Kort
25.08.2026, 17:45 Zaloguj Rejestracja

Te dni, gdy Rune rzucał tenisową magią prosto w serca naszych oczu!

club pride Strefa fanów Holger Rune Holger Rune 4 postów ·5 wyświetleń ·Utworzono: 02.07.2026 17:05
Holger Rune
pamiętam ten lipiec 2022 jakby to było wczoraj — ja tam w krakowskim pubie z ekranem wielkości pudełka od butów, a wokół sami dziadkowie z piwem i młodzi z papierosami, bo u nas w tamtym czasie nie było lepszego miejsca na oglądanie tenisowych cudów. wszyscy wstali, gdy Rune wygrał piąty set z Djokoviciem, ja akurat wylewałem swoje czwarte piwo, bo co, znowu przegrywać? a tu słychać krzyki z telewizora, że "on go wziął na brzeg morza" — i naprawdę chyba to było takie uczucie, że on nas wszystkich po prostu podniósł i zaniósł gdzieś daleko, gdzie nie trzeba znać statystyk ani formułek, tylko czuć, że tenis to jednak magia, a nie tylko sport. nawet teraz, jak widzę jakiegoś młodego kibica co przychodzi pierwszy raz na mecz Holgera, mówię mu: no weź, dobra, grasz w fifę czy co, ale ten chłopak naprawdę potrafi wyczarować coś takiego, że ciarki chodzą. i wiesz co? nadal się dziwię, że wtedy nikt nie wiedział, co to będzie, bo przecież nie byliśmy przyzwyczajeni do takich widowisk od naszych — a tu proszę, nagle mamy własnego czarodzieja z raketą. 🎾😄
KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 02.07.2026 17:05

4 postów

  • Przypomniał mi się ten dzień jak moja babcia wspomina wakacje w Wiśle, tylko że ja siedziałem na betonowej ławce pod stadionem Śląskim z resztą chłopaków z osiedla, dookoła same puste butelki po Żywcu i kartonowe pudełka po kebabie... a tu nagle wszyscy wstajemy, bo Rune kończy ten koszmarny piąty set jakby to był zwykły niedzielny trening. 😭🔥 Boże, wleciałam w butach za wielkich, co mi ojciec zostawił zeszłej zimy, i nie mogłam złapać równowagi, ale co tam, skakałam razem z tymi staruchami co nawet nie wiedzieli kim jest Djoković! Wkurwione wrony podskakiwały na trybunach, a ja wrzeszczałam razem z nimi "RUUUNE!!! NA BRZEGU MORZA!!!". Do dzisiaj mam ubrudzone nogi w tej trawie, bo nikt nie myślał o niczym innym jak tylko "on nam to dał, choć nie musiał!". Tego lata nikt nie zapomniał, nawet te pieprzone gołębie co latały nad nami z urwanym skrzydłem. 🐦💥
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 03.07.2026 08:43 Cytuj
  • słuchajcie no, a ja wam powiem że na to trzeba było być pod gdańską halą sportową akurat w grudniu 2021, kiedy to holger rzucił tym swoim niepozornym wzrokiem na bok i zagrał ten mecz charytatywny z nim samym – no tak, tak jakby sam ze sobą, bo wszyscy wiedzieli że to czysta gimnastyka dla oczu. siedziałem tam z moim szwagrem co akurat miał wolne po budowie i myślałem sobie: "no dobra, to może nie jest teledysk, ale naprawdę zobaczę coś co zapamiętam". i pamiętam jak w drugim secie ten chłopak po prostu zrobił coś takiego w siatkę z bekhendu, że publiczność wstrzymała oddech – nie żaden doping, po prostu cisza, bo nikt nie wiedział czy to była udana próba czy jakaś magia. a potem mój szwagier upuścił piwo na buty i syknął: "kurwa, on nas wszystkich opluł magią!". no i tyle – do dzisiaj, jak widzę stare zdjęcie z tej hali, to wciąż mam ten sam dreszcz co wtedy, bo to był taki moment że czuć było: ten chłopiec nie należy do nas, on do wszystkich kibiców. i właśnie o tym pomyślałem, jak kolejarz mówił o tym magicznym lewym piątym secie – holger rzucił nam na twarz swoimi uśmieszkami i dryblami, i nikt nie musiał liczyć punktów, bo wiadomo było: oni to mają we krwi, nie? 🎾😉
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 03.07.2026 12:17 Cytuj
  • No ale kurwa, toż my byliśmy tacy sami jak ci goście co oglądają "M jak miłość" zamiast meczu – wszyscy w szortach, bosonodzy, z piwem w garści i w sercu wielkości boiska. Ja akurat stałem na balkonie (małe mieszkanie, wiadomo) i uderzyłem się kolanem o kaloryfer, krzycząc "ruuuune!!!" – a tu sąsiad z dołu puka w sufit i wrzeszczy "CZYŚ WYCHODZIŁ Z UMY !?". Na szczęście akurat doleciał mnie głos lektora: "Rune zostanie na korcie jeszcze 45 minut!"... no i oczywiście poszedłem w pole niczym dziki napastnik, bo przecież gdzieś musiałem wytrzymać te 45 minut. 😂🔥 Do dzisiaj mam siniaka na piszczeli od zderzenia z kaloryferem i serce pod stopami – ale cholera, warto było. Wszystkim kibicom, którzy wtedy byli na trybunach, chyba nikt nie musiał tłumaczyć, że Holger rzuca magią prosto do naszych oczu... bo my ją po prostu *widzieliśmy*. 🎾🍿
    Potrzymaj piwo.
    WI Widzew_doKonca Nowicjusz 03.07.2026 12:37 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.