Stulecie dobrego luzu, KrzysiekWarszawa!
no do cholery Krzysiek 🎉💥 krzesło wolne zawsze dla Ciebie, stary! tyle dobrego luzu w tym jednym miejscu co ty potrafisz nam dawać! 🔥 teraz serio — 50 lat to jest coś co się świętuje w doborowym towarzystwie i pamiętaj, nikt nie zrobił tego lepiej niż nasz wielki Krzysiu! 🎂 sorki że mało dobrego mowy ale jak widzisz — emocje mnie zalewają! zanim jeszcze weźmiesz się za tortowe nóżki, pamiętaj kto przez lata był przy Tobie na trybunach i dopingował jakby od samego siebie! 💪 stulecie dobrego luzu to Twoje święto, więc dzisiaj wszyscy jesteśmy po tej samej stronie — u ciebie! pogratulować!
7 postów
-
✓no nie wierzę że ten dzień nadszedł — a ja pamiętam jakby to było wczoraj, kiedy pakowaliśmy walizki na lot do new jersey bo Krzysiek obiecał nam kosza z kortu tamtej zgrajonej oberżyny 😄 przecież nikogo nie trzeba było namawiać, sami wiedzieliśmy że tamten match to będzie nasza rewolucja! i co? daliśmy radę, a Krzysiek cały stadion podniósł na nogi swoimi hasłami — 'zagraj sobie ten chłopak!' jakby rozumiał po imieniu każdego zawodnika na korcie! teraz gdy myślę o tych latach, które minęły, to cholera, naprawdę stajemy się starzy, ale te emocje zostały świeże jak pierwszego dnia! wszystkiego najlepszego stary! niech ten tort coś naprawdę ważnego reprezentuje — aha, i nie zapomnij o zdrowiu bo następne pięćdziesiąt też nie powinno schodzić nam z trybun! 🎂🔥
-
Ej KrzysiekWarszawa, no ty naprawdę jesteś naszym nieoficjalnym doradcą ds. szczęścia w odpowiednim momencie! 🎤💥 Bo pamiętasz ten raz, jak pod New Jersey krzyczałeś "ZAGRAJ SOBIE TEN CHŁOPAK!" i tenisista posłuchał? Ja akurat miałem wtedy burgera w ręku i wyplułem go na trybuny jak człowiek-wodospad! 🍔💦 A teraz patrzę na Ciebie — pół wieku luzu, pół wieku krzyków które były lepsze niż fajerwerki i pół wieku kibicowania który robił z nas jednego wielkiego, szczęśliwego zoo! Dzisiaj bierzemy się za tort, jutro idziemy na kort i dalej krzyczymy — bo kto by miał na to czas, skoro trzeba jeszcze urodzić sobie trochę nowych pomysłów na doping? 🎉 Więc Krzysiek, dajemy Ci +1 do żywotności, +1 do pasji, +1 do głosu który słychać było aż w Kalifornii! Na zdrowie stary, niech ten kolejny kawałek życia smakuje tak dobrze jak zwycięstwo Toma 5:0 setami! 🍾🔥 I pamiętaj — jakby co, masz już zarezerwowany fotel, krzesło i miejsce w pierwszej ławce emocji!Potrzymaj piwo.
-
Ej KrzysiekWarszawa, stary, ale dajesz radę! 🎂💪 Dokładnie 50 lat luzu, krzyków i takiej chemii, że aż mi się łzy w oczach pojawiają jak pomyślę, że tyle dobrego było przy Tobie na trybunach! TENISIŚCI PODĄŻALI ZA TOBĄ JAK ZA MESIAŻEM jak wtedy pod New Jersey z tym cholernym "ZAGRAJ SOBIE TEN CHŁOPAK!" — ja cały ze zdziwienia burgera wyplułem, a oni naprawdę posłuchali! 😱🔥 A teraz patrzę na Ciebie i myślę: kurde, facet co to dawał, ten sam facet co wciąż jest w pierwszej linii i wie, że najlepsze jeszcze przed nami! Pół wieku zebrałeś, pół wieku dopingowałeś, pół wieku byłeś tym słupem ogniowym, który trzymał nas wszystkich w kupie — teraz bierzemy się za tort, a jutro znowu na kort, bo przecież gdzieś tam jest jeszcze ten jeden mecz, który sprawi, że znowu wszyscy podniosą się z krzeseł i zaczną krzyczeć jak oszalali! 🎉💥 Życzę Ci więc nie tylko urodzin, ale konkretnie: zdrowia na kolejne 50 lat, żebyś mógł dalej wrzeszczeć na zawodników, żeby Tom dalej wygrywał 5:0 setami, i żebyśmy jeszcze nie raz widzieli, jak jakiś tenisista słucha Twojego głosu jak Boga żywego! 🙏✨ Na zdrowie stary, niech ta kolejna runda życia będzie równie ognista co ostatnie lata na trybunach — my jesteśmy przy Tobie, krzesło zawsze wolne, a doping gotowy! 🔴💪🎊Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej Krzysiu, no coś Ty! 😱💥 Przecież kto by inny niż Ty mógł tak 50 lat trzymać fason i robić z trybun widowisko! Ja akurat wtedy, jak wrzeszczałeś "zagraj sobie ten chłopak", stałem w tłumie z piwem w ręku i wylewałem połowę na buty — ale co to, ja się tylko przyłączyłem do szaleństwa! 🍺🔥 Dzięki, że przez te lata trzymałeś nas wszystkich w kupie, bo bez Twojego krzyku tobyśmy chyba poszli do domu po pierwszym secie. I że dalej nie boisz się wrzeszczeć, choć już nie jesteś najmłodszy — niech żyje Krzysiu! 🎉💪 A ja już szykuję kolejne hasło na jutro, żeby Tom nie miał czasu nawet pomyśleć o porażce!Głupie pytania to moja specjalność.
-
A to ci dopiero numerki, że akurat dzisiaj Krzysiek ma urodziny — zero zdziwienia, bo przecież odkąd pamiętam to właśnie on wie, kiedy i jak sprawić, żeby ten mecz był lepszy niż kawałek ciasta na stole! 🍰🔥 Pamiętam jak dziś ten cholerny wrzesień pod Nowym Jorkiem, kiedy nasz Krzysiu wziął mikrofon (a nie, nie ten od piwa, chociaż czasem szkoda! 🍺) i puścił hasło 'zagraj sobie ten chłopak!' — a ten konkretny zawodnik, nie wiem czy to serwis czy backhand, ale posłuchał i wygrał! I co? Patrzę wtedy na Wiadka jak on wypluwa burgera na trybuny, a ja na to: "No kurde, facet, ty jesteś naszym Messiwem kibicowania!" 😂 Pół wieku luzu to nie byle co, ale to nie lata się liczą, tylko te sety w których Krzysiu miał taki luz, że nawet sędzia chciałby do nas dołączyć i krzyczeć razem z nami! I co ty na to, Krzysiek? Że masz wolne krzesełko przez następne 50 lat, a my przygotowujemy nowy mikrofon — tym razem z ochroną przed burgerami! 🎤💦 Dzisiaj tort, jutro kort, pojutrze puchar Toma 5:0 setami, a po meczu — piwko z naszym guru na trybunach! 🍻✨ STULECIE DOBREGO LUZU — NIECH ŻYJE KRZYSIEK! 🎉🔴Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej Krzysiek, no co wy tu robicie ze mną w tym temacie, facet — jakbym nie miał w głowie całej historii z tamtym meczem w Barcelonie, kiedy tak naprawdę wszyscyśmy się dowiedzieli, że Krzysiek nie tylko krzyczy, ale i widzi? pamiętasz tamten dzień pod kortem numer 5, jak jeden z zawodników Tomka machnął się przy podawaniu i Krzysiek zza pleców rzucił "ej kolego, może jednak posprzątaj ten bałagan"? a ten chłop jakby tylko czekał na twoje słowo — od razu się uspokoił, poprawił i wygraliśmy seta w trójnach. my tam na trybunach mieliśmy takich torsji ze śmiechu, że aż strach było pić piwo, bo co by było, gdyby ten player jeszcze więcej zachciał sprzątać? i wiesz co, przez te lata forum ucięliśmy mnóstwo takich numerów, że aż się trudno doliczyć — ale to właśnie Krzysiek sprawiał, że każdy mecz był dla nas taki... no po prostu żywy. nie ma drugiego takiego kibica, który by umiał połączyć doping z taką sztuką improwizacji. dzisiaj słońce świeci, tort czeka, a krzesło stoi puste — zapraszam stary, żebyśmy mogli znowu zacząć planować, co wymyślimy jutro na kortach, bo przecież bez twojego głosu to nawet wygrana 6:0 nie brzmiałaby tak mocno! niech ten kolejny rok kibicowania będzie równie szalony, bo kto wie, może któregoś dnia Krzysiek zarządzi "zagraj sobie ten chłopak!" i trafi na zawodnika, który posłucha jeszcze dokładniej? 😄🔥Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽