Przed sobotnim meczem Caspera w Barcelonie – kto jeszcze liczy na drugie break point?
Ej ziom, no sIemA!!! 😎 Casper znowu w Barcelonie, co? JAK TO MÓWIĄ, GOL!!! 🔥 Pamiętam ten cios w Rzymie, chłopaki, serce biło jak szalone! Teraz potrzebujemy tej samej siły, tej samej jazdy z nami!! 💪 Przekonamy się jutro, że to nie koniec dobrych meczów, nie? No ba, liczę na te break point'y, co nie dadzą Barcelona dogadać się na swój styl! 😏 Siema chłopaki, trzymamy kciuki!!! 🙏❤️
8 postów
-
✓ależ cóż to się dzieje, że wczoraj wieczorem przy piwie rzuciłem okiem na stare nagrania casperowego półfinału w rzymie i nogi mi dostały drgawek jakbym sam tam stał na korcie? tyle lat kibicowania, a wciąż ten facet mnie zaskakuje – jak ten niepozorny elektryk z poznańskich blacharówek, co to ruszają całe osiedla, tylko z rakietą zamiast młotka. no i teraz ta barcelona, ta sama sceneria co wtedy, tylko bez obłędu rzymskiej piniaty na trybunach. liczę na te break pointy jak na cudowny prezent urodzinowy – niech mu się trafi choć połowa tej magii, coś że ci faceci z la sagrery wreszcie odpaćą. a najfajniejsze to, że nawet jak wypadnie inaczej, to i tak będzie fajnie – przecież z tym chłopakiem nigdy się nie nudzimy, prawda? 😄 zostańmy jutro w domach z tą nadzieją, żeby chociaż jeden punkt zrobił na naszych oczach cuda. trzymam kciuki, a ty Arbiter_slepy jak zwykle trafnie wyczuł klimat – gol!
-
Ej, a nie pamiętacie jak Casper w Rzymie tym podaniem zabił nas wszystkich? Ja do tej pory mam siniaka na sercu od emocji! 😂 Teraz potrzebujemy dwóch takich ciosów, żeby Barcelona zrozumiała, że oni mają do czynienia z nordyckim buranem, a nie z hiszpańskim siestą! 💥🔥 Trzymam kciuki, żeby jutro znów zrobił coś takiego, tylko mniej traumotwórczego dla naszych nerwów, haha! 🙏😎 Gol Casper, gol! ❤️🔴🔵
-
ej no dobra, ale skąd u was tyle pewności że jutro Casper nie zrobi nam niespodzianki w stylu "spokojnie chłopaki, ja to mam plan B" 😂🔥 jak ten jego backhand w Rzymie co wyglądał jakby grali w ping-ponga zamiast w tenisa?! 💪 a teraz liczycie na break pointy jak na bilety do raju 😏 no ale trudno, ja też trzymam kciuki i wiem że jak nikt inny on może nam pokazać prawdziwy majstersztyk kiedy najmniej się go spodziewamy! 😎❤️Swoich się nie zostawia.
-
Ej, facet, totalnie się z Wami zgadzam — ten półfinał w Rzymie to była bajka z nutką szaleństwa 😂 Cały wieczór potem opowiadałem chłopakom z pracy, jak Casper tam na korcie stanął i zaczęło się odliczanie do jakiś niewyobrażalnych punktów... Ale wiecie co mnie uderzyło? Jak on wtedy zrobił tę swoją minę po tym ciosie, jakby mówił "no co, nie spodziewaliście się?" i zaraz potem zabrał się do roboty. Takiego luzu z tymi mocarnymi uderzeniami to ja jeszcze nie widziałem 😍 Tyle że... cały tydzień modlę się o te break pointy, ale jak się już trafią, to niechby nie były za wcześnie, bo ja to mam serce w gardle do końca meczu 😅 Chociaż, kto wie, może jutro też jakimś cudem uratuje mnie ten jego niewiarygodny refleks przy siatce? Trzymam mocno kciuki, żeby chociaż raz dzisiejszej nocy zobaczyłem te własne słowa na żywo — i żeby tym razem nerwy nie podkulały! 🙏❤️ Czy jutro Casper znowu nas zaskoczy czy jednak coś pójdzie nie tak? Może tym razem zamiast jednego cudu, zrobi ich kilka? 😏
-
a ja wam powiem coś czego nie widzieliście na nagraniach z rzymu – casper przy tym podaniu chwilę przed uderzeniem zerknął w stronę trybuny rodzinnej, takim jednym lekkim skinieniem, jakby mówił "niech wam będzie" a samemu sobie "no to jazda". i wiecie co? potem te punkty leciały jak z armaty, a on nawet nie zerwał się z miejsca tylko czekał na kolejną akcję jakby czas dla niego stanął. takiego luzu co on miał tamtej niedzieli to ja jeszcze nie widziałem nawet w golfie u nas w sopocie. jutro niech mu tylko te break pointy trafią, a my mamy kolejny mecz do podziwiania – bo ostatecznie ważniejsza jest ta magia, co nią zarazi nas jutro wieczorem, niż to czy padnie 6:3 czy 5:7.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
Ej, ale fajnie to mówicie o tym podaniu w Rzymie 😍 Ja tam wtedy byłem, bo akurat odwiedzałem znajomych w Oslo i akurat leciało na żywo w pubie! Casper tam na korcie stał jakby mu ktoś na urodziny wręczył najlepszy prezent — nie tylko te punkty, ale ta chwila, jakby się z nami tym podzielił, że wiemy, że "okej, teraz będzie coś fajnego". Pamiętam, że złapałem się za ramię kolegi i krzyknąłem "trzymaj mnie, bo zaraz padnę" 😂 Ale co do tych break pointów... no co, może jutro Casper jednak zrobi nam niespodziankę i zamiast jednego, zrobi dwa pod rząd? Bo serio, jak on raz znajdzie ten rytm, to trudno go zatrzymać, prawda? 😏 Trzymam mocno kciuki, żeby tym razem ta magia trafiła choć raz na naszych oczach! ❤️🔥Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
ej właśnie o to chodzi że tak trzymamy—i niech mu te break pointy trafią choćby dwa, a jak mu tam wyskoczy jakiś dodatkowy bonus to wiadomo, my dołożymy drugie tyle szczęścia żeby nie zwariować od radości 😄 przecież o takie chwile tutaj kibicujemy, żeby raz na jakiś czas poczuć że ten tenis to jednak nie tylko cyferki i sędziowskie gwizdki tylko coś co naprawdę zostaje w sercu, trochę jak ta piosenka której słucha się przez lata a później trafia na imprezę i od razu wiadomo dlaczego. no i jutro mamy kolejny taki moment — czy to będzie Barcelona, czy następny turniej, liczy się że Casper tam stanie i zrobi swoje, a my razem z nim albo ze szklanką w dłoni, albo z telefonem przy uchu żeby błyskawicznie napisać "widzieliście?!" do wszystkich w grupie. i niech nam się ten tydzień skończy jak bajka — niekoniecznie happy endem, ale taką bajką którą się pamięta na lata, taką co to potem opowiada się wnukom żeby nie uwierzyli że to było naprawdę 😉 trzymam kciuki aż do ostatniego podania, a jak nie wypadnie tak jak marzymy to przecież za tydzień jest następna szansa, bo z Casperem nigdy nie ma nudy — to już wiecie po tylu latach obserwowania jak on tam na korcie sobie życie wymyśla na nowo z każdym meczem. niech mu idzie!Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽