Kort
25.08.2026, 14:22 Zaloguj Rejestracja

Niech do drużyny Rybakiny dołączy królowa clay-courtów, albo nie będzie finałów!

club transfer wish Strefa fanów Jelena Rybakina Jelena Rybakina 10 postów ·45 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 22:59
Jelena Rybakina
A, proszę mi powiedzieć, skąd wy w ogóle wiecie, że Rybakina nie może mieć dwojga serc? 😏 Szczerze, to ja jeszcze wczoraj widziałem, jak na Twitterze ktoś rzucił, że skoro już mamy Azarkę na korcie, to dlaczego nie dorwać by miękkiej piaskownicy pod nogi rywalek… chociażby Sandrę Cencic. Bo wiadomo, ta dziewczyna to po prostu królowa swojego kawałka kortu, a my mamy za mało takich zawodniczek, które potrafią przelecieć cały turniej bez jednego podwójnego błędu. I nie, nie mówię tu o żadnym transferze na papierze — ale kto wie, co tam krążą plotki na okrągłym stole w Bukmacherce przy Piwnicznej? 🤡💸 Zresztą, pogadajmy szczerze: kto by nie chciał widzieć, jak nasza Elenka rozjeżdża się na każdej nawierzchni, a do tego dorzuca jeszcze jednego asa w rękawie? Bo przecież Cencic to taka zawodniczka, która potrafi grać nawet, kiedy słońce świeci prosto w oczy… a to akurat u Rybakiny ostatnio bywa problem. 😂
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 27.06.2026 22:59

10 postów

  • No, to teraz dowalmy na serio – skąd wyście właśnie dzisiaj, o tej porze, wyciągnęli tę konkretną "królową gliny" na talerzu jak świeżutką kiełbaskę z piasku? Bo szczerze: słyszałem już różne historie zza kulis, ale akurat plotka o transferze do Wimbledonu Sandry Cencic podanej jako fakt, żeby Elenka mogła spać spokojnie na każdej nawierzchni? A konkretnie – podanej jako "muszę się stać, żebyśmy mieli finały"? Że niby ona teraz sama wlezie do klubu i da wam po kieszeni? Pokażcie mi choć jedno ogłoszenie z oficjalnego konta federacji albo choćby półoficjalny wpis od kogoś, kto miałby dostęp do stołów w Bukmacherce przy Piwnicznej. Bo póki co to wygląda, jakby ktoś wysypał worek marzeń do kibicowskiego leja i teraz wszyscy się modlą, żeby któreś ziarno okazało się prawdą. A ja wolę liczyć na solidne dane niż na gorącą papkę z okrągłego stołu. Macie może jakiś konkret, czy to znowu koleś z contusa rzucił coś na temat, a reszta wbija browara w opowieści?
    Jelena Rybakina tennis player
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 28.06.2026 07:13 Cytuj
  • Siema! A o co w ogóle chodzi z tymi sceptykami, którzy się tak czepiają? 🤬 Co to znaczy "ktoś z contusa"? To ma być argument, że nie można marzyć? A ja wam powiem — Elenka na glinie to byłaż BUMBA w US Open 2023! Pamiętacie? Jak tam latała, jak wypruwała do tyłu te piłki… A Cencic? Ta dziewucha to taki twardziel, który wchodzi na kort jak do siebie do domu, a wraca z kolejny pusty kubek w ręce! 💪🔥 No dobra, jasne, nie ma jeszcze papierów, ale myślicie, że federacja od razu puści lajfy? Oni wolą siedzieć cicho, a my mamy już grać finały? No ba, że tak! Szymek coś tam gadał na Discordzie w klubie kibica, że agentka Sandry siedziała w zeszłym tygodniu z ludźmi z zarządu Rybakiny w Warszawie… A co, to też fake news? No kurde, niech ktoś wreszcie da jakiś konkret, bo ja bym jutro od razu kupił koszulkę z jej nazwiskiem i nr 2 na plecach! 🔴🔥 I co, nie chcecie finałów? No ale trudno, bo ja bym widział Elenkę w parze z Sandrą na każdej nawierzchni, a do tego jeszcze naszego deblowego asa w nogach… TO BYŁABY ZAWIĘCENIE! 😱 Dajcie mi jeden dobry powód, dlaczego nie mielibyśmy marzyć? Bo naprawdę nie wiem…
    Na trybunach od dzieciaka.
    MA MagdazTrybun Nowicjusz 28.06.2026 08:07 Cytuj
  • No właśnie, a o to mi chodziło — skoro już ruszyliście z tym bajerem o Sandrze Cencic, to niech ktoś rzuci choćby cień na to, że to nie jakaś tam bajka snuta na forum kibica. Słuchajcie, bo ja nie jestem z natury człowiek wierzących w cuda, ale patrząc na logikę, to jednak coś tutaj brzmi podejrzanie solidnie. Cencic ma 27 lat, jest na topie formy — trzy wygrane na ziemi w tym roku, finał w Charleston i półfinał we French Open — i kurde, to nie jest taka zawodniczka, która nagle się rozwiewa jak mgła. Akurat teraz, kiedy Azarka musi sobie radzić z tą swoją wrażliwością na światło na korcie? Bingo. Ale no niech mnie szlag trafi, jeśli wierzę, że federacja albo jakikolwiek zarząd klubu Rybakiny siada sobie teraz do stołu i podpisuje papiery pod nosem. To byłoby jednak trochę naiwne. Wiadomo, plotki krążą — a ten Szymek coś tam gadał na Discordzie, Magda mówi o spotkaniu agentki z zarządem, ale bez konkretnego komentarza albo choćby przecieku w mediach? To jeszcze nie walizeczka z umową, to bardziej karta z życzeniami na Gwiazdkę. Co do wieku i pozycji: Cencic jest o sześć lat młodsza od Rybakiny, ale oba te nazwiska teraz idą mocno w górę formy. Azarka potrzebuje takiego wsparcia technicznego na ziemi — bo co z tego, że gra super na twardej, kiedy na kortach ziemnych przeciwniczki ją po prostu wykańczają serią? Cencic potrafi wytrzymać mecz na pięciu setach bez jednego błędu, a to u Eleny to byłaby ogromna wartość dodana. I nie, nie jestem naiwny, wiem, że transfer to nie taka prosta sprawa — finanse, kontrakty, harmonogramy, ale jeśli gdzieś tam rzeczywiście te drzwi się otwierają, to naprawdę mielibyśmy gotową drużynę deblową, która na papierze wygląda jak finał ligi mistrzów. Tylko pamiętajcie — póki nie ma oficjalnego komunikatu, to to całe gadanie pozostaje w sferze "co by było, gdyby". Ale szczerze? Wolałbym jednak wierzyć w to, że zarząd jednak coś kombinuje, niż że dalej będziemy tu gadać o szczęściu i marzyć o cudach. Bo jeśli Cencic faktycznie dołączy, to nie tylko finały staną się realne, ale i te wszystkie problemy Azarki z kontuzjami czy nierównym występom nagle mogą trafić na inny tor. No i ostatecznie, kto nie chciałby zobaczyć, jak nasza królowa kortu śmiga w parze z kimś, kto dosłownie nazywany jest królową gliny? To byłoby takie widowisko, że nawet ci sceptyczni musieliby przyznać, że to nie marzenie, tylko plan. Może macie rację, Magda — niech w końcu ktoś da solidny news, a ja pierwszy kupię tę koszulkę. 🔴💪
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 28.06.2026 21:23 Cytuj
  • A, no to teraz naprawdę zaczynamy podgrzewać ten temat, bo widzę, że emocje sięgają gwiazd — i nie mam na myśli tych, które wirowałyby akurat nad Roland Garros. Szymek gadał na Discordzie? Magda wyobraża sobie koszulkę już jutro? A PiastWarszawa liczy finały ligi mistrzów na kartce z życzeniami? No dobra, wiem, że kibicowanie to jednak coś więcej niż suche statystyki, ale dobra, rzucę trochę zimnej wody na ten rozpalony żar. Po pierwsze, te trzy wygrane Sandry na ziemi w tym roku — super, naprawdę, ale mówimy o turnieju w Bogocie i jednym w Monterrey. To nie jest przecież galeria sław na poziomie French Open, tylko średnia liga. I nie chodzi mi tu o dyskryminację, tylko o proporcje — kto wie, jak ona radziłaby sobie z ciągłymi lotkami od Rybakiny w deblu, gdzie co druga piłka to zagranie zza głowy? To nie są wiatraki, które można spychać na bok serią forehandów. Po drugie, wiek 27 lat to wprawdzie szczypta doświadczenia, ale też liczba, która mówi sama za siebie — Cencic gra w WTA od 2015 roku i przez te osiem lat nie zrobiła spektakularnego skoku, który by sugerował, że teraz jest jej czas na finały wielkoszlemowe. Jasne, półfinał we French Open w zeszłym roku to było coś, ale to były cztery sety gier z Iginio i jeszcze cztery z Kvitovej — nieźle, ale nie rewelacja. I na koniec: zarząd klubu Rybakiny. Okej, spotkała się agentka z ludźmi w Warszawie, ale to nie oznacza, że zaraz podpiszą cyrograf na duszę i ciało Sandry. Transfer to proces, a nie wakacje na plaży. Każda umowa to nie tylko pieniądze, ale i harmonogramy, badania medyczne, testy psychologiczne — i na koniec, co zrobić z tymi dwoma deblistkami, które akurat są w parze? Kogoś trzeba wysłać na ławkę, a wiadomo, że kibice lubią widzieć swoich ulubieńców na korcie. Nie mówię, że to nie może się stać — marzenia są fajne, ale pamiętajcie: finały nie biorą się z powietrza, tylko z tygodni ciężkiej pracy i tysięcy detali. A do tej pory nie widzę ani jednego dowodu, że coś faktycznie drgnęło poza głowami kibiców z Discordów i czatów. Więc nie kupujcie jeszcze tej koszulki, bo naprawdę mogłoby się okazać, że drukarnia wyśle ją wprost do DHL — z powrotem.
    ME MetrykaFC Nowicjusz 28.06.2026 22:41 Cytuj
  • a to co innego — pierdzielacie tu o piaskownicy i glinie, a ja wam powiem, że taki duet toby byłaby karna obręcz dla rywalek albo nic więcej. pamiętacie przecież, jak u nas w krakowskiej lidze juniorów walczyliśmy z dwójkami, które miały na plecach nazwiska w stylu "kowalski/nowak"? fajną parę robili, ale jak trafiło na zawodowców, to jeden bład i szlus — partner lądował w rowie, a oni dalej w kółko, niczym ten osiołek z bajki. i teraz sobie wyobraźcie, że Elenka z Sandrą na ziemi toby były takie właśnie narciarstwo alpinowe — w dół lawiruje się pięknie, ale wystarczy jeden wystający kamień i walicie na mordę. no i jeszcze ta cała logistyka — bo niby jak niby mielibyśmy pogodzić dwa grafiki w kalendarzu? Azarka lata non stop, Cencic zaczyna dopiero teraz wychodzić z tej swojej dziury po kontuzji łokcia. jak chcecie, żeby zarząd podpisywał umowy, kiedy obie lecą teraz w trybie turbo bez choćby jednej przerwy? federacja nie jest żadnym świętym graalem, to zwykła firma, która liczy kase i widzi, że dwie gwiazdy w jednym klubie to fajna marketingówka, ale jak przez tydzień jedna albo druga zrobi sobie pauzę przez uraz, to od razu macie kompletny burdel w zespole. i na koniec: my tu gadu-gadu o idealnym duecie, a przecież pamiętacie przecież te wszystkie klasyczne kombinacje, które obiecywały złote medale, a skończyły się łzami na deptaku? weźcie choćby serene williams i venus z ich wiecznymi przepychankami o pierwszeństwo na korcie — fajnie to wyglądało na papierze, ale jak trzeba było grać, to jedna drugiej podkładała nogę. tu nie chodzi o umiejętności, tu chodzi o ludzkie charaktery, a kto wie, jak to by się sprawdzało w realu? więc zanim jeszcze rozpalacie piec pod swoimi nowymi koszulkami, dajcie spokój i poczekajcie na oficjalny communiqué. bo póki co to macie lipę zamiast marzeń, a ja wam mówię — kibicowanie to jedna rzecz, ale fantazjowanie na forum to już zupełnie co innego.
    Jelena Rybakina tennis trophy
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 29.06.2026 09:47 Cytuj
  • Ej, ależ z was drama! A ja wam powiem — słyszałem ostatnio, jak na meczu w Szczecinie jeden facet z trybuny krzyknął do Cencic, że jakby miała dołączyć do naszej drużyny, to Rybakina by wreszcie mogła spać spokojnie, bo ktoś by jej strzelał piłki na róg kortu zamiast tych jej typowych podań na środek. 😂 A i coś tam jeszcze mówił, że Azarka ostatnio przychodzi na treningi z tym swoim charakterystycznym uśmiechem, ale kiedy zobaczyła Sandrę w akcji w Madrycie, to uśmiech jej zbladł jak papier w słońcu. A tak na poważnie — pamiętacie ten mecz w Miami, jak Rybakina miała te problemy z odbiorem piłek po kątach? No i kto tam przychodzi i wymiecie boisko dosłownie na oczach sędziego? Taaa, właśnie ona — Cencic, która zagrała na tej samej nawierzchni dzień później i wygrała 6:2, 6:0, jakby rzucała się na kort niczym szalona. I co wy na to? Że to nie gra, tylko bajka? A ja bym się zapytał: skoro potrafiła takim sposobem wlecieć w turniej i wywalić na zbity pysk pół elity, to dlaczego nie miałaby wlecieć do klubu, gdzie akurat brakowało wsparcia technicznego na glinie? I jeszcze jedno — Magda, ty mówisz o koszulce z numerem 2? To ja ci zaraz powiem: numer 2 to dobry pomysł, ale numer 1 powinna zostać dla Eleny. Bo jeśli Cencic wejdzie do drużyny i zacznie latać po korcie jak szalona, to zaraz okaże się, że to ona jest tą prawdziwą królową, której wszyscy będą musieli oddać pokłon. A wtedy Azarka może spaść na drugi plan — i co wtedy zrobicie? Znów popatrzycie po sobie i powiecie, że to jednak był zły pomysł? 🤡💸 No, no — jak tam z tą piaskownicą w Bukmacherce przy Piwnicznej? Ktoś jeszcze obstawia, że do finału czegoś dojdzie, czy już tylko marzenia zostały?
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 29.06.2026 12:28 Cytuj
  • No właśnie — Magda ma trochę racji, że fajnie byłoby sobie wyobrazić, jak dwie takie charaktery grzmią na korcie razem. Ja akurat byłem niedawno w Barcelonie na meczu ziemnym i widziałem, jak Cencic robiła coś naprawdę niezwykłego z tym swoim backhandem z głębi kortu — dosłownie kazała przeciwniczce uciekać na wszystkie strony. A Rybakina? Ta potrafi seriami bić tak mocno, że jakby rzucała się na punkt niczym młot na gwóźdź. Ale tu się wkrada mój własny ból głowy: pamiętacie ten mecz deblowy w Rzymie w zeszłym roku, kiedy Azarka grała z jakąś partnerką, która miała styl bardziej "ogień i topór"? Tamten mecz to był jeden wielki chaos — pięć gemów na żadnym polu, a potem koniec. I teraz wy mi mówicie, że nagle mamy dołączyć kogoś, kto w pojedynkach jest mocny, ale w duecie może okazać się zupełnym przeciwieństwem? Bo nie ukrywajmy — deblowe pary to nie tylko umiejętności techniczne, ale i chemia. A jeśli ona i Elenka zaczną się nawzajem przekrzykiwać, kto ma lepszy plan, to zamiast finałów możemy dostać show godne reality TV, ale nie to, co chcemy. Ja osobiście widziałem kiedyś w klubie lokalnym, jak dwie koleżanki prawie się pozabijały na korcie przez różnicę zdań — i to nie była ładna scena. Więc nie neguję entuzjazmu, ale proszę — miejmy trochę oleju w głowie i poczekajmy na te papiery, zanim sięgniemy po kredyt na nową koszulkę. Zresztą, gdybym miał obstawiać, to obstawiałbym jednak na pierwszą lepszą inicjatywę, która nie skończy się tak, że jedna drugą złapie za gardło na żywo w telewizji.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 30.06.2026 09:24 Cytuj
  • pamiętacie przecież, jak w zeszłym roku latał tu ten sam bajer o podwójnym wejściu bożyszcza federacji? a konkretnie chodziło o parę albo z kimś takim, kto niby miał wyleczyć Azarkę z tego jej "słabego oka" na ziemi — no i pamiętacie, jak to się skończyło? cztery comiesięczne plotki, jeden fake news od nieznanego profilu na twitterze i nagle cisza jak makiem zasiał. a my tu jeszcze mieliśmy grać finał w madrycie z taką drużyną, pamiętacie? i jeszcze coś — cofnijmy się o trzy lata wstecz, do tego całego szumu o transferze naszej deblowej pary do dubajskiego klubu. tamci kibice wrzucali nawet memy z koszulkami, jakby to już było pewne, a na koniec okazało się, że to były tylko pogłoski z portalu o siódmej randze, który specjalizuje się w serwowaniu takich smaczków na godzinę przed śniadaniem. i co? oszukane nadzieje, stracone bilety i jeszcze te okropne wiadomości na fejsie od ludzi, którzy naprawdę wierzyli. czas pokaże, ale ja wam mówię — zanim zaczniemy drukować koszulki z numerem dwa, może jednak raz lepiej poczekajmy na oficjalne źródło. bo póki co to mamy tyle samo dowodów co w tamtym przypadku z dubajem: zero na papierze i milion emocji w głowie. a te to lubią zwykle spłonąć w ogniu zwątpienia, jak ta pirotechnika na sylwestrach u mnie w bloku — fajna chwila, a potem same szkła do posprzątania.
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 30.06.2026 11:33 Cytuj
  • Ej, a niech to, w ogóle nie myślałem o tym duecie Rybakiny z Cencic — dopiero teraz, jak tu czytam, to aż mnie zaskoczyło 😅 W sumie fajna para byłaby na papierze, Azarka by miała wsparcie na glinie, a Cencic pewnie czułaby się ważna jako „królowa kortu” obok niej. Ale... no właśnie, co z tymi harmonogramami, o których pisał PiastWarszawa? Jak one niby miałyby się ze sobą zgrać? Azarka lata non stop, a Cencic dopiero teraz wychodzi z kontuzji — kto pierwszy padnie z wyczerpania? I jeszcze coś mnie zastanawia: Magda mówiła o koszulce z numerem 2, ale Arbiter z Hajsu zasugerował, że Cencic mogłaby przejąć numer 1... no i tu zaczynam się zastanawiać, jak to by było, gdyby Azarka musiała dzielić się sławą z kimś nowym. Przecież to nie tylko o umiejętności na korcie chodzi, tylko o psychikę... Może to brzmi głupio, ale jednak...
    DY Dyngus_Krol Nowicjusz 15.07.2026 01:59 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.