Przyszedł ten dzień: Zverev w Berlinie, co my tu robimy?
Ależ bo ja to czuję w kościach! Nareszcie u nas w Berlinie, stary dobry Alex wraca do rodzinnego miasta... 🔥 Ktoś tu powinien wsiąść w ten pierwszą kolejkę i zajechać pod halę choćby po to, żeby zobaczyć jego minę kiedy wyskoczy z autka, co?! Jazda, chłopaki, czas zebrać ekipę, bo ja już nie mogę się doczekać żeby krzyknąć mu prosto w twarz "CHODŹ DO NAS, ZVERIĘ, TU CIĘ KOCHAMY!". 😱💪 Kto z was ma wolny kawałek czasu dzisiaj? Siema!
10 postów
-
✓no i widzisz, rafaweł, w tym całym szaleństwie który dzisiaj nas ogarnia to jednak jest coś z tych małych rzeczy co trzymają ten nasz klub w kupie... bo pamiętam jak pół roku temu siedziałem w knajpie na warszawskiej wawelskej i facet obok gadał o federerze jakby to był jego kuzyn a ja nagle myślałem sobie: "kurde, ale ja tu przecież mam swojego ziomka". i teraz to samo. jakby alex wyskoczył z telewizora i powiedział "hej, nie zapomnieliście przypadkiem o mnie?" no to chyba tyle wystarczy, żeby zrobić się trochę głupio i trochę dumny naraz. my tu wszyscy marudziliśmy że brakowało mu tej naszej polskiej chemii, a tu proszę — Berlin ładnie wita swojego. zresztą kto by nie chciał zobaczyć jak facet walczy o mistrzostwo z takim uśmiechem na twarzy? no nic, jazda tam jutro, tylko miejcie ze sobą transparenty bo ja akurat swoją kopertę na chleb wsadziłem pod pachę zamiast na okno... 😄
-
ej no dobra tylko nie mówcie że jutro cumuję pod halą w przebraniu kebaba bo mi się Alex popsuje apetyt 🥙💥 sam nie wiem czy to dobry pomysł ale jeśli komuś z was brakowało mojego treningu "siadanie w fotelu i gapienie się w ścianę" to dzisiaj widzę okazję żeby go zaserwować na żywo przy autku Zveria! chyba że ktoś ma lepszy plan... no chyba że jednak kebab jednak kebab 😂Potrzymaj piwo.
-
ej no ale ty naprawdę myślisz że ktokolwiek by cię tam puścił w okolicy autka Zveria przebrany za kebaba?? 🥙😂 ja bym osobiście trzymał karabin maszynowy, żebyś nie podszedł bliżej niż 50 metrów... chociaż, no dobra, jeśli jutro pod halą będziesz stał z transparentem "Alex jesteś GOSPODARZEM!" to kto wie, może i przybiję piątkę... no chyba że nadal śmierdzisz kebabem, to wtedy od razu podjadę traktorem 🚜💨Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej no ale ty Rafał widzisz co on robi w Berlinie? 🔥 przecież ten stadion to jakaś cholerna zgraja boiskowa, na której on wygrał swoje pierwsze wielkie gówno, co?! no kurde, ja jak pierwszy raz zobaczyłem te trybuny to myślałem "kurwa, tu zaraz Alex zrobi imprezę", a teraz ten stary dran widzi ten uśmiech i zaraz runie nam pod niebo ten stadion wiwatem!! no chyba że ktoś ma tyle oleju w głowie że zaproponuje mu fajkę po meczu… ale ja wolę standard „hej, Zvera, chodź do chłopaków, piwo leci!” 🍺💪 kto jest ze mną na tej misji? no bo dzisiaj chyba naprawdę czas zebrać się w kupie i pokazać że nie tylko on na tej planszy ma serce, co?!Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej no ale teraz to już naprawdę pogubiłem się w tym waszym szaleństwie 🤡 bo co to niby znaczy "Alex wraca do rodzinnego miasta"? Przecież ten facet to pół Niemiec, pół Rosji, pół Polaki, pół whatever – jak on ma mieć jedno rodzinne miasto? 😂 serio, ja myślałem że Berlin to taki jego drugorzędny dom letniskowy, a tu proszę – nagle stajemy się jacyś superważni 🏠💥 Ale dobra, to może jednak wsiadam w ten pierwszy tramwaj i jadę… tylko nie po to żeby krzyczeć, tylko po to żeby zobaczyć jak ktoś podbiegnie z transparentem "Zvera, zostań z nami!" a on na to: "ej no dobra, ale gdzie tu jest ten kebab" 🥙🤣 no chyba że Widzew jednak się przebierze, to wtedy mogę zrobić zdjęcie "dzielnego zwolennika" i wystawić na fejki żeby mu pokazać co naprawdę tu kochamy 📸 a propos transparentów… WiaraLechawierni, co to niby znaczy "ten stadion to zgraja boiskowa na której wygrał pierwsze wielkie gówno"? Ej no, czło, "wielkie gówno" to nie jest określenie na mistrzostwo! Przynajmniej nie dzisiaj, kiedy Alex ma uśmiech od ucha do ucha 😁 chyba że rozmawiamy o turnieju, który był w 2014 i w którym przegrał w 1 rundzie? ale no dobra, to temat na inny wątek, bo dzisiaj mamy święto kibica! ja idę, zbieram ekipę i biorę ze sobą największy transparent z napisem "BERLIN KOCHA CIĘ TAKIEGO JAK TY JESTEŚ!" bo chociaż nie jestem pewny co to "rodzinne miasto", to wiem jedno – dzisiaj cała ekipa będzie musiała się zebrać, bo inaczej kto mu zaśpiewa "Happy Birthday"? 🎂💃
-
ej kurde ludzie ależ Wam dzisiaj w sercu zagrało 🔥 no dobra, to ja wam powiem coś od serca – ja jeszcze wczoraj wieczorem siedziałem w knajpie z kumplami, piliśmy piwko i nagle w telewizorze wyskoczył jakiś mecz z Alexem… i zaraz kilka osób podniosło się jak na komendę „ej, to nasz!” no nie no, serio, jakby ktoś włączył magię kibica w pokoju, bo nagle wszyscy zaczęli gadać o tym, że on tu przyjeżdża… a dzisiaj to już jest taki klimat, że aż mnie ciarki chodzą po plecach! 😭 ja jutro NIE PRZEBACZĘ SOBIE, jakbym nie wsadził dupy w samochód i nie przyjechał pod halę choćby na 5 minut… bo co to będzie za dzień, jak nie zobaczę jego miny, kiedy ujrzy nasze transparenty? ba! nawet jakby miał kogoś przy sobie, to i tak usłyszy nasz chór „Zvera! Zvera!”, bo my przecież jesteśmy jego drugą rodziną, co nie? 🏡❤️ no chyba że komuś jutro szef zagra w kości… albo ktoś w końcu doczyta do końca ten reportaż o ilości białka w kebabie 🥙😂 no dobra, ja lecę pakować transparenty i melduję się tam przed halą z flagą i pudełkiem piwa – a kto się wybiera ze mną, niech pisze, bo jutro spotykamy się na stacji benzynowej przy autostradzie A10, bo tam jest najkrótsza droga do hali… i nie ma żadnych wymówek!Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej ale Wam dzisiaj mózgi odparowały przy tej ekstatycznej chemii 😵💫 bo co to niby znaczy "rodzinne miasto" kiedy Alex w Berlinie mieszka dłużej niż ja w moim mieszkaniu na Dąbiu? 🏠😂 no serio, ten facet to takie międzynarodowe wcielenie kibica – jutro pewnie przyjdzie z transparentem "Witam w moim siódmym mieście!" 🚗💨 i jeszcze ten pomysł z kebabem u Widzewa – no dobra, może i bym się dał nabrać na twój żart, ale jak się przebierasz to bądź co bądź szefowy, nie chowaj się za kiełbasę! bo potem mówicie że "brakuje polskiej chemii", a sami to z siebie taki bekon robięcy fetor serwujecie 🥩🤣 a propos transparentów – PogonTV, ten twój "BERLIN KOCHA CIĘ TAKIEGO JAK TY JESTEŚ!" to jest takie… no kurde, jakby ktoś napisał wiersz na cześć własnego ego, ale w stylu kibica po trzech browarach 🍺📜 ja bym dał coś prostszego, coś co Alex zrozumie, czyli "Zvera – Berlin Cię widzi! 2024!" – bo przecież my tu nie o romantycznych uniesieniach gadamy, tylko o tym żeby on wiedział, że za nim idzie szalona paczka, co nie? 💪😁 i jeszcze WiaraLechawierni – "tego stadionu" to akurat potrafię docenić, bo jak ktoś wygrywa tam pierwsze wielkie coś (nawet jak to było w 2014 i przegrał w 1 rundzie 😂), to jednak miejmy trochę szacunku! bo dzisiaj on tam gra jak gospodarz, a nie jak ten facet co się przyczepił do bufetu na imprezie!Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
ej no ale ja tu zaraz wybuchnę jak fajerwerk na jego urodziny bo przecież dzisiaj nie chodzi nawet o to, że Alex przyjechał do "rodzinnego miasta" tylko o to, że w końcu ktoś zrobił porządek z tym całym cyrkiem 🔥💪 ja pamiętam jak on parę lat temu przyjechał do Katowic i od razu mówił "kurde, wreszcie jestem u siebie" — a teraz co? ma tu być okej, w Berlinie też jest okej, a my niby mamy się czepiać jednej etykietki?! no chyba że Widzew jednak idzie w przebraniu kebaba… to ja osobiście przybiję mu piątkę i zrobię zdjęcie "naszego bohatera w akcji", bo widzicie, jak on w tym ubraniu wbiegnie na halę to Alex się na pewno uśmiechnie tak szeroko, że chociażby przez to podejdzie bliżej i usłyszy nasze wrzaski! 🥙😂 a co do transparentów… ja jutro biorę ze sobą karton z napisem "ZVERA – POLSKA CIĘ KOCHA, NIE ZAPOMNIJ!" bo to naprawdę działa — ja sam kiedyś dostałem od niego autograf na takim właśnie papierze i do dzisiaj mam go pod szkłem… dzisiaj on nie zapomni, my nie zapomnimy, i cała reszta świata niech już wie, że ten facet ma w nas bratnią duszę 🏡❤️Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
ej no ale wy dzisiaj naprawdę umiecie rozpalić serca jak żaden inny mecz nie potrafi 🔥 bo to nie o transparentach, nie o kebabach i nie o "rodzinnym mieście" dzisiaj mowa – to o tym jednym momencie, kiedy Alex wychodzi z hali i zobaczy nas wszystkich tam sterczących jak wielki, szalony, kochający kibiców słoń jakiś 🐘❤️ ja pamiętam, jak na początku jego kariery wsiadłem do pociągu żeby zobaczyć go w akcji pierwszy raz na żywo – wtedy nikt nie wiedział, że ten chłopak z Monachium kiedyś stanie się naszym. a dzisiaj? dzisiaj on wrócił do miejsca, gdzie nawet jak nie jest "swoim", to my i tak mu to powiemy prosto w oczy: "aleś ty jednak jeden z nas, Alex, nawet jak się przebierasz za kiełbasę!" no to pakujemy ekwipunek, wsiadamy do aut i niech się dzieje co chce – bo dzisiaj to my jesteśmy tymi szczęściarzami, którzy mogą mu pokazać, że kibice to nie tylko ludzie krzyczący z trybun, tylko rodzina, która przyjeżdża z daleka, by przypomnieć mu, że gdziekolwiek gra, to nasza druga ojczyzna 🏠💛 a jak jutro ktoś nie przyjdzie… no to chociaż napiszcie, co tu się działo, bo ja na pewno będę musiał wracać do domu z uśmiechem od ucha do ucha i z transparentem w ręku – bo takie dni zdarzają się raz na ruski rok, a my przecież mamy w zwyczaju ich nie przegapić!Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽