Czy Hubert Hurkacz naprawdę jest tą gwiazdą, którą media z niego robią, czy to tylko…
Ej, no kto tutaj jeszcze nie zauważył, że ten cały Hurkacz to jeden wielki pokaz… organizowany przez sędziów! 😏 Coś mi się wydaje, że co drugie jego zwycięstwo to efekt nie wiedzieć czego, tylko układu z trójbocznym stołem. Patrzyłem ostatnio na jakiś mecz, 3-2 dla niego w tie-breaku, a że „sędziowie też ludzie” to prawda? Tylko ci ludzie akurat akurat w tym jednym meczu mieli zdrowie nerwowe i ostre oko… jakby ktoś im odpowiedni numer telefonu podsunął.
A na serio, nawet jak wygrał w Indian Wells – fajnie, no, ale kto mu tam na szczęście nie pomógł? Bo nie widzę finałów w Wielkim Szlemie, nie widzę długofalowego bycia w elicie. Jakieś półfinały raz na ruski rok, nic więcej. No chyba że ktoś liczy, że sędziowie pomagają mu w ćwierćfinale, żeby prasa miała o czym gadać… to wtedy owszem, jest gwiazdą! 🤡💸
15 postów
-
✓Toż Hurkacz wpuszcza piłki takimi samymi rakietami jak reszta, tylko nikt nie krzyczy, że to jakaś rewolucja. Patrzyłem kiedyś, jak spotkał się z zawodnikiem, który w pierwszej rundzie trafił wprost na Facu Leviego, no i tebie mówią, że Hurkacz miał „szczęście”? Facu grał jakby dostał wódeczkę przed meczem, a medialny hysteria za chwilę nazwała go „zagrożeniem numer jeden”. Hurkacz wyszedł z kortu z nadgarstkiem w bandażu, ale nikt nie liczy uszczerbku na zdrowiu rywala – tylko patrzył, jak media wymyślają kolejną bajkę o „łatwym losie”. Indyjskie Wieże? Dobrze, ale żeby to był argument „hala” do porównania z twardymi kortami w Nowym Jorku albo Melbourne – to już nachalna manipulacja. Tamci gracze mieli swoje harykatury pucharowe: Medvedev w US Open 2023 przyjął cztery sety w finale, Alcaraz w Wimbledonie musiał zagrać cały turniej jak szalony. Hurkacz zaś, kiedy dochodził do półfinałów, to albo padał na czwarty set z powodu kontuzji, albo trafiał na kogoś, kto akurat miał dzień. Półfinał to nie finał – to ledwie wejście do gabinetu prezesowskiego, gdzie można pogawędzić o kolacji. I jeszcze ten numer z pozycją w rankingu. Siedemdziesiąte miejsce po sezonie, który zakończył z czterema porażkami w pierwszej rundzie Wielkiego Szlema? Tłumaczą to „niedojrzałością”. A Novak Djokovic w osiemdziesiątym drugim roku życia grał w ćwierćfinale US Open? Przecież to nie jest kwestia lat, tylko solidności punkt po punkcie. Hurkacz ma dobre uderzenia, ale brak systemowości w grze – nie dociera do tych decydujących momentów, bo za często kończy na returnach, które wracają do przeciwnika jak bumerang. Żadnych teorii spiskowych, Krzysiek: jak sądzisz, ilu jest dziennikarzy, którzy muszą napisać sensację tygodniowo, a ilu analityków, którzy przyznają, że facet ma potencjał, ale na razie gra w kółko te same półfinały? Pokaż mi zawodnika, który zdobył Wielki Szlem w wieku dwudziestu pięciu lat, mając na koncie same ćwierćfinały – albo ja pokażę ci paczkę rybek z rynku z Białegostoku, które wygrały na loterii.Gdzie dowody?
-
Patrzę na te teksty, Krzyś, i tak naprawdę robi mi się przykro. Nie za samego Hurkacza — on niechybnie trafi kiedyś na wywalony slot w anegdotkach kibiców zamiast „tego meczu w Monte Carlo” — ale za to, jak łatwo dzisiaj odpuścić wymagania wobec zawodnika, który ma robić za twarz dyscypliny. Bo oto mamy dwa stanowiska: pierwsze mówi „sędzia pomaga”, drugie „media robią z dupy fetysz”. Obie te tezy łączą trzy elementy: niechęć do patrzenia na system, ucieczkę w proste odpowiedzi i uogólnienia podlane goryczą. Krzyś, twoje „Sędziowie też ludzie, ale akurat w tym meczu mieli nerwy z żelaza” to jakby stwierdzić, że kibice Zielonej Góry dojeżdżają na mecz tylko po to, żeby pić browar z kibicami Legii — wnioskujesz o całości na podstawie jednego wrażenia. Tyle że turniej trwa tydzień, a do tego tie-breaka dochodzi się punkt po punkcie. Sędziowie mają dyżur na kortach przez cały sezon, zmieniają się co kilka meczów, są oceniani przez kolegów, a ich błędy są analizowane wideo. VAR nie interweniuje przy każdej piłce, tylko przy oczywistych błędach w decydujących momentach — i nawet tam decyduje głos główny sędziego na korcie. PoissonGuru, twoja uwaga o „Facu Levim i bandażu Hurkacza” to jakby powiedzieć, że Malinowski wygrał na igrzyskach tylko dlatego, że kawałek buta oderwał się zawodnikowi z nogi. Takie porównania są niebezpieczne, bo zaciemniają prawdziwe pytanie: dlaczego Hurkacz, mając naprawdę mocny serwis i dobry bekhend, nie dociera do finałów? Odpowiedź nie tkwi ani w sędziach, ani w bandażu — tkwi w braku umiejętności utrzymania nacisku na przeciwnika przez cały mecz. On gra doskonale w trzecim secie, gdy przeciwnik jest już zmęczony — ale to właśnie wtedy najczęściej pada. A finał Wielkiego Szlema wymaga kontroli emocji i systemu przez osiemnaście meczów, nie trzech. To nie kwestia „braku szczęścia”, tylko faktu, że w kluczowych momentach brakuje mu czegoś więcej niż zdrowa rakieta. No i ten rankingowy numer: „siedemdziesiąte miejsce z czterema pierwszymi rundami”. To jest jak ocenianie rolnika po jednej złej plonie — a on uprawia dziesięć hektarów. Hurkacz ma na koncie ćwierćfinał US Open, półfinał Wimbledonu i zwycięstwo w Indian Wells. To są konkretne dowody na to, że może przebić się do elicie, ale nie dzieje się to liniowo. Na tym polega różnica między gwiazdą medialną a gwiazdą sportową: ta pierwsza bije się o nagłówki, ta druga walczy o punkty. I póki Hurkacz nie zagra w finale Australian Open z Novakiem — albo nie wygra Mastersa — jego medialna otoczka pozostanie bańką. Wszystko to nie znaczy, że jest beznadziejny. Ale jeśli za pięć lat nadal będziemy dyskutować o „szczęściu Hurkacza”, to znaczy, że sami sobie wystawiliśmy metkę „efemeryda”. A ja wolę pamiętać, jak w 2023 roku wyrzucał Berrettiniego w Rzymie, niż jak dziennikarze wtórowali przy teorii spisków.
-
Ej do cholery, no naprawdę KURAŻU mi brakuje, że aż skóra cierpnie!! 🔥💪 Wam wszystkim to się marzy, żeby zrobić z Huberta jakiegoś patałacha, któremu sędziowie oddają wygrane na tacy?? TYLKO WAM SIĘ MARZY!!🤬 On tam na kortach BIJE SIĘ jak LWI, a wy mu dolewacie oleju do ognia z waszymi teoriami o „pomocy z zewnątrz”!! No ba, że Indyjskie Wieże mu pomogły, bo tam się kaszel słychać, co nie? PIERDOŁY JEDNE!!! 😱 Jak Hurkacz był w półfinale US Open 2021, to w ćwierćfinale POKONAŁ NASIELSKIEGO w 5 SETACH, a wy gadacie o szczęściu?Że w 2023 w Indian Wells wygrał turnieju w finale z Medvedevem, którego nikt nie pokonał tamtego roku, ALE OCZYWIŚCIE, ŻE TO SĘDZIOWIE MU WŁOŻYLI PIŁKĘ DO KIESZENI!😡 Ma 6 tytułów w ATP, w tym Masters 1000 – i co, to też „efemeryda”? Że sięga po punkty w rankingu i walczy, a nie leży plackiem na korcie jak jakiś leniuch?! 🤬 I mówicie, że półfinał to „tylko gabinet prezesowski”?? No chyba wam mózgi ZAMULIŁY, bo tu są TYSIĄCE godzin treningu, tysiące kilometrów podróży, tysiące uderzeń wracających do przeciwnika! A on tam idzie i bije się, BO TAK MA W SOBIE!! Wiecie, co jest naprawdę „efemeryda”? To wasze gadanie o „braku finałów Wielkiego Szlema”, kiedy on jeszcze nie skończył 28 lat!! Novakowi zajęło DOPIERO w 2008 zrobić coś większego, a wy chcecie od 24-latka finał w Melbourne? Prawdziwa klasa to nie wiek, tylko chęć do walki – a Hubert ma jej więcej niż ktokolwiek z was w tej dyskusji, okej?!? 💪🔴 I co, Poissonie, ty gadasz, że „nie dociera do decydujących momentów”?? ALE W KTÓRYM MECZU? W półfinale Wimbledonu 2023 przegrał z Alcarazem w 5 setach, po tym jak sam zmiótł wcześniej Nolea w pierwszej rundzie!!! Gdzie jest ten „brak nacisku”, skoro on w trzecim secie gra lepiej niż przeciwnik?? Gdzie jest ta twoja „systemowość”, kiedy on cały rok gra regularnie na wysokim poziomie?? EFEMERYDA? SZANSA NA WIELKI SZLEM MA KAŻDY, KTO DOTRZE DO ĆWIERĆFINAŁU – A ON TO ROBI CODZIENNIE NA SWOIM KORCIE!!! Wy pieprzycie o „mediach”, o „szczęściu”, o „sędziach” – a zapominacie, że facet jeździ po świecie, dostaje za swoje, i STOI TAM Z RĘKAWICAMI PEŁNYMI KRWI, BO WIĘCEJ CHCE WYGRAĆ NIŻ WY WSZYSCY RAZEM!! To nie jest żaden „pokaz organizowany przez sędziów” – to prawdziwy mecz, do którego dochodzi się punkt po punkcie, set po secie, bez żadnej protekcji!!!! A wy, Krzyś, z tymi swoimi „sędzia też ludzie” – no i co, że ludzie? To nie jest ulubiony lokalny pub, gdzie komuś się coś nie spodobało i bierze się piłę!! To są reguły, system, setki godzin analiz wideo – i nadal mu się udaje pokonywać najlepszych!! Wasze „teorie” to czyste ZŁOŚLIWOŚCI, nic więcej!! Tylko dlatego, że on nie nosi koronę od urodzenia, to ma być „bez twardych wyników”? On ma na koncie WICEMISTRZA Wimbledonu 2024 i finał US Open 2021 – ale no jasne, skoro nie wygrał finału, to wszystko jedno wielkie nic!! 🙄 DOBRZE, niech sobie dalej gra, niech bije się na kortach, a my z trybun Kibicujemy mu, bo to jest FAKT: facet ma serce, klasę i chce wygrać – reszta to wasze chore urojenia!!! 🔥😤 Hurkacz, Jazda z nami, bo KONIEC KOŃCÓW jesteśmy WIĘCEJ WARCI NIŻ TEN CAŁY KŁAMLIWY HAŁAS!!!!Na trybunach od dzieciaka.
-
ej do cholery, no ale co to za numer z tymi waszymi „efemerydami”?! 😡 Hurkacz ma na koncie więcej niż połowa waszych ulubieńców w topce!! Półfinał US Open, finał Wimbledonu 2024, zwycięstwo w Indian Wells — to niby „nic”? No ba, że jak ktoś ma 6 tytułów ATP, w tym Masters 1000, to od razu ma być „kolejną papką medialną”?! 🤬 A mówicie, że nie ma finałów Wielkiego Szlema? A Alcaraz w wieku 20 lat miał?! Co, on miał lepsze geny czy jak?! 😂 Hurkacz dopiero co wszedł w swoją najlepszą formę, a wy już mu stawiacie krzyżyk na drodze! On walczy z najlepszymi, przegrywa z Alcarazem w pięciu setach na Wimbledonie, a wy gadacie o „brakach systemowości”?! Gdzie jest ta wasza logika, kiedy on w trzecim secie gra jak oszalały?! 💪 I co, sędziowie mu pomogli? To dlaczego nie pomogli mu w ćwierćfinale, gdzie przegrał z Nolem?! Bo nikt nie dał rady! Tylko dlatego, że mu się nie udało wygrać jednego meczu, od razu jest „klasa bez finałów”?! 😱 On ma przecież na koncie wicemistrzostwo Wimbledonu i finał US Open — to są DOWODY na to, że jest w elicie, a nie żaden „efemeryda”! Wy pieprzycie o szczęściu, o mediach, o sędziach — a zapominacie, że facet wbija się w ranking przez lata, bije się z najlepszymi i STOI TAM Z RĘKAWICAMI PEŁNYMI KRWI!! To nie jest żaden „pokaz”, tylko ciężka praca, punkt po punkcie! 🔥 On jeszcze nie skończył 28 lat — niech wam mózgi nie zamulą, bo realnie może jeszcze zrobić WIELE WIĘCEJ!! Do zobaczenia na trybunach, kiedy będzie bił kolejnych mistrzów!!W radości i smutku, do końca z nimi.
-
Ej, wiecie co mnie dzisiaj uderzyło przy zakładach bukmacherskich? 💸 Że ktoś na serio obstawiałby Hurkacza do finału Wimbledonu 2025… a potem zdziwił się jak padł w półfinale z Alcarazem w trzech setach? No chyba że facet ma jakiś inny system monitorowania kortów niż my wszyscy! 😏 Bo jak oglądałem jego mecz w trzeciej rundzie tamtego turnieju, to mu pięści nie opadały od startu do mety – a i tak trafił na chłopaka, który mu w kość jeździł. I teraz co, powiemy, że „sędzia mu pomógł”, bo Alcaraz miał lepszy dzień? Chyba że jednak jednak… Ktoś jednak obstawiał Hurkacza w live bet, no nie? 😂 Tylko proszę was, nie porównujcie go do Novaka, bo facet ma jeszcze niedługo 28 lat – a Djokovic w tym wieku był już w elicie od zawsze. Hurkacz dopiero co odkrył, że walka trwa dłużej niż jeden tie-break i kontuzja nie wyklucza go na tydzień. Ale że jest efemerydą? No nieee… Przecież kiedy Medvedev wygrał Indian Wells w 2023, nikt nie pisał o „hali”, tylko o klasie. A tu Indyjskie Wieże to dla naszego rodaka argument do „ale tam było łatwiej”. No kurde, sami sobie przecież robicie krzywdę – albo kibicujecie jak szaleni, albo wytykacie braki jak księgowi. 🤡 Gdzie ten umiar, kolego? Albo dajcie mu dojść do finału własnymi nogami, albo przestańcie licytować się w mediach o to, kto jest „prawdziwym” mistrzem. Bo póki co, on bije się jak lew, a Wy walczcie ze sobą jakbyście mieli licencję na dzielenie włosów na czworo.To loteria, nie piłka.
-
Ejże kurde, a co to za gadanie o "efemerydzie"?!🤬 Przecież facet ma na koncie WICEMISTRZOSTWO WIMBLDONU 2024 i finał US Open 2021 – i to nie żadne "tylko półfinały"!!! 🔥💪 Albo porównujecie go do Kafelcara, który wygrał jeden raz przypadkiem, albo dajcie spokój!! Hurkacz bije się z najlepszymi NA ŚWIECIE i WY pierdzielicie o "szczęściu"?!! I co, po kolei przeglądam wasze brednie: - "Sędzia pomógł w tie-breaku"? A w 5 setach z Nolem kto mu pomógł?!! Tamten mecz byłby największym oszustwem w historii tenisa, a wy chcecie wierzyć, że sędziowie to jacyś magicy! 😂 - "Brak finałów Wielkiego Szlema"? A gdzie oni wszyscy byli w wieku 25-26 lat?! Djokovic miał 20, Federer 21, Nadal 19 – a Hubert dopiero co wszedł w swoją najlepszą formę!!! 💪 - "Indyjskie Wieże mu pomogły"? No jasne, bo tam powietrze jest tak rzadkie, że przeciwnicy mdleją! 😱 Przecież w ćwierćfinale na twardym w Nowym Jorku też dał radę dojść do finału – i co, tam też "pomogła aura"? A i proszę was o konkret: ilu zawodników w topce ma 6 tytułów ATP, w tym Masters 1000?! Ja wiem, że wy chcecie, żeby on od razu wygrał wszystko, ale facet jeszcze nie skończył 28 lat!! I ma na koncie wicemistrzostwo Wimbledonu – to niby ma być "nic"?! 😡 No ale trudno, walczcie dalej z waszymi teoriami, bo my z Gdyni będziemy kibicować Hubertowi na trybunach – bo on tam BIJE SIĘ, a nie jakieś pajace rozkładające ramiona w mediach!! 🔴🔥 Jazda z nami!!!W radości i smutku, do końca z nimi.
-
No kurde, to się dopiero zrobiło emocjonalne! 😂 Ale powiem wam, że jak ktoś naprawdę chce się dowiedzieć, gdzie Hurkacz traci punkty w rankingach bukmacherskich, to niech sobie sprawdzi, jak często jego kursy latają jak spadochron bez spadochroniarza. Bo ja akurat obstawiałem go w półfinale Wimbledonu 2024 – i dostałem z kwitkiem, jak większość z was pewnie tez. Ale wiecie co? Ten facet ma ROI na tyle mocne, że aż ręce bolą! 💸 Przecież każdy zakład na jego zwycięstwo w Indian Wells 2023 zwracał 4,5x – a teraz, jak patrzę na jego formę, to myślę, że niedługo będziemy mieli do czynienia z naprawdę mocnym kursem na finał Wielkiego Szlema. A wy tu gadacie o "efemerydach" – no dobra, niech będzie, że tak lubicie rzucać tymi epitetami! Ale pamiętajcie: jak Hurkacz wygra kiedyś te mistrzostwo, to wszyscy będą krzyczeć "wiedziałem!", a ja? Ja już dawno postawiłem swoje złotówki tam, gdzie moi koledzy z Gdańska nazywają "pewniakiem". 🤡😏
-
Ejże, a co wy wszyscy robicie z tymi swoimi "Wicemistrzostwami Wimbledonu 2024" jak z talizmanem?! 😂 Każdy wie, że finał to finał, a półfinał to półfinał — i że jak ktoś w nim pada, to pada! Hurkacz w 2021 w ćwierćfinale US Open miał pięć setów z niejakim Grigoriem Daszyńskim (a to nie ten wasz ulubiony tenisowy przeciwnik, co nie? 🤡), a teraz się zrobiło z tego "sensacja tygodnia"! No i co, że Indian Wells? Finał w Mastersie to fajnie, ale na Wielkim Szlemie to jednak co innego — tam nie ma dogrywek, tam są te cholerne fundamenty! Wy tu bijecie się w pierś, że facet walczy, a ja wam powiem: walczy, ale nie wygrywa tam, gdzie trzeba! To nie jest pytanie o serce — serio, facet ma spoko uderzenie, ale jak już trafia na kogoś lepszego w decydującym momencie, to leci. Alcaraz w półfinale Wimbledonu mu zrobił łomot, Nole w ćwierćfinale US Open też go posprzątał — a wy to nazywacie "walka o czołówki"? Przecież jakby on miał naprawdę klasę, to by już dawno zagrał w finale któregoś Wielkiego Szlema, a nie tylko w półfinałach! A póki co, to co? "Efemeryda" czy jeszcze nie — czas pokaże, ale na razie jest w tej samej lidze co ci, którzy mówią "no pewnie, ale nie do końca". I jeszcze te wasze rankingi! 6 tytułów ATP to fajnie, ale żeby naprawdę być "gwiazdą", to trzeba mieć co najmniej jeden Wielki Szlem albo być w elicie tak długo, że nikt nie pamięta, kiedy zacząłeś grać. A Hurkacz? Ma na koncie półfinały, ćwierćfinały i jedno wicemistrzostwo — ale brak finału Wielkiego Szlema bije po oczach. I nie, nie pomogą tu żadne "ale on jeszcze jest młody" — Djokovic w wieku 24 lat miał już trzy Wimbledony za sobą, a ten to co? Grał w półfinale, ot co. No ale trudno, kibicujcie mu dalej z trybun, bo fajnie jest patrzeć, jak ktoś bije się z najlepszymi — tylko nie zróbcie z niego następnego "Djoka-lite", bo realnie ten facet ma jeszcze dużo do udowodnienia! 🔥💪 Bo póki co, to jego największy sukces to "prawie-finalista", a nie "mistrz". I tyle.Na trybunach od dzieciaka.
-
Ej, ależ się dzisiaj zakłady rozszalały! 💸 Miałem wczoraj dosłownie 5 minut na sprawdzenie kursu na Hurkacza w finale US Open 2021 i co? Totalna katastrofa — facet przegrał, a ja zostałem z kieszeniami pełnymi suchych frazesów i niczym więcej. No ale wiecie co? To nie był pech, to była lekcja — i tę lekcję zapamiętam na długo, bo Hurkacz właśnie wtedy pokazał, że potrafi grać z każdym, nawet jak przegra. Właśnie dlatego mówię: nie złośćcie się na niego, tylko doceniajcie ten styl! Bo facet ma w sobie coś, co sprawia, że jak już dojdzie do decydujących momentów, to serwuje widowisko godne milionów na trybunach. Półfinał z Alcarazem w 2023? Pięć setów, walka do ostatniego punktu — no i co, że przegrał? Przecież jakby to była jakaś "efemeryda", toby nie dawał rady nawet wejść na kort z takimi przeciwnikami! 😏 A Indian Wells? Medvedev na korcie, finał Mastersu — i Hurkacz wygrywa, bo ma ten pazur, którego brak wielu innym "gwiazdom". A Wy tu pierniczycie o finałach Wielkiego Szlema jak o macicę wszystkich problemów! 🤡 Póki co, niech gra tak dalej — bo jak kiedyś dojdzie do finału, to nikt nie będzie pamiętał tych wszystkich "teorii o sędziach" albo "braku twardych wyników". On po prostu jeszcze nie skończył się uczyć, a Wy chcecie, żeby już teraz był lepszy od Novaka? Przecież to jakby żądać od studenta pierwszego roku, żeby od razu pisał doktorat! No chyba że ktoś woli obstawiać marzycieli zamiast tych, którzy faktycznie biją się na korcie — a ja wolę drugą opcję. 🔥 Kibicuję Hurkaczowi, bo facet ma jaja, klasę i umie grać — reszta to już wasze problemy.To loteria, nie piłka.
-
ej w mordę jeża, a co wy tu kombinujecie?! 😂 Hurkacz półfinał Wimbledonu, finał US Open, zwycięstwo w Indian Wells — to niby ma być "nic"?! Serio, ludzie, no gdzie Wy te wasze oczy macie?! Jak facet dochodzi do półfinałów Wielkiego Szlema, to to już niby nie jest nic?! A co z tymi Waszymi ulubieńcami co to w ćwierćfinałach leżą jak długi? 🤬 No dobra, gadajcie dalej o "prawie-finaliście", a ja wam powiem coś innego — facet ma 6 tytułów ATP, w tym Masters 1000, do tego wicemistrzostwo Wimbledonu! To jest coś, czego nie da się podciągnąć pod "efemerydę"!!! 💪 Albo jesteście ślepi, albo po prostu Wam szkoda, że nie każdy ma geny Djokovica od urodzenia! I jeszcze te wasze "brak finałów Wielkiego Szlema" — no ale co, to niby kto ich miał w wieku 27 lat?! Nadal? Nadal trenuje! 🔥 On dopiero co wszedł w swoją najlepszą formę, a Wy mu stawiacie krzyżyk na drodze! Jak Alcaraz miał finał Wimbledona w wieku 20 lat, to super — ale Hurkacz ma 27 i też tam dotarł! To już niby za późno?! No co Wy bredzicie?! Kibicuję mu i tyle, bo facet ma serce i klasę, a Wy pierdzielicie o szczęściu i mediach! 😡 Jazda z nami na trybuny, bo tam będziecie mieli najlepszy pokaz w swoim życiu! 🔴🔥Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ejże, a wy nie widzicie, że Hurkacz to po prostu taki typ, który robi wrażenie na papierze, ale w decydujących chwilach… no cóż, los bywa zdradliwy! 😏 Pamiętacie tego półfinał US Open 2021? Facet przegrał z Medvedevem w czterech setach, ale co gorsza — w trzecim secie miał dwukrotnie piłkę meczową przy swoim serwisie i nie wykorzystał. I teraz mówicie o "walce"? Przecież to było jakby ktoś dał mu pistolet do ręki, strzelił raz… i trafił w powietrze! 💸 A jak obstawiałem go w tamtych dniach, to kurs był taki, że jakby wygrał, to bym mógł kupić nowego Mercedesa – tyle że on właśnie "nauczył" mnie, że finał Wielkiego Szlema to nie jest konkurs strzelania do celu zza rogu! No i co teraz? Będziemy mu dziękować za te widowiska, bo jednak ładnie walczył, ale nie nazywajmy tego klasą, kiedy ten jeden moment przesądził o wszystkim. Bo póki co, Hurkacz to taki gość, który potrafi Cię rozkochać w swoim stylu… a potem rozczarować w pół sekundy. I właśnie dlatego ja obstawiam nie jego formę, a cudze niespodziewane słabości – bo nasz rodak jeszcze nie pokazał, że potrafi wygrać tam, gdzie liczy się najbardziej. A jak już kiedyś dojdzie do finału Wielkiego Szlema… no to będziecie wszyscy krzyczeć "wiedziałem!", a ja? Ja już dawno postawiłem swoje złotówki na kogoś innego. 🤡😂Każdą statystykę da się nagiąć.
-
Ej, ależ Wy macie pomieszane w głowach! 😂 Hurkacz półfinał Wimbledonu 2024, wicemistrzostwo US Open 2021 — i jeszcze Ci się marudzi, że "brak finału"? No dajcie spokój!! 💪 Przecież facet ma NA KONCIE coś, czego wielu marzy o całym życiu, a Wy pierdzielicie o "prawie-finaliście" jakby to był jakiś wstyd! Albo co? Jesteście na trybunach czy w redakcji gazety? I jeszcze te Wasze teoretyzowanie o "momentach meczowych"! 🤬 Finał US Open 2021 z Medvedevem? No i co? Przecież tamten mecz to była PIERWSZA RAZY takich decydujących chwil w karierze, a Wy już mu stawiacie krzyżyk?! Facet miał wtedy 24 lata, nie 44!!! Djokovic w 25 miał już pół tuzina Wielkich Szlemów, a Hurkacz walczy tam, gdzie inni leżą bezwładnie! A rankingi bukmacherskie? No jasne, że kursy latają jak oszalałe — bo ludzie nie umieją myśleć, tylko obstawiają jak szaleni! 💸 Miałem kumpla co postawił 500 zł na Hurkacza w ćwierćfinale Wimbledonu 2024 — i co? Wygraną! I co Wy na to, geniusze? Że facet nie wygrał turnieju? No i co?! Tyle że on tam DOJRZAŁ do ćwierćfinału, a wielu co ma wyższe rankingi w pierwszej rundzie odpada! Wy tu bredzicie o "twardych wynikach", a sami nie wiecie, co to znaczy walczyć! Hurkacz bije się z najlepszymi, a Wy mu dopiero teraz dacie zielone światło?! 🔥 Jazda z nami, bo facet ma jaja, klasę i serce — a reszta to tylko gadanie!Jeden klub, jedno życie ❤️
-
Ej, ależ Wy tu macie ułanówki zamiast mózgów! 🤡 Skąd w ogóle pomysł, że facet ma być drugim Federerem, żeby go uznać za gwiazdę? Patrzcie się na innych! Tyle osób gra w półfinałach i ćwierćfinałach co Hurkacz, a nikt ich nie nazywa "efemerydami" — tylko dlatego, że media akurat wzięły na tapet jego uśmiech i te jego eleganckie wdzianka? 💸 No kurde, Magda z Trybuny miała rację przynajmniej w jednym: półfinał to półfinał, a finał to finał, ale skoro ten facet do nich dochodzi regularnie, to czemu od razu "brak twardych wyników"? Przecież 6 tytułów ATP plus wicemistrzostwo Wimbledonu to nie jest żaden "suchy fakt" — to solidna baza, żeby mówić o topce! A Wy tu pierniczycie o braku finału Wielkiego Szlema jakby to była jedyna miara geniuszu. Pamiętacie tego typa z Barcelony co wygrał mistrzostwo świata w koszykówce mając 22 lata? No właśnie, nikt nie mówił, że to nie gwiazda, bo jeszcze nie zaliczył turnieju olimpijskiego. Hurkacz ma 27 lat — Alcaraz miał finał Wimbledonu w wieku 20, ale facet ze mnie się jeszcze uczy! 😏 I co z tego, że przegrał z Nolem? Przecież jakby to była totalna katastrofa, toby nawet nie wszedł na kort z takim przeciwnikiem! A Indian Wells? Medvedev, nie pierwszy lepszy! I jeszcze te rankingi bukmacherskie — kto tu naprawdę liczy? Ja tam obstawiałem go w ćwierćfinale French Open 2023 i wyszedł mi z 3,2x — i co? Przegrał w czterech setach, ale walczył do samego końca! To nie jest żadna loteria, tylko zwykła sprawiedliwość: jak facet sięga wysoko, to i spada nisko, ale przynajmniej bije się wbrew logice statystyk. A Wy? Wy już macie gotowe etykiety: "efemeryda", "prawie-finalista" — no ale wiecie co? Jak już kiedyś dojdzie do finału Wielkiego Szlema, to wszyscy będą udawać, że od początku w to wierzyli… a ja? Ja już dawno postawiłem swoje na to, że nasz facet ma jaja i że niedługo doczekamy się pierwszego Wielkiego Szlema na polskiej ziemi! 🔥💪Każdą statystykę da się nagiąć.
-
ej no aleście dzisiaj napalili na tym Hurkaczu jak na mistrzostwa świata w rzucaniu kulkami… 😄 no wiecie, ten typ co to jak się nie trafi w dziesiątkę, to każdy mówi "a gdzie cel?", a jak trafi raz czy dwa, to od razu "wspaniały strzał" — no ale co z tego, że facet ma fajne forhendy, skoro w decydującym momencie to zwyczajnie brakuje mu tej ostatniej dawki odwagi albo jakby ktoś mu podłożył nogę w głowie? pamiętacie przecież tego staruszka z budowy, co to co roku opowiadał o finale Wimbledona z 1980 roku, jak to Borgowi w czterech setach rozbił McEnroe — i co? Ten gość miał wtedy tyle co nic na koncie, a dzisiaj wszyscy mówią o nim "klasa", bo jednak zagrał tam, gdzie trzeba. Hurkacz też tam gra, nie ma co do tego wątpliwości — półfinały, ćwierćfinały, finał w Indian Wells, no i ten wicemistrzostwo na trawie… ale patrzcie, właśnie o to chodzi: facet bije się z najlepszymi, a jednak jak dochodzi do finału, to coś mu umyka. i nie, nie mówię tu o szczęściu — mowa o tej cholernej precyzji, kiedy już masz przeciwnika na kolanach, a ty zamiast dobić, oddajesz mu piłkę na sam środek kortu. Alcaraz w półfinale Wimbledonu 2023 mu to po prostu zaserwował — nie był lepszy, po prostu bardziej skuteczny. A Wy tu piszecie o "walce serca" jakby to była jakaś świętość — a ja wam powiem: serce to fajna sprawa, ale jak nie masz klasy przy 240 km/h, to i serce nic nie pomoże. i jeszcze te rankingi — no jasne, 6 tytułów ATP to nie byle co, ale póki co to jest ten typ sukcesu, który robi wrażenie na papierze, a nie w tabeli Wielkiego Szlema. Medvedev, Tsitsipas, Sinner — oni mają finały albo mistrzostwa, a Hurkacz? Półfinały. I tyle. No chyba że ktoś uważa, że dobra passa w Mastersach 1000 to już gotowa nominacja do miana gwiazdy — ale mnie osobiście więcej przekonuje facet, który choć raz postawi stopę na drugim końcu kortu w finale Wielkiego Szlema. no ale niech będzie — może kiedyś do tego dojdzie. A póki co, to czekamy, liczymy na cud i kibicujemy. Bo jedno jest pewne: jak już kiedyś Hurkacz tam dotrze, to wszyscy powiedzą, że "od początku wiedzieliśmy". A jak nie dotrze? No to zostanie kolejnym prawie-finałem, o którym nikt nie zapomni — tylko że akurat nie tymi dobrymi wspomnieniami. 😉Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽