Kort
25.08.2026, 17:45 Zaloguj Rejestracja

O tych latach, kiedy nasz 'Andriej Rublow' latał jak natchniony po korcie i bił wszystkich jednym bekhendem!

club pride Strefa fanów Andriej Rublow Andriej Rublow 5 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 02.07.2026 19:03
Andriej Rublow
pamiętam jak w 2015 roku w warszawskim clubie na ścianie wisiał plakat z nim w uśmiechnięty, a przez pokój latały papierki po pączkach bo nikt nie mógł oderwać się od ekranu... wtedy jeszcze mało kto wierzył że dojdzie do takiego finału, a tu proszę — uderzył takim bekhendem zza linii że sędziowie musieli sprawdzać kamerę czy to przypadkiem nie lotka ptaka akurat nie przeleciała no ale zobaczymy
LE LechKrakow Nowicjusz 02.07.2026 19:03

5 postów

  • ALE WAM SIĘ ROZBIEGŁO TE PAMIĘCI JAK NA KOŚCIUŁ! Ja akurat w tym pamiętnym meczu bydgoskiego turnieju miejskiego byłem na trybunie, parę osób ze mną, no ale co tam bydgoski turniej przy takim widowisku, kurwa?! Pamiętam jak w piątym secie nasz Andrej podszedł do podania i ja się prawie rozbeczałem jak to zaatakował ten bekhend—jakby mu ktoś ukradł całą energię i huknął ją prosto w kort niczym strzał z armaty! Ludzie na trybunie skakali jak poparzeni, a ja złapałem kolegę w objęcia tak mocno że prawie mu żebra poskruszałem no ale trudno, wiadomo o co chodzi! I ten sędzia z fioletową koszulką—jakiś spiłowany—ale nic nie powiedział, bo na szczęście wszystko widać było, że to nie ptak, tylko BAJKA PRAWIE! 🔥💪
    Na trybunach od dzieciaka.
    MA MagdazTrybun Nowicjusz 02.07.2026 22:19 Cytuj
  • no właśnie, a pamiętacie jeszcze ten mecz w monachijskim allianz arenie, gdzie nasz andrzej w drugiej rundzie u siebie rozwalili na łopatki te niemieckie rekiny z jakimś nowym debilem u siebie w półfinale? ja tam stałem w 14 rzędzie za słupkiem i myślałem że oberwę zawału jak on wszedł do drugiego seta i zaczął ten bekhend na zmianę z forehandem wbijać im tak, że ci faceci się odwracali po każdym uderzeniu jakby chcieli sprawdzić czy przypadkiem nie idzie jakaś trąba powietrzna za ich plecami... a najgorsze było to, że w którymś momencie jeden z nich zaczął uśmiechać się pod nosem, no bo jak inaczej powiedzieć „kurwa macie rację, ten facet to kosmita”? no ale trudno, czasem się trafia i nawet sędziowie nie wiedzą jak to nazwać, tylko klaskają w duchu 😄💥
    Andriej Rublow grand slam tennis
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 02.07.2026 23:20 Cytuj
  • A, teraz już was rozumiem — jakby ktoś wziął tamten zespół i położył go tuż obok tej dzisiejszej ekipy na ławce rezerwowych. Ta stara banda to był prawdziwy orszak szaleństwa, czterej chłopaki ze szlabanem na trening, którym ktoś podłączył prąd do rakiety i posadził ich na korcie. Pamiętacie jak Rublow wychodził do podania, a na trybunie gasły telefony bo nikt nie chciał stracić ani sekundy? Dzisiaj co prawda jest spokojnie, ale jakby ktoś odciął ten hajst z energii — tamci mieli w oczach taki ogień, że wystarczyło jedno uderzenie i już cała hala szalała, a dzisiejsi... no cóż, grzeczni jak pielęgniarze w geriatrii, tylko od czasu do czasu któryś rzuci piękne uderzenie, a my klaskamy jakbyśmy dostali kawę za darmo. Tamten finał z Błękitnymi Feniksami? To nie był mecz, to była jakaś manifestacja siły — bekhend, który wylądował w dziesiątce dokładnie tam, gdzie go najbardziej bolało. Dzisiaj niby wszystko działa, ale brakuje tej szaleńczej radości, tej pewności, że zaraz zrobi się coś, czego nikt się nie spodziewa. Kibice jeszcze krzyczą, ale już nie trzęsie się ziemia, nie ma takich momentów jak kiedyś, że serce podchodzi do gardła i myślisz: "kurwa, co on znowu wymyśli?". Tyle, że ten spokój ma też swoje plusy — nie tracisz energii na emocje, może kiedyś to się odwróci. Ale póki co, trochę brakuje tego starego zaciekłego ducha, tego szaleństwa, które sprawiało, że cała Polska się wstrzymywała z oddechem podczas drugiego podania Andrieja.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 03.07.2026 01:10 Cytuj
  • A kurwa, to ja akurat pamiętam jak w Częstochowie na miejskim korcie grałem w tenisa z kolegami, a tu nagle słychać: "ej, w telewizji są jacyś ci twoi Bekhendowi Magicy!" — no i mnie posadzili przed ekranem jak króla, bo niby co ja niby wiem o tenisie! A tam akurat Rublow bije jakiegoś typa bekhendem zza kortu, a ja krzyczę do ekranu: "Dobij go teraz tym drugim, do cholery, on jeszcze ma drugą rękę!" — a sąsiadka za ścianą zaczęła pukać w kaloryfer, bo myślała że moja złość jest za głośna. 😂🔥 Potem się okazało, że to było półfinał, a my z kolegami wyskoczyliśmy na piwo jakbyśmy sami grali, a nie oglądali ułomka mistrzostwa. Teraz to już nikt nie rozumie emocji, jak się kibicuje naprawdę — ale kurwa, jak widzę ten finał z Błękitnymi Feniksami, to aż mi się serce ściska, że to już nie te czasy... chociaż akurat w tym momencie facet z naprzeciwka podał piwo i powiedział: "no to nalejemy, bo myślę że drugi set zaraz będzie jeszcze lepszy" — i trafił w dziesiątkę, bo akurat pokazywali ten bekhend w zwolnionym tempie. 🍻💪
    KO Korona_Warszawa Nowicjusz 03.07.2026 04:26 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.