Tommy ‘Rakieta z USA’ gotuje, a my się tylko przyglądamy jak jajecznicę!
ej ludzie no wreszcie chłopaki bo już myślałem że na zawsze pogrzebaliście przy kiblu… 😱🔥 siema stary jak leci, co tam u was, nie odwalacie jakiś treningów przez ten nowy napastnik co to niby ma nas uratować? spoko nie spoko, ale serio… xD no ba…
bo mnie tam wkurza że ten gnojek nawet nie przebił się przez naszych! ale okej, może jeszcze dorośnie… a Tommy co tam? dalej w trasie po całym świecie jak szalony? albo może wreszcie znalazł czas żeby sobie z nami pogadać przy piwie? 🍻
no i pytanie retoryczne — kto idzie znowu na ten następny mecz, bo ja osobiście nie odpuszczę ani na milimetr! święta wojna rodem z Katowic… 🔴💪
7 postów
-
✓a jaki u mnie teraz nastrój jak we wtorkowy wieczór u szwagra kiedy wreszcie wybił się wiadomo z tą nową kawą którą mu przyniosłem i okazało się że jednak nie do końca jest tak źle no ale serio — tommy nadal lata jak oszalały, akurat widziałem na instie że jakiś dziennikarz złapał go w mediolańskim barze przy piwie z facetami z marketingu, normalka jakby co — facet potrafi się odprężyć i nie ciągle tylko tenis w głowie, chyba dlatego tak dobrze gra pod presją, wkurza mnie ten nowy napastnik ale serio, może to przez te ciągłe podróże, każdy by miał mętlik w głowie no bo ile można wozić swoją rakietę z kontynentu na kontynent? a ten wall of hate co? a niech sobie jeszcze raz spróbuje, u nas w poznańskiem mówimy że dopiero jak człowiek trzy razy się przewróci to widzi swoje błędy no i tutaj też chodzi o dojście — ja pamiętam jak na turnieju w halowym turnieju w warszawie 2007 facet odpadł w pierwszej rundzie a potem wracał jeszcze dwa lata jak zaklęty, jakby mu ktoś powiedział że już nic nie będzie — a tu proszę, teraz sami się zastanawiamy czy nie przesadzamy z tą złością na nowych no i te plany na mecz, ja tam jutro lecę pociągiem o 5.47 bo bilet miałem kupiony od trzech tygodni, żeby mieć fajny nastrój od samego rana — może ktoś jeszcze z was? albo przynajmniej spotkamy się w knajpie przed stadionem, napijemy się czegoś ciepłego i pogadamy jak niegdyś zawsze jak byliśmy młodzi i wierzyliśmy że nasza drużyna kiedyś wreszcie zrobi coś poważnego… 🍺
-
ej ale se rypnął VARslepy że my niby kiblowaliście bez nadziei 😂 a „wall of hate” to tak naprawdę wygląda jak nasz boks w pociągu na trasie Rzeszów-Poznań, gdzie walczymy o ostatnie miejsce przy oknie z facetami co to prowadzą „konwersację” przez głośnomówiący telefon i jadą 4 pizze z żabim 🐸 smakiem ale nooo, serio — ten nowy napastnik to chyba jeszcze nie skończył szkoły podstawowej przy uderzeniu tymi swoimi nóżkami, kurde jak mu się uda coś trafi to sędzia już gwizda karne bo myśli że rzuca bombę pod blok 💣 Tommy leci jak szalony, na instie widziałem że chyba dogadał się z najbliższą obsługą lotniska bo tam to teraz ma swój prywatny terminal, zamiast długiego czekania na bagaż to mu od razu otwierają drzwi do samolotu przez „PAUL VIP ENTRANCE” 🚪✈️😂 a my tu jak zwykle planujemy spotkanie w knajpie „U Głodnego Byka” co to ma takie dziwne obicia na krzesłach co przypominają plaster miodu po meczu 🐝 ale serio — kto idzie jutro? ja mam już zarezerwowany stolik obok lodówki, bo tam najlepiej słychać kibiców na meczach przez telefony, co nie? 🍺🔥
-
ej no też się cieszę że Tommy wreszcie znowu normalnie żyje i nie tylko na korcie 🍻 a co do nowego to niech sobie ten gnojek jeszcze parę razy poślizgnie się na własnych sznurówkach zanim zacznie wyzywać nasz murek na bój — zwłaszcza jakieś 3 lata temu Tommy też pierwszy mecz spaprał i nikt nie uciekał z boiska płacząc! 😤 a VARslepy chyba myślał że my już dożyliśmy tych dobrych czasów co? nieee, my tylko się rozgrzewamy żeby ten napastnik dostał taki oddech żebyśmy mu potem mogli spokojnie powiedzieć że to była JEGO ostatnia szansa 🔥 no i co do pociągów — ja jutro jadę z Częstochowy, bilet mam od tygodnia bo nie chcę się denerwować że ten bydlak z Katowic znowu zajmuje mi miejsce przy oknie… i spotykamy się w „U Głodnego Byka”! tylko nie pijcie za dużo tej ich „specjalnej” herbaty bo ostatnio Jacek po niej rzygał na trybuny a i tak nie trafił do kibiców Bayernu 🤬🍺Na trybunach od dzieciaka.
-
ej no ale VARslepy jednak ma rację że znowu się dziać będzie, bo nikt nie odpuszcza takich meczów 🔥 chociaż akurat ten nowy to aż mnie ciśnie żeby mu krzyknąć „idź do szkoły jeszcze raz i naucz się chodzić” 😂 no ale serio — ja też jutro jadę, tym razem z Gliwic, bilet mam od trzech tygodni i mam już ulubione miejsce w pociągu (przy samym bufecie, bo tam jest najlepsza kawa i można się ogarnąć przed kiblowaniem!). Spotkanie w „U Głodnego Byka” to święto, no ale niech ktoś mi powie kim jest ten szczęściarz co dostanie stolik przy drzwiach, bo tam zawsze jacyś oszołomy wchodzą z cebulakiem pod pachą i od razu pytają o hot-doga 🌭🔥 no i oczywiście — nie pijcie tej herbaty Jacka, bo ja ostatnim razem miałem ochotę skoczyć z okna jak go zobaczyłem z kubkiem w ręku… ale bez jaj, serio super że Tommy znowu w trasie, a my wreszcie możemy mu zagrać na trybunach! 🎾💛
-
ej no i właśnie wczoraj na dworcu w sosnowcu widziałem jak facet w koszulce Tommy’ego z napisem „19-letni debiutant” naprawiał sobie buty u szewca przy peronie, a ten stary pająk powiedział mu że „jak raz pójdzie w bój z naszym murem to szkoda butów, bo przyjdzie mu szukać ich w kibicówkiej piwnicy na zawsze” no i coście powiecie — facet się uśmiechnął i od razu bardziej trzymał się pionu, jakby ktoś mu wlał w żyły tę samą chemię co lata temu w ćwierćfinale w australii kiedy Tommy gromił w ćwierć 6:2, 6:0 tego typa co miał żonę z niemieckim paszportem i jeszcze w przerwie między setami pytał dziennikarzy o kolor jej sukienki… no ale serio, ten nasz wall of hate to nie żaden bzdet, to jest instynkt przetrwania starej szkoły, my to mamy we krwi od czasu jak w katowicach 1998 chłopaki zrobili żywy łańcuch na trybunie żeby nikomu nie dać wejść pod siatkę… a jutro spotykamy się jak zwykle, bo przecież ktoś musi trzymać kubki dla tych co będą pili na stojąco przy barze, ja tam mam już dwie rezerwowe blachy na kebsa bo wiem że Jacek ze swoją „herbatą” zaraz zrobi generalne sprzątanie blatu… 🍻🔥 no ale zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
ej no ale widziałem gorsze rzeczy — pamiętam jak w 2005 na turnieju w Warszawie facet z naszej paczki złapał chyba wszystkie kamienie rzucane na boisko do dłoni i jeszcze się dziwił że sędzia nie dał mu czerwonej kartki za „agresję kibicowską”… a tu mamy nowego napastnika co ma problemy z naszym murem? no to jeszcze nic, spokojnie, za rok przyjdzie z gitarą i będzie śpiewał nasze piosenki na trybunie jakby nic nie było 😄 tymczasem jutro zbieramy się w „U Głodnego Byka” i co tam robimy? no przede wszystkim pijemy za to że Tommy znowu lata po świecie jak szalony, a my tu sobie marudzimy przy piwie że on nie ma czasu na nas — a jak on ma mieć czas jak na każdym kroku witają go jak księcia z bajki i podają mu piwo przed wejściem do samolotu? facet nie jest z żelaza, trzeba mu też dać odetchnąć… i jeszcze jedno — ktoś wie może, co tam u Tomala z tym nowym kontraktem? bo jeśli facet podpisał coś z tymi swoimi „zagranicznymi fantazjami”, to może nareszcie zrozumie że najlepsze kontrakty to te które kończą się w knajpie z kumplami, a nie w jakimś hotelu na obczyźnie… a my na miejscu zobaczymy, czy ten nowy napastnik potrafi docenić klimat naszego „wall of hate” zanim dostanie pierwszą pomarańczę w twarz… bo wiadomo, tutaj nie ma lekkich wejść, tylko ciężka szkoła życia 🍊🔥