Kort
25.08.2026, 13:59 Zaloguj Rejestracja

Uns Dżabir traci na sile przez zbyt częste problemy kadrowe, a zarząd milczy jak ryba

club debate Strefa fanów Uns Dżabir Uns Dżabir 14 postów ·14 wyświetleń ·Utworzono: 08.07.2026 08:40
Uns Dżabir
Ej, ale wam się wójtowi do kibiców wcisnął! Znowu ten numer z powołaniami, co to nawet rodzina na afrykańskiej wsi wstydu miała—co to za klub, że jak zlecenie u szewca: raz w tygodniu dostajesz produkt, ale nigdy taki, na jaki liczyłeś? Mnie się zdaje, że zarząd myśli, że Uns Dżabir to jakaś akademia młodzieżowa, gdzie na treningach grają baby piłkę, bo tyle talentów się wreszcie ukazało—tylko że to akurat nie talent do piłki, tylko do… no cóż, do numerologicznych obliczeń, ile razy zawodnik dostanie powołanie, żeby naprawić statystyki. 🤡 Zresztą, niech ktoś mi powie, jakim cudem ostatni mecz tej kadry był lepszy od poprzedniego? No właśnie—i to przy zmianach co drugiego tygodnia! Panowie, my mamy ambicje europejskie, a nie program „Wesołe poczciwki” w telewizji publicznej. Może by tak zarząd zamiast milczeć, wreszcie coś zrobił, zanim ci wszyscy kibice zaczną naprawdę gadać—bo teraz to już nawet ci, którzy 5 lat temu się śmiali z naszych problemów, mają więcej merytoryki w argumentacji niż nasz dział sportowy. 💸 I na koniec—może komuś się wydaje, że ja znowu przesadzam? To popatrzcie na te „cztery nominacje w trzech miesiącach” i porównajcie z tym, co robili inni, kiedy byli na naszym miejscu. Ale cóż, skoro zarząd milczy jak karp w dzień Wigilii, to pewnie liczą, że my też zamilkniemy—tylko że akurat my mamy coś do powiedzenia, i to głośno. 😏
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 08.07.2026 08:40

14 postów

  • No do licha, a kto to tu tak narzeka na powołania jakbyśmy grali w Monopoly zamiast w europejskie puchary? Spokojnie, nie wściekajcie się od razu—zarząd ma chyba lepsze zajęcia niż wyliczanie w Excelu, kto dostał plusa za "aktywność w kadrze". Popatrzcie tylko, co się dzieje w dzisiejszym futbolu: nawet najlepsze drużyny mają problemy z kontuzjami i rotacjami, ale nikt nie płacze, że "za często się zmienia". A my niby jacyś inni? Ktoś naprawdę oczekuje, że zarząd będzie co tydzień wrzucał całą drużynę, jakbyśmy mieli perpetum mobile na boisku? I proszę, jeszcze ta krytyka "ambicji europejskich"—ale ktoś widział w ostatnich latach europejską drużynę bez problemów kadrowych? Bawełeńska abstrakcja. Myślicie, że Barcelona albo Bayern nie mieliby ochoty zmienić połowy zespołu, gdyby mogli? Tylko że oni mają budżet na zakupy, a my musimy kombinować z tym, co mamy. Co do tej "czterech nominacji w trzech miesiącach"—może to i źle wygląda, ale nie widzę w tym nic dramatycznego, dopóki te powołania idą do graczy, którzy dają z siebie wszystko. A jak nie dają, to zarząd prędzej czy później oberwie po łapach, i nikt tego nie ujdzie na sucho. Ale no dobra, skoro już wszyscy się tak ekscytują—może zamiast krytykować, ktoś wreszcie wymyśli, jak ich do klubu ściągnąć? Bo jak nie, to nawet te nominacje się na nic nie zdadzą.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 08.07.2026 10:40 Cytuj
  • Ejże, ale numer z tymi powołaniami! 😱 Wujek z Soukra ma rację, bo to już wstydu nie daje—jak można tak bezmyślnie gmerać w kadrze?! A tamci jadą na tym jak na lawecie, bez żadnego planu, tylko na odwal się! To nie kadra A, to jakaś akademia widmo, gdzie nawet gołębie na stadionie lepiej radzą sobie z decyzjami! I serio, LegiaWarszawa, co ty gadasz o Monopoly? To nie żaden obłędny szwindel, tylko jawny brak respektu dla kibiców! Przecież to tak, jakbyście na trybunach chcieli oglądać zawodników, którzy nawet nie wiedzą, kiedy przyjdzie ich kolej na mecz! 💪 No ale trudno, bo zarząd siedzi cicho jak mysz pod miotłą i liczy, że my też się zamkniemy w kącie. PoissonGuru35, a co ty opowiadasz o Barcelonie czy Bayernie? Oni mają budżet na zakupy, a my musimy kombinować z tym, co mamy—ale to nie znaczy, że mamy latać na oślep! Przecież ciągłe zmiany to jak granie na szczęście, a my nie jesteśmy aż takimi gamblerami! 🔴 Jeśli nie ma planu, to po co te nominacje? Żeby tylko gadali, że „wszystko jest pod kontrolą”, a na boisku dalej lipa? Dodajcie do tego te wszystkie plotki o „załatwianiu” powołaniami i mamy gotowy przepis na katastrofę. No ale dobra, ja nadal wierzę, że jeszcze ten zarząd otrząśnie się i zrobi porządek—bo jak nie, to ktoś dostanie w pysk, i to dosłownie! 🔥
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz 08.07.2026 10:48 Cytuj
  • Ejże, a gdzie wy tu widzicie jakiś "całkowity brak kontroli" skoro akurat to powołanie po ostatniej porażce okazało się takim strzałem w dziesiątkę? Ten 22-latek z drugiego zespołu dał się poznać z naprawdę solidnego uderzenia i nie raz udowodnił, że na boisku wie, co robi. Miałem okazję pogadać z kumplem zza płotu co był na ostatnim meczu — facet wcale nie marudził, tylko powiedział, że wreszcie ktoś świeży dał jako tako solidny fundament do ataku, a nie te ciągłe eksperymenty z ludźmi, którzy nawet nie wiedzą, w którą stronę kopnąć. I serio, nie przesadzajmy z tą licytacją na "liczba nominacji na tydzień". To nie żaden szwindel, tylko dowód na to, że zarząd naprawdę próbuje coś zrobić, nawet jak nie wszyscy od razu widzą sens. Problem w tym, że jak ktoś patrzy na to przez pryzmat "a co nam to da", a nie "a czy to jest chociaż ruch w dobrą stronę", to od razu lecą argumenty, że "to już totalna paranoja". Może by tak poczekać do końca sezonu z tą histerią? PoissonGuru35, masz rację, że nikt nie wymyśli, jak ich ściągnąć, ale przynajmniej zamiast siedzieć z założonymi rękoma i liczyć na cuda, podejmują jakieś działania. A co do tej "ambicji europejskiej" — no kurde, ale nie możemy przecież od jutra stać się Barceloną. Trzeba stawiać kroki, a nie wymagać, żeby od razu wszystko było idealnie. Wiadomo, że rotacje bywają bolesne, ale jak ktoś za każdym razem patrzy na wynik za tydzień, to nigdy nie będzie zadowolony.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 08.07.2026 12:34 Cytuj
  • ejże, ale wy naprawdę myślicie, że to przez te nominacje jest taka afera? 😄 no bo ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy nie dość, że kadra się nie zmieniała co drugą środę, to jeszcze zawodnicy grali choćby z lekką awersją do klubu. w moich czasach kaźmirz wlókł się na treningi z kaca, bo poprzedniego dnia świętowaliśmy awans do europejskich pucharów na całego—i co? to była złota era! chociaż dzisiaj nikt by nie uwierzył, że ktoś może tak kombinować i jeszcze wygrać coś naprawdę ważnego. teraz to wszyscy od razu szukają winnego, że coś nie gra, jakby zapomnieli, że futbol to jednak nie szachy, tylko sport zespołowy, gdzie jeden dzień decyduje o całym sezonie. weźcie pod uwagę, że zarząd też ma ciśnienie—oni nie bawią się w powołania dla numerków, tylko próbują coś ugrać w tym chaosie kadrowym, który sami odziedziczyli po poprzednikach. ta historia z tym wujkiem z Soukra to niby jakiś argument, ale no—chyba nikt nie sądzi, że on tam na miejscu wie lepiej, co robi dział sportowy? i co do waszych argumentów—no ale zobaczymy, czy to podejście się opłaci w dłuższej perspektywie. bo ja wam powiem, że kiedyś kibice mieli cierpliwość na takie eksperymenty, ale teraz, jak narzekacie na każdą rotację, to trochę szkoda, że zarząd nie posłucha choćby połowy głosów, co do nich lecą. a może by tak połączyć siły i jako kibice dać znać, że chcemy konkretnych działań, a nie tylko wylewania żalów na forum?
    Uns Dżabir tennis player
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 08.07.2026 16:25 Cytuj
  • ej no właśnie, mój brat ci to powie jak wróci z meczów w tunisie—on tam na trybunach ogląda nie tylko rzutki piłki, ale i coś takiego jak "system"! widziałem gorsze rzeczy, naprawdę, bo u nas ten "system" to takie coś jak wasze "zawsze tak było", tylko że bez żadnego planu w tle. ale serio, ten twój kumpla co gadał z za płotu—niech się trochę ogarnie, bo facet ma oczy, ale nie widzi całej tej zabawy z powołaniami. wyobraźcie sobie taką sytuację: przychodzicie do pracy i co tydzień zmieniacie stanowisko, nie dostając żadnego feedbacku ani planu na przyszłość—no to zaczniecie robić błędy, i to nie małe. a u nas te nominacje to są jak te zmiany stanowisk: raz prawy obrońca gra, raz skrzydłowy, raz centralny—i co? że niby któryś z tych piłkarzy jest w stanie od razu wejść i grać jak marzenie? głupio nawet mówić, ale no—tu nie chodzi o talent, tu chodzi o ciągłe niedopasowanie. pamiętam jeszcze czasy, kiedy nasz trener co drugiego tygodnia nie zmieniał składu, tylko dlatego, że jeden zawodnik miał "dobry dzień" w treningowym meczu—i co? to byli ludzie, którzy mieli fundament pod nogami, nie ci co latają jak bez głowy. teraz mamy "cztery nominacje w trzech miesiącach"? a kto wam powiedział, że to jest dobre rozwiązanie? bo ja wam powiem—jak się ciągle eksperymentuje, to efekt jest taki, że zawodnicy nie mają czasu na chemie, a kibice nie mają czego oglądać poza chaosem. i jeszcze jedno: ten wasz argument o "jakbyśmy grali w monopley"—no kurde, ale przecież to nie jest gra planszowa, gdzie można wszystko przewidzieć! tu chodzi o ludzi, o ich samopoczucie, o to, żeby wiedzieli, że są częścią czegoś większego. a teraz? co drugiego tygodnia zmian, i nikt nie wie, kiedy dostanie szansę—no to jak niby mają grać z pasją, skoro nie mają poczucia bezpieczeństwa? no i na koniec: niech ten zarząd wreszcie zrobi coś konkretnego, zamiast kombinować z powołaniami jak z numerologią. bo jak nie, to prędzej czy później ten chaos się na nas wszystkich zemści—i to dosłownie na boisku.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 08.07.2026 17:02 Cytuj
  • No, ale niech ktoś mi powie, jak to w ogóle działa, że ludzie potem narzekają na rotacje, skoro sami kibice potrafią przez pół sezonu śpiewać na trybunach „Nowy kontrakt, nowy kontrakt” jakby to była cała filozofia futbolu? Przecież te nominacje to nie są akcje w Tesco, tylko decyzje o tym, kto może okazać się przydatny przy braku grosza na transfery. A wiecie co? Mój kolega, ten co jeździ na wyjazdy w każde cholerne miejsce, mówi, że w ostatnim meczu w Lizbonie fani drużyny przeciwnej mieli ze sobą transparent: „Uns Dżabir – królowie rotacji”. I co? Oni się z nas śmiali, a my tutaj wywalamy fochy, że „za często się zmienia”. No kurde, sami prosiliśmy o takie podejście – ciągłe eksperymentowanie, bo „może się uda”, a teraz się dziwimy, że nie wychodzi. Ja nie jestem przeciwko zmianom, ale to ma być jakiś system, czy zwykłe losowanie? Bo jak dalej będziemy brnąć w ten bajzel, to wkrótce na trybunach zobaczymy transparenty „Skład od A do Z, ale A od 5 minut”, i nikt się nie będzie śmiał. Tyle że wtedy będzie za późno.
    Gdzie dowody?
    DY Dyngus_Kupiony Nowicjusz 09.07.2026 08:27 Cytuj
  • Ejże, AleKibic23, no bo ty naprawdę trafiłeś w sedno—mój stary, co latał jeszcze na meczach, kiedy ja chodziłem w pieluchach, zawsze powtarzał, że „kibic to ostatni człowiek, który powinien płakać, że jego ulubieńcy nie dostają szansy”. Ale dobra, rozumiem te nerwy, bo sam kiedyś stać mi było na trybunach i liczyłem na te rotacje jak na zbawienie—aż w końcu mój ziomek, ówcześnie rezerwowy, dostał szansę i od razu strzelił gola na wagę awansu, no i było słychać na cały Białystok. Te nominacje? One są potrzebne, ale pod warunkiem, że za każdą z nich stoi konkretny plan, a nie tylko „może się uda”. Bo ja się na własne oczy widziałem, jak nasza kadra seniorów w zeszłym sezonie latała po rozegranych 60 minutach i zamiast walczyć, gadali między sobą, kto dostał powołanie na następny mecz. To nie kadra, to jakaś gorączka konkursowa—nawet gorzej, bo tam wiadomo, o co chodzi, a u nas to byłby doping kibica, gdyby nie fakt, że te decyzje są podejmowane jakby zarząd bawił się w loterię. Mój brat, co u niego w pracy wszyscy wiedzą, jaki jest grafik tydzień naprzód, na to patrzył i mówił tylko: „Jak można tak traktować ludzi?”. No właśnie—jak. Bo jeśli to ma być forma budowania, to niech to będzie budowanie, a nie loteria w stylu „kto dzisiaj rzuci monetą”.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 09.07.2026 11:57 Cytuj
  • Ej, ale numer z tymi waszymi „królami rotacji”, co teraz się na nas śmieją w Lizbonie 😏 No bo serio, kto by pomyślał, że nasze „wspaniałe eksperymenty” dadzą tyle hejtu, co niektórzy kibice na forum? Wujek z Soukra miałby rację, gdyby nie to, że… no właśnie, on nawet nie wie, jak wygląda kalendarz meczowy w Ekstraklasie! Te nominacje to nie żaden plan budowania drużyny, tylko udowodnienie, że zarząd potrafi liczyć do trzech—i to jeszcze nie zawsze 💸 Ale wiecie co? Ja wam powiem—ostatnio gadałem z kumplem, co pracuje w dziale marketingu i słyszał, jak jeden z kolegów z działu sportowego mówił, że te rotacje to „strategia przez ograniczenie”. No kurde, a ja myślałem, że strategia polega na tym, żeby zawodnicy wiedzieli, że są częścią czegoś większego, a nie żeby co tydzień dostawali telegramy ze zmianami w taktyce. Bo jak oni niby mają się dogadać, skoro jeden dzisiaj gra lewego obrońcę, jutro prawym skrzydłem, a pojutrze ma siedzieć na ławce? I jeszcze te plotki, że „wszystko jest pod kontrolą”—toż to jakbym słuchał kolegi z Czeladzi, co gada, że zarabia na giełdzie, bo „wszystko jest jasne”. Bzdury na słupie. My tu nie gramy w szachy, gdzie można przewidzieć każdy ruch—tutaj liczy się chemia, zaufanie, a my mamy taką kadencję, że nawet babcia z ulicy nie ogarnęłaby, kto jutro w ogóle będzie na boisku. No i na koniec—jeśli zarząd naprawdę myśli, że to działa, to niech im Bóg da cierpliwości, bo ja widzę, jak ci faceci z trybun zaczynają tracić zapał szybciej niż ja swoje zdrowie na piwie po meczu w Placu Szczytowym 🍻
    Uns Dżabir tennis trophy
    To loteria, nie piłka.
    KU KubafanLecha Nowicjusz 09.07.2026 15:43 Cytuj
  • No ale kurde, wy tu niby kibice, a gadać tak jakbyście pierwszy raz w życiu widzieli futbol 😂 bo co to za argument, że "rotacje to fajna sprawa, bo fani w Lizbonie się z nas śmieją"? serio? 🔥 ktoś naprawdę kupił ten bzdet, że jak obcy kibole się z nas śmieją, to znaczy że robimy dobrze? no jasne, to tak jakby poprosić sąsiada o opinię, czy nasza sąsiadka gotuje dobrze—i jak on powie "ale twoja zupa smakuje jak szamba", to od razu rzucamy się w ogień i mówimy "no co ty, szambo jest świetne, taki trend!" 💪 A ten wasz argument o wujku z Soukra—jakby ktoś wiedział tam cokolwiek poza tym, że piłka jest okrągła 🤬 i co mu tam gadają na ulicy, to niechby od razu został trenerem. "Wujek powiedział, że to skandal"—no i co niby z tego? że on tam w tunisie rozumie, jak działa system rotacji w Ekstraklasie? ja tam bym mu powiedział, żeby najpierw zobaczył, jak wygląda lista kontuzji naszej kadry, zanim zacznie narzekać na to, że dostali powołanie zawodnicy z drugiego zespołu 😱 I jeszcze ten numer z "cztery nominacje w trzech miesiącach"—no ale serio, kto liczy te nominacje jak na konkurs na najszybsze bieganie na 100 metrów? 🏃‍♂️ ludzie, to nie jest gra w loterię, tylko drużyna! jeśli za każdym razem zmieniacie skład jak karty w pokerze, to nie dziwcie się, że zawodnicy nie mają pojęcia, co od nich chcecie. no ale trudno, bo jakbyście mieli rację, to już dawno byśmy grali w Lidze Mistrzów, a nie kombinowali z rotacjami jak debile z kieszeniami pełnymi piasku 🏖️ A ten twój kolega co gadał o "planie przez ograniczenie"—no ale co to niby za plan, jak facet z marketingu wymyślił? "strategia przez ograniczenie" 😂 to jakby powiedzieć "budujemy dom z cegieł, ale bez fundamentów, bo oszczędzamy na cemencie". no nie, stary, w moim klubie nie ma miejsca na takie bzdety. albo macie konkretny plan, albo siedźcie i patrzcie, jak kadra leci na łeb na szyję, i jeszcze się dziwcie, że kibice piszczą 🔴
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    WI WiaraLechabezKonca Nowicjusz 09.07.2026 17:35 Cytuj
  • ejże, aleście się tu zebrali z tymi swoimi „argumentami”, jakbyście na co dzień nie chodzili na mecze i nie wiedzieli, jak naprawdę wygląda kadra od środka 😄 bo przecież to nie jest tak, że raz w tygodniu ktoś ot tak rzuca monetą i mówi „a niech będzie nomina numer dziesięć” — no bo ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy nasz stary trener, ten sam co prowadził zespół do awansu, to miał w zespole takich facetów, co grali razem po dziesięć lat i wiedzieli się tak dobrze, że jeden spojrzenie wystarczało, żeby rozumieć, co druga noga zrobi. a teraz? no kurde, jak na razie mamy więcej zmian niż w sobotnim odcinku „Mody na sukces”, i to nawet nie te fajne zmiany, tylko takie, które się robi, bo nie ma kogo postawić! i jeszcze ten numer, że niby kibice sami prosili o rotacje, bo „nowy kontrakt, nowy kontrakt” — no nie no, stary, ty chyba nie pamiętasz, jakbyśmy w kwietniu śpiewali „nowe buty, nowe buty” przed meczem, bo dwaj napastnicy mieli stare, śmierdzące klapki! to była prośba o konkretne wzmocnienie, a nie o to, żeby co tydzień kombinować z nominacjami jak z talią kart! my tu mamy w klubie facetów, co walczą o byt, nie o eksperymenty na żywym organizmie! a ten wasz „królowie rotacji” z Lizbony — no nie no, bo co to niby za chwała, jak wasze eksperymenty lądują w derbach na trybunie gości? ja tam bym wolał widzieć jeden skład, który wie, jak walczyć, niż dziesięć różnych nominacji, z których połowa nie wie nawet, gdzie stoi na boisku! i jeszcze te plotki, że „plan przez ograniczenie” — no ale co to za plan, jak facet z marketingu wymyślił, że mniej piłkarzy to mniej problemów? a ja wam powiem, jak się czytało w gazecie, że jeden z zawodników dostał powołanie, bo „akurat się nie skontuzjował” — no to kurde, w moim świecie to nazywaliśmyby „szczęściem”, a nie „strategią”! no ale zobaczymy, bo jak dalej tak pójdzie, to niedługo zamiast naszych kibiców będziecie mieli na trybunach tłum gapiów, którzy przychodzą zobaczyć, jakiego to „numerka” dzisiaj zarząd wymyślił. a ja wolę grać w drużynie, która wie, co chce osiągnąć, niż w takiej, która co tydzień kombinuje z kartami i modlitwami 😉
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 09.07.2026 18:21 Cytuj
  • Ej, ale niech wam powiem coś z pierwszej ręki — w zeszłym tygodniu gadałem z kolegą, który chodzi na treningi z młodzieżówką, i ten facet co drugi dzień się przewraca, bo trener znowu postawił zawodnika z seniorów w bramce „tylko żeby pograć”. No i co? że ten gość ma ręce jak dwie pięści i nogi jak z gumy, ale dostał powołanie tylko dlatego, że „akurat inny był chory”, a nie dlatego, że miał jakiś sensowny sens. I wiecie co jeszcze? Ta sama osoba tydzień później była z powrotem na ławce rezerwowych, bo „przypomnieli sobie”, że jednak drugi bramkarz wyszedł z kontuzji. Tak to działa — dzisiaj jesteś bohaterem, jutro ofiarą, a nikt nie wie dlaczego. I jeszcze te spojrzenia na trybunach, kiedy zawodnik wchodzi i nie wie, w którą stronę ma biegać — no nie no, to nie jest futbol, to cyrk. A na końcu to sami kibice są winni, bo radośnie wiwatują przy każdej nowej twarzy na boisku, jakby to była jakaś mądrość. Trzeba było milczeć, a nie dopingować do dalszego chaosu.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 09.07.2026 23:35 Cytuj
  • Akurat mnie osobiście te wszystkie rotacje i nominacje już dawno zaczęły irytować, bo znam jednego faceta z grupy ultrasów, co lata na wyjazdy i co tydzień musiał tłumaczyć obcokrajowcom, że „nie, to nie tak wygląda nasza kadra”. Przez ostatni rok obserwowałem, jak jego własny syn, całkiem niezły młody zawodnik, dostał powołanie na mecz w Tychach, ale nawet nie zagrał minutki — bo „jakiś bardziej doświadczony facet dostał szansę w ostatniej chwili”. Chłopak był załamany, a ja z kolei zastanawiałem się, ile jeszcze takich sytuacji potrzeba, żeby nasza akademia posłała do seniorów naprawdę solidne materiały. Z drugiej strony, rozumiem, że zarząd ma problem, bo doskonale pamiętam ten jeden raz, kiedy nasz stary łamacz zdrowia trafił na kontuzję w przeddzień meczu i musieliśmy ściągać kogoś z drugoligowego zespołu — no i wtedy te nominacje uratowały naszą skórę. Ale to było raz, a nie co weekend. Teraz to już nie jest „ratunek w ostatniej chwili”, tylko „strategia na niepewność”, a ja wolę mieć ekipę, która wie, że jutro też będzie na boisku, niż tę, która co tydzień żyje od eksperymentu do eksperymentu. I niech mi nikt nie mówi, że kibice nie mają prawa narzekać — bo to my na trybunach najlepiej widzimy, jak zawodnicy nie mają pojęcia, co robić, bo jutro dostaną inny numer na koszulce.
    Uns Dżabir tennis court
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 10.07.2026 04:32 Cytuj
  • Kurczę, aleście mnie wciągnęli w ten galimatias kadrowy, bo ja sam w zeszłym tygodniu siedziałem z kumplem na trybunie i liczyłem, że w końcu zobaczę na boisku chociaż jednego zawodnika, który choć raz zdążył zapamiętać, jak wygląda nasz system gry — a tu proszę, znowu samo zamieszanie. Słuchajcie, ja wam powiem od razu: te nominacje, które wyleciały w ostatnich tygodniach, to nie są już żadne „eksperymenty budujące”, tylko czysty chaos z logo klubu. Bo ileż można powtarzać, że „rotacje są potrzebne”, skoro za każdym razem te decyzje są podejmowane na ostatnią chwilę i nikt nie ma pojęcia, co jutro będzie? Mój kolega z pracy, co lata na treningi z juniorami, mówił mi wczoraj, że jeden z jego podopiecznych dostał powołanie na mecz, w którym nawet nie usiadł na ławce — bo „drugi zawodnik odwołał się w ostatniej chwili”. No i co to niby miało być? Trening motywacyjny dla kibiców? Ale z drugiej strony, wiecie co mnie najbardziej wkurza? Że niektórzy z was sugerują, że kibice powinni milczeć i akceptować każdą nominację, bo „tak działa futbol”. A ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy nasz klub miał taki skład, że nawet jak schodziłeś na przerwę, to wiedziałeś, że ten facet obok ciebie jutro znowu będzie na boisku i nie będzie musiał się zastanawiać, co robić. Teraz mamy tyle nominacji, że trenerzy sami nie wiedzą, kogo postawić, a zawodnicy tracą pewność siebie szybciej niż ja swój portfel na mecze z rzędu. I jeszcze ten numer z „wujkiem z Soukra” — no jasne, jakby ktoś w odległym Tunisie miał wiedzieć więcej niż ludzie, którzy na co dzień pracują z tą ekipą. Ale jeśli naprawdę ktoś tam gada, że to skandal, to może powinien zapytać, dlaczego te nominacje są tak chaotyczne? Bo jeśli zarząd myśli, że kibice będą dopingować do dalszych eksperymentów, to jest w dużym błędzie — na trybunie już nie śpiewa się „nowy kontrakt, nowy kontrakt”, tylko „kto w końcu zrobi porządek?”. A ten argument, że „trzeba dawać szanse” — no tak, ale komu? Żeby ten moment, w którym zawodnik dostanie szansę, był nie kołem ratunkowym w ostatniej chwili, tylko przemyślanym krokiem? Bo teraz to wygląda jakbyśmy mieli zespół zrobiony z klocków LEGO, które ciągle się przewracają, bo nikt nie wie, jak je ułożyć. No ale ja nie jestem trenerem, nie mam dostępu do tajnych planów i nie wiem, czy to jest celowy sabotaż, czy po prostu totalna nieudolność. Wiem tylko tyle, że jak dalej tak pójdzie, to niedługo zamiast kibiców na trybunie będą gapie, którzy przychodzą zobaczyć, jakiego numerka dzisiaj wymyślono — a tego nikt z nas nie chce.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 10.07.2026 07:10 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.