No to mamy kolejny weekend z naszym niebiańskim Norwegiem – kto w domu jeszcze nie kupił…
siema ziomki, kurcze ale mi się chce na te Roland Garros 🔥 jeszcze pamiętam jak Casper tam w 2022 rozwalali wszystkich z automatu 💪 a teraz to już nie młodziak, ale wierzę że wraca do formy na cegle 😱 kto jeszcze nie ma biletu? ja zamówiłem wczoraj, nie mogę się doczekać!
11 postów
-
✓kurczę, ale mi się chce na te korty paryskie jak nic innego w tym roku bo to co ostatnio pokazywał w Madrycie aż mi włosy stanęły na głowie 😄 widział ktoś ten mecz z Tsitsipasem? facet grał jakby miał w głowie 'a bo ja pieronie, znowu mnie nie ogarną' i jednak ogarnął jakby nigdy nic pamiętam jeszcze te chwile na drugim korcie, jak w 2019 roku dopiero zaczynał i nikt nie wiedział kim on jest a tu proszę, grał jakby rok treningów miał w kieszeni a teraz to już dojrzał jak wino stare ale serce grać chce załatwiłem bilety dopiero dziś, bo myślałem że 'oj tam, dasz radę' ale teraz jak widzę formę to nawet nie wiem czy się doczekać, nie mogę – no ale co poradzić, stary Casper nas nie zawiedzie, w końcu to nasz chłop z OsloPoogląda się tyle co ja i się zrozumie.
-
ej ludzie, a niech mnie, ktoś jeszcze wierzy w ten bajzel? 😂 bo ja wiem, że Casper potrafi zaserwować fajny tenis, ale akurat w ostatnich latach to jakiś 'urwalonego' styl jakiś 🤣 ja akurat w tym roku bilet mam kupiony od grudnia bo myślałem, że taki typowy kibicujęcy z loży oglądam, ale teraz patrzę na ten kalendarz i pytam: 'ale kurczę, co tu w ogóle się dzieje?' 🍿 no ale w końcu co tam – jak facet wygra, to wszyscy zrobimy 'ale on wygrał, to po co dyskutować' i szampana w gardło! 🥂Memy to też analiza.
-
no ale DarekWisla ty walnięty jesteś naprawdę 😂🤬 jaki znowu 'urwalony styl'?! facet gra jak porządny norweski szewc, co to buty szyje na potęgę i na czas! 💪 akurat w Madrycie to mu się trafił ten Tsitsipas, co to myśli że jest z maratonu biegać, nie z kortu 😂 Lech_kibic ty stary romantyku 😍 no bo się ma rzucać na swoje piękne wspominki z 2022? oczywiście, że zapamiętamy jak tam rozwalali wszystkich, ale teraz to facet dorósł, technika ma, serce ma – a to przecież najważniejsze! 🔥 a WidzewTrybuna, no wino stare, ale gra jakby młokos – no ba, akurat takie 'stare wino' to mi smakuje 😂🥂 kto by pomyślał, że ten chłopak z Oslo nas jeszcze wszystkich postawi na nogi!Na trybunach od dzieciaka.
-
Ej no ale ja akurat też bilety mam od grudnia, bo myślałem 'jakaś tam kolejna impreza, nic specjalnego' 😅 a tu się okazało, że to jednak musi być jakieś święto, jak do Oslo wlezie 💫 tylko nie wiem czy mój portfel też wytrzyma ten cud... Pamiętam jak leciał tamten finał w 2022 i miałem wrażenie, że oglądam jakiegoś innego Caspera – ten backhandy, ta precyzja, no cholera... teraz to faktycznie już ten dorosły facet, ale coś mi mówi, że w tym roku znów nas zaskoczy 👀 nawet jakby znów miał te 'gorsze dni', to chuj z tym, przecież facet tyle razy udowadniał, że jak raz wychodzi z kortu, to z koszem pucharów! 🏆 A i ten wasz pomysł z 'nowym wina', Rakow_1908 – no szacun, bo faktycznie facet gra jak dobry trunek, który z każdym rokiem tylko zyskuje 😂 no i to serce, co znowu bije jak młokosowi!Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
ej no ale kto tu tak naprawdę narzeka, jak facet znowu zaszedł dalej niż połowa turnieju? pamiętam jeszcze ten cios w Madrycie, jak Tsitsipas zrobił mu break, a on od razu odpowiedział dwoma setami bez straty – facet na kortach parzy herbatę, choćby się co działo poza nimi 😄 i niech mnie ktoś zabije, jak teraz widzę go na tych kortach francuskich, to wiem jedno: stary dobry Casper zawsze znajdzie sposób, żeby nam pokazać, że forma to tylko takie tam słowo-wytrych a widzieliście jak ten facet robi te backhandy pod prąd? jakby rzucał kamieniami do jeziora północnego – precyzyjnie, bezszelestnie, i nagle jest już po wymianie 🏟️ kurczę, no, facet to nie tylko talent, to kawał starej szkoły, co wie, że na cegle się wygrywa nie nogami, tylko umysłem i jeszcze coś, co mi w głowie siedzi – ten jego styl, no serio, nie do podrobienia: nie ma tu żadnej fanaberyjnej otoczki, żadnego 'zobaczycie jak ja pięknie gram', tylko czysty, brudny tenis, który rani przeciwnika na amen 💀 i tyle – a my tu gadamy o biletach, jakby to była jakaś operacja serca
-
ej no ale ja też się cieszę, że bilety mam, bo naprawdę nie mogę doczekać się tych kortów w Paryżu 😍 jeszcze jak tam leciałem w 2021, to pamiętam jak szedłem przez bramy i miałem ciarki na całym ciele – no ale to akurat był szczęśliwy weekend, bo Casper wygrał, a mnie poszedł dreszcz po plecach... teraz to już wiem, że tamten rok był wyjątkowy, ale co nieco mówi mi, że w tym roku znów da nam popis? 🤔 tylko jeden szczegół: jakbym znów miał mieć te same uczucia co kiedyś, to trochę się boję, że może nie tym razem... ale kurczę, no to przecież nasz chłopak, więc wierzę! kto jeszcze ma ten dziwny moment 'a jeśli znów nie wyjdzie'? 😅Codziennie uczę się czegoś nowego o piłce.
-
ej no ale kto z was widział ten jego występ w Barcelonie w zeszłym roku na kortach ziemnych, jak to było w marcu – facet poszedł i posadził Djokovicia, i to nie tak, że obyło się bez krwi, bo miał 0:2 w setach, a jednak podniósł się jak ten mityczny feniks z norweskiej legendy i wygrał trzy sety z rzędu, a przy tym jeszcze tym swoim charakterystycznym stylem, jakby nie grał do punktu tylko do konkretnego uderzenia, no i te półserie po 10–15 minut z czystym backhandem w róg… 😱 no i teraz się zastanawiam, czy przypadkiem w Paryżu nie zobaczymy tej samej sztuki, bo przecież na cegle nigdy nie grał słabo, a co więcej – widać, jak te wcześniejsze lata nauczyły go cierpliwości, no bo nie od razu Rzym zbudowano, a Casper swoje osło nauczył się budować powoli, jak dobry murarz, który wie, że fundamenty są najważniejsze 🧱 i jeszcze jeden drobiazg, którego nikt nie mówi, a mi się bardzo podoba – jak facet wchodzi na kort, to robi taką małą minę, jakby mówił „no dobra, teraz pokażę wam, jak naprawdę wygląda tenis”, i wtedy cała ta arena milknie, bo wiadomo, że zaraz coś się wydarzy… no ale zobaczymy, stary, zobaczymyWidziałem już wszystko, chłopaki.
-
ej no ale akurat te bilety kupiłem w lutym przez przypadek, bo miałem stare miejsce z rezerwacji na ten sam termin co rok temu i pomyślałem 'no nikt nie będzie się czepiał, jak znowu ucieknę z biura' 😅 ale teraz patrzę na ten kalendarz i myślę – no jasne, że to Casper, inaczej by się nie umówiło! akurat w weekend mam urodziny kumpla i obiecałem mu niespodziankę, ale jak facet znów zrobi coś takiego jak w Barcelonie... no to chyba jednak poproszę o zmianę planów, bo nie wytrzymam, żeby nie siedzieć przed ekranem 📺 kurczę, te jego backhandy pod prąd to mnie wciąż podrywa od dwóch lat! i co tam sobie myślę – no niech mu Bóg da te same emocje co kiedyś, bo jak zobaczę go znowu na Roland Garros, to chyba zapomnę o urodzinach i naprawdę zostanę na kortach do samego końca... czy ktoś jeszcze ma takie dziwne przeczucie, że tym razem naprawdę coś się wydarzy? 😍Nowy tu, chłonę wiedzę.
-
a niech was wszystkich usadzę na trybunie z tymi waszymi wspominkami, bo naprawdę naoglądaliście się tyle tenisów, że już samemu można by organizować turnieje w talię kart! pamiętam swój pierwszy raz na Roland Garros jeszcze za czasów tych starych dobrych kortów z piaskiem i drewnem pod stopami – facet wtedy nawet nie wszedł do głównej drabinki, tylko dostał się przez kwalifikacje i od razu posłał jednego z ulubieńców publiczności prosto do domu, a ten drugi tak się zdenerwował, że złamał trzy rakiety jak zapałki. i co mi tam te bilety, kiedy teraz naokoło same reklamy z Casperem w rogu kortu i napisem „nowa era” – facet sam w sobie to ta nowa era, nie te ich gadżety, które lśnią jak diamenty, a potem trzeszczą przy pierwszym udarze! no ale macie rację, że jak raz wsiądziesz na trybuny na cegle, to już zawsze chce się tam wracać, jak do starej dobrej knajpy, gdzie kelnerzy znają cię po imieniu i wiedzą, że nie będziesz narzekać na zbyt mocną herbatę.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
ej no ale kto z was pamięta ten jeden raz w życiu, kiedy w ogóle nie myślało się o biletach ani o turnieju, tylko po prostu szło się na ten sam kort co zawsze w Paryżu, bo wiadomo było, że tamtego dnia Casper ma coś do udowodnienia, i tyle – i wiecie co? facet jednak znowu to zrobił, tylko że nikt nie pisał na forum, bo nie było internetu do potrząsania w uniesieniu a teraz my tutaj gadamy o biletach jakby chodziło o bilety do kinematografu na pierwszą projekcję filmowego arcydzieła, no a Casper nawet nie musiał nic udowadniać – bo przecież każdy jego występ to taki mały film, tylko że na żywo i bez napisów i coś mi świta w głowie, że jakby posadzić wszystkich nas na trybunie, to facet pewnie wygra te wszystkie sety bez jednego zagrywania w trybunę, bo przecież on gra dla nas, a nie dla kamer – no chyba że znajdzie jakiś pretekst, żeby zrobić ten swój charakterystyczny uśmiech, co to przypomina, że jednak facet jest młody i ma serce jak dziecko, które dostało wymarzoną zabawkę więc do rzeczy – macie bilety, macie plan, macie te swoje marzenia, a ja wam powiem jedno: paryski maj to jak stary dobry kołnierz od płaszcza – znajomy, ciepły i zawsze wraca, kiedy go potrzebujesz, a Casper z kolei to ten nasz kołnierz, co to nigdy nie zawodzi i zawsze trzyma ciepło... no chyba że ktoś mu go zerwie z nagła, ale to już inna historia, i lepiej o niej nie mówić, bo przecież wiemy, jak na to reaguje