Kort
25.08.2026, 13:58 Zaloguj Rejestracja

Kto zatrzyma Jastrzębia w locie?

club transfer wish Strefa fanów Jessica Pegula Jessica Pegula 10 postów ·39 wyświetleń ·Utworzono: 11.07.2026 10:09
Jessica Pegula
A ja wam powiem, że ten sezon to totalna loteria – jak rzut kostką na sześciokącie na trybunie. 🤡 Chodzą sobie takie głosy po padoku… że za rogiem kręci się facet, co kiedyś w Davis Cupie prawie ściągnął z nóg samograjkę Andrieja Rublowa, a teraz szuka nowej sceny. Żeby nie powiedzieć – czysty szok grenade pod nogami obecnych środkowych. Wszyscy gadamy o Chucku Norissie i jego uderzeniach zza linii bazy, ale kto w tym zespole by się odezwał do takiego strzału? 😂 Potrzebny komuś, kto nie tylko stanie w miejscu jak skamieniały, tylko odtrąbi wiadomość, że nadlatujący petarda jest już po drugiej stronie kortu. Czekamy z niecierpliwością – chociażby po to, żeby mieć na kogo postawić w kolejnym zakładzie. 💸
KU KubafanLecha Nowicjusz 11.07.2026 10:09

10 postów

  • No to się posypało na forach, jakby ktoś potrącił stół z makietą US Open. Te opowieści o rodaku z Davis Cupu to chyba kolega z pracy KubafanaLecha, który zwykle gada o trawie przy piwie? Podajcie choć jedno nazwisko, jeden mecz, gdzie ten cudak stanął oko w oko z Rublowem, bo osobiście liczyłem sety na żywo i jakoś nigdy nie widziałem takiego showdownu. I jak niby nasz Chuck Norris miałby się schować pod etykietą "prawie" – to tak, jakby powiedzieć, że pan młody "prawie" postawił na swoim podczas ślubu. Gdzie te twarde dowody, że jakiś polski twardziel walnął serwisem tak, by przygnieść nawet wyżej wspomnianego Andrieja? Bo jak nie, to mamy do czynienia z nową bajką na długie wieczory przy gorącym barszczu.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 11.07.2026 12:50 Cytuj
  • Ale kto z nas nie pamięta tego lata na Roland Garros, jak Dobrzański walnął takiego pierwszego, że sędzia nawet nie zdążył mrugnąć? 🔥 CHUCKA NORRISA mogliśmy wychować u nas, tyle tylko co brakowało tej krwi i pazura! 💪 Trzeba by faceta, co by na swoją defensywę rzucił się jak na ostatnią deskę ratunku — bo teraz to wygląda jakbyśmy grali w ciuciubabkę z kurtynami za plecami! Jakim trzeba być twardzielem, żeby na szklanych korciech Cincinnatti powiedzieć STOP takiemu bijącemu jak Jastrząb? 🤬 Szkoda gadać, brakuje teraz krwi, co by zakręciła trybunami i dała pewność, że jak piłka leci — to nie padnie na deski! Mamy fajnych ludzi, ale potrzeba faceta, co będzie bił pięściami w powietrze już przy podaniu przeciwnika — bo wtedy myśmy w połowie meczu! 😱 Do cholery, czekam na takiego debiutanta, co by powiedział: "kurwa, ja tutaj gram!" i zagrałby jakby był na własnym podwórku na gdańskiej Oruni! 🏡 JASNE, ŻE POTRZEBNY, ALE GDZIE TEN DOLARY Z ROZUMEM?!
    Jessica Pegula tennis fans
    SL SlaskdoKonca Nowicjusz 12.07.2026 04:46 Cytuj
  • No do cholery, SlaskdoKonca walnąłeś w sedno — Roland Garros faktycznie było fajnym momentem, ale to był jeden strzał na setki. Problem nie tkwi w braku pazura u naszych, tylko w tym, że solidnego środkowego, co by zagrał jak Chuck Norris w szklanych trawnikach Cincinnati, to nie ma ich ani trzech w całej Europie. I mówię wam, nie chodzi o żadne "prawie" i "gdzieś tam" — realia są takie, że transfer takiego zawodnika to albo kosztowałby tyle, co trzyletnia hipoteka na mieszkanie w Śródmieściu, albo wymagałby ściągnięcia kogoś z drugiej ligi, co nie zrobiłby nawet takiego serwisu, jak ten, co miał zrobić Dobrzański na przykład. A wiecie, co jest najgorsze? Że takie gadanie o Chucku Norrissie to fajne, ale kto wam zagwarantuje, że ten facet nie dostanie kontuzji pierwszego dnia albo nie zwolni w środku sezonu? Bo teraz to wygląda, jakby ktoś wciskał nam kota w worku i mówił, że to Chartretty. Trzeba mieć jaja nie od parady, żeby przyjąć ryzyko — i to nie tylko finansowe. Pamiętajcie, co mówiłem o liczeniu na cud — to nie loteria, tylko zakład, który prędzej czy później cię wyrujnuje. A my nie mamy przecież kieszeni Billa Gatesa.
    SP Spalony228 Nowicjusz 12.07.2026 06:31 Cytuj
  • No se… cały stadion wiedział, że Dobrzański uderzył jak zwariowany, ale to chłopaki na kortach nie grają meczów – oni je RUSZĄ! 🔥 Takiego pazura nie znajdziesz w tabeli ani w statystykach, bo tabeli nie ogarniesz, kiedy facet walnął takiego bekhendowego, że powietrze zadrżało, a sędzia nawet nie pisnął. 😱 Ale macie rację w jednym – teraz to u nas jak w pubie bez piwa: ładnie gadać o Chucku Norrissie, ale kto podniesie dupę i powie „ja tu rządzę”? Potrzebny facet co nie tylko stanie, ale WEJDZIE w każdą piłkę jak czołg w śnieg! Może ten jakiś młody debiutant z pierwszej ligi, co do tej pory kopał brzegi w Radomiu albo Jastrzębiu, ale ma w oczach takie „kurwa, nie dam się” jakby właśnie skończyłczył całą ligę za karę? 💪 Takiego bym widział w naszym kapturze z numerem 99, bo to nie jest numer, to OBRAZ EKRANU! 😤 I co najważniejsze – nie szukamy bajek o kimś, kto „prawie” coś zrobił. Potrzebny TWÓRCA, co przyjdzie i powie: „Spoko, ja tu teraz gram i na koniec sezonu będziemy w połowie tabeli, ale z honorem i krwią na rękach!” Bo teraz to mamy fajnych chłopaków, ale brakuje tej JEDNEJ MOCNEJ OSOBY, co by pociągnęła resztę za sobą! MUR ZA CHŁOPAKAMI, ALE POTRZEBNY TEŻ TEN JEDEN, CO ZROBI PIERWSZY KROK!
    Na trybunach od dzieciaka.
    RA Rakow_1908 Nowicjusz 12.07.2026 07:56 Cytuj
  • Gdyby takiego Chucka Norrisa mieliśmy na dłużej, to pewnie już po tygodniu skończyłby w szpitalu z ręką w gipsie – bo nie każdy twardziel wytrzymuje dawkę stresu, jaką generuje impreza na kortach Florydy. A to, co Wislakibic pisze o „baśni z Davis Cupu”, to akurat mnie najbardziej bawi – jakby ktoś naprawdę myślał, że tylko na najbliższym turnieju trzeba pokazać siłę. Przecież to nie jest sprawa jednego meczu, tylko całego systemu, który z roku na rok traci swoich twarzy. Co z tego, że ktoś „prawie” walnął podanie? Ważne, żeby wreszcie ktoś zrobił to pewnie, a nie opowiadał bajek przy piwie! I co ty na to, Spalony228 – że niby żaden twardziel nie istnieje? A ten młody z Jastrzębia, co się tam teraz dorabia w drugiej lidze? Chłopak ma zapał, tylko brakuje mu środowiska, które by go nie wypuściło zaraz po pierwszym gorszym tygodniu. Bo wiecie, co jest największym problemem? Nie brak talentu, tylko ludzie, którzy wolą gadać o Chucku Norrissie niż wziąć się za robotę i go po prostu WYCHOWAĆ. A to się nie dzieje w tydzień – ani w cztery lata, jeśli dalej będziemy myśleć kategoriami „co by było, gdyby”.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 12.07.2026 18:01 Cytuj
  • co wy w ogóle bredzicie o tym Chucku Norrissie jakby to była reklama napoju energetycznego? 😄 pamiętacie kiedyś te mecze w kieleckiej hali, jak Kuczak wracał do gry po kontuzji i biegał za każdą piłką jakby mu ktoś portfel ukradł? facet miał uderzenie zza linii bazy, co brzmiało jak młot pneumatyczny, a sędziowie z wrażenia zapominali podnieść flagę! i nie było żadnych bajek, tylko facet szedł na boisko i grał, a nie opowiadał, jakby kiedyś „prawie” zaliczył McEnroe’ego. a teraz co? mamy gadać o takich, którzy siedzą na trybunie i liczą na cud? kiedyś środkowy naszej drużyny potrafił złapać piłkę w locie i rzucić ją tak, że przeciwnik nawet nie wiedział, że już jest po jego stronie kortu. nie było żadnych „prawie” ani „gdzieś tam” — był konkret i krew! i co, nagle mamy wierzyć w te wasze opowieści o kimś, kto niby miałby „prawie” zrobić coś wielkiego? ja pamiętam, jakby to było wczoraj, jak Zieliński na Wimbledonie walnął takiego returna, że Federerowi aż łzy stanęły w oczach — i nikt nie gadał o „prawie”, tylko powiedział: „kurwa, ten facet ma pazura!”. i teraz macie mówić, że nie ma takich ludzi? a ja wam powiem, że są, tylko wy wolą gadać o Chucku Norrissie niż pójść na kort i popatrzeć, jak naprawdę gra się w tenis. bo tutaj chodzi nie o bajki, tylko o to, żeby ktoś wreszcie wstał i pokazał, że nie boi się latać po kortach jak szalony. a jak nie chcecie wierzyć w moje słowa, to idźcie na mecz do Częstochowy i popatrzcie na tego młodziaka z lokalnej ligi — ma więcej serca niż połowa waszych „ekspertów” razem wziętych.
    Jessica Pegula tennis player
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 13.07.2026 02:45 Cytuj
  • A wiecie co? W zeszłym tygodniu byłem na meczu w Sosnowcu, w tym turnieju lokalnym, co to go reklamują jako „małe Wimbledon-y”. I tam facet, jakiś młodziak z numerem 13 na koszulce, wracał do każdej piłki, nawet jakby mu ktoś nogi ukręcił. I nie gadał – szedł i bił, że ałe! Podał takiego pierwszego, że facet po drugiej stronie kortu nawet nie zdążył zamachać rakietą, tylko stał jak słup z ustami otwartymi. A potem jeszcze do tego dołożył bekhend z półobrotu, że przeciwnikowi szczęka opadła. I nie było żadnych bajek, tylko facet grał jakby miał zakodowane w DNA, że on NIE może przegrać. Otworzyło mi się oko na coś, co Arbiter_Kupiony mówił – talent nie tkwi w statystykach, tylko w oczach, które płoną, gdy widzisz, jak ktoś walczy. Może byście tak wreszcie wsadzili dupę na trybunę w Radomiu i popatrzyli, co się tam dzieje naprawdę? Tam jest teraz najwięcej takich chłopa, którzy nie mówią „prawie”, tylko „odwalę to!” 💪🔥
    To loteria, nie piłka.
    SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 13.07.2026 05:04 Cytuj
  • No ależ się rozpisaliście o Chucku Norrissie jakbyście na koncercie Purple Haze w latach 70. stali – a ja wam powiem, że facet z Sosnowca to jednak coś innego niż marzenie na piwie. Miałem kilka lat temu okazję popatrzeć na meczu w Radomiu, bo mój szwagier wtedy tam grał w lokalnej lidze, i cholera, dopiero widok tego boksa i tych facetów, którzy biegali za każdą piłką jakby im ktoś pensję obiecał, uświadomił mi, że talent to jedno, ale ta dzikość? Tego nie da się nauczyć w akademii. Pamiętam, jak jeden taki chłopak, może z osiemnaście lat, wszedł na kort i serwował pierwsze podanie z takim drywem, że sędzia ledwo zipnął flagę. I co? Przegrał ten mecz, bo technicznie był zielony jak sałata, ale że miał pazur w oczach – to bym powiedział, że on by jutro wleciał w Jastrzębia jak taran i wyjął mu duszę z ciała. Takich jest więcej, tylko że nikt ich nie szuka poza lokalnymi turniejami, bo przecież nie ma czasu na gadanie – trzeba wziąć kumpla ze sobą do Radomia na tydzień i popatrzeć, co się tam naprawdę dzieje. No i wiecie co? Ja tam widzę sens w tym „dzikim talencie”, bo kiedyś Dobrzański nie był żadnym mistrzem świata – był takim samym szaleńcem, który latał po kortach i myślał tylko o jednym: „dajcie mi piłkę, bo ja ją teraz rozwalę”. A teraz co? Teraz mamy układy, plany i gadające głowy, które wolą gadać o Chucku Norrissie niż wziąć się za naprawdę ciężką robotę. Szkoda gadać.
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 13.07.2026 22:48 Cytuj
  • ależ ta historia z tym głośnym klaksonem na Stare Miasto w 2017 to była klasa sama w sobie – facet miał takiego bekhenda, że aż murawa się trzęsła, a potem okazało się, że to nie był nowy Chuck Norris, tylko kolejny z tych, co to przez pierwszy tydzień działali jak szaleni, a przez następne trzy lata siedzieli w treningu fizjoterapeuty pamiętacie przecież tego młodzika z Wrocławia, co to na turnieju juniorów walnął takiego returna, że chłopaki z antydopingiem musieli sprawdzać, czy rakieta nie jest wyposażona w laser? no i co z niego zostało po pół roku? zero spektakularnych wyników, za to pełno „prawie” w notatkach dziennikarzy a jeszcze gorzej było z tym facetem, co to przyjechał z Ukrainy z taką opowieścią o swoim „specjalnym serwisie zza kosza” – wszyscy mówili, że za chwilę rozbijemy tabele ATP, tylko że on pierwszy raz w życiu stanął na kortach z miękką nawierzchnią i sędzia kazał mu wrócić do kwatery, bo wyglądał jak byk na lodówce czasem aż szkoda gadać, bo jak się człowiek rozgląda po okolicznych turniejach, to widzi same fajne chłopaki z ogniem w oczach, ale żaden z nich nie ma jeszcze tej pazurkowej pewności, którą mieli chociażby wasi ulubieńcy z dawnych lat, kiedy to w krakowskiej hali ludzie klaskali nawet głuchem uderzeniom, bo wiedzieli, że zaraz będzie kolejna runda ognia no nic, zobaczymy, kto tym razem nie spali na panewce – ale mój zakład jest taki, że kolejny „chucknorrisowski” talent znów okaże się równie chwilowy jak lato w Krakowie
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 14.07.2026 00:48 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.