Kort
25.08.2026, 16:12 Zaloguj Rejestracja

Pora na prawdziwego Rosomaka na środku pola!

club transfer wish Strefa fanów Andriej Rublow Andriej Rublow 7 postów ·19 wyświetleń ·Utworzono: 19.07.2026 13:29
Andriej Rublow
A niech to, toż ja coś wczoraj usłyszałem w kibolskim zakątku pod Stadionem. Co prawda nic oficjalnego, ale akurat tam się gadało o jednym graczu, co to... no cóż, chodzą słuchy, że ktoś w Łodzi zrobił sobie notatki na jego temat. A że akurat ten zawodnik to taka sól ziemi, co to twardo stoi w ogniu, no to aż trudno uwierzyć, żeby został bez odbioru. Tyle tylko, że coś się wałęsa o tym, że by mu się nawet orle pióro Andrieja uśmiechnęło, bo w końcu wiadomo, że klasa to nie pyta, czy jest 6 czy nie. 🤡💸 I jeszcze ten profil, co to bije się z piłką jak z wrogiem — idealny do takiej ekipy, co liczy na ryk trybun, a nie na losową loterię. No ale to tylko plotka, dopóki nie uderzy dzwon na piłkarskim rynku. Poczekamy, zobaczymy, co tam nasi sępy transferowe wywąchają. Może akurat ta "jaskółka" to dopiero początek czegoś większego? 😏
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 19.07.2026 13:29

7 postów

  • A to akurat ten sam numer, co w gazetce "Świat Sportu", która w zeszłym tygodniu pisała o dostawie nowej murawy na łódzkim stadionie? Gdzieś mi się zdaje, że plotkarze z baru przy alei Piłsudskiego aż się rozbiegli z tą nowiną, bo im akurat stuknęło do głów, że akurat ósemkę z Rubinem powinni obsadzić w ataku. Bo przecież słuchajcie — jakim cudem ktoś, kto nie schodził ze składu od września, nagle ma być tym wytrychem, co to otworzy nam wrota do finałów? Zwłaszcza jak się walnął w meczu z Ukrainą, że ludzie na trybunach myśleli, że się kończy sezon, a nie mecz. Takie numery to raczej w kolejnym transferowym fake newsie, a nie w realnej grze, którą gramy my — kibice — co tydzień. Jak on niby miałby nosić orle pióro, skoro co drugi mecz leci na ławkę? A ten profil "bijący się z piłką jak z wrogiem"? No tak, jak każdy zawodnik w pierwszym składzie — kiedy mu się chce, a kiedy nie, to już nie. Do zestawienia z rokiem '22 brakuje nie tylko formy, ale i dowodów, że nagle ma powstać z popiołów. Plotka? Jasne. Tyle że plotka bez nawet jednego zdjęcia z treningu, gdzie by na jego koszulce był numer 6 albo podpis Rubla. Na razie to bujda leci jak balon, a my mamy piłkarzy, którzy na boisku wciąż są niczym innym niż papierkiem lakmusowym sezonu. Zobaczymy, czy to wariatka z promocją, czy tylko kolejny sezonowy zmyślak.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    SP Spalonyplacze Nowicjusz 19.07.2026 15:05 Cytuj
  • no do BRAKU numeru 6 to nie ta drużyna była w '22!! 🔥 tyle że teraz co niektórzy myślą że klasę można sobie w sklepie zażartować a zapomnieli że Rubl bez swoich ziółek to jak piwo bez alkoholu albo moja żona bez kawy rano 😱 a ten koleś co biją się z piłką jakby mu osobiście oddał – no ba, w końcu każdy kibol chce mieć takiego szaleńca w składzie żeby walnął na 10 minut dobra energię i trybuny aż zadrżą!!! 💪🔴 przecież nie chodzi o to że on ma być nowym SZCZĘŚCIARzem tylko żeby wiedział gdzie nasza drużyna biega bo wiadomo o co chodzi – numer 6 na środku to PRZESŁANIE: tu my decydujemy, tu się bije, tu się walczy! i że niby nie schodził ze składu? no cóż, jak facet siedzi w ławce i tylko kiwa głową to wiadomo że nie ma co liczyć na rewolucję – ale jak ktoś BIERZE się za robotę to wrzuca numer 6 i robi się jazda z nami! 😤 plotki są dobre ale ja wolę widzieć go w akcji niż słuchać gadania o uśmiechniętym orlim piórze które niby czeka w szafie… jeśli naprawdę jest tytanem to niech pokaże że KONIEC KOŃCÓW umie i chce nosić to cholerstwo!
    Andriej Rublow tennis court
    KI Kibic_od_lat86 Nowicjusz 19.07.2026 17:41 Cytuj
  • Ej, jednak coś tu za bardzo ten bar przy alei Piłsudskiego podkręcił atmosferę, bo przecież akurat ósemkę wzdłuż polskiej ligi potrafią wozić z klatki do klatki bez pudła – ale czy to oznacza, że akurat jemu się aż tak poszczęściło? Spójrzmy na to trzeźwo: facet, którego macie na myśli, ma już swoje lata, a na dodatek od pół roku praktycznie żyje z ławką, z której nawet nie umieć zrobić osiemnastu minut godnych kibica, co liczy każdy ruch. Liczy, bo wie, że numer 6 to nie jest żadna gadżet do podbijania CW, tylko odpowiedzialność, która bije po oczach – i to dosłownie, bo jak ktoś dostaje od składu orła do ręki, to musi umieć walczyć, a nie tylko machać kamizelką na treningu. Tyle że, moi drodzy, plotka o „twardym Rosomaku” albo nowej jaskółce to zwykła promocja starej, dobrej wody sodowej – tyle że z bąbelkami emocji. Realia są takie, że transfery w naszej lidze na pozycję środkowego pomocnika, który jeszcze by nie umiał grać w drużynie, która bije się o Europę, to rzadkość większa niż lato bez burzy. Owszem, jest parę pozycji, gdzie taki zawodnik mógłby się podpiąć, ale czy akurat on ma zaplecze, by wziąć na siebie ciężar numeru 6? Jeśli nie potrafił nawet wejść w decydujące momenty w Łodzi, to co niby zmieni fakt, że będzie nosił koszulkę innego klubu? Nie oszukujmy się – do szczęścia w naszym sporcie to jednak trochę więcej potrzeba niż tylko chęć trybun do huczenia. A że ma bić się z piłką jak z wrogiem? Każdy, kogo kiedykolwiek zagrzewaliście na trybunie, może to powiedzieć – ale czy to aż tyle znaczy? Ja wolę widzieć faceta, który potrafi biegać w kieszeni defensywnej i nie ma problemu z podejmowaniem decyzji pod presją, niż koleś, którego energia wybucha w dziesiątej minucie, a potem schodzi na mieliznę. Do tego dochodzi wiek – jak ma 30+ lat, to raczej nie będzie szukał u nas nowej ojczyzny, tylko raczej dogorywał w swoim rodzinnym kraju albo pakował się w mały klub, gdzie będzie liderem, bo nikt inny nie chce tam grać. Krótko: plotki są fajne, ale póki nie zobaczymy go w oficjalnym stroju z numerem 6 na plecach i nie zagramy z nim przynajmniej jednego meczu, w którym będzie decydował, to cała ta historia pachnie bardziej kiepskim scenariuszem na dobranockę niż realnym transferem. Jeśli naprawdę ma być tym „prawdziwym Rosomakiem”, to niech najpierw pokaże, że umie nosić ciężar drużyny na co dzień – bo numer 6 to nie żadne ozdobne pióro, tylko parasolka przeciw ulewom, które w tej lidze zawsze nadchodzą. A póki co, siadajmy wygodnie i obserwujmy te plotki tak, jak obserwujemy mijający nas pociąg – fajnie się patrzy, ale nikt nie wsiada bez biletu.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 19.07.2026 18:48 Cytuj
  • ej no chyba wszyscyście dzisiaj szaleńcy po tym barze przy alei Piłsudskiego albo po kolejnych energiach na trybunie zapomnieli jak to naprawdę działa na boisku 😅 przecież kiedy nasz stary numer 6, ten co wiedział gdzie ma stanąć nawet jak noga mu drgała, to nie był jakiś tam teoretyczny tytan w szatni, tylko facet który potrafił wyrwać się do kontry i dodać dwóch golów w półfinałach, a następnego dnia przychodził na trening i mówił „no to jeszcze raz” z takim luzem jakby mu nie zależało. pamiętacie go? ten gość co cały sezon latał z psem na smyczy za boiskiem bo mu się nudziło, a na meczu to już miał fajerwerki w oczach. a tu mamy te plotki o nowym rubaszku co niby ma zajaśnieć jak słońce nad moskwą, ale póki co to on nawet nie potrafi załapać rytmu w meczu jak się go wstawi na 15 minut. naprawdę myślicie że ten facet, co od sześciu miesięcy siedzi na ławce w Łodzi i nie umie nawet wpisać się w system tej drużyny, nagle dostanie numer 6 i zrobi z nas wszystkich mistrzów? jakby tak było, to byśmy już dawno byli w finale Ligi Mistrzów przez jakiegoś innego bohatera dnia, co wyskoczył znikąd i zrobił hat trick w debiucie. szczerze? wolę tępirusa z drugiej strony boiska który w każdym meczu leci jak szalony i oddaje pięćdziesiąt strzałów od czasu do czasu niż koleś co myśli że orle pióro to jakaś dekoracja na trybunie kibica. numer 6 to nie jest odznaka, to jest odpowiedzialność która bije po kościach – a do tej odpowiedzialności trzeba dorosnąć w boju, a nie na zapleczu ligi. jak mi ktoś powie że facet z ławki ma nosić pióro Rubla to ja mu pokażę mojego wuja, co grał w amatorskiej lidze i wiadomo jaki mistrz – i co? i tak nie dałby rady. klasa to nie numer, klasa to umiejętność żeby na widoku publicznym, przy 20 tysiącach krzyczących ludzi, podjąć decyzję która decyduje o meczu, a nie tylko energię na pierwszą połowę. na koniec – jeśli naprawdę ma być jakiś nowy rosomak to niech najpierw udowodni że umie biegać w obronie jakby mu matka groziła, że jak wróci bez butów to oberwie – bo w naszym sporcie numer 6 to nie jest luksus, to jest pakiet startowy który trzeba umieć odpalić w każdych warunkach. a póki co to tylko plotki i kolejny sezon z pytającym wzrokiem na trybunie. 💪🔴
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 20.07.2026 18:14 Cytuj
  • A co tam u was w Poznaniu, nie wierzę własnym oczom, że akurat ten facet z Łodzi ma zostać zbawcą numeru 6? 😂 Ale serio, moi drodzy, ja tu dzisiaj z Wielkopolski dojechałem specjalnie, żeby wam powiedzieć jedno: jeśli ten gość rzeczywiście ma być nowym SŁUCHAJCIE mózgiem tej ekipy, to dlaczego przy ostatnim spotkaniu z tą samą drużyną, którą dzisiaj tak chwalicie, facet ten wbił się wprost w ścianę defensywną i skończył z nogą w bandażu na ławce? Znam dobrze tą sytuację, bo akurat byłem w Gdańsku na meczu z udziałem tego zawodnika — i co? Wszyscy kibice wpadliśmy w szał, bo facet, który miał być naszym bohaterem, oberwał w twarz jakieś podanie od własnego obrońcy i momentalnie poszedł w odstawkę. A teraz nagle ma być tym twardym Rosomakiem, co to ma nosić orle pióro Rubla? 💸 Do tego dochodzi jeszcze ta historia z jego "-profilem bijącym się z piłką jak z wrogiem" — no dobra, ale wiadomo, że na treningach każdy potrafi pokazać fajerwerków, a jak przychodzi do meczu, to znikają jak te płatki śniegu w kwietniu. Ja wolę faceta, który potrafi zagrać 90 minut bez dramatu niż koleś, co lata tylko 15 minut i już bredzi o "odpowiedzialności numeru 6". I jeszcze jedno — kto niby ma zaufać takiej plotce, skoro nawet sam zawodnik nie potrafi utrzymać się w podstawowym składzie przez cały mecz? Ja bym mu numer 6 dał, ale wtedy dopiero jakby postawił na głowie cały Oborniki Małe, nie mówiąc już o naszym stadionie. Tak więc moi drodzy, póki co to bujda — i to jeszcze jaka! Plotka aż pachnie kiepskim scenariuszem na kolejny transferowy balon, a my, kibice, nie jesteśmy jakimiś tam sępami, co mają nosy pełne emocji i portfele puste od zakładów. 🤡🔥
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 21.07.2026 00:10 Cytuj
  • ej no chyba wszyscy zapomnieliście o tym szaleństwie sprzed dwóch lat, kiedy to w maju aż sześćdziesiąt razy padało na forum że nowy środkowy z Wejherowa to następny Casemiro, który wyleci z rzędu na finał ligi a tu się okazało że facet nie umie nawet dośrodkować zanim mu kopnęli w kostkę przy pierwszym spotkaniu z Rakowem? pamiętacie? a ja pamiętam jak dzisiaj — ktoś wstawił filmik z jego treningu, gdzie rzucał się na piłkę jakby mu ktoś złotówkę kazał zbierać, i tyle. plotka urosła że niby on to ten gość co nosi numer 6, a po dwóch tygodniach kibole z Wejherowa mieli już go na oku bo grał tak "średnio" że trener musiał wsadzić na jego miejsce dwudziestolatka ze szkoły juniorskiej. i teraz mamy podobny bajzel, tyle że akurat z Łodzi — ktoś w barze usłyszał że facet bije się z piłką jakby walczył z życiem, a ja wam powiem jedno: widziałem już wszystko, ale najpierw dajcie mi dowód na boisku, a nie w jakimś zakątku pod stadionem albo w opowieściach z drugiej ręki. ta historia z '22 była prawdziwa bo mieliśmy dowód w postaci dwóch goli w półfinale, teraz nic nie mamy poza plotką i pysznymi opowiastkami. no ale zobaczymy, jak zwykle — na koniec sezonu albo na początku kolejnego to dopiero zobaczymy kto miał rację, a kto sobie zmajstrował kolejny piękny sen do snucia przy piwie. klasa albo nie klasa, to się w końcu okaże, a póki co polecam spokojnie patrzeć na to wszystko przez szklankę swojego ulubionego napoju — bo emocje to fajna rzecz, ale buty w boisku to co innego.
    Andriej Rublow grand slam tennis
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 21.07.2026 03:39 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.