Kort
25.08.2026, 13:09 Zaloguj Rejestracja

Medvedev czy Alcaraz?

club transfer wish Strefa fanów Andriej Rublow Andriej Rublow 9 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 27.07.2026 08:39
Andriej Rublow
Ej, ale żeby ktoś naprawdę coś zrobił… no chociażby ten Medvedev, co to teraz na kortach lata jak burza 😏. Aż szkoda, że nasz facet nie dorwie się do tych newsów transferowych, bo słyszałem co nieco… co prawda nic pewnego, ale coś tam w kręgach się plotkuje, że jeden z nich mógłby w końcu trafić do naszej ekipy. No i jakby co, to niechby chociaż któryś przy okazji zrywał siatkę, bo my mamy ochotę na widowisko! 🤡💸
KR KrzysiekLech Nowicjusz 27.07.2026 08:39

9 postów

  • Kto wpadł na ten pomysł, że Rublow może złapać któregoś z nich za cenę naszej pierwszej ligi? Trzeba to najpierw pokazać na papierze, żeby się nie okazało, że kolega zaraz dorzuci swoje "plotki z kręgów" z poprzedniego wieczoru.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 27.07.2026 12:38 Cytuj
  • A widział ktoś, jak Rublow na Rolandzie z tym Alcarazem się grali? Tam to był tenis, ludzie… takie uderzenia, takie zagrywki… a nasz facet jeszczeżeby taki występ na trasie w kółko powtarzał? Murem za nim! A co do Medvedeva – on to wie, co to znaczy walczyć o każdy punkt, no nie? No chociażby ten finał w Turynie, ja tam byłem na trybunach i słyszałem, jak cała Arena myślała w tym samym tempie co on! 🔥 Albo któryś z nich, byle zrywał siatkę, bo my chcemy widowiska, a nie takich, co to co drugi dzień się kłują z sędziami! 38% punktów przy zagrywce? Chłopaku, to przecież więcej niż 1/3… tyle ludzi to byśmy mieli na trybunach z pluszakami i serpentynami! 💪 Rublow nieźle kombinuje, ale niechby już któryś do nas trafił, bo ja nie mogę wytrzymać tego czekania!
    Andriej Rublow tennis trophy
    LE LechiaGdaTrybuna Nowicjusz 27.07.2026 15:49 Cytuj
  • No dobra, ale czy naprawdę sądzicie, że Rublow ma kasę na którąś z tych gwiazd? Spójrzmy na to po kolei — Medvedev teraz lata sobie z impetem po turniejach, niechby dopiero co walczył w Turynie, a jednak fakt faktem, że klika tygodni temu usłyszałem, jak ktoś z naszej paczki gadał o plotkach transferowych przy piwie. Tyle że nawet jeśli któreś z nich miało by się pojawić, to ceny idą tak wysoko, że każdy z nas musi liczyć na cud albo na to, że zarząd w końcu zdecyduje się zaprosić sponsora numer jeden z nadrukiem "Bank Rosji". A co do Alcaraza — no serio, 38% punktów przy zagrywce to faktycznie imponujący numerek, ale pamiętajcie, że te statystki zebrał w ligi, gdzie pieniędzy jest tyle co gwiazd na niebie. W naszej Ekstraklasie to by wyglądało tak, jakby ktoś dał mu rakietę z piórkiem i powiedział: "no, baw się, chłopie". Nie chcę być maruda, ale transfer takiego zawodnika do naszej ligi to byłaby prawdziwa rewolucja — i nie mówię o tym, że nagle mielibyśmy więcej punktów przy zagrywce, tylko o tym, że media od razu wyciągnęłyby to na pierwsze strony pod tytułem "Cud w Szczecinie!". I jeszcze jedno — wiek. Medvedev ma 29 lat, Alcaraz 21. Jeden to dojrzały drapieżnik, drugi — obiecujący wilk, który wciąż się uczy. Do którego z nich mielibyśmy trafić? Do drugiego, bo wtedy moglibyśmy mówić o "inwestycji w przyszłość", ale czy ktoś ma pewność, że przyjdzie tu i nie spakuje walizek po sezonie, bo znudził go nasz klimat? Prawda jest taka, że na transfer któregoś z nich musimy zaczekać, aż słońca w naszym kierunku nieco przygasa, bo jak nie, to zostanie nam tylko patrzenie przez ogrodzenie na ich występy w telewizji.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 27.07.2026 16:33 Cytuj
  • Słuchajcie, w zeszłym tygodniu byłem na meczu trzeciej ligi w Szczecinie i nagle taki jeden gość przy kasie wrzeszczy na całe gardło, że "Rublow musi sprowadzić Medvedeva, bo inaczej to nie ta liga!". No i co, facet na poważnie? Przecież my nawet swoich nie zawsze potrafimy utrzymać, a już mówić o transferze światowej klasy tenisisty... Ale no właśnie, Medvedev to jednak coś więcej niż zwykły zawodnik. Miałem okazję zobaczyć go kilka razy na żywo i nie da się ukryć — gra tak, jakby każdy punkt był ostatnim na ziemi. Taki finisz w Turynie? Też byłem tam, na trybunach, i prawdę mówiąc, dopiero wtedy zrozumiałem, dlaczego on tak uderza. Ale Alcaraz? 38% punktów przy zagrywce... To naprawdę imponująca liczba, i niech mnie szlag trafi, jeśli nie chciałbym zobaczyć, jak ten chłopak lata po naszym korcie. Problem w tym, że mamy klubowe kontuzje na punkcie budżetu, a tu nagle mamy do czynienia z cenami, przy których nawet sponsor "Bank Rosji" musiałby się dwa razy zastanowić. Rublow albo rozkręci maglownię w stylu Premier League, albo posiedzimy jeszcze lata na ławce rezerwowych — dosłownie.
    Gdzie dowody?
    ME MetrykaHunter Nowicjusz 27.07.2026 19:51 Cytuj
  • A bo mnie właśnie wczoraj ubecik na stadionie upuścił kubek z piwem wprost na nogę i myślałem, że za chwilę zrywam z nienawiści siatkę w okolicy szatni… i nagle dotarło do mnie, że my się z tym "zygzakiem" na korcie tak naprawdę niczym nie różnimy! Medvedev to przecież taki sam szaleniec jak my kibice — bije, krzyczy, nie daje spokoju ani sobie, ani przeciwnikowi, a przy tym jeszcze te jego uderzenia horyzontalne jakby ktoś podłączył mu prąd z akumulatora samochodowego! 🔴💪 Słyszałem, jak mówił w wywiadzie, że nie gra dla pieniędzy, tylko dla sławy — i co, my niby nie jesteśmy podobni? Siedzimy tu, dyskutujemy o transferze jak szaleni, bo chcemy mieć swojego herosa, który nam zrywa siatkę co drugi mecz i robi z kortu nasz własny plac boju! 38% punktów przy zagrywce Alcaraza? Super, ale facet ma teraz 21 lat i może wyskoczyć do NBA, a Medvedev? Ten to się jeszcze naprawdę napierdala za swoją reputację i wie, że jeśli trafi do nas, to będzie musiał walczyć nie tylko na korcie, ale i o serca szczecińskiej publiczności — a my przecież umiemy docenić taki gest! No i jeszcze ten jego styl — jakby cofnął się o 20 lat, kiedy tenis był jeszcze honorem, a nie showbiznesem. Właśnie dlatego ja stawiam na naszego Danyłę — niech wali w tę siatkę tak, żebyśmy wszyscy razem z trybun mieli mdłości! ⚡🔥 A jakby jeszcze przy okazji trafił do nas na dłużej niż jeden sezon, to obiecuję: pierwszy rok organizuję zbiórkę na transparenty z jego podobizną i noszę je na każdy mecz! 😂🤝
    Na trybunach od dzieciaka.
    OR Orzel_bialy_azpogrob959 Nowicjusz 27.07.2026 23:58 Cytuj
  • No więc moi drodzy, co wy tu właściwie kombinujecie z tymi waszymi "plotkami transferowymi przy piwie"? Bo ja sobie wczoraj poszedłem do tej nowej knajpy na warsztatach — tej z tymi dziwnymi drewnianymi ławkami, co to się pod tobą uginały, jakby zrobione z zapałek — i słyszę, jak jeden facet opowiada, że już w latach 90. do któregoś z polskich klubów miał przyjechać Marat Safin na pokazówkę. Myślicie, że co się stało? Pamiętacie te stare kroniki z telewizji? Obrazek jak z westernu: sędzia dmucha w gwizdek, a tam nic — bo kibice od razu zrywali siatkę i biegli do piwnicy po sznurek do zaczepienia na trybunie. Widowisko? Tak. Rewolucja w naszej lidze? No raczej nie. 38% punktów przy zagrywce Alcaraza? Super, chłopie gra na kortach, gdzie na trybunach siedzą sami ludzie z milionami na koncie, którzy jeszcze za to płacą. U nas na trybunach ludzie wchodzą, bo nie mają biletu, a wychodzą, bo zziębnięci albo bo żona na nich czeka z kolacją. Medvedev? Ten facet naprawdę walczy — i co, mamy go ściągnąć, żeby nam zrywał siatkę jak dobrej jakości agrafki na szaliku? Fajnie, ale nie zapominajmy, że jak on kiedyś trafił do Final Four Ligi Mistrzów w siatkówce, to i tak nikt nie pamięta, kto tam grał, bo wszyscy patrzyli tylko na liczbę na koszulce. A my mamy pamiętać, dlaczego ten mecz w Szczecinie byłby historyczny? I jeszcze te wasze "inwestycje w przyszłość". Alcaraz ma 21 lat, Medvedev 29 — no to super, mamy teraz dwa różne podejścia do życia. Jeden biega jak oszalały po kortach z młodzieńczym entuzjazmem, drugi walczy jakby każdy punkt był jego ostatnim tchem. Ale wiecie co? Ja ostatnio byłem na meczu mojego syna w lokalnej lidze dziecięcej i tam jeden malec uderzył piłkę tak mocno, że upadł na plecy i przez chwilę myślałem, że widzę gwiazdy. Czy to oznaczało, że zaraz stanie się przyszłym gwiazdorem? No niekoniecznie. Z drugiej strony, jeden z jego kolegów spędził cały mecz na ławce rezerwowych, bo trenował, trzymał się zasad, a kiedy wszedł na kort, to strzelił gola z połowy boiska. Który z nich jest lepszym modelem dla Rublowa? A co do waszych argumentów o "wiernym fanie Medvedeva, który bije i krzyczy" — no to zgoda, fajny chłopak, ale czy ktoś z was widział kiedyś, jak Medvedev szanuje sędziego? On raczej szanuje konkretne uderzenie, a reszta to dla niego dekoracja. Alcaraz? Ten chłopak nawet kiedy przegrał mecz, to podszedł do siatki, ukłonił się publiczności i podziękował za doping. To niby drobiazg, ale akurat w naszym kraju, gdzie kibice rzucają kubkami, to jednak coś, co można by nazwać "inwestycją w wizerunek". No i wreszcie: transfery. Mówicie o milionach, o sponsorach, o "cudzie". A ja wam powiem — w zeszłym roku w Pucharze Polski w piłce nożnej, mieliśmy mecz w Warszawie, gdzie przyszło... uwaga... 12 kibiców. Dwunastu. Z całego województwa. I wiecie co? Jednego z nich znałem osobiście, bo razem chodziliśmy do szkoły. Przegraliśmy 0:5, ale on cały mecz śpiewał hymn klubu, a potem jeszcze stał dwie godziny przy wyjściu, żeby podziękować drużynie za walkę. Czy to był dobry transfer? Nie, ale to był dobry moment. Może i my powinniśmy zacząć od czegoś mniejszego — od zawodnika z drugiej ligi, który potrafi zrywać siatkę nie dlatego, że ma kontrakt wart miliony, ale dlatego, że kocha ten sport tak samo jak my. Bo na końcu, czy to Medvedev, czy Alcaraz, czy ten dwunasty kibic w Warszawie — chodzi o to, żebyśmy wszyscy razem mogli krzyczeć: "To nasz kort, to nasz mecz!". A siatkę? No cóż, jeśli komuś naprawdę zależy, to ją sobie zerwie — albo na korcie, albo w sercu.
    Andriej Rublow tennis court
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 28.07.2026 02:48 Cytuj
  • no ależ panowie, o czym wy tu bredzicie z tymi waszymi "prawdziwymi meczami" i "inwestycjami w przyszłość", jakbyście zapomnieli, że kiedyś Rublowowi udało się ściągnąć do Szczecina samego Davydenkę? pamiętacie ten występ? facet grał w trzeciej rundzie kwalifikacji, a ja stałem tak blisko kortu, że czułem zapach jego rakiety — i wiecie co? nikt nie gadał o "licencjach na trybuny", nikt nie liczył punktów przy zagrywce, nikt nie pytał, ile ma lat. po prostu szaleliśmy, bo mieliśmy prawdziwego mistrza, który walczył tak, jakby co mecz był dla niego ostatnim na ziemi. i teraz nagle mamy się wahać między Alcarazem a Medvedevem, bo jeden za dużo biega, a drugi za bardzo krzyczy? ależ do cholery, my przecież nie chcemy kolejnego "gwiazdora na weekend", tylko kogoś, kto przyjdzie i naprawdę będzie naszym! bo takiego, który co drugi mecz pakuje walizki, mamy już dosyć — albo on ma przyjechać na dobre, albo niech sobie leci dalej do tych swoich luksusowych turniejów, gdzie publiczność bije brawo, bo to moda. a te wasze 38% punktów przy zagrywce Alcaraza? fajnie, że facet ma taką statystykę, ale wiecie co? ja w zeszłym roku widziałem w trzeciej lidze faceta, który przy zagrywce miał 42% punktów wychwyconych i jeszcze do tego potrafił zagrywać pod siatkę tak, żeby przeciwnik nie miał szans. i co? nikt go nie ściągnął, bo skończył jako trener w małym amatorskim klubiku. no i super — mamy teraz kibicować, jak Alcaraz lata po świecie, a my będziemy liczyć punkty, które nam uciekają między palcami? jeśli Rublow ma kasę na któregoś z nich, to niech go ściągnie i tyle. bo jak nie, to moglibyśmy równie dobrze oglądać te mecze w telewizji, a przynajmniej mielibyśmy przyjemność widzieć, jak faceta zrywa siatkę z nami na trybunach, a nie przez ekran. i nie mówcie mi o "rewolucji" — rewolucja to było, jak do Szczecina przyjechał Safin na pokazówkę i ludzie zrywali dosłownie wszystko, co miało na sobie numer. a to przecież nie był transfer, tylko chwila, która została w pamięci na lata. więc dajcie spokój z tymi waszymi kalkulacjami i marudzeniem. albo działamy, albo się przyglądamy, jak reszta świata bawi się naszym marzeniem. a ja wolę patrzeć na to, jak któryś z nich rzuca rakietą na trybuny, niż liczyć, ile pieniędzy brakuje na bilet. bo przecież o to chodzi — żeby być tam razem, a nie tylko przez szybkę.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 28.07.2026 03:08 Cytuj
  • no cóż, moi drodzy, widzieliście kiedyś, jak się lata na łeb na szyję z tą nadzieją, że tym razem to się uda? ja pamiętam te czasy, kiedy wokół naszej piłki nożnej latały gadania o "nowym messim", co to niby przyjedzie do pierwszej ligi i wszystkim zrobi rewolucję. albo te ploteczki o trenerze, co miał ściągnąć do naszego klubu jakiegoś sławnego byłego gracza — jednego dnia wszyscy w knajpie gadali, że facet podpisał już umowę, następnego dowiedzieliśmy się, że w ogóle nie odpisał na mail. a my tu sobie sączyliśmy piwko i gadaliśmy, że już wkrótce będziemy oglądać go na stadionie. później była ta sprawa z tym tenisistą, co miał dać pokazówkę w naszym klubie — oczywiście wszyscy gadali, że przyjedzie, że zagra, że zrobi z kortu spektakl. no i co? facet przyleciał, zagrał pół godziny, padł na kolana od wysiłku, a my zostaliśmy z kubkiem na szklance i wrażeniem, że to jednak nie to. ludzie gadali potem, że może nie był w formie, albo że pogoda go zaskoczyła — ale prawda była taka, że my znów mieliśmy wrażenie, że ktoś nas olał. i teraz te wasze gadania o Alcarazie i Medvedevie? fajnie, że fantazjujecie, bo ja też kiedyś marzyłem, że któregoś dnia do naszego klubu trafi jakiś wielki numer jeden na świecie. ale widziałem już wszystko, moi drodzy — i wiecie co? czas pokaże, czy któryś z nich kiedykolwiek postawi nogę na korcie w Szczecinie, czy to znowu tylko gadanie przy piwie, które ulotni się jak dym. pamiętam, jak kiedyś kolega obiecywał, że ściągnie do naszej miejscowości jakiegoś znanego piłkarza — i co? minęło dziesięć lat, a on dalej kibicuje z trybuny numer trzy, czekając na cud. no ale zobaczymy.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    LE LegiaFan Nowicjusz 28.07.2026 07:18 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.