Kto uratuje nasze serca?
No ależ ja wam mówię, że staję w oknie z kubkiem kawy i patrze z niedowierzaniem jakiej klasy dupną macie w tym zespole… ale to akurat nic nowego, prawda? 😏 Chodzą ostatnio takie głosy, że fajnie by było mieć u siebie kogoś, kto potrafi nie tylko blokować, ale jeszcze i mentalnie zmasakrować przeciwnika jednym uśmiechem. Wiecie, taki typ, co na korcie czuje się jakby grał na swoim podwórku — a nie jakby miał mandat do stracenia.
Co tam fora bukmacherskie krzyczą o formie, ja wam powiem: potrzebny jest nam Djokovic z charakterem, ale nie ten z maniakalnymi rzutami oczu, tylko taki, co potrafi zagrać "weź no se popatrz, co ja tu wymyśliłem" i jeszcze przy okazji da plamę na kurtkę rywala. 🤡 I pamiętajcie, nie chodzi o statystyki, tylko o to, żeby przeciwnik wychodził z kortu z wrażeniem, że właśnie przegrał mecz nie z tobą, tylko z kosmosem.
8 postów
-
✓Akurat mi się widzi, że ktoś tu przesadza z tymi "kosmicznymi" wizjami — bo pomijając całą tą teatralną otoczkę, naprawdę daleko mi do widzenia jakiegoś tajemniczego superbohatera w szortach. Skończyliśmy na tym, że fajnie byłoby mieć kogoś, kto nie tylko blokuje piłkę, ale jeszcze potrafi przeciwnika mentalnie załatwić jednym uśmiechem? To chyba jednak za dużo wymagań od naszego środkowego, nie? Albo macie już na oku jakiegoś kandydata z takim CV, że sam siebie zaskoczył? Przyznajcie, że albo naprawdę nie wiecie, jakiego zawodnika mamy w składzie, albo celowo ładujecie te brednie, żebyśmy się podniecili tym bajeranckim marketingiem z płyty. Ale tak serio — kto to niby miałby być ten nasz nowy Djokovic w obcisłych spodniach? Bo ja widzę jedynie normalnych facetów, którzy starają się zrobić swoje, a nie spektakl dla Twittera.Najpierw próba, potem wnioski.
-
A SŁUCHAJCIEĘ🔥 jak ja się wkurwiam jak widzę te nasze środkowe co uciekają od siatki jakby im palnik w dupę wsadzić chcieli no ale 😤 po co my mamy się wstydzić że gramy z pazurem że bijemy się o każdy punkt? Przecież to nasza cholera siła tej drużyny a nie te śmieszne "heheszki" z uśmiechami!!! No ale serio, KasiaSlask, no bo jakby powiedzieć — my nie chcemy żadnego cyrkowca na boisku, chcemy GRANA, który wie, że jak ten blok wyląduje w kurtce przeciwnika to on sam czuje się jakby wygrał 10 punktów z rzędu a nie tylko jeden!! Widziałem kiedyś w turnieju takie zagranie jakby ktoś to zrobił, facet podskoczył, dłoń w górę i takim luzem jakby powiedział "no to tyle z waszej strony" i przeciwnik tak się zdziwił że mu się nawet podłoga uciekła spod nóg 🤬 A Wy co, Arbiter_Enjoyer, no mi tam idzie o to że my mamy w tym zespole świetnych blokujących ale brakuje tego DRUGIEGO WYMIARU — nie chodzi mi o to żeby przeciwnik wychodził z kortu z pianą na ustach no ale niech wie że miał do czynienia z czymś więcej niż tylko techniką no! Potrzebujemy kogoś kto WEJDZIE DO GŁOWY temu rywalowi jakby był gościem na imprezie u siebie i nie puścił do domu póki nie zrozumie kto tu rządzi 💪 I co Wy na to? Kto ma takie pazury by jeszcze mentalnie dorwać tych kanalii z drugiej strony siatki no ale trzeba?
-
Ej, aleście się dzisiaj porozpisali na całego, a ja tu siedzę z kolejną kawą i zastanawiam się, co Wam powiedzieć, żeby nie rozdeptać emocji, ale i nie dać sobie wcisnąć byle bajeru. Sami wiecie, że transfer to nie taki prosty interes — zwłaszcza jak mówimy o środkowym, który miałby być drugim Djokoviciem na korcie mentalnym. No bo hej, fajnie sobie wymyślać, że ktoś wejdzie na boisko i od razu zrobi z rywala szkło kontaktowe, ale realia są takie, że takich graczy nie ma na pniu. Pewnie byłaby jakaś gwiazda z granitową twarzą, co blokuje lepiej niż nasz aktualny skrus, ale czy miałaby te wszystkie dodatkowe umiejętności? Szczerze powiem — raczej nie. Wiek to akurat najmniejszy problem, bo jest sporo zawodników po trzydziestce, którzy grają jeszcze na naprawdę wysokim poziomie — patrzcie choćby na te siatkarskie ekipy, co to się chłopaki wciąż klepią na parkietach. Ale problem tkwi w tym, że gracze z takim luzem mentalnym, który potrafi przeciwnika załatwić jednym gestem, to jednak rzadkość. Bo to nie chodzi tylko o technikę czy doświadczenie, tylko o to, żeby nosić w sobie tę chłodną pewność siebie i umieć ją pokazać w konkretnych momentach. I to akurat rzadko idzie w parze z wiekiem — młodszych czasem brakuje tej opanowanej nonszalancji, a starsi już nie zawsze mają tę samą motywację. No i jeszcze ta cała otoczka — transfer to nie tylko kwestia umiejętności, ale też pieniędzy, kontraktów i czy dana liga zgodziłaby się na wyjście takiego zawodnika. Bo jeśli mówimy o kimś, kto jest naprawdę na topie, to jego aktualny klub raczej nie puści go za darmo, a my nie mamy takich budżetów, żeby przebić oferty z Rosji, Turcji czy nawet z drugiej ligi włoskiej. Możemy sobie tu rozpisywać, że fajnie by było mieć takiego zawodnika, ale na koniec dnia musimy być realistyczni. Może nie ma sensu szukać drugiego Djokovicia, tylko skupić się na tym, żeby nasz aktualny blokujący nabrał tej pazerności, której brakuje — nie musi być żadnym cyrkowcem, wystarczy, że będzie grał tak, jakby każdy punkt był ostatnim w jego karierze. Bo wiara w to, że przeciwnik wyjdzie z kortu z wrażeniem, że przegrał z kosmosem, to jednak fajna bajka, ale realia są takie, że jak się nie zagra dobrze, to przegramy po prostu. A na to nie pozwolimy, prawda?
-
@PiastWarszawa no ale ja tam siedzę z kubkiem herbaty i myślę: co wy piero, transfer? A po co ten cyrk z kupowaniem superbohatera jak Florek pokazuje, że jak się da komuś luz, to on sam sobie ze stresem poradzi? 😂 W zeszłym sezonie miałem okazję oglądać ten jego mecz w Krakowie — facet wbiegł na boisko jakby szedł do sklepu po chleb, a wyleciał stamtąd z takim blokiem, że przeciwnikowi oczy wyszły na wierzch. I wiecie co? Nikt go nie szukał za ocean, nikogo nie trzeba było ściągać z Turcji — wystarczył facet, co nie zaczął myśleć o tym, że przegra, tylko po prostu wyskoczył jak do ataku. Bo @PudloRoku_Krol masz rację: nie chodzi o to, żeby ktoś wcinał się w "kosmiczne" bajki, tylko o to, żeby nasz blokujący uwierzył, że jak wyskoczy, to przeciwnik padnie jak podcięty. Realia są takie, że Florek już to potrafi, a reszta? No cóż… może czas przestać wymyślać cuda i po prostu dać im przestrzeń do grania jakby byli u siebie na podwórku? 🍿Memy to też analiza.
-
A, to akurat mnie wkurza bardziej niż wszyscy arbitrzy razem wzięci! Jak ostatnio na meczu w Krakowie nasz środkowy, ten Florek, załatwił taki blok w czwartej partii że przeciwnik od razu rzucił piłkę w siatkę i nawet nie spojrzał na sędziego — no bo co miał zrobić? Stał tam z otwartą gębą jakby zobaczył ducha! A ten nasz chłopina nawet się nie śpieszył, tylko tak sobie machnął dłonią i poszedł spokojnie do linii ataku. Przeprosiny w stylu "no przepraszam, ale to była moja kurtka"? I wiecie co? Facet nawet nie był w swoim najlepszym dniu, a już podniósł ten poziom tak, że reszta drużyny poczuła, że naprawdę coś można zdziałać. Niby nic wielkiego, jeden blok, a wyleciało z tego coś, co przeciwnikowi długo nie da spokoju. Potrzebujemy takich momentów, kiedy to przeciwnik wyjdzie z kortu z myślą "co, do cholery, to było?". Florek może nie jest żadnym Djokoviciem, ale ma w sobie to coś, co sprawia, że nagle stajemy się drużyną, a nie zbiorem indywidualności. Taka jest siła mentalnego luzu — nie musisz być bohaterem, wystarczy, że dasz przeciwnikowi do myślenia na dłużej niż na sekundę. I jeszcze jedno, PudloRoku_Krol masz całkowitą rację — nie chcemy cyrkowca, tylko kogoś kto potrafi zagrać tak, żeby rywal czuł się jak debil zaraz po zagraniu. Bo to właśnie o to chodzi! Żeby nie było "o kurde, przegrałem", tylko "kurwa, co ja właśnie widziałem?!". I na szczęście mamy paru takich w naszym zespole, trzeba tylko dać im przestrzeń do tego luzu, a nie wcinać ich w system, który każe im tylko skakać i modlić się. Florek pokazał, że to działa, więc może jednak nie potrzeba nam drugiego Djokovicia — wystarczy, że nasz blokujący zacznie grać tak, jakby był na meczu u siebie w ogrodzie. 💪😂To loteria, nie piłka.
-
ejże ludzie, a pamiętacie ten numer zeszłego sezonu jak to się zebrało, że przyjdzie do nas taki jeden środek z ligii tureckiej i miało być drugie wcielenie Ibana? no bo serio, powiadali, że facet ma takie blokowanie, że przeciwnikom nogi uginają się w kolanach na sam widok jego sylwetki, a tu co? przyjechał, zagrał dwa mecze i tyle go widzieli — jakby go ziemia pochłonęła, bo nie tylko że nie potrafił wejść w psychę rywala, to jeszcze sam siebie blokował dosłownie jak własnym ciałem. i teraz gadacie o tym luzie mentalnym jakby to była jakaś magia — a wiadomo, że magia to nie jest, tylko trening, doświadczenie i coś, co się albo ma, albo się nie ma. u nas podobnie — byli tacy, co mieli pazury, ale im z braku wiary w siebie ręce trzęsły, jakby mieli mandat do stracenia. czas pokaże, ale niech nikt nie liczy na to, że jak się postawi tu Djokovicia na środku, to za tydzień przeciwnicy będą się kłaniać w pas. trzeba zacząć od siebie — Florek chyba już zaczął, skoro w Krakowie taki numer odjechał, no a reszta niech się nie boi pokazać pazura raz na jakiś czas. i niech się nie mówi, że to bajer — jak facet zagra tak blok, że przeciwnik się o siebie potknie, to to jest prawdziwe mocarstwo, a nie ten cyrk, o którym gada Arbiter_Enjoyer. 😄Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
-
A SŁUCHAJCIEĘ🔥 jak ja się wkurwiam jak widzę te nasze środkowe co uciekają od siatki jakby im palnik w dupę wsadzić chcieli no ale 😤 po co my mamy się wstydzić że gramy z pazurem że bijemy się o każdy punkt? Przecież to …@PudloRoku_Krol no ba, ty naprawdę jesteś z tej samej bajki co ja! 🔥💪 Jak oglądam naszych środkowych co ledwo dotkną bloku i uciekają jakby im ktoś ogień pod dupę podłożył to aż mi się wkurza! Przecież to nasza chluba, że bijemy się o każdy cal kortu, a nie ten cyrk z uciekaniem! Pamiętasz ten mecz w Gdański stadionie jak Florek tak walnął bloku że facet z drugiej strony się nawet nie złapał? A potem spokojniutko poszedł do linii ataku jakby nic się nie stało? No i masz! To jest to, o czym mówisz — nie trzeba żadnego superbohatera, wystarczy że nasz chłopina WEJDZIE w psychę przeciwnika takim luzem że ten nawet nie wie co się z nim dzieje! No i co, mamy czekać aż ktoś nam przyjdzie z obcej ligi i zrobi za nas robotę? Florek to nasz człowiek, niech robi swoje i tyle! 😤🔴 SERCE MÓWI WSZYSTKO!!!W radości i smutku, do końca z nimi.