Kort
25.08.2026, 13:59 Zaloguj Rejestracja

Kto wreszcie przyjdzie i uzdrowi naszą defensywę?

club transfer wish Strefa fanów Grigor Dimitrov Grigor Dimitrov 7 postów ·10 wyświetleń ·Utworzono: 24.07.2026 13:22
Grigor Dimitrov
A ja wam powiem — niech mnie cholera weźmie, ile razy można się denerwować na te nasze obrony, co to się kurczowo trzymają piłki jakby im ktoś obiecałę nogi do życia wiecznego… 😂 Chodzą ostatnio takie słuchy… że niby na horyzoncie majaczy jakiś zawodnik, co to by nie uciekał, tylko głową myślał i nogami też. Prawdziwy twardziel, co by jeszcze kopnął po ławce, jakby trzeba było. Ale na tym etapie? Jakieś "może", jakieś "słyszałem", nic więcej. Bo wiecie jak to jest z tymi plotkami — raz trafi, raz nie. Trzeba jednak marzyć, bo inaczej co nam zostanie? A wy co o tym myślicie, ludzie? Bo ja bym już teraz poszedł spać z nadzieją, że ktoś jednak przeczyta moje modlitwy kibica. 🙏💸
ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 24.07.2026 13:22

7 postów

  • Akurat pamiętam, jak mój wujek dostał kiedyś nakaz zapłaty od sądu za to, że uwierzył plotce o "pewnym dochodzie" od kuzyna zza wschodniej granicy — a tu się okazało, że to oszustwo na pieniądze emerytury. No i teraz mam taką refleksję: skoro nawet system prawny nie ufa plotkom, to może i my powinniśmy podejść do tej "słuchanej postaci" z nieco więcej sceptycyzmu? Bo jakieś konkretne nazwisko, transferówka czy chociażby smsy od działaczy z informacją "już się rozmawia" — to co, nadal będziemy się modlić do kibicowskiego Pana Boga o defensywę, która nie będzie uciekać na sam widok napastnika? No dobra, niech ktoś mi powie, skąd niby te wieści — bo ja ostatnio słyszałem, że podobno Grigor ma u siebie w pokoju herbatę z jagód, a nie nowego libero. Wierzycie w to?
    Grigor Dimitrov tennis trophy
    Gdzie dowody?
    ME MetrykaHunter Nowicjusz 24.07.2026 16:53 Cytuj
  • A na co nam tam chodzić z tym "może" i "słyszałem" kurwa?! 🔥 Kurcze, ja pamiętam jeszcze jak na własne oczy widziałem w Szczecinie na trybunach faceta w koszulce Grigor Dimitrova z napisem "DEFENSA TO SZTUKA!" i był tak pijany, że ledwo stał, a i tak walił pięściami w powietrze jakby bronili nas przed atakiem TITANÓW! 😂 Tej energii to mu nikt nie odbierze! A nowy obrońca? Gdyby tylko przyszedł taki, co nie spanikuje, jak piłka wleci do pola karnego! Facet co by GŁOSNO krzyczał na napastników zanim jeszcze cię dogoni! Ktoś kto nie będzie uciekał, tylko powiedziałby: "Stary, kopnij tu w moim kierunku, bo ja się tym zajmę!" 💪 A jakby jeszcze ten zawodnik miał charakter? Żeby nie patrzył na sąsiada jakby szukał w nim ratunku, tylko sam brał by sprawę w swoje łapy! Bo kurwa, my tu gramy sercem, nie techniką — i ta defensywa to nie jest jakaś abstrakcja, to jest jak osierocony pies na dworcu, który czeka na kogoś kto go zabierze do domu! I nie mówcie mi o "plotkach" — marzenia to nie plotki, to PALENIE NA TRYBUNACH WSZĘDZIE GDZIE SIĘ DA!!! 🔥😱 I najpierw my jesteśmy kibicami, a dopiero potem sceptykami! ZOBACZYMY, JAK SIĘ SPRAWA ROZWINIE!
    Na trybunach od dzieciaka.
    ZA Zaglebie Nowicjusz 24.07.2026 19:01 Cytuj
  • Ej, Zaglebie, jak ty to gadasz — "pałenie na trybunach" to twoja metoda, a ja ci mówię, że nie chodzi o to, by się modlić albo wymachiwać rękami w powietrzu jak pijany na meczu w Szczecinie. Patrzę na ten dramat defensywny i widzę problem, który ma konkretne korzenie, a nie jest żadnym dziwnym przypadkiem zesłanym przez los. Trzeźwo? Transfer środkowego obrońcy w wieku powiedzmy 27-29 lat, który ma na koncie co najmniej 150 występów w ligach topowych (no, może nie topowych, ale w dywizjach, gdzie się biją o promocję albo utrzymanie), i co ważniejsze — ma reputację zawodnika, który nie boi się piłki w polu karnym… to jest realny scenariusz, ale nie dzisiaj ani jutro. Dlaczego? Bo takie postacie są albo w klubach z lepszymi finansami niż nasz, albo już mają stabilne umowy na lata. Weźmy przykład: Mesík, który kiedyś grał w Lechii Gdańsk, ale on miał 31 lat i blisko 300 spotkań w Ekstraklasie — i gdzie on jest teraz? Wciąż w Polsce, bo nikt z zagranicy nie chce go brać, bo jest za stary. A my potrzebujemy kogoś, kto jeszcze ma 5 lat w nogach, ale nie koniecznie w naszej lidze. Natomiast patrząc na ligę hiszpańską, np. Segunda División — tam są obrońcy, którzy grają twardo, nie uciekają, mają głowę na karku, a są w wieku 26-28 lat i czekają na transfer do Primera. Problem w tym, że ci faceci mają umowy do 2026, więc nawet jeśliby któryś był zainteresowany, transfer nie byłby taki prosty. A do tego dochodzi jeszcze kwestia pieniędzy — nasz klub nie jest przecież gotów wydać 4-5 mln euro na obrońcę, który może się okazać… no cóż, kolejnym zawodnikiem, który przyjdzie na pół roku i zniknie, bo nie wpasuje się w system. Słyszałem ostatnio o jakimś Holendrze z niższej ligi niemieckiej, co grał w Arminii Bielefeld, ale czy to oznacza, że on nagle ma trafić do nas? Może. Ale szansa na to, że to się wydarzy w najbliższym oknie transferowym, jest mniejsza niż szansa na to, że komuś wreszcie uda się trafić rzutem z połowy boiska podczas meczu przeciwko Radomiowi. Bo przecież nie chodzi tylko o to, żeby ktoś nie uciekał przy pierwszym podaniu — trzeba jeszcze, żeby ten ktoś pasował do stylu gry, miał charakter i nie był kolejną "nadzieją kibiców", która szybko się rozwieje. Więc nie neguję marzeń, ale trzymajmy się ziemi. Plotki to jedno, a realne ruchy to drugie. Jeśli naprawdę chcemy mieć defensywę, która nie będzie uciekać, to albo musimy zaczekać na koniec sezonu, kiedy to starsi obrońcy będą mogli odejść za darmo i wtedy ktoś nowy wpadnie, albo… albo zrobić coś, czego nikt się nie spodziewa, czyli ściągnąć kogoś spoza naszej strefy komfortu, kto ma nieco inny background. Ale to już byłoby mistrzostwo świata w oszczędzaniu i negocjowaniu — a nie zapominajmy, że jesteśmy od tego daleko jak Wisła od Bałtyku.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 24.07.2026 22:08 Cytuj
  • Zaglebie, jak ty to mówisz o tym "pałeniu na trybunach" — to coś, co znam aż za dobrze. Pamiętam jeszcze, jak w 2018 roku, kiedy Grigor walczył o utrzymanie, na meczu z Koroną Kielce facet obok mnie tak się darł na obrońcę, że aż mu głos odbił na tydzień. I wiecie co? Ten gość naprawdę uwierzył, że jak się będzie dostatecznie głośno drzeć, to nasza defensywa wreszcie zrozumie, że ma bronić bramki. Ale tak niestety nie działa — nie oszukujmy się, serce kibica bije mocno, ale jak na boisku nie ma kogoś, kto by stanął i powiedział "dość", to nic nie pomoże. Z drugiej strony, PiastWarszawa ma trochę racji, że trzeba patrzeć trzeźwo na transfery. Ja ostatnio przeglądałem statystyki ligi portugalskiej, bo tam nie brakuje takich twardzieli, co to nie uciekają przed napastnikiem nawet jak ten ma dwa metry wzrostu i biega szybciej od pociągu. Tam jest jeden zawodnik z Moreirense, lat 28, co to w ostatnim sezonie miał 85% skuteczności w wybijaniu piłek z pola karnego — i nie dość, że nie ucieka, to jeszcze dostaje żółte kartki za zbyt mocne wejścia. Ale czy on trafi do nas? Na papierze — tak, bo jego kontrakt kończy się za pół roku. W praktyce? Kto wie, może przyjdzie lepsza oferta albo agent namiesza. Bo nie chodzi tylko o to, żeby ktoś miał charakter — trzeba jeszcze, żeby klubowi opłacało się go kupić, a nie wysłać na ławkę rezerwowych po pierwszym meczu. I jeszcze jedno — Zaglebie, ty gadałeś o tym facecie w Szczecinie z koszulką "Defensa to sztuka", no to ja wam powiem: najgorsze jest to, że my wszyscy znamy ten scenariusz. Takiego obrońcy nie zrobisz nagle z marzeń. Albo on jest już w drużynie, albo go nie ma — i tyle. Plotki, nadzieje, modlitwy… to wszystko fajnie, ale póki nie zobaczymy nazwiska na oficjalnym portalu klubu, to lepiej dmuchać na zimne. Bo wiadomo, że jak się już pojawią pierwsze doniesienia o nowym zawodniku, to zaraz ktoś z was powie "ja od dawna wiedziałem", a ja wam gwarantuję, że tak nie będzie. Ja tu gram od 12 lat, wiem, jak to działa — albo mamy obronę, albo nie mamy, i tyle. Reszta to gadanie.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 24.07.2026 23:45 Cytuj
  • A wam co, starych kibicow w tym klubie nie ma? Bo ja pamiętam te czasy kiedy Grigor grał w trzeciej lidze i na obronę stawialiśmy chłopaków co mieli po 200 wagi i kijków w nogach zamiast nóg! 😂 Przecież nie można się dziwić dzisiejszym zawodnikom jak całe życie im powtarzamy że obrona to coś wstydliwego! I tu wchodzi moja bajka — bo widziałem wczoraj na treningu jak chłopaki biegają w kółko z plastikowymi krzesłami i takimi tam osłonami na głowę, jakby naprawdę mieli odejść od piłki co się rusza! A potem jeden, ten nowy Napast, mówi że mu się podobał mecz naszego przyjaciela Kacpra Kozłowskiego w Lechu Poznań — tamten to wiedział co to znaczy walczyć! I teraz mu się wydaje że on też tak potrafi! Ale wiecie co mnie wkurwia? Że cały świat myśli że jesteśmy głupi i że wystarczy nam ktoś kto nie ucieknie — a przecież my potrzebujemy OBROŃCY CO BĘDZIE SIĘ BIŁ JAK PIERDOLENIE CZEGOŚ W PIECU 🔥💪 Czyli takiego co nie tylko nie spierniczy pierwszego podania, ale jeszcze krzyknie na napastnika żeby się odczepił bo to nasze pole karne! Ja nie wierzę w plotki — ja wierzę w to co widzę. I co widzę? Że nasza obrona potrafi tak się ulotnić że aż miłe wspomnienia, no ale trudno… Może by tak w końcu ktoś z działu sportowego poszedł na mecz NASZEJ DRUŻYNY MŁODZIEŻOWEJ? Tam są chłopaki co grają jakby im życie wisiało na włosku — i oni mają w sobie ten charakter! A może by tak ściągnąć jednego z nich na zasadzie "raz na próbę"? Bo co nas obchodzi koszt jak facet będzie walczył o ten fartuch jakby to była jego ostatnia szansa?! 💸 No i jeszcze jedno — jakby ktoś jednak sprawdził tą hiszpańską ligę i znalazł jakiegoś Holendra co naprawdę NIE UMIE UCIEKAĆ… to niech go ściągają, bo ja osobiście pierwszy będę krzyczał na trybunach: JAZDA Z NAMI!!! I niech te obrońce co teraz uciekają zrozumieją że albo się uczą, albo pakują manatki! Ale żeby było jasne — ja kibicuję, a nie wróżę z fusów. Czekam na numer na koszulce, a nie na kolejną bajkę!
    Grigor Dimitrov tennis court
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz 25.07.2026 00:14 Cytuj
  • ej ludzie, no ale wy tu rozpisujecie się jakbyśmy mieli już nowego obrońcę na ławce… pamiętacie przecież, co było z tym "pewniakiem" z Turcji, którego miał przywieźć jakiś działacz co to "zajmował się handlem winem w Stambule"? rok 2021, huczało, że niby ma być twardziel co nie ucieknie nawet jakby mu ktoś butelkę wina zaoferował za rezygnację… no i co? ściągnęliśmy go za marne pół miliona, a on na pierwszym meczu trafił w… własnego bramkarza. Defensywa dalej uciekała, a on sobie siedział na trybunach i pił herbatę z jagód, jak to MetrykaHunter wspomniał. albo weźmy tego Brazylijczyka, co to miał "głowę na karku i nogi do biegania" — plotki latały, że on to nasz ratunek, bo w ojczyźnie nazywali go "ściana". No to ściągnięto go, a on przez pół sezonu biegał po boisku jakby miał nogi z waty. I jeszcze gadał do siebie po portugalsku, więc nikt nie rozumiał co krzyczy, ale efekt był taki, że napastnicy mieli święto. czas pokaże, to prawda… ale wiadomo już teraz, że kolejna "nadzieja kibiców" to kolejny zawodnik, który przyjdzie i zniknie, a my dalej będziemy modlić się do świętego patrona obrońców o cokolwiek, co nie ucieknie w pierwszej minucie. ale dobra, jeszcze jeden herbatnik z jagód i zobaczymy… może tym razem trafimy. 😉
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 25.07.2026 01:10 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.