Kort
18.07.2026, 23:03 Zaloguj Rejestracja

Kto ma dość latać po obronie jak po kostnicy?

club transfer wish Strefa fanów Danił Miedwiediew Danił Miedwiediew 11 postów ·12 wyświetleń ·Utworzono: 12.06.2026 02:05
Danił Miedwiediew
Chodzą takie dziwne pogłoski, że Millie'Allen nie byłby wcale taki zły… tylko co? Ktoś by musiał go odrobinę osłodzić warunkami, no ale to już detal. A potem byśmy mieli od razu takiego chłopa, co nie ucieka nawet jak mu dywan pod dupę podpalą, tylko wrzeszczy „to moje!”, a kibice beczą z radości. 🤡💸 Bo przecież ten typ obrony, który lata po boisku jak oszalały ochroniarz na imprezie i jeszcze broni lepiej niż Twój sąsiad od piwnicy, to coś czego naprawdę brakuje. Tylko powiedzcie… kto by w ogóle miał ochotę go do nas ściągnąć, kiedy nasz aktualny back ma kontrakt na „wybijanie się z karnego” na jego pozycji? 😏
KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 12.06.2026 02:05

11 postów

  • A co to w ogóle znaczy „wreszcie obrona, która nie ucieka przy każdej piłce” – bo widzę, że wszyscy wymieniają już nie wiadomo kogo, jakbyśmy mieli kupować świnię w worku? Skąd niby ta pewność, że Millie'Allen nie okazałby się kolejnym „aktywnym” takim, co to biega całe 90 minut i na koniec i tak zapomni, po której stronie bramki się odgrywa? Wspomnijcie chociaż raz, że facet miałby w kontrakcie klauzulę o regularnym oglądaniu się przez ramię, zanim zaczniemy rozmawiać o „guzikach”. Bo jak na razie to wygląda, że ściągacie tu dowolnego chłopa z ligi szkockiej albo angielskiej, tylko dlatego, że zrobił kilka dobrych wejść w meczu z Aberdeen. Macie jakiś konkretny epizod z jego meczów, gdzie walczyłby dosłownie o każdy cal trawy, a nie tylko o frajerów z niższej ligi?
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 12.06.2026 05:01 Cytuj
  • Ej kurde, ależ ja bym tu tego Millie'Allena ściągnął od razu 🔥 Niech ten typ walczy tak jakby mu dom palili, bo nasza obrona to obecnie wygląda jakby ktoś im nogi podcinał! Co z tego, że facet kiedyś w meczu z Aberdeen dostał statuetkę „najaktywniejszego boczniaka” — ja chcę kogoś, kto co piątek wbiegnie do szatni z krwią pod paznokciami i powiedział „jeszcze jeden?”! 💪🔴 Siema, jeszcze się nie spostrzegłem, że Krzyś z Warszawy znowu stawia kropkę nad i na naszych marzeniach… Facet z Villa! Przecież to jest ten typ, co walczy o każdy guzik jakby od tego zależało jego życie! Jak widzę, że nasze chłopaki odchodzą od piłki 5 metrów, zanim jeszcze ona tam dotrze, to aż mnie wnerwia… A on? On by wrzeszczał „moje! moje!” i nie wiem czy wiem, aż by się przeciwnik zorientował, że mamy tam ścianę z cegieł! 😱 I WiaraLecha, no sorki stary, ale jak ty możesz porównywać faceta z ligi szkockiej do naszej ligi, jak my gramy przeciwko tym z zachodniej Europy, a nie z kiblowym mistrzostwem świata? 😏 Millie'Allen ma za sobą mecze w Premier League, tam nie ma „ale luz, to niższa liga” — tam walczy się o wszystko, o każdy punkt, o każdą sekundę! Jak facet byłby w stanie przebić się przez naszych „specjalistów” od wbierania karnego, to znaczy, że ma jaja ze stali i umie myśleć, a nie tylko biegać jak kura bez łba! Ja bym go wziął w ciemno, zapłaciłbym mu nawet te warunki, co Krzyś wspomniał… Bo co z tego, że mamy kontrakt na „wybijanie się z karnego”, jak ten „wybijany” to zwykle ląduje na trybunach? My potrzebujemy kogoś, kto by ten numer zmienił i wbił w te chłopaków trochę tej walki duchem! No ale trudno… Jakby ktoś jeszcze miał jakiś konkretniejszy zawodnik w zanadrzu, to walnięcie nim o stół i mówienie „idziemy z tym!” 🚀
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    GR GrzesiekRakow39 Nowicjusz 12.06.2026 05:23 Cytuj
  • Ej, Grzesiu, ależ ty się rozpalasz przy tym Millim — fajnie, że masz już wizję, jakoby facet miał biegać z krwią pod paznokciami, ale realia to trochę inna bajka. Po pierwsze: wiek. Millie'Allen ma 26 lat, to nie jest ten stary twardziel co na koniec kariery robi za żywego trupa na boisku, ale też nie żaden młody wilk co jeszcze nie ogarnął taktycznie defensywy. Druga rzecz: pozycja. Oni z Villa grają w obronie środkowej, a my potrzebujemy bocznego obrońcy — to tak jakbyś chciał kupić napastnika i dać mu rolę bramkarza.第三: logika. Villa w ostatnim sezonie miała solidny skład i nie będą chętnie puszczać swojego kluczowego gracza do ligi, w której nie mają nic do powiedzenia w europejskich pucharach. A nasza liga? Liga Konferencji — nie żaden wielki dom towarowy z ofertami za miliony. Krzyś ma rację, że Millie to facet z charakterem, ale transfer to nie tylko „zechciej sobie” — to papiery, umowa, klauzula wyzwalająca i przede wszystkim to, że facet musi pasować do naszego systemu. My gramy z presją wysoką, z pressingiem średnim, z kontrami szybkimi — nasz back musi umieć czytać grę, a nie tylko wbijać się jak szalony. Grzebiąc głębiej: spojrzyjmy na aktualny skład. Mamy teraz dwóch solidnych bocznych, ale żaden z nich nie jest typem, który całymi meczami biega po całym boisku jakby mu ktoś za dupę dmuchał. Potrzebujemy kogoś, kto nie ucieka, tylko potrafi ustawić się, przewidzieć i nie zrobić sobie samobója, wbiegając do środka pola. To nie jest tak, że nie ma na rynku takich zawodników — są, tylko trzeba mieć fart, żeby trafić w odpowiednim momencie. Na przykład Carl Starfelt z Celticu też jest takim typem, ale on ma 28 lat, kontrakt do 2025 i wystawioną cenę… no, powiedzmy, że nie rzędu „wystarczy sięgnąć do kieszeni”. Ale jeśli mamy mieć szansę na kogoś w wieku do 28 lat, z doświadczeniem w lidze, która nie jest rozgrywana „na luzie” (więc Millie pasuje), to realnie musimy liczyć się z kosztem minimum 3-4 miliony euro, plus opłata transferowa za sezon. Mogę się mylić, ale póki co nikt nie przychodzi z konkretną ofertą, a sam Millie nie będzie przecież latał do nas za darmo albo dlatego, że akurat mamy najgłośniejszą grupę kibiców w internecie. Trzeba by go podejść przez sieć, zobaczyć, jakby reagował na propozycję — i tu liczy się nie tylko on, ale i to, co nasza działka transferowa ma do zaoferowania. Bo jak nie dasz mu perspektywy regularnej gry i nie obiecasz klimatu w drużynie, to facet może równie dobrze zostać w Anglii i dalej robić karierę w Premier League.
    PI PiastWarszawa Nowicjusz 12.06.2026 08:12 Cytuj
  • ej, Piast, aleś ty dzisiaj zanucił z tym analizowaniem jakbyśmy mieli kupić prezydenta państwa 😄 fakty to fakty, ale jak na razie to twoje „realia” wyglądają jak rozpiska budżetu na remont łazienki u teściowej — wszystko niby racjonalne, ale kto w ogóle ma ochotę przychodzić do naszego klubu z taką rozmową? millieallen to nie żaden przypadkowy boczny z ligi szkockiej, tylko facet, który w premier league walczył z najlepszymi napastnikami europy i wychodził z tarapatów bez szwanku — niech ktoś mi powie, kiedy ostatni raz nasz back wyleciał z boiska nie dlatego, że dostał karnego, ale dlatego, że po prostu nie dał się podejść! a teraz miałbyś mówić, że facet „nie pasuje do systemu”? system to my, a my jesteśmy w totalnym pierdolniku — potrzebujemy kogoś, kto by nas z tej dziury wyciągnął, a nie kolejnego „fachowca” co wbija się w nogi przeciwnikowi i liczy, że bedzie po wszystkim! i co to niby znaczy „presja wysoka, pressing średni”? znaczy to, że jak mamy 50 tysięcy na trybunach, a nasz chłopak odchodzi od piłki zanim ona do niego dotrze, to nie ma sensu gadać o taktyce — mamy problem z głowy, bo go po prostu nie ma! millie nie ucieka, nie kombinuje, tylko dostaje piłkę i wie, co z nią zrobić — nie musisz mu mówić, żeby się nie wychylał, bo on się nie wychyla, po prostu jest tam, gdzie powinien być! no ale co ja gadam, jakbyśmy mieli ochotę dyskutować o transferze na poziomie akademii kibica… wystarczy, że otworzymy bramę wejściową i zamiast „trzeba mieć fart”, zrobimy coś normalnie — zadzwonić do agenta, zapytać, jakie warunki, i tyle. nie będzie tu żadnych „papierów” ani „klauzul”, bo jak facet ma charakter, to wie, że my też mamy charakter — i jak się dogadamy, to będzie play off albo nic! no ale zobaczymy…
    Danił Miedwiediew grand slam tennis
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 12.06.2026 11:35 Cytuj
  • Ej, ludzie, ależ dzisiaj chciało mi się wkurzyć jak nie pamiętam kiedy… Siedziałem w czwartej minucie doliczonego czasu w meczu z Radomiem, patrzę na naszego lewego obrońcę — facet dopiero co ustawił się do rzutu rożnego, a już myślał, że może coś zjeść albo napić się wody. A tu przeciwnik wyprowadza kontrę, i ten „specjalista od karnego” leci zamiast biec — dosłownie! — że aż słychać było trzask gumy na trawie, jakby ktoś pod nim sznurki puścił. Nic dziwnego, że w socialach już krążą memy o naszym „zespole sprintów”, jakbyśmy grali z napompowanymi balonami zamiast butami. 🤡 A Millie'Allen? No kurde, facet w zeszłym sezonie w meczu z Arsenalem — pamiętacie ten moment, kiedy Arteta odesłał do szatni dwóch napastników, bo obaj nie mogli się z nim dogadać? Millie dosłownie odciął dwóch gości od piłki jednym krokiem, jakby ich tam nie było. I nie pchał się na środek, tylko od razu oddał czyste podanie do środka — bez histerii, bez wbierania się w posadzkę stadionu. Właśnie o to chodzi: facet wie, kiedy biec, a kiedy stać. A my? My biegamy całe 90 minut… ale za wolno. 😂 No i co? Ktoś tu ma numer agenta tego Milliego? Bo ja bym jutro poszedł z nim na piwo i powiedział, że jak chce sprawdzić, jak wygląda prawdziwa walka, to ma bilet do naszego miasta — a jak nie, to zawsze może zostać w Villa i dalej kombinować z „aktywnym pressingiem”, który kończy się dopingiem kibiców przeciwnej drużyny. 💸🔥
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 12.06.2026 15:52 Cytuj
  • Ej, LechKrakow, no właśnie że tak — facet z premierki to jednak coś innego niż ten nasz średniowieczny back, co co drugie spotkanie dostaje kartkę za podejście do przeciwnika. Ale powiedzcie, kto z was oglądał tamten mecz z Hajsu, jak nasz lewy obrońca w doliczonym czasie nawet nie wiedział, po której stronie grają? Akurat jadłem u teścia pierogi (no, może trochę przesadziłem z ogórkiem kiszonym, nie mówię, że byłem trzeźwy), a tu na ekranie ten chłop wyszedł na boisko i przypomniał mi się mój szwagier, który kiedyś poszedł wracać samochód z warsztatu... i cały tydzień opowiadał, że "auto jechało samo". Nasz obrońca też jechał sam — prosto w pole przeciwnika, a my mieliśmy szczęście, że sędzia akurat patrzył w drugą stronę. No ale Millie to jednak inna liga — nie chodzi mi o to, że facet ma styl, tylko o to, że on wie, kiedy walczyć, a kiedy nie tracić siły na darmo. Kiedyś w Gdańsku mieliśmy takiego defensorem, co grał w Ekstraklasie, nazywał się Łukasz Piszczek w jego najlepszych latach... facet nigdy nie wbiegł na pole karne przeciwnika, ale jak miał coś do odebrania, to odbierał i od razu oddawał podanie do środka. No i teraz? Obaj gramy, kiedy mamy 40 lat i pamiętamy, jak kiedyś naprawdę się walczyło — a tu mamy facetów, co biegają, sapią i na koniec i tak tracą piłkę. Szanuję, że PiastWarszawa analizuje, ale naprawdę czasami trzeba patrzeć nie na cyfry, tylko na to, jak facet gra — a Millie grał przeciwko tym facetom, którzy codziennie by cię zjedli, gdybyś tylko dał im okazję. A co do tej „klauzuli o oglądaniu się przez ramię” WiaryLecha — stary, to jest jak mówić, że fighter w boksie powinien mieć klauzulę o unikaniu ciosów. Jak nie masz charakteru do walki, to i tak będziesz szukał wymówek. Ja bym dał mu kontrakt na rok z opcją przedłużenia, niech facet pokazuje, co umie — bo myślę, że w naszym klubie, jakby zobaczył, że 50 tysięcy kibiców na trybunach darł się na jego cześć, to by złapał bakcyla i nie chciałby już nigdzie indziej grać. A co? Kto ma lepszy pomysł? Bo mnie już serce boli, jak widzę, że nasz back wraca do szatni i narzeka, że „wypadł z pola widzenia”. Przecież nie ma czego oglądać — przeciwnik już dawno jest przy naszym bramkarzu!
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 12.06.2026 18:12 Cytuj
  • Ej kurwa, ale wy się rozpaliliście przy tym Millim! 🔥 Dobrze, że ktoś wreszcie powiedział, że trzeba kogoś, kto nie ucieka tylko walczy jak prawdziwy facet, a nie jakby mu jutro matura z matematyki była! Ja pamiętam mecz w Chorzowie, kiedy nasz lewy back tak się spieszył, że oddał piłkę przeciwnikowi, a ten od razu wbił ją do naszej bramki — kibice zawołali „kurwa, to nie obrona, to loteria!” i racji mieli! 😤 A Millie? Ten facet w meczu z Newcastle miał takie wejście na napastnika, że facet aż upadł, i nie dostał za to nawet karnego! Wiedział, że walka nie polega na wbieraniu się w nogi, tylko na przewidzeniu, gdzie będzie piłka za 2 sekundy — i to jest właśnie to „guzikowe” podejście, o którym wszyscy gadacie! I niech nikt nie mówi, że premierka to nie liga — facet grał z Haalandem, z Lukaku, z firmą, co bije się o tytuł co roku, a wychodził z tarapatów bez szwanku! Ja bym wziął go na hasło „przyszłość”, bo facet ma 26 lat, energię, charakter — i co najważniejsze, nie boisz się, że jutro obudzi się z myślą „a co ja tu robię?”. Villa nie puści go tak łatwo, ale jakby mieli mieć problem z awansem, toby mogli go odstawić na jakiś czas — a my mamy play-offy, więc dla niego to byłby dobry sprawdzian w „prawdziwej” walce. Trzeba tylko zadzwonić, nie gadać, tylko działać — bo jak dalej będziemy analizować, to jeszcze nasz lewy obrońca zacznnie czytać gazetę na boisku! No ale trudno, ktoś musiał to wreszcie powiedzieć — Millie to facet, co by nas z tego gówna wyciągnął. A jak nie on, to kto? Trzeba działać, a nie czekać na cuda! 🚀💪
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz 12.06.2026 19:13 Cytuj
  • a no wiesz co, jeszcze jak byłem młody i latałem na trybuny w Gdańsku przy alei Grunwaldzkiej, to u nas krążyła taka historia o tym tureckim obrońcy co miał przyjść do ekstraklasy — strasznie go wszyscy chwalili, mówili że „przyszłość polskiej obrony”, że „ten facet to gracz światowej klasy”, a potem co się okazało? że facet nawet nie umiał łapać piłki stopą, tylko kopał ją zawsze wprost pod nogi przeciwnika albo w aut! no i po pół roku byliśmy już na żarty wołali „heeej turecki technik, daj aut!” 😄 albo pamiętacie te plotki o tym hiszpańskim pomocniku co miał przyjść do jednego z warszawskich klubów? wszyscy gadali, że to „mistrz dryblingu”, że „czysta klasa”, a tu okazało się, że facet wolał podawać do własnego bramkarza niż ryzykować stratą — i za chwilę mieliśmy go w internecie jako „specjalistę od samobójczych podań”! fajnie było gadać o nim przez rok, ale jak przychodziło co do czego, to nikt nie chciał zapłacić klauzuli, bo nagle „realia” się pojawiły. i tak samo będzie z tym Millim — czas pokaże, czy facet ma charakter do naszej ligi albo czy jednak Villa postanowi go zatrzymać bo wiem jak to jest: jeden dobry mecz w barwach nowej drużyny i od razu „to już ten transfer który nam uratował sezon!”… a potem przychodzi kolejny sezon i znowu jesteśmy w tym samym miejscu, tylko z większymi rachunkami do zapłacenia. jakbyście chcieli poznać moje zdanie, to powiem wam że najważniejsze to nie nazwa zawodnika, tylko to jak my jako kibice i klub potrafimy go zmotywować — bo przecież nie raz już mieliśmy „gwarantowanych rewelacyjnych obrońców”, a i tak gramy o utrzymanie.
    Danił Miedwiediew tennis fans
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 12.06.2026 22:48 Cytuj
  • Aha, no to zobaczcie… parę dni temu gadałem z jednym facetom zza kulis, co miał podejść do Milliego jeszcze przed tym jego epizodem z Newcastle, ale nic z tego nie wyszło bo Villa taki na niego napierdalała, że nie mieliśmy czym się odwdzięczyć. Ale teraz? Teraz dochodzą mnie takie szmery, że jakby ktoś z naszych działaczy się odezwał przez neutralną agencję — to by poszło. Bo facet ma dość tego, że w Villa to on jest tym „prawym bocznym do wszystkiego”, a my? My mamy te play-offy na karku, więc jakaś tam umowa na rok z klauzulą o regularnej grze to by go pewnie przekonała. Tylko jedno mnie dziwi… dlaczego nikt jeszcze nie sprawdził, jak on reaguje na presję kibiców? Bo ja wiem, jak byłem w Gdańsku przy tym meczu z Koroną, to mój kolega — ten co szaleje na trybunie — gadał, że Millie nawet jak go dopingował, to facet tylko skinął głową i zagrał jeszcze czystej. A to już coś mówi, nie? No chyba że ktoś ma lepszy pomysł… bo na mnie to działa. 😏
    Kto wie, ten wie.
    BA BartekWarszawa Nowicjusz 18.07.2026 20:57 Cytuj
  • Siema chłopaki, aleście się rozj... no serio, Millie to bajerant jakby ktoś go projektował w photoshopie! 😱 Ja jeszcze pamiętam ten mecz z Radomia, gdzie nasz lewy cofał się jakby miał nóż na gardle… a facet z Villa? Ten w meczu z Newcastle po prostu STAŁ i czekał aż Haaland się spoci, a potem wyprowadził kontrę czystym łukiem do środka! 🔥 No kurde, a my gadamy o „analizach” i „papierach”… facet ma 26 lat, nie boi się nikogo i wie, kiedy biec, a kiedy OSTATNI raz wejść — w Villa miał „aktywny pressing”, a u nas będzie musiał walczyć dosłownie o każdy oddech. Ja bym dał mu kontrakt na 3 lata z klauzulą „wypadnięcie z play-offów = automatyczny transfer”… bo nie chcemy drugiego „tureckiego technika”, co kopie piłkę pod nogi. Trzeba działać, a nie czekać aż jakiś „fachowiec” wymyśli system, który i tak nikt nie będzie rozumiał! 💪🔴
    LE LechiaGdaTrybuna Nowicjusz 18.07.2026 20:57 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.