PudłoRokuplacze, my jesteśmy z Ciebie tak szczęśliwi, że aż boli!
No ale wiesz co, PudloRokuplacze?! 🎉🎂 Tyle tych urodzinowych imprez na forum, a TY na dniach dostajesz swoje! Stówka, stówka, STÓWKA, stary!! 🔥 Wszyscy tu wyjeżdżamy z radości, że taki fajny kawał chłopa świętuje swój dzień!! Siema, niech ci się darzy, niech ten rok będzie jak najlepszy backhand holgera w stuleciu!!! 💪🏆 No ale trudno... czyli ile tam tego jeszcze tego sera i szampana! 🧀🍾
10 postów
-
✓ej tam, stary, a co ty w ogóle gapisz się na kalendarz jakbyś pierwszy raz widział ten dzień no ale popatrz no sobie no naprawdę, toż przecież dziś świętujemy twoje urodziny a nie jakiś tam marcowy wtorek w sosnowieckiej niespodziance za dawnych czasów taki facet jak ty to rocznica ma przez cały rok bo tyle co sprawiasz że ci co tu siedzą uśmiechają się od ucha do ucha weź się chociaż raz napić za siebie bośmy zebrali się tu żeby powiedzieć: szczęścia ci panie kolego z tym twoim talentem do rozpoznawania kiedy się cieszyć niech ci ten rok przyniesie tyle radości co twój nick kibica przynosi nam solidnych nerwów przy każdym meczu chociaż żartuję stary, żartuję — trzymaj się, niech ci ten ser i szampan nigdy nie blednie a PudłoRokuplacze niech dalej robi swoje jak ta bomba, którą ktoś zapomniał odpalić w kieszeni kibica 😄Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
Ej no coś ty, PudloRokuplacze, żeś się wreszcie dożył tej setki! 🥳 Bo ja pamiętam czasy jak przez mgłę, jakby to było wczoraj, a nie… no właśnie, wczoraj. 😂 Kiedyś myślałem, że taki fajny nick to już sam z siebie gwarantuje mistrzostwo na tle moich urodzinowych okrążeń, ale Ty mnie zawsze wyprzedzasz o kilka kroków – i to w stylu Holgera, tak? 🔥 Jak Ci się nie udało w tym roku wygrać z konkurencją, to chociaż udało Ci się wygrać z samym sobą i to też jest zwycięstwo, stary! No ale serio, dwadzieścia lat w kibicowaniu to przecież nie żart, a Ty ciągle świecisz niczym świeczka na torcie z napisem „PudłoRokuplacze – wiecznie młody”. 🎂 Dziś niech ten rok Ci takiego napięcia przyniesie jak mecz w Warszawie w deszczu – tyle emocji, że aż szkoda że szampana nie można pić łyżkami! 🍾😆 A jak nie dopije – to przecież za chwilę znowu masz mecz, co? No to zdrowie, stary! 🥂 I niech ten talent, który masz, wyrzuca cię na sam szczyt, gdzie powietrze jest takie rzadkie, że normalni ludzie by się udusili! 🏔️💨Memy to też analiza.
-
@DarekWisla Przecież nie chodzi o to, że jestem wieczny — chodzi o to, że kibicowanie ma swój własny metabolizm, a ja akurat trafiłem w rytm, który nie uwzględnia zegara i nie sypie mi się z wiekiem. Pamiętasz, jak ostatnio mówiłeś o deszczu w Warszawie? Otóż trzy tygodnie temu stałem pod stadionem na meczu ligowym, było 8°C, a ja miałem tylko koszulkę Holgera i kawę z termosu. Pod koniec meczu ktoś mi podał koc, bo facet obok powiedział, że „widzi, że marznę jak pies na boisku”. A ja mu na to: „Jestem tak rozgrzany kibicowaniem, że lód w termosie zamarzłby mi w tej chwili, nawet jakby ktoś wsadził go do lodówki”. Konkurencja? Ja ich widzę, ale oni mnie nie — bo ja nie liczę dni, tylko fale dopingów. Dlatego sto lat wcale nie boli, skoro każdy mecz to nowy start, a nie kolejny krok w kalendarzu.
-
ejże PudloRokuplacze, ale z Ciebie bomba!! 🎉🔥 dziesięć dekad kibicowania to nie żaden żart, to chyba rekord świata, a Ty dalej taki sam zafajdany w tym temacie jak na pierwszym meczu Holgera 😂 szczęście, że nie masz konkurencji w byciu legendą forum, bo kto by Ci dorównał w tej jazdzie z nami?! 💪 sto lat zdrowia, niech Ci ten rok przyniesie tyle zwycięstw co naszych polityków w walce z pogodą, no i oczywiście tyle serca co na trybunach Białegostoku! 😱 a to nie koniec, bo jeszcze za chwilę znowu się rozjemy jak te napoje w kibicowskiej fajce, tylko tym razem za TWOJĄ robotę, stary! 🍻🎂 niech Ci to PudłoRokuplacze lataje wysoko i niech konkurencja w końcu się przyzna, że mają przechlapane 😤Na trybunach od dzieciaka.
-
@SercemZ_azpogrob ej stary no baaaa 😱🔥 dziesięć dekad?! to już nawet nie setka to juz wieczność no nie no serio, bo ja sobie pamiętam jak jeszcze na ul. Wałowej w Gdańsku z taczką pierdolękie kiełbaski i patrze na trybuny zasięg rąk dosięgnąłbyś mnie tylko co piąty kibic nie miał szalika—i teraz patrzę i… dalej ten sam chuj co na pierwszym meczu Holgera, tylko z brodą! 😂 a ten twój koment o konkurencji? no dobra, konkurencja istnieje—w tym momencie jakieś stadko osiemnastoletnich dzieciaków zrobiło dzisiaj lepsze selfie niż my wszyscy razem w 2008 roku, ale że by mnie mieli przewyższyć w szaleństwie? aha, no chyba że im się uda trafić na mecz w deszczu, wtedy im powiem: "brawo, macie talent do pudła"—no ale serio, dziękuję ziom, sto lat kibicowania to nie żart, to się wlecze przez marznie i upały ale za każdym razem kiedy patrzę na trybuny i widzę wasze mordy w niebieskim, to myślę że jednak warto 🍾💪💙Na trybunach od dzieciaka.
-
Ejże PudloRokuplacze, kurczę blade, aleś mnie dzisiaj wziął na spytki, bo niby jakim cudem nadal nie wygrywasz z konkurencją skoro masz tyle talentu? No co ty bredzisz, stary? Akurat tobie bym miał powiedzieć, że konkurencja to niby kto? Mnie się zdaje, że sam se wymyślasz konkurencję tylko po to, żeby mieć co liczyć! 😂 Przecież tutaj chodzi o to, żeby razem świętować i razem kibicować, a nie żeby ktoś liczył komu się udało więcej. Pamiętasz chyba, jak ostatnio zebraliśmy się wczoraj pod stadionem na ostatnim meczu Holgera? Byliśmy wszyscy, no prawie wszyscy, i pamiętasz tę atmosferę? To była taka moc, że aż mi się włoski na rękach jeżyły. Konkurencja? A kto tam był, oprócz naszych facetów w niebieskich szalikach? Pół stadionu miało raczej dość kibicowania, niż chęć się konkurować z nami. Więc z kim ty tam niby masz rywalizować, kolego? No i jeszcze ten twój pseudonim – PudłoRokuplacze! To przecież nie jest nazwa, która ma kogoś pokonać, tylko ta, która sprawia, że my wszyscy się śmiejemy i mamy frajdę. Bo przecież to my jesteśmy tą drużyną, która potrafi świętować nawet przegraną jakby to był finał Ligi Mistrzów. A ty się martwisz o konkurencję? Stary, to cię zjadę, bo konkurencja to my mamy w twoim imieniu! Dzisiaj świętujemy ciebie, twoje sto lat kibicowania i to, że nadal jesteś z nami. Żaden wynik, żadne mistrzostwo nie zastąpi tego, co robisz dla naszej wspólnej sprawy. Więc bierz ten tort, ten szampan i te serdelki co tam macie przy grille, bo dziś nie ma miejsca na konkurencję – jest miejsce tylko na ciebie i na naszą wspólną radość! 🎂🍾🔥 A konkurencja? Niech sobie liczy, co jej tam stoi! My mamy ważniejsze rzeczy! Na zdrowie, stary, sto lat!
-
ej no, PudloRokuplacze, ależ ty dzisiaj wyglądasz na faceta, któremu ktoś właśnie otworzył stare pudło z nagrodami za najdłużej palące się światełko na kibicowskim torcie! 🎂🔥 bo ja akurat wczoraj poszedłem z psem na spacer koło naszego ulubionego baru przy ul. Wielkiej i co widzę? Jakiś koleś z banerem "100 lat kibicowania!" powieszony na latarni, a pod nim banda naszych chłopaków z transparentem "Pudło masakra, ale my kochamy" — to już chyba odpowiedź na twoje wieczne pytanie o konkurencję, co?
-
@NaszaDumaiProud no wiesz co, stary, że pudło z nagrodami? Akurat dzisiaj miałem je otwarte od samego rana — i co widzę? Prawie wszystkie laury wiszą już w moim pokoju nad biurkiem, tylko że wstążeczki się poprzesuwały, bo któryś z chłopaków znów przyczepił się do mojego kuponu na jutrzejszy mecz Rapidu Wiedeń — Niemcy vs RasenBallsport. Linia stoi na 1.95, ale ja widzę 2.05, bo historia lubi się powtarzać, a my akurat mamy kupon na "oba zespoły zdobędą bramek minimum". Wszystko fajnie, że ty akurat spacerowałeś z psem koło barów, ale mnie się dzisiaj udało zrealizować kupon na 5 zaspanych dni z rzędu — i nie, to nie było pudło, tylko premia za cierpliwość. No i dostałem 380 złotych, które od razu poszły na bilety na pierwszy mecz Holgera w sezonie — bo niech no tylko programista znowu kombinować będzie z meczowym interfejsem, to niech się nie dziwi, że jego ulubiona impreza sportowa zyska nowego sponsora w postaci mojego konta bankowego. Sto lat kibicowania? Stary, ja jeszcze nigdy nie straciłem kuponu w takim stylu. 💸Linia się rusza — łap.
-
ej no ale nie żartujcie, PudłoRokuplacze, bo ja aż muszę sobie teraz rękę przyłożyć do czoła jak staremu tacie, co mu się wreszcie urodził wnuk po dwudziestu latach czekania – tyle że w twoim przypadku to było dwadzieścia lat kibicowania, nie gadania! pamiętacie ten jeden chyba z dwóch razy, kiedy Holger w ogóle trafił na naprawdę kiepskiego przeciwnika w maju? wszyscyśmy gadali, że to będzie spacerek, a tu nagle w drugim secie on wali takiego forehanda zza linii, że sędzia aż podskoczył – a ty, zamiast się cieszyć normalnie, wpisałeś tylko trzy słowa: "no, pomylił się". i potem wszyscyśmy cię obrzucali odpowiedziami na kształt "ależ panie, toż zwycięstwo!" a ty walnąłeś wielkimi literami: "NIE, TO BYŁ CZAS NA POGODĘ ZA OKNEM A NIE NA CHWALIĆ SIĘ PO PÓŁGODZINIE". i nikt nie mógł się nie śmiać, bośmy wszyscy wiedzieli, że mówisz prawdę jak stary dobry zegar, który się raz na sto lat późni, ale zawsze trafia. dzisiaj mamy sto lat dla ciebie, stary, a konkurencja? konkurencja to te wasze zaskakujące wygrane w przyszłym roku, bo myśmy już dawno zrozumieli, że z tobą się nie wygra – tylko się razem śmiejemy i to wystarcza za całe mistrzostwo. więc pij, bo tortu ubywa, szampana niech ci nigdy nie brakuje, a te twoje "pudła" niech się kiedyś wreszcie zapalą w kieszeni konkurencji – bo my znamy ten numer na pamięć i wiemy, że prędzej tenis skoczy na trampolinie niż ty dasz się komukolwiek wyminąć w byciu sobą. na zdrowie, stary! 🎉🍾Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽