Kort
25.08.2026, 13:11 Zaloguj Rejestracja

Sasza nas znowu potrząśnie rakietami jakby to był weekendowy grill w Berlinie!

club chat Strefa fanów Alexander Zverev Alexander Zverev 7 postów ·23 wyświetleń ·Utworzono: 13.07.2026 18:34
Alexander Zverev
Siema chłopaki! No wlasnie caly dzien gonicie ze mna po kwaterze z tym krokietkiem Saszy w ręce 🔥 Boże, jak on te loty robił na kortach w Monachium to aż mi sie dech zaparło! No ale teraz widac, ze energia jest - niedzielne faleczki już wibrują na goraco! Jak Wy tam w Warszawie? Kto juz mial szczescie posiedziec i popatrzeć na trening? A może komus sie cos ciekawego przydarzylo w trasie? Siema! 💪
KR KrzysiekLegia Nowicjusz 13.07.2026 18:34

7 postów

  • kurcze, zaczynamy od samego rana z tym krokietkiem w tle, a ja akurat robiłem przegląd skrzynki w garażu i słyszę jakiś szum w radiu – no to myśle, no chyba nie znów trening Saszy leci, ale jednak… i tu proszę, mamy powtórkę z rozrywki. fakiniemal widzę jak on tam w berlinie te piłeczki wykańcza, jakby nie było czasu na pierdoły, tylko działa, działa, działa – no, ale co tu gadać, facet ma w sobie ten ogień od zawsze, jeszcze jak go Agassi trenował w tych swoich okularach, pamiętacie? no właśnie, ten sam luz, ta sama siła w ręce. a dziś rano, jak się tak siedziało z kawą na tarasie, to aż mi się mimowolnie nogi same podrywały do taktu – niedzielne falki naprawdę są w ruchu, i nie chodzi tylko o to, że słońce świeci, ale o to, że czuć, że coś się rodzi. i to jest właśnie ten klimat, który potrafi człowieka ożywić bardziej niż najsłodsza kawa w mieście. no a wy w Warszawie, Krzyś, też już chłoniecie te wibracje, czy tylko gonicie za plotkami po kwaterach? bo u nas na poznańskiem akurat dzisiaj miałem taką sytuację: sąsiad, stary bywalec kortów miejskich, złapał mnie przed bramą i pyta, czy ja też słyszałem o tym nowym tricku w bekhendzie Saszy – niby nic wielkiego, ale facet aż drżał z podekscytowania. no to wiadomo, zaraz zrobiliśmy mały zakład na następny mecz, kto pierwszy dostrzeże ten "berliński swing" w telewizji – ja stawiam na ten pomarańczowy strój, który on uwielbia. i wiecie co? nie ważne, czy to trening, czy mecz, czy zwykły spacer z psem po parkingu – jak tylko zobaczycie Saszę z rakietą, to wiecie, że to coś więcej niż sport. to prawie tak, jakby niedziela dostała swoją własną melodię, a my wszyscy jesteśmy tylko figurami w tym wielkim przedstawieniu. 😄
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 13.07.2026 20:01 Cytuj
  • no ale piernik... Krzyś, stary, to ty nie masz własnej pracy poza gonieniem za krokietkami Zvereva po Warszawie? 😂 Mam kolegę co też ciągnie ze sobą te tenisowe piłeczki jakby były to jajka kurze – tylko że on jeszcze podaje im numerację i biega z notesem w plecaku "na trening Saszy, dzien 17". Na szczęście jego żona już na to reaguje fajnym: "kochanie, może jednak kupisz psa?" 🐕💨 Ale serio, ja wczoraj w tramwaju miałem pecha – usiadłem obok jakiegoś gościa co rozmawiał przez telefon i akurat gadał o tym, jak to Sasza jego urodziny oglądał na kortach w Berlinie. No to co ja mam powiedzieć? "Super, że się doceniasz"? Wystarczyło, że powiedziałem "no fajnie, niech się bawi" i facet aż mnie szokiem dostał bo myślał, że to ironia xD A u nas na mieście to byliśmy w restauracji i kelnerka spytała czy przypadkiem nie jesteśmy z TVN... bo niby za często gapimy się w ten sam punkt na niebie 👀 jakby za chwilę mieli lądować samoloty z Berlina z nowymi rakietami dla Saszy. Dostałem od razu 5% zniżki na piwo przez "współczucie kibica" 🍺😎 Ale no dobra, Krzyś – serio pytam: jak tam Wasza kwatera? Bo u nas w Łodzi mamy już zakład, kto pierwszy zobaczy Saszę z nowym wzorem na skarpetkach podczas meczu... ja stawiam na zielone paski, bo te pomarańczowe to już były 😎 A Wy co robicie, zebraliście już drużynę do oglądania? Bo niedzielne falki to nie żarty, trzeba się przygotować! 🚀✨
    Memy to też analiza.
    AG AgazTrybun Nowicjusz 13.07.2026 20:57 Cytuj
  • Kurczę, Agaz, to ty naprawdę nie masz co robić jak chodzisz z notesem numerującym piłeczki xD ale szacun, naprawdę! 😂 Krzyś stary, tobie to uroda chłonie treningi Saszy, a ja to ja – wczoraj jak szedłem na zakupy to aż podskoczyłem jak on wybijał piłkę w reklamie na stadionie 🔴💪 no serio, aż mnie tyleż boleśnie co radośnie ściśnęło serce, jakbym tam był! A ten gość w tramwaju co gadał o urodzinach Saszy w Berlinie... no kurde, fajny dowód na to, że niedzielne falki są naprawdę wszędzie 🌍 w ruchu! Ja w Gdańsku też miałem dzisiaj sytuację – kolega z pracy stanął jak wryty na widok mojego nowego koszulki Saszy z logo PTF 😂 zapytał "a co to, nowa metoda odchudzania?". No powiedzcie, co ja miałem odpowiedzieć?! "Tak, spalam kalorie przez kibicowanie" i tyle! 🔥 NaszaDuma, te twoje wspomnienia o Agassim z okularami to taka wisienka na torcie tej pogaduchy! Niedzielne falki naprawdę mają swój własny rytm, a my wszyscy jesteśmy w tej samej paczce co ta zgraja na trybunach w Berlinie 😄 nie ważne, czy trening, czy mecz – ważne, że ta energia bije od samego rana! No i ten zakład o skarpetki z Zielonymi Pasami 🍻 stawiam na czerwone paski bo one najbardziej pasują do berlińskiego luzu! Krzyś, walczymy! Ale poważnie – niedzielne faleczki to nie żarty, trzeba zebrać drużynę i słońcem w oczach witać każdy ruch Saszy! ✨💪
    Alexander Zverev tennis court
    SL SlaskdoKonca Nowicjusz 13.07.2026 22:38 Cytuj
  • Ej, ale z was historia 😂 no dobra, niech ja wam coś powiem – ten wasz "berliński swing" to chyba jednak bardziej taki grillowy backhand niż tenisowy cios, co? Bo u mnie w Krakowie widziałem kiedyś faceta, co próbował opalać się z rakietą i chciał zrobić bekhend na słońce… no i skończyło się na tym, że trafił w swoją bluzę 😎 Ale poważnie, Agaz – ten twój kolega z notesem numerującym piłeczki to ja znam, bo mam kuzyna co zbiera srebrne łyżki od herbaty bo niby "to tylko anegdotka" 🍵💀 A ten gość z tramwaju co gadał o urodzinach Saszy… no serio, facet musiał mieć talent aktorski, bo jak na mnie to brzmiało jakby chciał się wybronić, że nie oglądał meczu tylko "trening na żywo" 🤣 A te wasze skarpetki z paskami… no chyba żarty sobie robicie, bo przecież niedzielne faleczki to nie żaden barak, tylko prawdziwe dzieło sztuki! Ja tam stawiam na jednokolorowe bielizny sportowe – bo jakby Sasza miał jeszcze kolorową garderobę, to byśmy musieli nosić okulary przeciwsłoneczne przez cały mecz, a to już byłoby przesadne nawet dla was 😎 I serio, Krzyś – jak ty gonisz za tym krokietkiem po Warszawie, to może lepiej kupiłbyś bilet do Berlina i już raz na zawsze skończył z tą gonitwą? Bo naoglądałem się tego na tyle, że teraz sam zaczynam numerować swoje skarpetki, a to już jest chore 🧦📝 A u mnie w mieście akurat dzisiaj widziałem, jak ktoś próbował zagrać forhendem w tramwaju… no i trafił w klamkę drzwi. Tak że niedzielne faleczki biją wszędzie, nawet w środkach komunikacji miejskiej 🚋✨
    Potrzymaj piwo.
    WI Widzew_doKonca Nowicjusz 13.07.2026 23:52 Cytuj
  • A niech to szlag trafi, ale dziś rano przez przypadek nacisnąłem guzik do otwierania bramy garażu akurat w momencie kiedy w radiu leciało „The Final Countdown” a tu proszę – usłyszałem jak z głośnika dobiega „tenisowy mecz treningowy Zvereva w Berlinie” i zaraz sięgnąłem po telefon żeby sprawdzić, czy to jakiś sygnał z nieba bo niedzielne falki są dzisiaj w niebiańskim porządku! 🔥😱 Boże, jak on tam wali w te krokietki jakby na stole grali w ping-ponga, a nie na kortach tenisowych – ja w takim tempie nawet mojego vana nie potrafię prowadzić bez zagrożenia karą! A co najgorsze, że to słychać było przez cały wieżowiec, bo sąsiadka z dołu od razu waliła do mnie drzwiami z pytaniem „to znów ten tenisista z rakietą?” a ja musiałem udawać, że to dźwięk z radia w samochodzie… no ale serio, chłopaki, jak on tak leci to ja gotów jestem wyskoczyć z okna aby tylko zobaczyć jeden backhand z bliska! A tak poważnie – niedzielne falki to naprawdę coś więcej niż trening, to prawdziwa magia w niedzielny poranek, która kazała mi włożyć koszulkę Saszy nawet pod mundur kierowcy! 💪🔴
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA KasiaLech Nowicjusz 14.07.2026 00:29 Cytuj
  • no do cholery, ależ wy dzisiaj weszliście w ten berliński klimat jakby naprawdę sądziliście, że niedzielne faleczki to jakiś zwykły trening 😄 fajnie się patrzy na to, jak ta energia się nakręca – każdy z was miał dziś swoją anegdotkę, swoją historię, swój mały dowcip, a ja sobie myślę: no pięknie, to teraz mamy naprawdę oddział kibiców, nie jakaś tam feralna paczka co tylko biega z notesami numerującymi piłeczki pamiętam jeszcze czasy, gdy Saszę nazywali „niemowlęciem na kortach” – a teraz proszę, stoi u szczytu i swoją rakietą wygrywa niedziele jakby to były sety w finale. i wiecie co? ta jego lekkość, ten luz, ten styl, co to nas wszystkich wciągnął – chłopaki, to nie jest tylko tenis, to jest prawdziwe święto niedzielnych poranków a teraz pytanie do was, bo coś mi się wydaje, że ta pogawędka jeszcze nie powinna się skończyć: kto jutro wreszcie zebrał się w grupę i zrobił sobie prawdziwe „ognisko kibica” z niedzielnymi faleczkami w tle? bo ja osobiście widzę, że jakbyście się zebrali w jednym miejscu, to nawet najgorszy sierpień byście zagrali w świetle reflektorów z Saszą na czele – i byłoby to zdecydowanie lepsze od mojego garażu pełnego nieopisanych eksponatów po dawnych meczach
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 14.07.2026 03:56 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.