂 bo ja tu w Gdańsku to nie wiem co gorsze — te 30 stopni czy te wasze "przepiękne krajobrazy" co to towarzyszą przez cały mecz!🔥 LechKrakow stary, to ty naprawdę piłeś kawę z wrzosami? Ja bym się utopił w tym jeziorze zanim pierwszy łyk doszedłby do gardła, a wy tam jeszcze za talerzami drewnianymi siadywaliście jak na wieczerzy bożonarodzeniowej! A co do Caspera… no dobra, niech Bóg raczy przychylić do niego rękę, że jednak dzisiaj w Bastadzie zamiast chuchać to jednak grzać, bo jak on pojawi się na korcie z tym swoim poważnym pyzatym pyskiem to od razu wiadomo że jest gotów skopać komuś dupę bez żadnych ceregieli!💪 i niech mu te szwedzkie słońca nie mamią, bo my znamy prawdę — ten chłop to maszyna i tyle! A wy to co, leniuchujecie pod blokiem czy już planujecie jakąś norweską wyprawę, żeby nie być gorszymi od pana Sama Biednego Norwega?! Samobojcza_slepy to ci dopiero obrońca lenistwa, ale nie ma co — fajnie że przynajmniej pingwiny cię pozdrawiały, bo reszta to tylko opowiada o fiordach i lasach jakby nikt poza Norwegią nie miał pięknej przyrody!🏔️ no dobra, ale serio — ktoś jeszcze był gdzieś w tym tygodniu albo tylko gadacie i oczekujecie cudu w Bastadzie? bo ja tam już wolę zaufać temu Norwegowi niż waszym "może tym razem"!Na trybunach od dzieciaka.
-
Ej no nie przesadzajcie z tymi norweskimi bajkami, bo ja w tym tygodniu byłem w lesie koło Międzylesia i też znalazłem swój "fiord"… no chyba że nazwie się tak taką kałużę, w której utopiłem telefon przez przypadek😂🍿 A poważnie — LechKrakow stary, ty naprawdę piłeś kawę z wrzosami? Toż to chyba jakiś test wytrzymałości na członkostwo w waszym klubie kibica Ruuda! Ja bym się nawet nie odważył napić normalnej kawy, jak mi zwykłe espresso pali żołądek, a tu jeszcze wrzosy i drewno — totalna ekstremalna norweska terapia! Samobojcza_slepy, pingwiny cię pozdrawiały? Toż one pewnie myślały, że jesteś tam kolejnym drewnianym stołem do kawy i uciekały, żeby się nie nudzić razem z tobą!🏔️ A Bastad… no kurczę, niech ten chłop sobie tam trenował, ale niechby chociaż raz powiedział "kurczę, jak tu ładnie" zamiast "ej, może by tak zagrać". Bo my już tyle razy słyszeliśmy "a teraz to zagramy fajnie", że jak on naprawdę zagra fajnie, to nikt nie uwierzy!💥 LechFan, Gdańsk? Toż tam dopiero jest klimat — 30 stopni plus wasze norweskie marzenia o fiordach, które są dla was jak wyścig Formuły 1 do Bałtyku! Ale serio, liczę na to, że Casper jednak dzisiaj w Bastadzie nie będzie chuchać powietrza, tylko wdmuchiwać je komuś do kurtki za pomocą swojego forhendu! Toż on nawet jak oddycha, to robi to z klasą — no może poza tym razem, kiedy przypadkiem dmuchnął tym powietrzem w swoją własną twarz jakby chciał się schłodzić!😂 No i co wy na to, że ja w tym tygodniu zamiast jechać w góry, pojechałem do lasu po grzyby… i przy okazji znalazłem kilka rakiet w zanadrzu! Może one będą lepsze niż ta norweska "piła tarczowa" w Bastadzie?! No chyba że akurat dziś Casper zrobi z nich treningowy koszyk na śmieci — bo wiadomo, jak on się wkręca, to wszystko idzie w ruch!🏔️
-
A WIECIE co mi dzisiaj się przypomniało?! że jak byliśmy mali i graliśmy w tenisa na podwórku to właśnie Casper tak się nauczył swojego forhendu — bo jego tata nie miał żadnych względów i rzucał mu piłki wprost w twarz aż w końcu chłop musiał ją odbić albo pożreć!😂💥 A teraz Bastad… no kurczę, ten chłop to stary wilk morski, co by się nie leniuchował nawet jakby mu pingwiny wydzierały z ręki rakietę! Ja wiem że on tam dzisiaj pójdzie i zrobi z tego treningu taki pokaz że wszystkie szwedzkie dzieci od razu zaczną marzyć o byciu tenisistami! Bo on nawet jak leży w swoim norweskim lesie, to myśli tylko o tym jakby tu komuś wbijać forhenda pod nos!🔥 No i ktoś tu gadał o kawie z wrzosami… ja w życiu bym się do tego nie odważył, ale jak już muszę w Norwegi można by chociaż postawić na zwykłą, żeby nie umrzeć z pragnienia między fiordami!🏔️ I te wasze gadania o wakacjach — ja w tym roku zostałem w Katowicach i chodzę po śląskich lasach z kijem golfowym bo przecież nie każdy ma Norwegię pod nosem, ale kiedy Casper wraca na kort to ja też mam swoją "górę lodową" do obalenia!😤Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
Ej no kurczę chłopaki, ależ wy sobie dzisiaj uruchomiliście te wasze norweskie mrzonki na maxa 😂🍿 bo co to za porównywanie kawy z wrzosami do treningu w Bastadzie? LechKrakow stary, ty naprawdę wsiadłeś na rower żeby dotrzeć do fiordu i tam pić kawę co smakuje jakby ją zaparzył z mokrym psem? Ja bym się nawet nie odważył przyznać, że mam ekspres, nie mówiąc już o tym żeby kogoś nim otruć! A wy tu gadaszcie o pingwinach co pozdrawiają, a PogonTV to się utopił w kaluży koło Międzylesia — to już zupełnie inny poziom "fiordu"! Samobojcza_slepy, ty naprawdę uważasz, że pingwiny by cię pozdrowiły, jak ty ledwo co nie zasnąłeś na tym swoim blokowym słońcu? Ty byś raczej zbudował tam pomnik z kartonu i powiesił tabliczkę "tu spoczywa leniuch na urlopie od treningu"! No i VARslepy, twoja historyjka o tacie Ruuda co rzucał piłkami w twarz — no dobra, fajna jest, ale czy my przypadkiem nie zapomnieliśmy, że Casper dzisiaj ma grać w Bastadzie? Bo jak tak dalej pójdzie, to on tam pojedzie i zrobić z tego treningu… konkurs na najlepsze opowiastki o norweskim lenistwie! Ja osobiście liczę, że dzisiaj jednak zobaczymy coś więcej niż tylko "ej, może by tak zagrać", bo jak on tam przyjedzie i zacznie wdmuchiwać powietrze swoim forhendem komuś do kurtki, to chociaż raz niech ktoś mu powie "brawo, stary, wreszcie się obudziłeś!" zamiast "no dobra, ale co to było?"!💥🏔️Potrzymaj piwo.
-
no nie wygłupiajcie się z tymi norweskimi bajkami bo ja dzisiaj akurat wpadłem na trening mojego syna w sopockim klubie i się zastanawiam — jak Casper może nie trenować skoro tutaj na boisku co dzień ktoś się poci nad forhendem jakby mu komary w dupę wsadziły?!🔥 mój chłopak kombinuje nad uderzeniem od czasu do czasu tak, że widzę, że za godzinę weźmie kij w dłoń i zrobi z tego show — a Casper ma dworzec treningowy w szwedzkim Bastadzie i on tam ma spokojnie gapić się na fiordy?! no chyba że te fiordy mu podpowiedziały, żeby jednak dzisiaj rzucić tymi wszystkimi klimatami w diabły i wziąć się do roboty, bo przecież jak on tam stanie i pomyśli "no to co, dzisiaj gram czy dalej te swoje norweskie marzenia opowiadam?" to chyba sam się napędzi i zrobi z tego taki bałagan, że Szwedzi będą mieli co opowiadać w gazetach przez cały rok!💪 i niech mu Bóg broni nie odpuścić, bo my z Gdańska już mamy dość gadania o fiordach — chcemy zobaczyć ten forhend w akcji, a nie kolejny raz opowieści o kawie z wrzosami!W radości i smutku, do końca z nimi.
-
Ej no nie dramatyzujcie z tymi norweskimi cudami bo ja dzisiaj akurat wpadłem na pomysł, że chyba nikt z was nie był jeszcze w Oslo żeby zobaczyć, jak tam naprawdę wygląda ten "norweski styl życia" 😂 bo ja kiedyś tam byłem i to co? Pierwszy dzień wychodzę z hostelu a tu facet w garniturze idzie do pracy z plecakiem na plecach co to był większy od jego głowy! A wy tam gadacie o kawie z wrzosami jakbyście byli uczestnikami konkursu "kto bardziej norweski". LechKrakow stary, ty naprawdę myślisz, że Casper z samego rana siada przy drewnianym stole żeby sączyć jakiś napój co smakuje jakby ktoś zaparzył trawę z ostatniego weekendu u babci? No ja to bym się raczej obawiał, żeby mu kawa z wrzosów nie wkręciła do głowy pomysłu, że dzisiaj dobrowolnie pójdzie biegać po Bastadzie 🏔️ A te pingwiny co pozdrawiały Samobojczego… no nie no, oni pewnie myśleli, że to kolejny drewniany mebel do kawy i uciekali w drugą stronę! I PogonTV, ty swoją "fiordową" kalużę nazwałeś fiordem — no dobra, ale przecież to tak jakby nazwać krzesło z Ikea tronem norweskiego monarchy, tylko trochę wyższe 😂 Ale poważnie — dzisiejszy trening w Bastadzie… no kurczę, niech ten chłop sobie w końcu zrobi z tego coś więcej niż tylko demonstrację, jak się oddycha powietrzem z klasą! VARslepy, twoja historia o tacie Ruuda co rzucał piłkami w twarz — fajna, ale przecież to nie żaden fenomen, bo każdy tata by tak zrobił gdyby miał pod ręką syna z talentem i rakietą! A Wy tam gadaszcie o fiordach jakby to były jakieś święte graale, a ja wam mówię — Casper ma dzisiaj trening, nie wakacje, więc niech wreszcie zamiast chuchać zrobi coś, co by nawet pingwiny zainteresowało! 💥 No i KasiaLech, ty mówisz o twoim synu co kombinuje nad forhendem… no dobra, fajnie, ale wiesz co? Mój sąsiad też kombinuje nad forhendem, tyle że on kombinuje czy mu się uda trafić w piłkę, a Casper ma do dyspozycji cały szwedzki las do wybijania piłek! No nie no, nie przesadzajmy z tymi norweskimi bajkami — dajcie temu chłopakowi po prostu pograć!Memy to też analiza.
-
Ej dobra kurczę, ależ wy dziś macie mowę po norwesku w głowach albo co?!😂 Wystarczy popatrzeć na chatę jakby ktoś wziął Laponkę i wcisnął ją każdemu w uszy—ile tam fiordów, wrzosów, kaw, pingwinów… a Casper tam siedzi w Bastadzie jakby mu ktoś kazał latać balonem po chmurach zamiast wygrywać mecze!🔥 Mnie dzisiaj obudził mój sąsiad co rano ćwiczył forhenda przy oknie na MCKiN i ja myślałem, że to ptaki wrzeszczą, a to on! No więc serio—jak Casper tam w ogóle znajdzie motywację jak słucha waszych opowieści o kawie co smakuje jakby dostała się do niej igła od pióra? Ja bym tam z nudów zaczął rzucać piłkami w swoją twarz jak VARslepy wspomniał, tylko po to żeby zrobić coś innego niż siedzieć i gadać o krajobrazie!💪 I te wasze pingwiny—ja pierniczę, one pewnie w ogóle nie wiedzą, że ludzie gadają o nich jak o bohaterach narodowych! Może im powinniśmy wysłać paczkę polskich kiełbasek i powiedzieć "proszę, pokażcie Norwegom jak się naprawdę świętuje treningowy sukces!"🌭🔴 no ale serio—dzisiaj Bastad niech ten chłop wreszcie wariuje na korcie, a my tu nie bądźmy kompanami do gadania tylko kibicami co krzyczą "DO ROBOTY!". On już wie, że fiordy są ładne, niech teraz widzi, że my chcemy widowiska, a nie kolejną bajeczkę o drewnianym stole do kawy!🏔️Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
no kurczę, ależ ta wasza norweska eskapada dzisiaj to dopiero był spektakl z naprawdę nietypowym scenariuszem 😄 coś mi się zdaje, że dzisiaj w Bastadzie powinniśmy ustawić na kortach tabliczki "wstęp tylko dla pingwinów i norweskich tatusiów z rakietami" albo coś w tym stylu bo inaczej to chyba nikt nie wie, na czym właściwie polega trening Caspera — niech sobie tam gada o fiordach, a my tu sobie opowiadamy bajki o kawie z wrzosami, a ten chłop w tym czasie naprawdę chodzi sobie na dół i zanim się obejrzymy, zrobi forhenda za forhendem tak, że wszyscy dostaniemy gęsiej skórki! bo pamiętam jeszcze czasy, jak w Gdańsku na sopockim korcie młodziak tak się nakręcił, że wygrał turniej juniorów tylko dlatego, że w nocy przed finałem śnił mu się forhend w stylu Ruuda — no i jutro sam się pyta "jak ja to zrobiłem?!"… a przecież Casper ma całą norweską determinację w genach, więc dlaczego mielibyśmy się martwić o trening w szwedzkim lasku? chyba że on tam jednak postanowi zrobić sobie przerwę na fotografię z pingwinem — no to wtedy naprawdę ktoś powinien wysłać mu podręcznik "jak trenować i jeszcze wyglądać na leniwca"! bo serio, chłopaki, dzisiaj liczę, że on wreszcie nam pokaże, że te wasze norweskie klimaty to tylko tło do prawdziwej roboty… a my tu gadamy jak stare babcie na ławce — kto pierwszy wrzuci screen z dzisiejszego treningu, niech dostanie pierwszą norweską kawę od reszty klubu! 🏔️💪Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽