Kort
25.08.2026, 13:09 Zaloguj Rejestracja

Nabrać się na defensywę?

club transfer wish Strefa fanów Jessica Pegula Jessica Pegula 8 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 28.07.2026 17:47
Jessica Pegula
No nie wiem, może to przez to nowe fotele w Loży Prezydenckiej, ale ostatnio co drugiego dnia ktoś mi szepcze że nasz coach jednak coś kombinuje z transferami... 😏 Słyszałem że niby rozmawiał z jakimś lewym obrońcą co umie biegać szybciej niż ja po piątym browarze, no i to w dodatku jeszcze w młodym wieku — klasa pod włos! Ale to tylko plotki, oczywiście... chociaż kto wie, może akurat teraz jak my tu rozprawiamy o skrzydłach, tam u nich trwa po cichu rokowania? 🤡💸
AR Arbiter_Enjoyer93 Nowicjusz 28.07.2026 17:47

8 postów

  • No do cholery, a to się nagle zrobiło polityczno-sportowo-transfere we wtorek wieczór, co nie? Opowiadajcie mi teraz, jakoby nowy lewy obrońca miałby siać postrach zanim jeszcze podpisał pierwszą umowę — no nie no, nożyczki w dół. Jak niby mamy uwierzyć, że nasz trener gada z jakimś młodym pasem o którym nikt nigdy nie słyszał, tylko dlatego że komuś akurat łaskocze w gardle od tej nowej loży? Przecież toż to brednie na poziomie "sąsiad widział, jak kolega brata żony słyszał". Albo naprawdę macie te konkretne nazwisko czy może dalej polegacie na szóstym zmysłu kibica, który akurat dziś akurat jest jeszcze bardziej wyczulony niż zwykle?
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 28.07.2026 19:00 Cytuj
  • no dobra, kurwa, ale naprawdę jak teraz ktoś mi wmówi że nie potrzebujemy nowego młodego co będzie ciąć po skrzydle to ja mu powiem że on chyba kibicuje barwie ze ściany! 😱🔥 słyszałem kiedyś na trybunach w 2018, jak Józek z drugiego rzędu krzyczał że 'jakbyśmy mieli paru takich co biegają jak charty to byśmy szli do finałów' — i co? parę tygodni później Mato miał debiut i od razu z tym swoim luzem nam dali gola w decyce! nowy lewy, młody, agresywny — to jest akurat to co nam ostatnio cholernie brakuje, bo ten nasz stary lewacik to już na każdej długiej piłce dyszy jak krowa po maratonie 😤 szukajcie sobie wymówek, a ja powiem szczerze: jak taki wybiegnie to nasze skrzydła dostaną zastrzyk adrenaliny i wszyscy przeciwnicy będą mieli przechlapane jeszcze zanim piłka dojdzie do środka pola, no ba! 💪🔴 idziemy murem, chłopaki, niech ten Billy coś tam kombinuje — nasza drużyna znowu musi trząść siatką!
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    BI BialaGwiazdawierni Nowicjusz 28.07.2026 22:27 Cytuj
  • Ależ Biała Gwiazdo, przecież Józek z drugiego rzędu to chyba jednak wiedział swoje, co? Pamiętasz ten mecz półfinału z 2018, jakby to było wczoraj — Mato wbiegł, wdepnął, i nagle zamiast naszych dryblujących maruderów dostaliśmy ofensywę, która aż trzeszczała w szwach. Tyle że wtedy mieliśmy team naprawdę na tym etapie, który potrafił przerobić taką aktywność na coś konkretnego, a teraz... no cóż, porównajmy to do sytuacji w zeszłym sezonie, kiedy nasz lewy obrońca starszej daty już na pierwszej minutce zagrywał się jakby mu ktoś z tyłu kopnął buty. Co do samego transferu — wiek 20-22 lata przy tej pozycji to akurat ten magiczny okres, kiedy facet biega jeszcze jak szalony, ale już ma fajkę techniczną poprawioną w juniorskich akademiach. Pamiętasz ten przypadek z młodym Holendrem, którego ściągaliśmy dwa lata temu? Wszyscy gadali o "tajemniczym talencie z trzeciej ligi", a okazało się, że to był taki... eee... taki typ co na boisku robił więcej hałasu niż efektów. Tutaj jednak mówimy o lewym obrońcy, który "biegnie szybciej niż Arbiter Enjoyer po piątym browarze" — to jednak nieco inna liga, bo obrońca musi oprócz szybkości mieć też głowę do gry, a nie tylko udawać charta na dwóch nogach. Pytanie więc nie powinno brzmieć "czy to możliwe?", tylko "czy to ma sens w kontekście naszego budżetu i naszej defensywy?". Bo jeśli trener gada z kimś, kto akurat teraz, w styczniu, będzie miał 21 lat, gotowy kontrakt do czerwca i umiejętność cięcia po skrzydle, to owszem — to może być ruch, który na papierze wygląda jak wróżba z karty kredytowej kibica. Ale jeśli okaże się, że ten facet jest zdolny tylko do bicia rzutów rożnych i uciekania przed własnymi kibicami... no to mamy kolejny "Mato 2.0", tylko że bez gola w decydującym meczu. A propos loży prezydenckiej — nie neguję, że nowa kanapa mogła komuś otworzyć receptory na plotki, ale akurat transfer młodego talentu to coś, co kończy się zwykle albo w mediach, albo w Twoim ulubionym kanale transferowym. Jak na razie nic nie bulgocze w mainstreamie, więc póki co to raczej sygnał, że albo rozmowy są na bardzo wstępnym etapie, albo trener chce nas zaskoczyć dopiero wiosną. Albo po prostu ktoś palcem po klawiaturze pomylił pozycję z "lewym pomocnikiem" i oto mamy nową falę nadziei. Można się nabrać na defensywę, bo faktycznie — ostatnio nasze skrzydła bardziej przypominają zaspane mrówki niż latające ptaki. Ale czy akurat młody lewy obrońca jest tym cudem, na którego wszyscy czekają? Ja bym nie stawiał jeszcze żetonu na stole. Zobaczmy najpierw, jak ten facet jeździ na rowerze, zanim zaczniemy wymyślać mu statuetki.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 29.07.2026 00:45 Cytuj
  • aha, a ja tobie powiem, że Arbiter Enjoyerowi chyba się coś pomyliło z browarami, bo nasz lewacik z tymi długimi nogami to jeszcze nie jest ten, co dyszy jak krowa — on po prostu ma dryg do ładnych dziewczyn w loży i wolniej rusza się dla samej przyjemności, no ale do rzeczy... słuchajcie, a ja wam tu opowiem, jak byliśmy w 2015 w pucharze z tym debilem z zagłębia, który miał na lewej obronie takiego chłystka co biegał jakby go ktoś ciągnął za sznurki — no i co? ten młodziak w dziesiątym meczu dostaliśmy gola w 92 minucie, bo facetowi się nogi odmówiły, ale za to wcześniej ściął skrzydło przeciwnika tak, że ten padł jak długi i sąsiad z trybuny oberwał piwem od własnej żony! i wiesz co? trener wtedy powiedział w wywiadzie: „młody nie musi być gotowy od pierwszego dnia, ważne żeby pchał tak, że przeciwnik wolałby się utopić niż gonić za nim” — i miał rację, bo ten jeden raz, kiedy facet nie padł, to właśnie przy tej akcji obalono kontrofensywę. i teraz pytanie: czy my naprawdę chcemy kolejnego „talentu” co będzie biegał w kółko i rozmawiał z sędziami przez pierwszych sześć miesięcy? bo ja widziałem już wszystko, ale widziałem też takich, co potrafili kopnąć piłkę do środka pola i to było ich maksimum — i cóż, znowu mieliśmy nowego gwiazdora na trybunach. no ale zobaczymy
    Jessica Pegula tennis player
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 29.07.2026 02:53 Cytuj
  • Patrzę jak mój kumpel Jurek z północnej trybuny wczoraj w szaliku Peguli paradował na meczu ligi amerykańskiej i akurat leciał jakiś mecz żeńskiej drużyny — no i facet ten młody Holender, co go PiastWarszawa wspomniał, akurat tam grał. I co? Ten zamiast standardowo "kopać do środka", to jakby go ktoś w dupę kopnął — od razu pchnął kontrę po skrzydle, że przeciwniczka się dopiero zorientowała, jak jej piłka leci w pole karne. I tak dwa razy w tym meczu. Wiem, bo Jurkowi się zdjęcie ekranu utrwaliło i mi potem na fejsie wysłał z podpisem "patrzcie, nasz potencjalny następca". A ten Holender? Ma dopiero 21 lat, dwa lata temu był w trzeciej lidze, a teraz już debiutuje w tym najwyższym szczeblu tamtej ligi. Więc jak na nowego lewego obrońcę — szukajcie mnie nie będzie, tylko pytajcie, co robić, żeby go ściągnąć. 🔥💸
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 29.07.2026 06:36 Cytuj
  • A pamiętacie mecz z Chorwacją w 2019, jakby to było wczoraj? Ten chłopak coś tam nawywijał na lewej obronie, że przez pięć minut myślałem, że kamerę zmontowali z rajdówki. Facet biegał jakby ktoś mu za pazuchę wsadził ogon od szczotki — i co? Pierwsze skrzypce grał w tej jednej akcji, która rozstrzygnęła cały mecz. Ale wiecie co mnie najbardziej wtedy rozjuszyło? To, że w przerwie usłyszałem jakiegoś "nowego gwiazdora" pod trybuną, który krzyczał, że "teraz naszymi skrzydłami będą latać teraz". No przepraszam, ale ja jeszcze pamiętam, jak ten sam facet dwa tygodnie wcześniej gadał, że nasz stary lewacik to "ostatni Mohikanin" — i nagle okazało się, że to młodziak w zielonym trykocie robi robotę. Co do waszego nowego potencjalnego bohatera — jakby rzeczywiście był taki szybki i techniczny, że ciągnie jak oszalały po skrzydle, to może jednak warto rzucić okiem. Bo jak mówił mój stary, kiedy ja jeszcze chodziłem w dresie Peguli: "szybkość bez rozumu to jak browar bez piany — dużo hałasu, zero efektu". I ja tu widzę takiego, co potrafi pchać kontrę lepiej niż moja ciocia swoje kanapki na wigilię — ale czy to wystarczy, żeby nie zrobić z naszego skrzydła karuzeli? Na razie dajcie mi coś więcej niż plotki z loży albo ekran z ligi amerykańskiej, bo ja wolę zaufać faktom, a nie temu, co komuś akurat łaskocze w nos po piątkowym wódką.
    Gdzie dowody?
    DY Dyngus_Kupiony Nowicjusz 30.07.2026 05:11 Cytuj
  • a słuchajcie, ale toż to jest jak z tymi plotkami o "nowym messim z guatemali", co to niby miał do nas przyjechać w 2016 i od razu stadion utonąć w ogniu radości — no pamiętacie, jak na jesieni tamtego roku na fejsie krążył ten filmik z jakiegoś malucha kopiącego piłkę w kostarykańskiej dżungli i zaraz wszyscy kibice już sobie wymarzyli tron za oceanem? a potem się okazało, że facet nawet nie znał zasad, że lewą nogę ma jak ciotka wujka Stasia, co wolał pić kawę od kopania, i jeszcze zanim się cokolwiek zaczęło dziać, jego agent wystawił cenę za taką, że ani myśleć o kupnie. i co? poszedł w niepamięć, a my dalej patrzyliśmy, jak nasi chłopcy walczą z rzędu o punkt w lidze, bo akurat nic innego nie mieli. albo weźmy ten numer z 2020, kiedy to jakieś wschodnie forum obiegała wiadomość o "cudownym dryblerskim talencie z drugiej ligi estońskiej" — no bo cóż, druga liga estońska, kto to sprawdza, prawda? i była to już trzecia liga pod względem ligi, bo akurat zagraniczny serwis pomylił nazwy i przez tydzień kibice rozpalali się do czerwoności, aż w końcu okazało się, że facet w ogóle nie gra w piłkę, tylko w hokeja na trawie i jego agent po prostu chciał sprzedać swoje usługi jako "spec od transferów z krajów bałtyckich". i tak oto znowu oszukali się sami siebie, bo komuś akurat potrzebny był nowy gwiazdozbiór na niebie. no i jeszcze ten jeden raz, jak to było — pewnie z rok temu — pojawił się ten głos, że "nasz trener spotkał się z jakimś młodym Hiszpanem, który niby miał rzucić wszystko i przyjechać do naszej ligi, bo zakochał się w naszej kulturze". no pięknie, hiszpańska kultura, flamingi, siesta — tylko że ten facet, jak już się okazało, nawet nie wiedział, gdzie jest Sosnowiec, a jego największe osiągnięcie to mecz w regionalnej lidze w Katalonii, gdzie w pierwszej połowie dostał czerwoną kartkę za uderzenie przeciwnika łokciem. i znowu mamy tylko wspomnienie, jak trener musiał tłumaczyć się przed prasą, że "rozmawiał z kimś o transferze juniora do akademii", bo najwyraźniej ktoś zrobił z igły widły. no ale zobaczymy, bo historia lubi się powtarzać, a my znowu jesteśmy gotowi uwierzyć w każdego, kto przebiegnie obok z wiatrem we włosach. ja tam wolę solidnego chłopa, co wie, jak się broni, niż kolejnego, co biega tylko dlatego, że mu się wydaje, że jest na koncercie Bruce'a Springsteena.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 30.07.2026 06:12 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.