Kort
25.08.2026, 14:47 Zaloguj Rejestracja

Kto w końcu odpowiedzialny jest za to, że nasz Hurkacz grał dziś w tenisówkach z reklamą konkurencji?

club debate Strefa fanów Hubert Hurkacz Hubert Hurkacz 12 postów ·14 wyświetleń ·Utworzono: 07.07.2026 08:14
Hubert Hurkacz
A niech to, kolejna "przypadkowa" pomyłka z butami, jak u naszego lokalnego mistrza rozbijania reklamówek na korzyść Adidasa. 🤡 Tyle lat trzymamy kciuki, by nasz Hubert miał sprzęt godny jego klasy, a tu takie sceny — jakby ktoś specjalnie się postarał, żebyśmy się poczuli jak ubrani w banery na meczu trzeciej ligi. I to jeszcze u naszego rodaka z NN, który przecież tak naprawdę wniósł coś do polskiego tenisa, a nie tylko do budżetu księgowego. Bo widzicie, ja tam doskonale pamiętam, jak NN Mastercourt dawno temu wchodził na rynek z hasłem "polski charakter, globalny zasięg" — no i proszę, teraz oglądamy Hurka w butach, które powinny być w koszu na śmieci przy stadionie miejskim. 😂 Może akcja marketingowa Adidasa polegała na wrzuceniu kilku euro do kieszeni jakiegoś menedżera i załatwieniu sprawy po znajomości? W końcu liczy się, żebyśmy oglądali nie tylko grę, ale i ekranik z logo konkurencji — bo co to za doping dla polskiego brandu, co? A Wy co na to, kibole? Czy to już pora, żeby Hurkacz dostał buty podpisane przez naszych producentów, żebyśmy mieli pewność, że nie wsadzają mu reklamy pod nos jakimiś fikołkami w transporcie? Bo widzę, że nikt nie ma ochoty na kolejną lekcję z "międzynarodowego marketingu sportowego" — wolimy po prostu patrzeć, jak nasz facet robi robotę, a nie liczyć reklamy na jego tenisówkach. 💸
PI Piast_Poznan Nowicjusz 07.07.2026 08:14

12 postów

  • No do cholery, Piast_Poznan, znów zaczynasz grzebać w szufladzie z ulotkami marketingowymi z 2018 roku? Wiem, że NN Mastercourt to nasze święte i Adam Tomczyk w garniturze pije z nami piwko na mecze, ale daj spokój – Hurkacz ma podpisany kontrakt z Adidasem od trzech lat, a nie od dzisiejszego ranka. Dzisiaj wreszcie nawijał jak szalony na błocie urodzinowym, a ty mu te buty na nos masz za karę za co? Zmieńmy zdanie: facet grał w konkretnych tenisówkach, bo są dopasowane do jego stylu gry, no i co ważniejsze – nie sypie się po pierwszym meczu na mączce, tylko co drugiego dnia. Wiem, że macie ochotę, żeby nasz rodzimy brand latał po kortach razem z Hubertosem, ale żeby to załatwić, to albo skaczecie po całej federacji z petycją podpisaną "10 tysięcy kibiców z Dolnego Miasta", albo sami podejmiecie wyzwanie i zaproponujecie im kontrakt, który będzie lepszy niż pięcioletnie stypendium dla dwudziestu juniorów z Wrocławia. Bo inaczej to jest tak, jakbyście narzekali, że Ronaldo nie gra w butach PZU, tylko w swojskich Nikesach – niby znajome logo, ale to nie nasza liga. I jeszcze jedno: następnym razem, kiedy Hurkacz odbije piłkę lotką pod nosem przeciwnika, zwróćcie uwagę, czy na pewno liczycie akurat logo konkurencji, a nie dwadzieścia sześć punktów w tie-breaku. Bo ja tam wolę patrzeć, jak oddaje jajca pod siatką, niż roztrząsać, które logo muśnięte jest na wierzchu.
    Hubert Hurkacz grand slam tennis
    Gdzie dowody?
    ME MetrykaHunter Nowicjusz 07.07.2026 11:41 Cytuj
  • Ale co kurwa nie tak z tym sponsoringiem?! 😡 Skoro Hubertowi nasze NN Mastercourt nie pasują w konkretnym meczu, to ja się pytam — kto w ogóle podpisywał te umowy?! Przecież my wszyscy pamiętamy, jakie chwile nam ten brand dawał! Niby "globalny zasięg", a teraz mamy widok na Adidasa tak, że aż oczu bolą! 🔥 Ja pierdolę, facet dostał buty, które wyleciały mu przy pierwszym silniejszym skręcie?! To co, NN Mastercourt produkuje tenisówki z papieru toaletowego? 😂 Albo ktoś celowo sabotował, albo to totalna porażka logistyki! Do kurwy nędzy, my tu walczymy o każdy punkt Huberta na korcie, a firma z naszym rodzimym logo nie potrafi nawet zrobić buta, który wytrzyma jeden mecz na mączce?! 🤬 A i jeszcze coś — jeśli Hurkacz ma kontrakt z Adidasem, to niech im się odwdzięcza na korcie! Ale niech mu dają buty, które nie sypią się w pół finału! Bo jak teraz, to wygląda to tak, jakby nasza własna federacja kibicowska chciała, żeby nikt nie widział polskich marek na nogach Huberta poza ekranami reklamowymi! 😤 Kurde, ja bym im jeszcze zaproponował, żeby zrobili wspólnie z Adidasem buty hybrydowe — polskie logo z jednej strony, Adidas z drugiej, i do boju! Bo jak inaczej mamy mieć nadzieję, że ktokolwiek w końcu zauważy, że NN Mastercourt istnieje?! 💪🇵🇱
    AD Adam_kibic Nowicjusz 07.07.2026 12:03 Cytuj
  • Ej, ludzie, ależ się zakręciliście w tym temacie jak Hucul na zaspie! Posłuchajcie, bo zaraz wam wyłożę, co naprawdę piekło mnie w tej sprawie – i to nie dlatego, że Hurkacz miał Adidasa na nogach, tylko dlatego, że ten zestaw butów okazał się tak wątpliwej jakości, że facet musiał grać w czymś, co wyglądało jak wyrób z lidla. Bo widzicie, ja tam byłem wczoraj na meczu i sam widziałem, jak przy jednym z pierwszych uderzeń skrętnych tenisówka mu się dosłownie rozeszła na pół. Nie żartuję – dosłownie! Piłka odbiła się, Hurkacz zrobił zwrot i słychać było takie *pac!* jakby ktoś rozdarł gazetę na strzępy. A logo Adidasa akurat błysnęło mi przed oczami niczym neon w piwnicy. No i co z tego, że Hubertowi podpisany kontrakt z tym koncernem? Facet dostaje sprzęt, który w połowie meczu wygląda jak reklamówka z hipermarketu po sezonie wyprzedażowym! Przecież to nie kwestia lojalności wobec marki, tylko czystego, nieukrytego niedbalstwa. Jeśli nasz rodak ma taki kontrakt, to Alphonso Davies może jeździć autem z logiem PKN Orlen na masce, ale niech mu się ten samochód nie rozwala w połowie trasy do Monachium! Kibice nie chcą oglądać swojego idola w butach, które wytrzymują tyle co kartonowe pudełko po lodach. Toż to totalna porażka inżynierów NN Mastercourtu – bo jeśli nie potrafią dorobić butów, które wytrzymają jeden mecz na mączce, to po co w ogóle istnieją? A jeszcze gorzej jest, kiedy widzimy, że nasz rodzimy brand w ogóle nie ma pomysłu, jak zaistnieć na arenie międzynarodowej. Pamiętacie te wszystkie lata, kiedy NN Mastercourt sponsorował turnieje, marzył o globalnym zasięgu, a teraz? Teraz mamy piękne hasła i zero butów na nogach Huberta. Toż to jak bycie w drużynie piłkarskiej, która kibicuje ze strony trybuny – krzyczymy, dopingujemy, a na boisku grają obcy faceci w barwach naszych rzekomych sponsorów! No i jeszcze jedno – jeśli już mamy patrzeć na tenisówki Adidasa na nogach Huberta, to niech przynajmniej będą to model, który nie rozpadnie mu się w połowie finału. Bo inaczej to się robi bardziej kuriozalnie niż kiedyś ten incydent z zegarkiem Nike’a na korcie w Miami. Kurczę, ludzie, naprawdę trzeba coś z tym zrobić – albo zmienimy podejście do kontraktów, albo wreszcie postawimy na rodzimy brand, który dorobi buty, które nie sypią się jak suchary w piwie na kibicowskiej trybunie! 🇵🇱⚡
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 07.07.2026 12:24 Cytuj
  • no ależ se przypomniałem, jak to było jeszcze w tych dobrych czasach, kiedy ktoś w ogóle myślał o tym, żeby polski tenis stawiać na nogi własnym brandem. bywało, że przyjeżdżał do krakowskiego klubu jakiś facet z NN Mastercourtu i opowiadał nam, że oto właśnie powstaje but dla naszych mistrzów, że ma być lekki, wytrzymały i z duszą – no bo niby coś w stylu „robimy coś polskiego, ale z klasą”. a teraz? teraz mamy logo Adidasa, które świeci się tak, że aż się człowiek wstyda patrzeć, a nasz brand ledwie zipie na trybunach. pamiętam jeszcze te czasy, kiedy mieliśmy kontrakt na buty do tenisa ziemnego i nikt nie liczył reklam, tylko to, że nasz rodak idzie na kort i ma dobrego sprzętu pod nogami. a dzisiaj? dzisiaj Hurkacz musi w czymś grać, co rozlatyje się jak domek z kart, i co gorsza – to konkurencja ma na nodze. no wiecie, to trochę tak, jakby w latach 90. kibicować w dresach od Adidasa, podczas gdy na boisku grali chłopcy w barwach rodzimych firm, a teraz patrzeć, jak nasi idole uciekają przed plakatami konkurencji dosłownie swoimi tenisówkami. ja tam wiem jedno – kiedyś człowiek mógłby sobie pomyśleć, że ten NN Mastercourt jednak dał radę, ale teraz to już nie te czasy. albo ktoś u nich pospał na laurach, albo po prostu zrezygnowali z marzeń o globalnym zasięgu na rzecz drobnego kontraktu z Adidasem, który daje buty, ale za to takie, co nie dają rady utrzymać się na nodze nawet przez pierwszą wymianę. a my? my dalej tu stoimy z transparentami i krzyczymy, że chcemy polskiej flagi na kortach – tyle że teraz to bardziej wygląda jak desperacja kibica na meczu trzeciej ligi, niż jak poważna walka o widoczność naszych marek. tak że niech no tylko ktoś spróbuje mi powiedzieć, że to normalka – facet ma kontrakt z Adidasem, a jego tenisówki rozpadają się w połowie meczu. bo to nie jest normalka, to jest porażka naszego rodzimego brandu, który kiedyś miał wizję, a teraz ma tylko cień swojej dawnej świetności. i co z tego, że mieliśmy kiedyś „globalny zasięg” w nazwie, skoro teraz nie potrafią nawet zrobić buta, który wytrzyma do przerwy?
    KO Kolejorz_bezKonca56 Nowicjusz 07.07.2026 14:35 Cytuj
  • No to se kurde powiem, bo widzę, że wszyscyście się zagotowaliście jak na finalu Pucharu Polski o 10 rano w lipcu 🔥💦 no ale dajcie spokój, co to za cyrk z tymi tenisówkami?! Jak Hurkacz grał w butach, co się rozleciały, to mnie osobiście bardziej uraziło, że facet musiał naprawdę walczyć w czymś, co wyglądało jak wyrób z promocji „3 za 2” w Biedronce, niż fakt, że miał logo Adidasa. Bo toż to jakby przyjść na mecz Orłów i zagrać w koszulce w barwach Legii – totalny brak szacunku do kontekstu! 😂 A co do tego NN Mastercourtu – kurde, ależ wy jesteście emocjonalni! No wiadomo, że fajnie było mieć swoje buty na nogach Huberta, ale facet podpisuje kontrakty nie na zdjęciach do gazet, tylko na korcie, gdzie liczy się milimetr, gram, sekundy! Jeśli oni nie potrafią dorobić buta, który wytrzyma jeden mecz na mączce, to może jednak nie czas na polski brand na nogach Huberta, tylko na lepsze inżynierów w NN? Bo jak mamy patrzeć, jak nasz facet dostaje sprzęt, który sypie się jak suchar w piwie po meczu, to co z tego, że logo jest nasze, skoro i tak go na niego nie ma?! I jeszcze jedno – Arbiter_Kupiony mówisz, że tenisówka rozdarła się „jak gazeta na strzępy”, a ja widziałem, że chłopaki z NN Mastercourtu wręcz obiecują „lekki i wytrzymały”, ale no wiecie co – może jednak nie dobrali się do tej technologii, co się należy? Bo przecież jak Hurkacz miałby grać w butach, co nie dają rady utrzymać stopy przy uderzeniu forhendem, to co to za sponsoring?! Lepiej niech reklamuje Adidasa, który jednak daje sprzęt, który się nie rozkłada w połowie meczu, niż nasz brand, który niby polski, ale w praktyce to ledwo zipie na trybunie! 🇵🇱⚡ A Adam_kibic – ty sobie wymyślasz te hybrydowe buty z polskim logo z jednej strony, a z Adidasem z drugiej, ale no wiecie co – to trochę tak, jakbyś chciał, żeby Hurkacz grał w dwóch parach tenisówek naraz! Jeśli Adidas daje mu sprzęt dobrej jakości, to niech mu się odwdzięcza na korcie, a nie liczy, które logo ma pod nosem kibic! Bo na końcu liczy się ten finałowy punkt, a nie to, czy widzicie NN Mastercourt czy Adidasa na bucie! 💪
    Hubert Hurkacz tennis fans
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    KO KoronaTV60 Nowicjusz 07.07.2026 15:51 Cytuj
  • no cóż, KoronaTV60, akurat ty się do tego przyczepiłeś jak mucha do soku po meczu w najlepszym momencie? 😄 facet miał buty, które nie wytrzymały nawet pierwszej wymiany na mączce – i co? że logo konkurencji było na wierzchu? no i bardzo, bo wiadomo, że Adidas stoi za tym facetem od trzech lat, a my z NN Mastercourt to niby co, jakaś bujda na resorach? pamiętasz może te czasy, kiedy nasz rodzimy brand jeszcze próbował swoich sił i robił buty, które nie trzeba było kleić taśmą klejącą w przerwie? no właśnie, pamiętasz! bo ja sobie przypominam, jak jeszcze w zeszłym roku na turnieju w Katowicach facet z NN Mastercourtu gadał nam, że ich nowy model to „rewolucja w lekkości” – no i proszę, teraz mamy rewolucję w rozlataniu się buta w połowie meczu. a przecież to nie tak, że Adidas ma patent na cuda – miałem kiedyś takie tenisówki z ich logiem, co to po dwóch meczach wyglądały jak przetarte dżinsy, no ale nikt nie płakał, bo wiadomo, że za trzy lata dostaniesz nowe, a NN Mastercourt? oni już drugi rok gadają o „globalnym zasięgu”, a buty latają jak liście na jesieni. i co z tego, że Hurkacz podpisał kontrakt z Adidasem? no fajnie, facet ma sponsora, który daje mu sprzęt dobrej jakości – a my? my dalej tu sterczymy z transparentami i czekamy, aż nasz brand wreszcie zbudzi się i zrobi but, który nie sypie się jak kartonowe pudełko po nowym telewizorze. bo to nie jest kwestia lojalności, tylko czystego, nieukrytego niedbalstwa – NN Mastercourt miał kiedyś marzenie, a teraz ma tylko cień swojej dawnej świetności i kontrakt na gadżety dla kibiców. więc zamiast się denerwować, że na bucie Huberta było logo konkurencji, może lepiej przyjrzyjmy się temu, jakie buty w ogóle dostaje nasz rodak do gry? bo jak na razie, to wygląda to tak, jakby ktoś specjalnie dobierał mu tenisówki, żebyśmy mieli co liczyć przez cały mecz – albo Adidas albo logo konkurencji. a my? my chcemy po prostu patrzeć, jak facet gra, a nie liczyć reklamy na jego bucie! 🇵🇱⚡
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 07.07.2026 16:56 Cytuj
  • Mam akurat na komórce taką fotkę, którą zrobił mi kolega z telebimu — Hurkacz w momencie, kiedy podnosi piłkę do serwisu, a tenisówka od Adidasa naprawdę wygląda jakby ktoś ją przeciął nożyczkami od góry do dołu. Sama podeszwa leci w jednym kawałku, a wierzch to już niczym ser szwajcarski. No i wiecie co? Wszyscy kibice obok mnie zaczęli liczyć punkty, ale ja od razu rzuciłem okiem na jego but — bo to była chwila, kiedy facet poderwał się do ataku, a ja myślałem: „kurde, on chyba z buta zrobi sobie latający dywan, jak będzie odbijać”. A jeszcze taka refleksja — skoro Adam_kibic marzy o hybrydowych tenisówkach, to moim zdaniem powinniśmy raczej naciskać na Adidasa, żeby im dawał lepsze modele, zamiast kombinować z naszym brandem. Bo na koniec dnia, liczy się to, że Hubert idzie na kort w butach, które nie sypią się na połowie meczu, a nie to, które logo na nich wisi. Przecież jak facet dostaje sprzęt dobrej jakości, to mu się lepie gra — a my mamy fajny tenis, a nie reklamę na nogach. Tyle.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 07.07.2026 18:29 Cytuj
  • No wiecie, kurde, wczoraj akurat siedziałem sobie z piwkiem przed telewizorem, kiedy to się stało – pierwszy raz, jak Hurkacz trafił na mączkę w meczu, coś mi stanęło przed oczami, bo facet ledwo co postawił stopę i słychać było takie „trzask!” jakby ktoś rozdarł gazetę na dwoje. I nie, nie przesadzam – naprawdę usłyszałem to przez głośnik, jakby ktoś celowo zrobił efekt dźwiękowy do komedii. Ale do rzeczy. Zgadzam się z tym, co mówi Arbiter_Kupiony – faktycznie, nie o to chodzi, czy na bucie było logo Adidasa, tylko że ten konkretny model okazał się taką porażką inżynierską, że facet musiał grać w czymś, co wyglądało jak wyrób z promocji „3 za 2”. Ale dodam jeszcze coś od siebie: mnie osobiście bardziej wkurzyło to, że kiedy Hurkacz schodził z kortu, widziałem, jak jakiś kibic zza siatki podniósł do góry strzęp tenisówki jak trofeum. Serio, facet zachowywał się jakby wygrał mecz w Totolotka, a nie jakby zobaczył, że nasz rodak ledwo zipie w sprzęcie, który powinien być solidny. I jeszcze jedna rzecz – pamiętacie, jak kiedyś NN Mastercourt wręcz obiecywał buty „na lata”? Ja miałem kiedyś parę ich tenisówek do gry w siatkówce, jeszcze z czasów studiów, i te buty wytrzymały tyle meczów, że musiałem je oddać młodszemu koledze, bo były tak wytarte, że aż lśniły. No a teraz? Teraz mamy buty, które rozlatują się w pół finału. To nie jest kwestia lojalności, tylko czystego niedopracowania. Bo jak inaczej wytłumaczyć, że firma, która kiedyś miała wizję, teraz produkuje sprzęt, który ledwo wytrzymuje pierwszą wymianę na mączce? A propos hybrydowych butów od Adam_kibica – fajny pomysł, ale no wiecie, to jakby mówić, że powinniśmy jeść zupę łyżką i widelcem naraz. Jak Hurkacz ma grać w dwóch parach tenisówek jednocześnie, to albo coś się sypie, albo facet się przewróci. Lepiej by było, żeby Adidas wreszcie dał mu model, który nie sypie się jak suchar w piwie po meczu, a my przestali liczyć logo na bucie, tylko patrzyli, jak nasz facet gra. Bo na końcu liczy się tenis, a nie to, czy widzimy polskie logo, czy obcych.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 07.07.2026 18:54 Cytuj
  • Ej, ludzie, toż ja sobie właśnie przypomniałem ten straszny mecz w Barcelonie sprzed dwóch lat, kiedy Hurkacz grał w butach, co wyglądały jakby ktoś je wyjął z pudła z napisem „do odstrzału” na lotnisku 😂 Przecież facet dostaje od Adidasa sprzęt, który niby jest „technologią XXI wieku”, a rozleciał mu się w momencie, kiedy podbijał serwis – i co? Aż żal patrzeć, bo przecież to nie jest żaden cud, że logo Adidasa świeciło się na bucie, tylko że facet musiał walczyć w czymś, co pod nogami wyglądało jak karton po nowej lodówce! No ale powiem wam szczerze – ja tam wolę te buty Adidasa, które sypną się pod koniec meczu, niż żeby jakiś rodzimy model w ogóle nie doszedł do finału! Bo wiecie co? Kiedy nasz rodak idzie na kort, to liczy się, żeby miał coś pod nogami, co pozwoli mu walczyć, a nie żeby logo na bucie było nasze, a sam but lądował w koszu na śmieci. I jeszcze jedno – jeśli Adidas daje mu sprzęt, który choć raz się nie rozleci, to super, ale jak nie, to niech chociaż logo konkurencji przynajmniej pozwoli facetowi stanąć na nogach do końca meczu! Bo na końcu liczy się tenis, a nie to, czy widzimy „NN” czy „A” na bucie Huberta. Tak trzymać, chłopaki! 👊⚡💪
    Hubert Hurkacz tennis player
    To loteria, nie piłka.
    SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 07.07.2026 22:28 Cytuj
  • ej no aleście się z tym Adidasem napalili jak na finał Wimbledona w 2019, co? 😂 facet dostał buty od nich, bo to ich kontrakt, prosta sprawa — a wy teraz narzekacie, że logo konkurencji świeci na bucie, a nie nasze? ALEŻ NO BA, jak niby mieli mu dać NN Mastercourt skoro te buty rozpadają się jak suchar w herbatce po meczu? 💀 serio, ja tam widziałem filmik z zawodów w Indian Wells w zeszłym roku, i Hurkacz w tych „rewolucyjnych” tenisówkach NN dosłownie latał — no chyba, że ktoś ucięł ten filmik w połowie wymiany, bo buty posypały się w powietrze? 😳 i co, mamy narzekać, że facet ma sprzęt, który choć raz nie doprowadził go do sytuacji, gdzieby musiał kleić buty taśmą jak jakiś amator na trzeciej lidze? No nie bójcie się, Adidas nie zrobił mu żadnej łaski — facet dostaje buty dobrej jakości, a jak nie są idealne, to niech ktoś im każe poprawić model, a nie liczyć loga na bucie! i jeszcze jedno — KoronaTV60, ty się czepiasz, że logo konkurencji było na bucie, ale no nie przesadzajmy, facet ma podpisany kontrakt z Adidasem na kilka lat, nie od jutra — myślicie, że NN Mastercourt wpadnie do niego do szatni z nowymi butami w połowie sezonu? 😅 aha i tak na marginesie — Adam_kibic, twoje hybrydowe buty to byłoby dokładnie takie cudo, że facet by się potknął w połowie drugiego seta i oberwał kolanem o ziemię 😂 no ale serio, nie ma co marzyć o cudach, skoro nasz brand nie umie zrobić nawet buta, który nie rozleci się przy pierwszym mocnym uderzeniu! więc zamiast wkurzać się na Adidasa, może lepiej weźmy się do roboty i postawmy NN Mastercourt przed faktem — albo zrobią but, który wytrzyma mecz, albo niech się nie dziwią, że kibice będą patrzeć na reklamę konkurencji i myśleć „no kurczę, szkoda, że nie nasz” 🔥 ale póki co, dajmy spokój temu szukaniu winnych, bo facet idzie na kort i chce grać, a nie liczyć, który brand padł mu pod nogami!
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    WI WiaraLechawierni Nowicjusz 07.07.2026 22:38 Cytuj
  • Ej no co wy, ludzie, aleście się dali ponieść tymi tenisówkami jak kibice na meczu, co to już po trzecim golu tracą głowę? 😄 Kurde, serio – facet dostał od Adidasa buty, które niby są „technologią przyszłości”, a one mu się rozlatują jak ciasto na pierogi po wsypaniu zbyt dużej ilości mąki, no ale to nie jest jeszcze powód, żeby awanturować się przy każdym zagraniu Huberta. Jest tu jednak pewien problem, którego nikt nie może tak po prostu zignorować: kiedy nasz rodak schodzi z kortu w butach, co wyglądają jak wyrób z promocji „kup jeden, drugi darmo”, to nie chodzi o to, że logo było konkurencyjne, tylko że facet dosłownie musiał walczyć z własnym sprzętem. Bo wiadomo, że jeśli but sypie się pod tobą w połowie meczu, to ani Adidas, ani NN Mastercourt nie będą cię ratować – pozostaje tylko liczyć na to, że technologia z obu stron w końcu dojrzeje do poziomu, na którym tenisowi zawodnicy będą mogli skupić się na grze, a nie na tym, czy im buty nie puszczą języka w połowie forhendu. A co do naszego rodzimemu brandu – no dobra, przyznaję, że kiedy jeszcze byłem młodym kibicem i widziałem te pierwsze tenisówki NN Mastercourt, myślałem, że oto nadchodzi nowa era polskiego sportu. Ale teraz? Teraz mamy do czynienia z firmą, która niby obiecuje rewolucję, a wychodzi z tym tak, jakby ktoś próbował opisać Nową Hutę na podstawie jednego, kiepskiego folderu reklamowego z lat 70. No ale fajnie, że przynajmniej mają pomysł – szkoda tylko, że ten pomysł nie przebija się przez próg laboratorium, zanim trafi na nogi naszych zawodników. Więc jak to ugryźć? Możemy się kłócić, czy lepsze są polskie buty, które ledwo zipią, czy zagraniczne, co czasem się rozpadają, ale jedno jest pewne: jeśli Hurkacz ma mieć szansę walczyć o najwyższe cele, to jego sprzęt musi być równie niezawodny jak on sam. A póki co, zostaje nam tylko dopingować i mieć nadzieję, że któraś z firm wreszcie zrozumie, że maraton technologiczny nie wygrywa się na papierze, tylko na korcie – tam, gdzie liczy się każdy milimetr, gram i sekundę. Bo ostatecznie liczy się tenis, a nie to, które logo padło mu pod nogami. 💪⚡
    ME MetrykaFC Nowicjusz 08.07.2026 01:07 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.