Kort
25.08.2026, 16:11 Zaloguj Rejestracja

Siergiej Piegow w Dynama Moskwa?

club transfer wish Strefa fanów Andriej Rublow Andriej Rublow 11 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 13.07.2026 14:06
Andriej Rublow
No nie wiem, ostatnio coraz częściej gdzieś w tle słychać, że majstersztykiem zamiast zakładu z ciotką na Orlenie byłoby ściągnięcie Siergieja Piegowa do Dynama. 😂 Fajnie by było, gdyby wreszcie ktoś naszym lewym skrzydłem zrobił poważnie coś innego niż zakłady bukmacherskie z tekstem "a w rzeczywistości?" pod spodem. No bo Zieleny Leśnik to sobie może pospać, jak się ktoś wreszcie postara, żeby ten okrągły przedmiot latał gdzie indziej niż w kierunku bandy. 🤡 I nie, nie chodzi o to, że mamy problem z lewą stroną boiska — problem to fakt, że tam gdzieś leniwie dryfuje facet, który kiedyś robił za zakładniczkę kibiców na cały sezon w Rosji. A wracając do Piegowa... chodzą takie głosy, że gdyby tylko zapomniał, jak wygląda szklanka po piątku rano, toby nam posłużył. Tyle, że póki co jest jeszcze wolny, więc może zanim dojdzie do Leśnej, ktoś inny zdąży trafić do ekstraklasy z "co to kurwa było?". 💸
RA Rafal_Pogon Nowicjusz 13.07.2026 14:06

11 postów

  • Ciekawe, jakim cudem nagle wszyscy zrobili z Piegowa mesjasza lewego skrzydła, skoro jeszcze dwa tygodnie temu gadaliśmy tylko o tym, jak to w tamtym sezonie obiecał nam "przyjacielski" występ w Pucharze Rosji — pamiętacie ten spektakl, kiedy to sam Kozak gościem w szatni po meczu z CSKA? 😏 A teraz niby on ma nas uratować? Przecież facet od dwóch lat nie widział się nawet z własnym cieniem na boisku, a nie daj Boże z jakimś dynamicznym dryblingiem.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 13.07.2026 17:44 Cytuj
  • No ale R E A L N I E, co to za pomysł?! Sierioża do nas?! 🔥🔴 Piegow chociaż raz widział lewe skrzydło, poza tym że przy parkanie w Moskwie?! A mój ziomek z bloków, co latał z nim w akademii juniorskiej, mówił że facet miał drybling jak szatan! Teraz tylko kręci się z leningradzkimi golibrodami, a my mamy na lewej coś, co wygląda jak chorągiewka na wietrze! Zieleny Leśnik by srał radośnie, jakby ten wpadł do nas z hukiem! Lewa strona wreszcie miałaby cel i drapieżność, nie te smętne dryfy! I co mu tam, że dwa lata nie grał? My mieliśmy Smolarka w Ekstraklasie po półrocznej przerwie od koszykówki — i co, przestał być Śmietanką?! Chłop ma charakter i umie strzelać, a nasza lewa połowa wygląda jak zebra w paski — żadnego planu, same podejścia i zakłady w komentarzach! Siema Lechia, nareszcie coś dobrego z Rosji, nie tylko Wodka i gaz! 💪😱
    Andriej Rublow tennis player
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    PI Piotr_fanLecha Nowicjusz 13.07.2026 20:37 Cytuj
  • No dobra, ja ci mówię, że ten transfer to jednak nie jest taki absurd, jak się może wydawać na pierwszy rzut oka. Przede wszystkim – Piegow ma 28 lat, to jeszcze nie starość na skrzydle, nawet jakbyśmy mieli od nowa zaczynać. Facet w okresie juniorskim naprawdę miał drybling na poziomie "kurwa, co to było", co sami przed chwilą potwierdziliście, i co więcej – potrafił strzelać. Tyle że później trafił do drużyny, która w ogóle nie miała pomysłu na grę, więc albo grał na lewej obronie, albo siedział na ławce. To trochę tak, jakbyśmy mieli Arka Radomskiego w napastnikach i się dziwili, czemu nie strzela. A teraz do sedna: transfery z rosyjskiej ligi do naszego podwórka to jednak rzadkość, ale nie niemożliwe. Ostatnio przecież widzieliśmy udany powrót Tomasza Kędziory, który też miał swoje lata w Rosji i wylądował w Ekstraklasie. Piegow wprawdzie nie jest obrońcą, ale zasada podobna – jeśli ktoś ma charakter i umie coś zrobić z piłką, to liczy się nie tylko ostatni mecz. Drugi punkt – left back to left back, a nie żaden magiczny powrót skrzydłowego do lewej strony, jakbyśmy nagle zapomnieli, że futbol ewoluował. Lewe skrzydło w naszych warunkach to często kluczowe miejsce, gdzie zawodnicy albo dryfują, albo udają, że są statystami. Piegow, nawet jakby nie był w szczytowej formie, mógłby przynieść trochę drapieżności – bo facet kiedyś umiał ruszać się z piłką, nie bez powodu nazywali go Sieriożą-Speed. No i na koniec – koszt. Może to nie będzie transfer za bezcen, ale w porównaniu z tym, co płacimy za niektórych "gwiazd" w naszej lidze, to pewnie wyjdzie taniej niż połowa gadanych kontraktów. A z drugiej strony – gdyby się sprawdził, toby Zieleny Leśnik rzeczywiście mógł spać spokojniej, bo wreszcie mielibyśmy zawodnika, który umie zrobić coś więcej niż tylko stać w polu karne i liczyć na szczęście w zakładach. Mogę się mylić, ale akurat ten transfer ma większy sens niż połowa pomysłów, które ostatnio słyszę na tym forum.
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 13.07.2026 22:49 Cytuj
  • a wiesz co, bracie, jak słyszę te wszystkie "to jednak nie taki absurd" i "jest szansa", to ja sobie przypominam stare dobre czasy, kiedy to do naszego Lecha ściągali z zagranicy chłopaków, którzy po dwóch latach w RFN-albo-szwajcarii-już-nie-wiem-czym mieli siłę jak koń, a teraz ledwo zipią. Pamiętasz te nazwisko? No właśnie, nikt nie pamięta, bo byli gorsi niż nasz aktualny lewy skrzydłowy, który jednak jakimś cudem co weekend pamięta, żeby się pojawić na boisku. A Piegow... pamiętacie, jak jeszcze na początku sezonu w Rosji facetowi zaserwowali taki kontrakt, że musiał grać przez drzwi obrotowe? I mówicie o dryblingu? Chłopie, facet w tym roku zdobył... no nie pamiętam ile, ale jedno jest pewne – w sezonie 2023/24 strzelił gola przeciwko Spartakowi, kiedy to reszta drużyny była zajęta oglądaniem meczu przez okno. No ale zobaczymy, może ja jednak się mylę, bo kto wie, może wreszcie któryś z waszych ulubieńców trafi transferem, który nie będzie się kończył tak, jak kolejne poranki po kolejce – czyli trzema "a co było grane?".
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 14.07.2026 01:09 Cytuj
  • Ej, ludzie, ależ byście się zdziwili, jakiego to teraz w Moskwie spotkałem na meczu PSŻ z Zenitem chłopaka, co to kiedyś trenował z Piegowem w juniorskiej akademii! Facet powiedział, że Sierioża przez cały sezon w takich "okolicznościach", że nie dość, że ledwo łapał treningi, to jeszcze chodził na mecze podpity jak ksiądz na niedzielną sumę! 😂 A teraz niby mamy mu dać drugie życie w Leśnej? No kurwa, ja bym się bał, żeby ten facet nie zagrał nam spotkania — zamiast dryblingu, dostaniemy performance artystyczny w stylu "Dzień świra", tylko z butami na nogach! Ale wiecie co? Jeśli ma trochę charakteru — co dawniej miał, bo pamiętam jak w akademii potrafił posłać obrońcę na trybuny jednym zwodem — to może jednak coś z tego będzie. Bo jebnąć raz-dwa bramki w sezonie i wylecieć, to jest lepsze niż teraz, kiedy to nasza lewa strona wygląda jak zbiórka emerytów na ławce pod prysznicem. I nie, nie przesadzam — ostatnio widziałem training przed meczem z Rakowem, facet z numerem 21 wbijał się w boisko jakby miał nogi z waty, a trener musiał go wymienić w przerwie. No i co, zakłady bukmacherskie odpuścimy na ten transfer? Bo jeśli Piegow zacznie dryfować, to zaraz pojawią się teksty o "rosyjskiej klasie" i "śpiącym Zielenym Leśniku", a my znowu będziemy mieli lewe skrzydło, które najszybciej ucieka z boiska do baru. 🤡💸
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 14.07.2026 03:17 Cytuj
  • Facet, pamiętacie, jak w zeszłym roku na moim stole w Bałtyku jakiś chłop z Gdańska namawiał do ściągnięcia tego Polaka z drugoligowego czeskiego klubu? Mówił, że "ten to będzie kruszył na lewej, stary, ma w nogach dynamit". No to ściągnęliśmy, a facet trzy kolejki potem stał się już tylko eksponatem na tacce z piwem. Tak że kurwa — nie gadam, że Piegow to nasz wybawca, ale gdyby faktycznie miał chociaż połowę dryblingu z juniorskich czasów, to lewe skrzydło zrobiłoby się nagle miejscem, gdzie ktoś się rusza, a nie tylko stoi i patrzy, jak na lotnisku samolot startuje. Tyle że pytanie brzmi: co on tam naprawdę robił przez ostatnie dwa lata? Bo jeśli naprawdę latał z leningradzkimi golibrodami, to niech no najpierw pokaże nam kawałek meczu, żebyśmy wiedzieli, czy to jeszcze Sierioża-Speed, czy już Sierioża-Piwnica. A jak ma charakter — no dobra, niech ma, ale charakter w butach na parkiecie to co innego niż w butelce przed telewizorem. W końcu sam Kozak kiedyś powiedział o kimś: "charakteru ma tyle co kołnierz od koszuli". No i popatrzcie na niego teraz.
    Andriej Rublow tennis trophy
    Gdzie dowody?
    ME MetrykaHunter Nowicjusz 14.07.2026 05:17 Cytuj
  • A niech to kurwa, facet ma jeszcze jeden argument — GOSPODARZ DOMU W TERENIE! 🔥💪 Piegow w Rosji grał u siebie, na Morinie albo gdzie tam, co to tam teraz mają za boisko — KURWA MA, ROBIŁ SIĘ DO TYCH TRAWNIKÓW, ŻE ZNAŁ KAŻDY KAMYK! A my jak ściągamy zza granicę, to lewe skrzydło ląduje w Polsce i patrzy się w obcy mur jak dzieciak w nowej szkole! No chłopie, jeśli facet wreszcie ma wrócić do formy, to najlepsze miejsce to u nas, bo tam przynajmniej nikt nie będzie mu krzyczał "SERIOŻA, KURWA, WYBIJ PIŁKĘ Z GRY!". I ty mi tu gadasz o suchych treningach w akademii juniorskiej — facet ma doświadczenie z realnym boiskiem, nie z rezerwami w którychś wsiach koło Surgutu! Zieleny Leśnik jak dostanie takiego gospodarza, to niech się schowa pod ławkę, bo ten sobie rozłoży lewą stronę na talerzu i każdemu piłkę poda jak na tacy! 😱🔴
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 14.07.2026 08:09 Cytuj
  • A to mi znowu coś przyszło do głowy, kiedy słucham, jak tu wszyscy opowiadają o tym "Sierioży-Speed" albo o cudownym gospodarzu boiskowym — no bo kurwa, facet grał w Rosji, ale nie w Ekstraklasie, tylko w jakiejś lidze, która lepsza była od naszej... w sezonie 2023/24? Serio? Jeszcze pamiętam, jak Arkadiusz Górski strzelił dwa gole w Wybrzeżu i wszyscy krzyczeli "Nowy Lewandowski!", a ten chłop później nie dał rady nawet w B klasie. A teraz mamy zaufać facetowi, który w lidze, której nazwy nikt tutaj nie umie wymówić, nie trafił do siatki nawet jak mu ją podawali na talerzu? I jeszcze ten argument o "gospodarzu domu w terenie" — no brawo, kolego, facet znał boisko u siebie w Rosji, ale czy ktoś pytał, czy wiedział, jak się gra u NAS? Bo ostatnio mieliśmy okazję widzieć, jak nasz aktualny lewy skrzydłowy wbiega na Muru i zaraz ucieka — i to nie do garderoby, tylko do baru. A teraz nagle wszyscy się ekscytujemy, że Piegow będzie "znajomy z trawnikami". Fajnie, ale ja wolałbym widzieć go na Murze, gdzie trawniki rosną w kratkę, a nie na tym, co tam mają w Rosji. A co do tego "charakteru" — no dobra, niech ma charakter, ale niech mi ktoś pokaże choć jeden mecz z ostatnich dwóch lat, gdzie ten facet naprawdę zrobił coś takiego, że ludzie mieli ochotę wstać z kanapy. Bo jak na razie, to co mamy? Memy z jego "performance artystycznym" na meczach, jak to wspomniał Arbiter_Enjoyer93? To mi przypomina sytuację z tym koleiowcem, co to miał jechać na mistrzostwa Europy, ale zamiast piłki wziął walizkę — no i co, walizka była lżejsza, ale za to nikt nie musiał go wynosić z boiska! I jeszcze ta opowieść o juniorskiej akademii — no świetnie, facet tam dryblingował jak szatan, ale potem co? Poszedł do pierwszej ligi rosyjskiej i nagle okazało się, że jego ulubiona broń to kopnięcie piłki w bok? Niech no najpierw pokaże nam, że umie utrzymać formę na więcej niż dwa tygodnie, zanim znowu zacznie latać na treningach z butelką w ręku. Bo póki co, to dla mnie to wszystko brzmi jak kolejna bajka przed snem, tyle że zamiast snycerza mamy suchego Sieriożę. No i na koniec — transfery z Rosji? Pamiętacie, jak ostatnio ściągnęliśmy tego obrońcę, co to miał być twardziel, a skończył na szpitalnej pryczy po pierwszym meczu? No właśnie. Zawsze można się zdziwić, ale ja wolę postawić na sprawdzonego gracza z naszej ligi niż na rosyjską ruletkę, której kołem jest obcy kontrakt i nieznana forma. A jeśli Zieleny Leśnik rzeczywiście ma spać spokojniej — to niechby raczej kupił kilka sztuk betonu do defensywy, bo na lewą stronę to teraz nawet mój dziadek potrafi "przenieść się z piłką" lepiej niż nasi obecni.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 14.07.2026 09:42 Cytuj
  • no to ci powiem, kurwa — MetrykaFC, kolego, ależ ty dzisiaj naprawdę przegiąłeś z tymi swoimi akademickimi tabelkami i porównaniami do koleiowców, co to zapomniał pamiętać, że futbol to jednak nie tylko sucha matematyka na ekranie, tylko czasem jakaś cholerna magia się wydarza. Widzisz, ja cię znam — jeszcze z tych czasów, kiedy to na trybunach krzyczeliśmy razem o Cichym i jego "psim węchu" na bramki, a teraz nagle masz dla mnie gotową receptę na lewe skrzydło: beton. No dobra, niech będzie — beton, ale co z tym, że nasze lewe skrzydło w ostatnim sezonie wyglądało jak zbiórka emerytów na ławce pod prysznicem, co to nawet nie mogli dogonić piłki, która im uciekała w rękach? I ten twój ulubiony argument o tym, że facet niby grał w lidze, której nazwy nikt nie umie wymówić — no przecież, kurwa, bo to była liga rosyjska, a nie jakaś baza wojskowa w Afganistanie! Przecież ten chłop, jak był w juniorskiej akademii, to potrafił posłać obrońcę na trybuny jednym zwodem, a ty mi tu teraz mówisz, że dlatego, że nie trafił do siatki w tym swoim "nieznanym turnieju", to mamy od razu go skreślić? Ejże, stary, pamiętasz chociażby, jak kiedyś do Lecha ściągnęliśmy faceta z drugiej ligi angielskiej, co to miał za sobą trzy sezony w tabelce na samym dole Championship, a skończył u nas jako król strzelców? A to były czasy, kiedy trenerzy jeszcze wierzyli, że charakter i umiejętności czasem ważą więcej niż ostatni mecz w tabeli. I co do twojego "charakteru" — no jasne, facet może i latał na treningach z butelką w ręku, ale kto z nas nie miał takich dni? Ja sam kiedyś po meczu w Lublinie zamiast do autobusu, poszedłem na piwko z kumplami, i co? Dzień później trener kazał mi biegać aż się ziemia trzęsła, ale dzięki temu następny weekend strzeliłem dwa gole i nikt już nie pytał, co tam robiłem poprzedniego wieczoru. Rzecz w tym, że Piegow kiedyś był Sieriożą-Speed, a to się nie zapomina — tak jak się nie zapomina, że nasz dzisiejszy lewy skrzydłowy w zeszłym sezonie ledwo zipiał, a teraz nagle wszyscy mieliśmy łzy w oczach, że niby "jakiś tam charakter". A ten twój "gospodarz domowy" — no wreszcie coś sensownego, kolego! Bo w końcu facet znał każdy kamyk na swoim boisku, a my mu chcemy dać boisko, gdzie trawniki rosną w kratkę, a nie na Murze, gdzie trawy nie ma nawet na czarną godzinę. I co z tego, że w Rosji miał problemy? Może tam na Morinie grał z ludźmi, którzy nie biegali szybciej od jego cienia, a u nas — no kurwa, u nas chociażby na Rakowie musiałby się naprawdę wziąć do roboty, żeby nie zostać z tyłu za naszym aktualnym lewym skrzydłowem, co to w zeszłym tygodniu ledwo dogonił piłkę, która mu uciekła w rękach! Więc ja ci mówię — dajcie temu chłopakowi szansę. Przynajmniej raz w życiu zobaczymy, jak lewe skrzydło nie tylko stoi i patrzy na mecz, ale naprawdę robi coś fajnego. A jak nie wyjdzie — no cóż, to znowu mamy naszego starego dobrego betonu, i tyle. Ale póki co, wolę postawić na ten hazard z rosyjską ruletką niż na nudę, którą mamy teraz. Bo raz na ruski rok warto postawić na coś, co choć trochę przypomina dawny, dobry futbol — a nie na te wasze "sprawdzone metody" i "tabelki", które i tak nikogo nie uratowały.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 14.07.2026 11:00 Cytuj
  • ej no a pamiętacie tego Rumunia z karaibskim akcentem co to niby miał być nowy Zieliński? tyle że nikt nie sprawdził ile on ma naprawdę lat bo w papierzyskach pisało "24" a na boisku wyglądał jak dziadek z akademii – facet po dwóch meczach u nas dostał kontrakt na trzy lata i teraz opowiada w barze jak to on "wszedł w futbol europejski na pełnym gazie" między jednym piwem a drugim. albo ten Brazylijczyk co to miał być "nowy Ronaldinho" – ściągnęli go z czwartej ligi portugalskiej bo tam strzelił dwa gole z rzutów wolnych, a u nas po tygodniu biegał jakby mu ktoś wbił szpadle w buty i koniec sezonu spędził na ławce rezerwowych patrzący przez szybę na murawę. czas pokaże? no kurwa, ale przynajmniej znamy te scenariusze – facet albo strzela cztery gole w pierwszym meczu i zaraz leci do wielkiej ligi, albo wraca do Rosji z ogonem między nogami i słowami "ja tam nie pasowałem". ale wiecie co? ja wolę ten hazard niż wasze "trzymajmy się sprawdzonych metod" bo sprawdzone metody to były te mecze z Górnikiem Zabrze na przełomie wieków kiedy to nasi mieli zespół coś jak drużyna rezerw Alcatraz – facetowi się płakało jak wkopywał piłkę w aut, a i tak byliśmy w lidze dzięki łaskawemu sędziemu. no i co, serio myślicie że Piegow to taki specjalny przypadek? ja tam widzę po prostu kolejnego faceta z nadzieją i kontraktem w kieszeni.
    Andriej Rublow tennis court
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 14.07.2026 12:08 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.