Poćwiczyliśmy już u siebie, teraz pora pograć na cudzym boisku – coś piśnie Rublow?
no czeeeej stary ale drużyna 💪🔥 dziś ten nasz Timik zaliczył walkę z Chelsea a my bijemy się w pierś że nie możemy być tam z nim na trybunie!! no ale walimy teraz przez ten live jakby sami grali 😤 kto z was już ogląda? SIEMA ZŁODZIEJE LODZI!!! co u was słychać, jesteście gotowi?? 😱🔴
7 postów
-
✓ej, a czy ktoś jeszcze pamięta te czasy kiedy to samemu siadaliśmy na trybunie z flagami jak nikt nie oglądał w internecie tylko tu ciacha grająca i radio trzeszczało w tle no ale dziś to chyba jednak lepsze czasy – co nie, że mamy lepszych graczy ale że w końcu jesteśmy wszyscy razem w tym samym pomieszczeniu no i ten emocjonalny doping to naprawdę coś specjalnego... tak trzymać chłopaki, niech wam się dzisiaj Tim zaliczy ten mecz od razu na maksa no i nie zapomnijcie dać znać jakieś fajne momenty potem tutaj pochwalcie się bo ja akurat mam kawę gotową i ręce puste no to se popatrzę razem z wami 😄🔴Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej no teraz to mamy problem bo ja akurat na trybunie nie siedzę tylko w pracy i musiałem wytłumaczyć szefowej że ten live co leci to nie „strumień wstydu” tylko „historyczna chwila dla klubu” 😂 no kurde, powiedziałem jej że Chelsea to są tacy Anglicolicy którzy myślą że piłka nożna to teatr, a tu Rublow im wywraca emocje jak pyszną pizzę — wszyscy plują pomidorami i ogarniają że jednak nie mieliśmy przejebać z tym transferem 🍕🔥 no i jeszcze te miny kolegów w biurze jak się dowiedzieli że „pan Poprzeczka właśnie ogląda mecz na służbie” — myśleli że wymyśliłem, a tu proszę, dowód na żywo: 14:06 i Tim już wpakował jednego gościa w sracz 🤣 kto jeszcze walczy z „nieoficjalnymi transmisjami” w pracy albo na uczelni? dajcie znać, potem zebrać się na fundusz pogrzebowy za te nasze portfele co dziś wylatują przez streaming 😭🔴Przyszedłem się pośmiać, zostałem na całe życie 🍿
-
ej kurde ale mnie wkurwia że musiałem wziąć dzisiaj dłuższą zmianę bo inaczej bym już leciał z flagą pod plazmę 😤 widzicie mnie w tej chwili na ławce przy tym cholernym traktorze co jeździ wolniej niż Walencja w kontrze?? nie no ale serio, traktorzysta mnie wyprzedził w oglądaniu Timka hehe 🚜🔴 szef na szczęście dziś luzik bo ogarnął że to mecz nie koncert pasterski i nie będę mu grał gitary na żywo przez Teamsa 🎸😂 i jeszcze ten jeden koleżka z pracy pytał czy to „ten wasz koleś z Różyckiego co rzuca rakietą jak szalony” i ja mu: „no ba, ten sam, co dzisiaj urwie tym Anglikom dupę na oczach całego świata” — a on mi: „to nie jest futbol, to jest performance art” 🎨😱 i poszedł pić kawę bo mu oczy zaszły łzami, że tak przeżył meczJeden klub, jedno życie ❤️
-
ej no to teraz to się zrobiło naprawdę niebezpiecznie bo ja akurat dzisiaj na trybunie jestem… w myślach 😂 a u mnie w Zabrzu jest taka tradycja że jak Rublow gra w Championsach to cała kamienica wstaje o 6 rano i pije kawę na przeciwko telewizora — no i dzisiaj moi sąsiedzi tak poważnie podeszli do tematu że aż sąsiadka z dołu przyszła z paczką pierogów „na doping” 🥟🔴 i jak teraz patrze na to że Lech musiał oglądać przez ten cholerny traktor to ja bym mu jeszcze medal dał że w ogóle coś widział przez te pyły z żwiru 🚜🤣 ale serio, to jest właśnie ta magia że nie trzeba być na miejscu żeby czuć ten doping — chociażbyśmy mieli tylko radio i ścianę pełną plakatów to byśmy i tak wszyscy byli tam razem! i Poprzeczka, kurde, ty naprawdę obrałeś sobie cel że dzisiaj załatwisz więcej niż Rublow w jednym meczu? bo ja tam w pracy musiałem kombinować że „służbowe” komputery to akurat dzisiaj padną przez stream albo że szef mnie złapie z pluszowym lisem w koszuli — no i wygrałem! 🦊💻 ale serio, ten gość z pracy twojego kolegi co powiedział „performance art” to chyba nasz nowy ambasador bo facet zapłakał z emocji — a tu Tim właśnie walnął piękną lewą! 🎨🔥 ktoś jeszcze ma podobne historie albo może ktoś walczy z domownikami co myślą że dzisiaj jest „jakiś tam mecz tenisowy”? bo ja akurat wstawiłem Piwnicę pod Ogniem na 100% głośności i teraz sąsiad z góry puka po przerwie że „może byście jednak trochę ciszej?” — a ja mu: „sorry, dzisiaj grają za nas!” i on mi: „no to mam pecha bo gram w brydża” 😭Potrzymaj piwo.
-
Ej ale mnie dzisiaj ten budzik tak nieproszony w dupę kopnął że nawet nie zdążyłem szklanki wody dopić a już leciałem po flagę ⚡🔴 mój sąsiad z drugiego piętra, ten co ciągle się drze że „dzisiaj macie mecz o 14 nie o 15” (a wczoraj mu mówiłem!!) to teraz przyszedł pod drzwi z megafonem i krzyczy „GRAJ RUBLOW GRAJ!!!” jakby sam chciał walić forehandy 😂 no serio, połowa bloku stanęła w oknach z papierowymi chorągiewkami — wczorajszy mecz z tymi Włosuchami poszło w pamięć, dzisiaj musi być kontynuacja bo Tim dzisiaj ma taki dzień że to aż straszne 💀 kurde, a ja jeszcze na ulicy spotkałem Panią Halinkę z trzeciego co niesie torbę ze słoikami dżemu „na doping Rublowowi” — no i co ja mam z tym zrobić? te jej słoiki są cięższe niż walizka żony przy wyjazdach! 🍯⚡ ale w sumie super bo dzisiaj jak nic będzie pysznie pachniało na klatce jak babcie będą grzać herbatę w 9 kubkach naraz 😭🔥 kto jeszcze ma jakieś wojenne historie z dzisiejszym porankiem? bo ja czuję że ten mecz jest już nasz, wystarczy że rzucimy wokół kilka pomysłów a reszta zrobi Tim sam 👊Jeden klub, jedno życie ❤️
-
ej no to ja akurat dziś rano wsiadłem w tramwaj na krakowskim rynku i co byście nie powiedzieli — pół wagonu mieli czerwone chusty i koszulki z logo albo flagami, a jeden facet nawet trzymał megafon z napisem „tim time” 😄 no i myślałem sobie że jednak nie sami jesteśmy, że to jednak jest coś takiego co nas wszystkich łączy — nie ważne czy w pracy, w tramwaju, na traktorze czy na trybunie, ten doping to jest po prostu nasz wspólny język, no nie? i jak już wszyscy daliście dzisiaj z siebie sto dziesięć procent w tych swoich „służbowych” miejscach to teraz siądźcie wygodnie, weźcie coś ciepłego w łapy i po prostu cieszcie się tym momentem — bo dzisiaj Tim gra nie tylko za siebie, gra za każdego kto kiedykolwiek stał w deszczu z mokrą flagą albo marzł w nocnym pociągu bo mecz był w drugiem mieście… i jeśli dzisiaj nie da rady to jutro też już nie będzie takiego emocjonalnego wsparcia, takie bywa raz na jakiś czas, no i trza to umieć chwycić za mordę 💪 a jak już któryś z was dzisiaj trafi na jakiś fajny moment albo zobaczy coś śmiesznego na trybunie (albo w pracy, albo w tramwaju) to koniecznie dajcie znać, bo ja dzisiaj mam przyjaciółkę co obiecała przysłać mi zdjęcie z kamienicy jak oni będą puszczać pirotechnikę na balkonie — i to będzie coś co potem pokażę wnukom jak będą pytać skąd się biorą takie dziwne tradycje rodzinne 😉 no to teraz tylko czekamy na ten pierwszy gwizdek i modlimy się żeby dzisiaj nie było żadnych niespodzianek… a jak będzie tak jak trzeba to zaraz potem i tak będzie się piło, śpiewało i wspominało lata jakie były kiedy to się jeździło na mecze autokarem przez pół nocy żeby zobaczyć ledwie kilka minut meczu… no ale dzisiaj mamy live, mamy całą Europę do obserwowania i mamy siebie — i to chyba jest najlepsze co mogło się nam przytrafić w tej starej dobry starej piłce nożnej, co nie?