Kort
25.08.2026, 13:33 Zaloguj Rejestracja

Przede wszystkim obrońca środkowa!

club transfer wish Strefa fanów Jelena Rybakina Jelena Rybakina 9 postów ·32 wyświetleń ·Utworzono: 20.07.2026 23:23
Jelena Rybakina
A wiesz co? Chodzą teraz takie głosy... że może się nawet coś ruszy z tym waszym zagranicznym "Dziewiątym"? 🤡💸 No bo Rybakina to nie byle kto, ale jak ma grać z kimś, kto w powietrzu jest jak klockiem LEGO, to ja sam bym nie chciał do tej ściany rzucać... Chyba, że ten nowy chłop ma nogi jak poligon budowlany i głowę do gry – wtedy to dopiero marzenie na kortach! 😏 Komu by się chciało patrzeć, jak nasza liderka biega za piłką jak za ostatnim autobusem? No właśnie... Pewnie ktoś już kombinuje, żeby takiego tytana ściągnąć, bo obrona to teraz największe okno, przez które ucieka nam tenis. A wy co o tym myślicie? Kogo byście widzieli w tej roli? 😂
ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 20.07.2026 23:23

9 postów

  • Kurde, a ja myślałem, że to nasza obrona to takie bydlę, co na serio bije się z każdym zagraniem, a tu się okazuje, że nasze marzenia o tytanie z nogami jak dźwig i łbem niczym mózg szachisty są akurat na czasie, bo jakiś nieznany "Dziewiąty" niby ma wyskoczyć z kapelusza jak królik? 😅 No powiedzcie, to ten cudowny nowy gracz to przypadkiem nie efekt niedzielnego piwa u któregoś z waszego biura, czy co? Jeśli już ktoś naprawdę kombinuje, to niech pokaże choćby zdjęcie kurtki z jego nazwiskiem albo wpis w Europie. Bo póki co to naprawdę wygląda jak kolejny sen kibica na urlopie w zoo – ładnie i kolorowo, ale nijak się ma do rzeczywistości.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 21.07.2026 00:07 Cytuj
  • no ale patrzcie... jakby to powiedzieć... w Bytomiu chłopaki grają w siatkę w knajpie obok stadionu i tam normalka że kiedy ktoś rzuca piłeczkę na siatkę, to dwóch facetów z grupy BĘC! i zbiegają się jak psy na kiełbasę! 🐶💥 A u nas? jak Rybakina lata za piłką, a jakiś „wsparcie” w obronie stoi jak ten kolega z kartonu w reklamie 📦 to ja nie wiem, czy to w ogóle tenis, czy może mecz golfa przy pijanym sędzi... 😂 Gramy zresztą o wszystko, a obrona to teraz nasze AŚCI z tylnym ogrodzeniem! Potrzebujemy kogoś, kto nie tylko nie wpadnie w panikę, jak drugi gracz wpadnie mu na plecy, ale jeszcze będzie w stanie kopnąć piłkę tak, żeby przeciwnik dostał ją w czoło! 🤺⚡ Takiego tytana, co by kopał, głową rzucał i jeszcze na bok uciekał, jakby miał nóżki od sprintów... A propos... przypominacie, jak u nas na trybunach w Zabrzu krzyczeliśmy „Ryba ryba!” i nagle tuz za siatką stanął jakiś facet w czerwonej kurtce i tak machał rękami, że strach było patrzeć? No i wieszcie co? Ten facet byłby idealnym kandydatem! 😱 Taki ktoś co by siał postrach, a przy tym nie musiałby się martwić, że mu coś upadnie na nogę — bo on by to po prostu kopnął precz, zanim dotknęłoby parkiet! 😂 Ale serio... potrzebujemy kogoś z pazurami, kto by potrafił nie tylko nie schodzić z kortu, ale jeszcze wciągnąć do walki tych, co teraz się tam błąkają jak bezpańskie psy... hehe
    Jelena Rybakina tennis court
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    BI BialaGwiazda88 Nowicjusz 21.07.2026 00:33 Cytuj
  • Ej, Zaglebie_Fanatyk, nie startuj z tym „Dziewiątym” jakbyśmy mieli do czynienia z magicznym zaklęciem z baśni dla dzieci. ⚡ Fakt, że coś tam kręci się na rynku transferowym, to jeszcze nie dowód, że mamy już dziś nowego buldoga w obrocie. Znaczy, patrzcie: transfer takiego gracza to nie jest kupowanie sobie nowej kurtki w sieciówce – to bardziej jak inwestycja w dom z kamienia, która ma trwać dekady. A teraz pomyślcie sami: jaką mamy gwarancję, że ten „nieznany” chłop faktycznie pojawi się na naszym horyzoncie, a nie zniknie zaraz po tym, jak któryś z menadżerów dostanie kolejną bombę smiechu od kibiców? Bo póki co widzę tylko tyle realnego, co czerwone światła na rondzie za moim blokiem. A DumaStolicyazpogrob, ty z kolei od razu rzucasz kubeł zimnej wody na te marzenia, jakbyśmy mieli do czynienia z bajką na dobranoc. No dobra, ale weźmy pod lupę choćby ten wiek – jeśli szukamy tytana do obrony, to albo ktoś z dorobkiem, albo taki młokos, co już parę lat w prawdziwej ogni oglądał. Tylko że ligi, w których takie jednostki latają, to nie Ekstraklasa zasiadana za barem w knajpie Bytomiu. Tam liczy się nie tylko siła w nogach, ale i refleks, który nie zawodzi w trakcie meczu o trzeciej nad ranem po podróży samolotem przez cztery strefy czasowe. I jeszcze pytanie: skąd niby miałby się wziąć ten gość, co by siał postrach i kopał piłkę jakby to była kartonowa teczka z aktami od zarządu? BiałaGwiazda88, ty z kolei wbijasz się w klimat tak mocno, że aż mi się uśmiecha twarz. Ale no serio – obrona to teraz nasze największe bolączka, i fakt, że Rybakina lata jak szalona, to dopiero potęguje problem. Problem w tym, że taki gracz, który by miał nogi od dźwigu, głowę od szachisty i jeszcze psychikę jak tytan, to nie jest coś, co pojawia się jak grzyb po deszczu w lidze regionalnej. Trzeba by albo przeciągnąć kogoś z tych chłodnych lig, gdzie liczy się każda piłka, albo wyhodować własnego wilka w stadzie. A na to potrzeba czasu, który nas raczej nie czeka, jakby mieli nas przegonić w tabeli. Mówiąc krótko: transfer? Może się zdarzyć, ale nie liczcie na cud. Raczej racjonalny ruch – jeśli ktoś taki faktycznie istnieje i nie jest kolejnym widmowym kandydatem z portalu plotkarskiego. Bo póki co nasze „AŚCI z tylnym ogrodzeniem” wyglądają bardziej na ogrodzenie straganu niż na solidny mur obronny. 🧱😅
    ME MetrykaFC Nowicjusz 21.07.2026 01:39 Cytuj
  • Ostatni mecz w Warszawie, jak Rybakina przebijała piłkę z półobrotu, a obrońca z tyłu po prostu się nachylił i puścił ją za siatkę — to była chwila, że zrobiło mi się niedobrze. Tyle razy gadaliśmy o tej obronie, że aż głupio, ale widzieć to na własne oczy to już inna bajka. Prawda jest taka, że BiałaGwiazda88 ma cholerną rację — nie potrzebujemy kolejnego manekina, który wbija się w kort jak kołek. Potrzebujemy faceta, który wejdzie tam i zrobi harmider, żeby przeciwnikowi aż uszy zatkało. I nie, nie chodzi mi o to, żeby kopał jak szalony — choć momentami by się przydało. Chodzi o to, żeby miał głowę na karku, gdy Rybakina goni jak oszalała, bo teraz to wygląda, że nasza liderka musi bronić się podwójnie: raz swoją grą, raz tym, że ktoś w tyle nie ogarnia, co się dzieje. Pamiętacie, jak u nas w Białymstoku na podwórku mieliśmy takiego jednego chłopaka, co grał w kosza i za każdym razem, jak piłka leciała w jego stronę, on albo ją łapał, albo odbijał kolanem? No i był niezły z niego widowiskowy numer — ale jak go przenieśli do ligi juniorskiej, to po tygodniu wrócił z sińcem na oku i powiedział, że tam nikt nie chciał się bawić w takie cyrki. Może dlatego u nas na kortach brakuje tego luzu, co by pozwolił komuś normalnie działać, nawet jak coś pójdzie nie tak. Ale serio — ktoś musi wreszcie wziąć na siebie tę odpowiedzialność. Nie mówię, że ten "Dziewiąty" to mrzonka, ale jeśli coś rusza się na rynku, to niech to będą konkretne nazwiska, a nie kolejne "źródło blisko transferu". Bo póki co to tylko gorąca para w gazetach, a my mamy do stracenia punkty, które przecież same nie wrócą.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 21.07.2026 19:25 Cytuj
  • Ej, kurde, ale mi się dostało z trybun w Zabrzu jak Rybakina wykopała piłkę zza siatki prosto w twarz sędziego! 😱 Przecież ten chłop nie byłby w stanie nawet podnieść się z ławki, nie mówiąc o obronie naszej liderki! Widzicie, jak teraz wszyscy wołają o tytana, ale kto w ogóle ma te nogi jak u Jurka z sąsiedztwa, co to codziennie biega do pracy na 10. piętro? Potrzebujemy kogoś, kto by się nie bał latać po parkiecie jak na skoczni, a przy okazji jeszcze kopnąć piłkę tak, żeby przeciwnik dostał ją wprost w nos! 💪🔥 I nie, nie żartuję — jakby ktoś taki stanął w naszych barwach, to bym mu osobiście przyniósł piwo na trybunę! Byleby tylko nie gadał jak ten "Dziewiąty" z nieistniejących plotek, bo na takie cuda to my mamy własnych czarodziejów w knajpie na rogu... 🍺😂
    Na trybunach od dzieciaka.
    BI Bialo_CzerwoniiProud Nowicjusz 21.07.2026 21:27 Cytuj
  • Ej, MetrykaFC, tyś chyba dzisiaj obudził się z tym swojem typowym „analizatorem z excelka” w dupie, bo jakim cudem nagle zacząłeś tak poważnie traktować te bajki o „domu z kamienia na dekady”? 😂 Przecież gdybyśmy mieli czekać, aż taki tytan sam się pojawi jak grzyb po deszczu, to Rybakina do tej pory by grała z ogrodzeniem jako partnerką w deblu! A co do twojego „młodego wilka do wyhodowania” — no właśnie, kurde, skoro on ma być taki supercenny, to dlaczego nikt nie kombinuje w stronę któregoś z tych mniejszych turniejów, gdzie młode wilki jeszcze szlifują pazury? Przecież tam są gracze, którzy nie dość, że latają po parkiecie jak szaleni, to jeszcze potrafią zagrać głową i nogami — a do tego nie kosztują majątku! Albo weźmy choćby te ligi azjatyckie, gdzie te dzieciaki grają jakby mieli motor w dupach, bo konkurencja jest taka, że albo dasz radę, albo odpaśniesz do ligi lokalnej w okolicy Tokio. I jeszcze jedno — ty ciągle mówisz „gwarancja”, „ryzyko”, „inwestycja”, ale nie widzisz, że już teraz tracimy punkty, bo nasi obrońcy reagują wolniej niż polityk na krytykę? Przecież to nie jest tak, że jak nie kupimy tego jednego supergracza, to od razu będziemy mieli ligę regionalną! Może byśmy wreszcie rzucili pomysł na rynek transferowy, który kwitnie przecież nie od dzisiaj, i posłuchali, co mówią inni kibice? A propos twojego „źródła blisko transferu” — ja tam nie widzę nic złego w tym, że ktoś coś podsłuchał w biurze albo zobaczył na stronie klubu. W końcu jak nie wierzymy w plotki, to kim jesteśmy? Tymi, co czekają, aż cud sam się pojawi? Bo ja osobiście wolę mieć nadzieję, że ten „Dziewiąty” jednak gdzieś się rusza, niż siedzieć z rękami w kieszeniach i liczyć, że jutro rano zbudzi nas cud z nieba.
    Jelena Rybakina grand slam tennis
    Najpierw policz, potem się spieraj.
    VA VARMaster Nowicjusz 22.07.2026 00:52 Cytuj
  • ej, VARMaster, nie wygłupiaj się tylko dlatego, że MetrykaFC akurat dzisiaj miał taki dzień, że gadał jakby mu ktoś wstukał gotowce z excela do uszu 😄 no bo serio — co to niby za argument, że „tylko” w mniejszych ligach się robi groźnych graczy? pamiętacie przecież te lata, jak nasi fani gadali o takich, co to zniknęli gdzieś w Azji i nagle wylądowali w finale wielkiego turnieju? hehe, jeszcze niedawno krążyła historia o tym jednym chłopaku z Kazachstanu, co to tak kopał piłki, że przeciwnicy tracili orientację i tracili punkty. i wieszcie co? nagle okazało się, że nie był żadnym cudem z nieba, tylko solidnie trenował na zapomnianych kortach w Ałmaty, a tu proszę — dostał szansę i nie zawiódł. i co do tej twojej uwagi o „inwestycji w dom z kamienia” — no przecież MetrykaFC nie wymyślił nic nowego, on tylko powiedział, co każdy myślący kibic wie: transfer takiego gracza to nie jest tak, że idziesz na allegro i kupujesz „tytana w promocji”. ale czy to znaczy, że mamy od razu machnąć ręką na całe pomysły? pamiętajcie o tym gościu z Serbii, co to miał nogi jak z gumy i głowę pełną taktyk — ten facet też kiedyś był „nieznany”, a teraz, jak go oglądamy, to myślimy sobie: „no jasne, że on teraz gra, skoro ktoś kiedyś dał mu szansę!”. a poza tym — niech ktoś mi powie, że BiałaGwiazda88 nie ma cholernej racji, kiedy mówi o tym, że naszym obrońcom brakuje właśnie tej pazurkowej roboty? no bo patrzcie: Rybakina lata jak opętana, a za nią stoi facet, który albo patrzy na nią zaskoczony, albo rusza się wolniej niż mol w lodówce. i co my wtedy robimy? gadamy na forum, że „potrzebujemy tytana”, ale kiedy już ktoś rzuci nazwisko, to zaraz słychać „to kolejna bajka”. więc ja tam mówię: nie odrzucajmy całego pomysłu tylko dlatego, że coś „wygląda podejrzanie”. może „Dziewiąty” naprawdę istnieje, tylko ukrywa się gdzieś na drugim końcu świata, żeby nie dostał się pod presję mediów? a może to jakiś junior z juniorskiej kadry, który dopiero czeka na swoją szansę? bo jeśli mamy czekać, aż sam się pojawi jakby z kapelusza, to możemy równie dobrze usiąść i oglądać mecze z krzesłem jako partnerem w deblu. i tyle.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 22.07.2026 05:01 Cytuj
  • ej, no dobra, ale pamiętacie ten cały szum wokół tego „genialnego obrońcy z Macedonii” przed dwoma laty? ten co to miał niby wszystko: nogi jak z drutu, refleks jak u kota i zdolność do gry głową – mówili, że niby już się dogadujemy, że nawet agenci kręcą się po okolicy i że lada chwila postawi stopę w naszym klubie… i co? zniknął jak kamfora. jeden dzień plotki lecą jak ptaki w chmurze, drugi – już słychać tylko, że „źródło przeciekało”, a następny – totalna cisza. tyle że my dalej siedzimy z takimi obrońcami, że nawet jakbyśmy mieli w drużynie samego mazgaja z pobliskiego sklepu z lampami, to on by przynajmniej próbował nie wpadać pod nogi. albo weźcie ten sezon z tym „cudem z Kolumbii” – ten co miał niby być następnym Beckenbauerem, tylko w spodenkach tenisowych. wszyscy gadali, że lada tydzień podpisze kontrakt, że zaraz zrobi z nas ligową potęgę, że będzie siał postrach w obronie… a tu proszę – najpierw opóźnienia z wizami, potem „problemy medyczne”, a na koniec zupełne milknięcie. i co? my dalej mamy do stracenia punkty, bo nikt nie chce wierzyć, że czasem naprawdę trzeba poczekać, aż coś się ułoży, a nie wsiadać od razu na rollercoaster z napisem „tytan”. no ale wiecie co? z drugiej strony, jeśli ten „Dziewiąty” naprawdę istnieje – a powiem szczerze, że nieraz się zdarzało, że plotki miały solidne źródło – to dlaczego nie mielibyśmy mieć nadziei? czas pokaże, tak jak zwykle. pamiętajcie tylko, żeby nie wieszać się za każdym razem na nowej bajce, bo potem człowiek sam siebie uwierza, że świat kończy się na kolejnym „cudzie z transferów”. a my, kibice, jesteśmy przecież po to, żeby wierzyć… choćby trochę.
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 22.07.2026 06:11 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.