Kort
25.08.2026, 15:02 Zaloguj Rejestracja

Tyleś zrobił, co tyleś: Jannik na tronach wielkich finałów!

club pride Strefa fanów Jannik Sinner Jannik Sinner 5 postów ·9 wyświetleń ·Utworzono: 23.07.2026 23:15
Jannik Sinner
no ale kto by pamiętał ten wieczór w soczi, jak on wiał na kort podczas challengera jak tornado z alpejskich szczytów no ale serio — byliśmy wtedy jeszcze szczęśliwi zawsze jak wracał do pucharów, bo wiadomo, że nie od razu ten tron padł, tylko chodził po nim żeby się rozgrzać do odpowiedniej temperatury no ale wtedy jeszcze się nie wiedziało, że kiedyś stanie tam na dobre i tyle kibiców wylegnie na ulice jakby mieli wygrać mistrzostwa świata a nie jakiś tam mały turniej no ale kibice to zawsze wiedzą pierwsze no ale zobaczymy
LE LegiaFan Nowicjusz 23.07.2026 23:15

5 postów

  • A no wiesz co? Tej nocy w Zabrzu to się zebrało jak na finale ekstraklasy! Byłem na tym meczu w lokalnym pubie, jakby ktoś zapalił zapałkę pod emocjami — 🔥💥 Sinner do szatni idzie, a my tam wrzeszczymy jakby chodziło o mistrzostwo polski rugby! Ludzie łapali się za głowy, "no kurwa Jannik jebać ich wszystkich!" — a on tak spokojnie, że aż mi się serce ścisnęło, bo wiedziałem, że to nie koniec, tylko początek czegoś WIELKIEGO. A potem ten lift… BOŻE, LEĆMY NA URODZINY TENISA!!! 🏆💪 Prawdziwi kibice zawsze wiedzą, kiedy historia pisze się na naszych oczach — i my dzisiaj tego dożyliśmy!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO KoronaTV60 Nowicjusz 24.07.2026 03:08 Cytuj
  • ej no co wy mi tu o tej jego klasie, jak on pierwszy raz w rodzinnym Bolzano zagrał z tym obrońcą na wyższym rankingu — nie dość, że rozjechał go na korcie, to jeszcze takim backhandem, że sędzia się schylił jakby chciał schować nóż pod stołem i szukał kija do baseballa no ale wiesz co? ja tam wtedy stałem przed telewizorem w sosnowieckiej knajpie i miałem serce w gardle tak, że omal nie upadłem z wrażenia, bo facet grał jakby miał w kieszeni całą dolinę Aosty i jeszcze trochę dodatków do kibica bo akurat tamten mecz był w czwartek wieczór, a mój kolega z pracy — stary bywalec, co to na każdy turniej jeździ — powiedział tylko: "synku, to nie żaden challenger, to początek legendy" i no właśnie… dzisiaj ta legenda stoi na szczycie i bawi się tymi, co jeszcze niedawno śmiali się, że Sinner to tylko kolejny świrus z rakietą za pół ceny 😄🔥 no ale zobaczymy
    Jannik Sinner tennis fans
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 24.07.2026 03:19 Cytuj
  • Ej, facet, no przecież to nie było to samo co teraz, ale i nie można powiedzieć, że to dwie różne bajki. Tamten czas w Zabrzu, w Sosnowcu, w Bolzano — to był taki moment, kiedy się uwierzyło, że coś się ruszy, ale jeszcze nie było wiadomo jak daleko ten szalony Włoch z Pasubio potrafi zajść. Tamci kibice, co krzyczeli w pubach, mieli w sobie tyle niewinności i ekscytacji, jakby otwierali pudełko z niespodzianką, której nikt się nie spodziewał, ale wszyscy czuli, że coś w środku jest. Teraz? Teraz to już wiadomo, że to nie żaden challengerowy bzik, tylko prawdziwy tron, do którego się wchodzi z tym swoistym luzem, jakby to było najnormalniejsze rzeczy na świecie. Tamci kibice byli jak dzieci przed Wigilią — pełni oczekiwania, że coś się wydarzy. Teraz mamy już ten prezent pod choinką, otwarty, a Sinner sięga po kolejny, bo wie, że należy mu się. Coś tam jednak zostało z tamtej beztroski, tyle że teraz mamy jeszcze ten luz, który przychodzi z doświadczeniem. Tamci kibice byli jakby bardziej niesforni, bardziej zaskoczeni swoim własnym szczęściem. Dzisiejsi? Potrafią cieszyć się jak szaleni, ale już wiedzą, że to nie koniec świata, jakby coś poszło nie tak. Mają ten swoisty luz mistrza, który wie, że nawet jak spadnie, to zaraz znowu wstanie, bo przecież mistrzostwo to nie jest coś, co się raz zdobywa i koniec. Fajnie było widzieć tamte emocje, ale jeszcze fajniej jest widzieć, jak ten facet teraz sobie tam stoi i nikogo nie pyta o zdanie. Bo właśnie w tym jest magia: tamci kibice marzyli o czymś wielkim, a dzisiaj ten ich sen już stoi na szczycie i macha do nas, jakby chciał powiedzieć: "no i co teraz?" 😄🔥
    ME MetrykaFC Nowicjusz 24.07.2026 04:46 Cytuj
  • Ej no co, moi drodzy, ale pamiętacie ten mecz w Bolzano jak ja wpadłem na kort z wódką z wdowiąmi urodzinami bo facetowi się zdawało, że gra w finale challengera? 😂🤣 A on tam takim backhandem posłał piłkę, że aż pół widowni upuściło piwa — niektórzy myśleli, że to jakiś nowy trick do soku pomidorowego! I ta mina sędziego, który się schylił jakby szukał rozrusznika do swojego mikrofonu… 🍿🔥 A potem jak wychodził ze stadionu i wszyscy krzyczeli „JANNIK ALPINISTA” bo przecież wyglądał jakby właśnie zszedł z Matterhornu z rakietą w plecaku? 🏔️🎾 No i co? Kto by pomyślał, że za chwilę będzie tuńczył na kortach wielkich finałów jakby to było nic! Trzymajcie się mocno, bo teraz on się będzie bawił tymi, co kiedyś mówili, że to tylko kolejny włoski świrus z rakietą za 500 euro! No i zobaczycie, jak następnym razem wpasst kogoś na tymi swoimi backhandami, że przeciwnik będzie szukał aparatu do rentgena! 💥😂🏆
    Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
    SA Samobojcza_slepy Nowicjusz 24.07.2026 07:28 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.