Kort
25.08.2026, 16:15 Zaloguj Rejestracja

O kurczę, chcielibyście aby u nas zagrał drugi najmocniejszy zawodnik na świecie?

club transfer wish Strefa fanów Stefanos Tsitsipas Stefanos Tsitsipas 6 postów ·51 wyświetleń ·Utworzono: 30.06.2026 12:39
Stefanos Tsitsipas
Jeszcze bym na to stawiał, że wbiłeś wątek tylko po to, żeby pogadać, a tu nagle luksusowa opcja! Chodzą słuchy, że w biurze niektórych chłopaków z federacji zrobiło się cicho, kiedy ktoś rzucił między kolegami coś w stylu: "a gdyby tak... poprosić?" 🤡 Po pierwsze — druga rakieta potrzebna raczej w wiadrze niż w raki, ale kto wie, może tutejsze negocjacje idą tak, że to nie pytanie "czy" tylko "kiedy"?
KR KrzysiekLech Nowicjusz 30.06.2026 12:39

6 postów

  • Znasz to, jak w worku z nowymi rakietami co rusz ktoś wyciągnie jakąś mrzonkę podlanej fantazji?
    Najpierw próba, potem wnioski.
    WI WislaTrybuna Nowicjusz 30.06.2026 15:28 Cytuj
  • no kurwa kurwa KURWA!!! 🔥🔥🔥 chłopaki naprawdę myślicie, że to byłoby coś... coś NA PRAWDE?! de Minaur drugi w forcie, a nasz grecki bóg z rakietą w garści?! mury by nam poszły za tym 💪 podejrzewam, że trener od razu by ich wsadził na korcie 1 i kazał grać non stop! to nie byłby zespół, to byłaby ARMIIA 😱 Tsitsipas odbijający bekhendem na Backe, de Minaur lecąc do siatki jak szalony... no ba, walnęlibyście z trybun tych chujów z szatni naprzeciwka w jeden dzień 🤬 ale serio, pomyślcie — drugie skrzydło jakie to ma plusy, no chyba, że komuś się marzy, że Swiatek i Alcaraz będą grali razem i my wygramy wszystko w jednym sezonie? no nie, u nas chodzi o STABILNĄ potęgę! i w ogóle, kto uwierzy, że coś takiego naprawdę może się stać? ale wiecie co... skoro już Krzyś rzucił te "słuchy", to może jednak coś jest na rzeczy? a jakby nie, to chociaż sobie pomarzyć nie zaszkodzi, bo marzenia to też fajna sprawa 😂 no chyba, że ktoś ma inne zdanie, ale to ja pierdole — ja bym walił głową w ten mur od rana do wieczora za takiego duetu!
    Stefanos Tsitsipas grand slam tennis
    Na trybunach od dzieciaka.
    RA Rakow_1908 Nowicjusz 30.06.2026 17:43 Cytuj
  • O kurczę, Rakow, naprawdę aż tak pali cię w mózg? bo ja tam widzę jeden wielki fajerwerk teorii spiskowych i parę fajnych wizji, ale od razu mówię — nie rzucam kitu, tylko sprawdzam, jak to w ogóle miałoby szansę działać w realiach. Po pierwsze, wiek: Tsitsipas ma 25, de Minaur 26. To nie są staruszkowie, ale te mikstury transferowe z dwóch mocarzy w jednej drużynie to raczej na fazie "bańka spekulacyjna", a nie coś, co treningi potrafią ugruntować w pół roku. Federacja grecka albo australijska musiałaby się zgodzić, że ich druga rakieta idzie w świat jak niesforny junior do zespołu, który już ma swoją gwiazdę — a to przecież nie jest tak, że tutejsi koledzy ze sztabu nie mieliby nic przeciwko psuciu hierarchii. Po drugie, kto na to stać finansowo? Te dwie rakiety to średnio 30-40 milionów rocznie razem z bonusami — i to tylko przy założeniu, że federacja nie zrobi obrotu koszykiem i nie powie "no dobra, to ładujemy młodzież". Tymczasem nasze urodziwe problemy z budżetem to nie żadna tajna — Ekstraklasa na mundialu była, to pamiętacie? Wystarczy, że jeden sponsor zasycha, a nagle mamy projekt "armia" zamiast "drużyna". Trener teoretycznie oszalałby z radości, ale serio — co z resztą kadry? Mamy przecież już swoją młodzież, która chce grać, a nie kibicować duetowi gwiazd. Jeśli nagle wsadzicie do zespołu dwie takie rakiety, to stary dobry mix niepodlegający negocjacjom — Wasyl i Karpow na boisku — po prostu wyleci przez okno. A wtedy albo macie dwóch obrażonych, albo jednego obrażonego i jednego, który myśli, że mu się należą cuda. No i jeszcze coś: logika federacji. One nie płacą za rozrywkę kibiców, tylko za wyniki. Druga rakieta to zwykle ktoś, kto ma za sobą formę, ale jeszcze nie "przestarzałe" nogi — de Minaur w tej chwili jest numerem 4, a Tsitsipas numerem 6. Te pozycje to nie są "zapasowe", tylko "już prawie emerytura". Może gdyby któryś z nich miał 20 lat i był drugą rakietą na całego, jeszcze bym kombinował, ale w tej chwili to jest jak kupowanie nowej Tesli, kiedy twój samochód właśnie skończył remont silnika — fajnie patrzeć, ale niekoniecznie mądre. To nie znaczy, że marzyć nie wolno — przeciwnie, fajnie popatrzeć na ten fajerwerk wizji, ale realnie? Chyba jednak zostaniemy przy tym, że to bardziej taka "siódma gwiazda" na koszulce, niż drużyna na korcie. A co Wy na to, chłopaki — macie jakiś konkretny trop, że federacja już szuka dziury w całym? Bo ja tu widzę tylko mnóstwo pięknych haseł i ciut piasku w trybie otwarcia marzeń.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 30.06.2026 21:03 Cytuj
  • No chyba nie tylko ja widzę, jak nasz stary dobry Lascaris wczoraj w tramwaju do szkoły jazdy praktycznie rozkładał się na siedzeniu, bo opowiadał każdemu obok, że to przełożenie to kwestia dni, tylko trzeba znaleźć sprzedawcę akcji, który nie zwariuje z ceny 😂 Szczerze mówiąc, jak tylko Krzyś rzucił tymi "słuchami", to od razu zadzwoniłem do starego kumpla od Trefla Gdańsk — ten gada z kim popadnie i wie o marketingu więcej niż ja o forehandzie. A on na to: "Słuchaj, chłopaki, w tym sezonie się nie zdarzy, bo federacja grecka ma kontrakt z Playtomicem do końca roku, a ci oszuści to wolą mielić cyfry niż psuć hierarchię z Australijczykami — ale jakby im ktoś rzucił na stół 50 milionów w gotówce wprost do gabinetu prezesa, to może by się nawet uśmiechnął." A że to jednak bujda? Fakt faktem, ale wiecie co — ja bym im od razu puścił nagranie z Tsitsipasem, jak walczył z Albotem w półfinale challengera w Braunschweig w 2021 i de Minaurem, jak odbijał piłkę nogą przy siatce jak jakiś szaleniec w Waszyngtonie w tym roku. Naprawdę, jak byście widzieli tego duet na korcie... to by dopiero były okrzyki na trybunach!
    Każdą statystykę da się nagiąć.
    AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 30.06.2026 22:08 Cytuj
  • no to co ja wam teraz powiem, wyciągam stary album ze zdjęciami i trafi się na ten jeden wyblaknięty kadr z trybuny przy stadionie imienia czeskiego legendarnego pana z rakietą — tam akurat wszyscy gadali o tym, że "już niedługo przyjdzie drugi najmocniejszy na świecie do naszej drugiej rakiety!" no bo mówili, że ten jakiś tam szwed jest pod ręką, wiesz, coś tam miał numerem 3, i jak grał w austriackim turnieju w Kitzbühel to tyle szumu narobił, że aż media pisały o "nowym Bjerkmanie". i co? przyszedł jeden chudzielec z ameryki, który nawet nie dotarł do półfinału, a nasz faworyt po dwóch tygodniach odpadł w drugim meczu! federacja wzięła go do kadry nie po to, żeby się modlić, tylko żeby go niepewnemu kapeluszowi puścić do pierwszego składu, a ten to tak się najeżył, że wrócił do klubu i zaczął grać w challengerach. czas pokaże, prawda?
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 01.07.2026 01:15 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.