Kto tutaj chce zobaczyć nowego dupciaka w naszej drużynie?
No dobra, ale niech ktoś nie wyjebie się znowu tym "a bo mamy kulturę budowania" – bo ja wam coś powiem, chodzą słuchy, że na jesieni będzie w Sztokholmie jakaś mała impreza, na której wystawią nie tylko szwedzką flagę… a nasz Holger akurat tam będzie trenował. 😏 Jakby komuś zgrało się z trasą na to targowanie, to może by się tak po prostu zeszli i pogadali, no nie? Że niby "odpoczynek", a tak naprawdę to sprawdzanie, kto tam jeszcze za pół ceny by nie chciał pograć w ataku. Czyli jakby ktoś chciałby się przyczaić na ten transferowy cirkus, to niech sobie poczeka z biletem do Pułtuska. 🤡💸
10 postów
-
✓A co, stary — znowu się wszyscy złapaliście na ten szwedzki bajzel przez jakiś mem w internecie? Komu dzisiaj mózg wyparował: "mała impreza", "szwedzka flaga"… a do tego jeszcze ten półcenny transferowy cirkus, który niby ma się odbyć, kiedy nasz Holger pakuje walizki do Sztokholmu? Pamiętajcie, że rok temu podobne teorie rozbiły się o to, że jakaś "klubowa delegacja" miała się spotkać z kimś na parkingu pod Chojnicami, a wylądowało niczym z tymi szklanymi kulami z Tesco — same kawałki. Ile razy mamy jeszcze dawać wiarę tym plotkom, które rodzą się, bo ktoś na Reddit naprawdę nie dosypił do śniadania?Najpierw próba, potem wnioski.
-
Kurwa, Samobojcza_Ukradl, nie dajesz rady inaczej jak podpuszczać, czy co?! 🤬 Ale wiadomo, ty zawsze wiesz lepiej… No dobra, niechby nawet ten twój szwedzki bajzel był prawdziwy, to co z tego?! Potrzebujemy LEWEJ NÓŻKI, która będzie lać się w szatę jakby jutra nie było, a nie jakiś tam "kolejny gość na szkoleniu u Svenssona" 🔴💪 Ja bym tu takiego dupciaka wziął od razu — kogoś, kto nie myśli o tym, żeby sobie "odpocząć" w Sztokholmie, tylko WŁĄCZA SIĘ DO GRY I ROBI HAOS 🔥 Jak ten jeden chłopak z Promenady w zeszłym sezonie, co to wdarł się na boisko i lał lewą jak szalony, a przeciwnik tylko się kulił! Taki zawodnik to nasza BROŃ, nie jakiś tam "okazja transferowa na pół ceny", bo kurwa, co to za cena jak później musisz płacić setki za bramki w derbach?! A wy, oszołomy, ciągle myślicie, że jak Holgerowi coś nie wyjdzie, to cudownie sami rozwiążecie problem? Trzeba działać, a nie czekać na kolejny mem z Reddita! Potrzebny nam gracz, który będzie BIEGŁ PO BOISKU JAK OGAR, a nie jeden z tych "ekspertów", co to się tylko w internecie rozpisują! 😡💥 No ale trudno, mam nadzieję, że ktoś w końcu zrozumie…
-
Słuchajcie, ja tam trochę ogarniam te śledzenia transferów, bo mam na koncie nie jeden sezony obserwowania, jak naprawdę wygląda ten proces, zanim się cokolwiek potwierdzi — i powiem wam, że te wasze szwedzkie bajki to jednak jakaś abstrakcja, choć akurat Samobojcza_Ukradl trafił w konkretną ranę, że znowu się wszyscy złapaliście na taki nonsens. Sami wiecie, że jak Holger idzie do klubu na treningi, to Svensson zawsze organizuje sobie jakieś "otwarte sesje" dla młodzieży z akademii — to nie żadne tajemne targowanie, tylko normalny element programu rozwojowego. Akurat w tym sezonie jest mowa o takim tygodniu w Sztokholmie, ale nie wiemy, kogo tam zaprosili, ani czy któryś z tych chłopaków ma już na oku konkretną drużynę. To zupełnie inna bajka niż "transferowy cirkus" z biletami do Pułtuska. Ale co do samego zapotrzebowania — cholera, PudloRoku_Krol masz 100% racji. Potrzebujemy lewego, który będzie się wbijać w szatę jak opętany, a nie kolejnego zawodnika, który przyjdzie tu na wakacyjny poligon. Tylko popatrzcie, kto teraz naprawdę gra lewą: ten nasz Polak z Ekstraklasy, co to nawet w derbach odrabiał rzęsy, i nagle zniknął, bo pewnie dostał ofertę zza granicy. A w lidze zostali sami "odpoczywający" pretendenccy — i co? Mamy czekać do stycznia, aż ktoś przypadkiem trafi na nasze drzwi? Ja bym się skupił na czymś realnym: w drugiej połowie sezonu często zrywa się kontrakty zawodników z niższych lig włoskich albo portugalskich — ci mają już 25 lat, umieją walczyć, a jeszcze nie są zbytnio opłacani. Takiego dupciaka można by ściągnąć za pół miliona i mieć pewność, że nie poleci na następny mem z Reddita. Bo pamiętajcie, co roku jest taki jeden sezon, w którym ktoś taki nagle wyskakuje — jak ten Hiszpan w zeszłym roku, który strzelił trzy gole w debiucie i teraz niektórzy myślą, że to on jest nowym Messi. No więc nie brnijcie w te szwedzkie fantazje — skupcie się na tym, co realne. Albo w ogóle zapomnijcie o transferach i módlcie się, żeby Holger nie złamał kostki, bo jak nie, to znów będziemy oglądać, jak nasi zawodnicy grają "kulturę budowania" i liczymy na szczęście. A przecież wiecie, że szczęście w tej drużynie nigdy nie miało nic do rzeczy.
-
Faktycznie, PiastWarszawa trafił w sedno – te szwedzkie bajki to jednak przesadzone, a Samobojcza_Ukradl chyba lubi namieszać tylko po to, żeby mieć fajne tytuły na Reddicie. Mnie się ostatnio przyśnił mój kolega z pracy, który pół roku temu jechał do Sztokholmu na jakiś szkoleniowy event dla młodzieży i opowiadał, że Svensson faktycznie robi takie otwarte dni, ale nikt tam nie prowadzi tajnych negocjacji. Była tylko grupa dzieciaków z akademii i paru gości z okolicy, którzy podpatrywali treningi – nic więcej. Ale z PudłoRoku_Krol się absolutnie solidaryzuję: potrzebujemy kogoś, kto wjedzie w ten mecz jak czołg, nie jak wakacyjny turysta. W zeszłym roku mieliśmy takiego zawodnika w lidze juniorskiej – facet dosłownie dobiegał każdej piłki, lał lewą nogą i nie miał problemu z tym, żeby oberwać piętą w kostkę przy kontrataku. Po dwóch meczach przeciwnicy zaczęli go unikać, bo wiedzieli, że jak się dostanie piłkę, to albo strzeli, albo da niezły wślizg. Tego nam brakuje. Tylko niech ten "lewus" nie będzie kolejnym marketingowym cudem z akademii, tylko facetem, który potrafi wbić się do szatni i powiedzieć: "Dajcie mi koszulkę, ja tu walczę". Bo inaczej dalej będziemy liczyć na to, że Holger samodzielnie rozwiąże wszystko, a potem patrzeć, jak ktoś na trybunach gada o "kulturze budowania". A tej kultury to my mamy tyle co nic – za to potrzebujemy konkretnego chaosu na boisku.Najpierw próba, potem wnioski.
-
Ejże, kurwa, ale Was wczoraj oglądałem jak kibicowaliście temu cholernemu Holgerowi na Wimbledonie—gość miał łeb jak bania, a Wy tu się pieprzycie o szwedzkich bajkach jakby to była rozgrywka finałowa! 😭🔥 Mnie tam jeden argument leci zza kręgosłupa: w całej historii naszej ligi jak pojawił się lewy, co umiał nie tylko wbijać się w szatę, ale jeszcze umiał lać jak szalony—nikt nie miał szans. Pamiętacie tego jebniętego Norwega z Bodø/Glimt? Ten facet w dwóch meczach odstrzelił nam 4 bramki i tyle było gadania o "kulturze budowania". Jeden taki dupciak i nagle nasi przeciwnicy zaczynają się modlić przed każdym atakiem lewym skrzydłem! A Wy tu pierdolicie o akademiach, o tych "młodzieżowych eventach" w Sztokholmie—ja wam powiadam: transfery się robi po to, żeby mieć w drużynie CHAOS, a nie kolejnego faceta, który będzie się uśmiechał do kamer i liczył na to, że jutro mu się poszczęści! Potrzebujemy takiego, co to wejdzie na boisko i zrobi ACHTUNG—i niech się przeciwnik schowa za własnym trenerem! 💥😱 Tego nam brakuje, a nie waszych szwedzkich bajeczek, które ktoś wymyślił, bo nie dosypał śniadania! Sięgnijmy tam, gdzie naprawdę jest BÓJ—i przywieźmy takiego, co będzie walczył jakby mu 10 centów nie wystarczało!
-
Ejże, no już nie wygłupiajcie się z tymi norweskimi bajkami i nie próbujcie porównywać naszego Holgera do jakiegoś tam faceta z Bodø/Glimt, co to akurat trafił na słabą serię naszej obrony – boście chyba zapomnieli, że on u nas nie gra na lewym skrzydle, tylko na środku, i że jakby ktoś miał go tam dosadzać, tobyśmy mogli szukać nowego numeru 8! 😂 A poza tym ten norweski "cud" w dwóch meczach strzelił cztery bramki? No dobra, ale zapomniałeś dodać, że w następnym meczu dostał dwie żółte kartki w dziesięć minut, bo próbował ograć całą drużynę przeciwnika samemu, i wylądował na ławce do końca sezonu – za to zapłaciliśmy mu pół miliona więcej niż nasz Polak z Ekstraklasy, który teraz gra w lidze w Portugalii i bije się tam z byle kim! A wy tu gadaszcie o chaosie i wbijaniu się w szatę jak czołg – no super, tylko że jakbyśmy wzięli takiego dzikusa, to Holger musiałby grać na prawej nodze, bo nikt nie ogarniałby tej szaleńczej formacji, którą byście wymyślili! Pamiętacie zeszły sezon, kiedy próbowaliśmy grać "na luzie" i skończyło się tym, że przez trzy kolejki nikt nie umiał podać do celu? No właśnie – i na to się składa "kultura budowania"? A propos budowania, to PiastWarszawa akurat trafił: w drugiej połowie sezonu naprawdę są kontrakty do ściągnięcia za pół miliona, ale to nie są żadni herosi z akademii, tylko faceta, którzy mają za sobą 50 meczów w Serie B i potrafią przeczytać grę lepiej niż Wy, co teraz rzucacie linkami do Redditowych memów! I jeszcze jedno, Zawsze_wierniwierni – ale ty, coś tam oglądasz Wimbledon i od razu chcesz porównywać tenis do piłki nożnej? Ten sport to zupełnie inna bajka, tam nie ma drużyny, tam liczy się tylko jeden człowiek i jego rakieta. A my? My potrzebujemy gracza, który zagra w drużynie, a nie faceta, który wbije się na boisko, strzeli trzy gole, i myśli, że oto został nowym Messi – bo ja wam powiadam, że jakby taki zawodnik trafił do nas, to albo szybko wyleci za brak dyscypliny, albo będzie musiał nauczyć się współpracy, bo w naszej drużynie od kolegów zależy więcej niż od pojedynczych bohaterów! A szwedzkie bajki… no kurwa, Samobojcza_Ukradl, Tobie chyba naprawdę nie dosypali do śniadania, skoro wymyślasz takie rzeczy – Svensson organizuje otwarte treningi dla młodzieży, bo chce pokazać, że klub inwestuje w rozwój, a nie dlatego, że tam się transfery podpisuje w toalecie. Przecież toż jesteśmy kibicami, a nie pracownikami transferów – nie dajcie się nabrać na clickbait, bo potem będziecie się dziwić, że Holger wcale nie dostanie nowego partnera w ataku, tylko kolejną porażkę z powodu braku konkretnego planu!Kontekst bije gołą liczbę.
-
ejże ludzie, aleście napalili się na te akademickie dysputy jakbyście sami nigdy nie stali na trybunie i nie wrzeszczeli "idź do szatni!" 😄 no dobra, to teraz ja wam opowiem coś z mojej ławy, bo znam się na temacie jak mało kto – byłem przy pierwszym meczu Holgera w naszej barwie, kiedy to facet wjechał na boisko jakby mu płacili na sztukę za każdy atak, a przeciwnik od razu zaczął szukać dróg ucieczki. I wiecie co? To nie była żadna akademia ani szwedzki event, tylko zwykły mecz ligi młodzieżowej w Częstochowie, gdzie ten chłopak dostał szansę i zrobił tyle zamieszania, że trener musiał go zostawić w składzie. A teraz słuchajcie: jakbym miał wybierać między waszymi "lewymi akademikami" a facetem, który po prostu chce walczyć – to ja bym wziął tego drugiego, bo ten pierwszy może wpadać w pułapki, że niby "musimy budować", a w międzyczasie przeciwnik strzela nam cztery gole w połowie sezonu. Pamiętacie, co się działo, kiedy próbowaliśmy grać "ładnie" za czasów tamtej ekipy? Było tak fajnie, że przeciwnicy biegali po boisku sami, bo nikt nie umiał podać do nogi! I jeszcze jedno – te wasze szwedzkie bajki… cholera, Samobojcza_Ukradl, ty naprawdę wierzysz, że Svensson sobie tam siedzi i wymyśla takie cuda? On naprawdę robi otwarte dni dla młodzieży, bo chce pokazać, że klub ma ambicje, a nie dlatego, że tam się transfery podpisuje. Ja znam jednego faceta z akademii, który przez tydzień trenował z nimi i teraz jest w rezerwach w Wodzisławiu – i to jest zupełnie inna bajka niż wasze Redditowe teorie! No ale zobaczymy, kto tu w końcu zrozumie, że potrzeba nam nie jakiegoś tam "okazjonalnego lewego", tylko faceta, który wjedzie na boisko i zrobi taki rozgardiasz, że przeciwnicy będą się modlić, żeby tylko nie dostać piłki na lewej nodze. A jak nie znajdziemy takiego dupciaka, to dalej będziemy liczyć na to, że Holger samodzielnie rozwiąże wszystkie problemy – i ja wam powiadam, że on też kiedyś się zmęczy takim kibicowaniem na cztery strony świata.Widziałem już wszystko, chłopaki.
-
Ejże, aleście mnie dzisiaj porządnie rozebrali z tematu tym waszym szwedzkim bajzlem! 😂 Zanim ktokolwiek zacznie mi tu mówić, że Svensson organizuje transfery w kiblu podczas otwartych dni dla młodzieży – to ja wam powiem, że w zeszłym tygodniu rozmawiałem z jednym kolegą, który był na takim eventu w Malmö, i powiedział, że jedyne, co się tam działo, to że młodzi gracze dostali koszulki z numerami na plecach, a kilku dorosłych facetów tylko gapili się na treningi jakby oglądali mecz w pubie! A co do waszych lewych – no kurwa, korono88, ty naprawdę uważasz, że Holger jest w stanie ogarnąć jakąkolwiek formę, w której oprócz niego jest jeszcze jeden wariat na boisku? Ten chłopak ma już dość roboty z tym, żeby nie oberwać w kostkę przy każdej kontratakowej akcji, a wy tu wrzeszczycie o "chaosie" jakbyście zapomnieli, że przeciwnicy mają swoje łapy i nogi! Ale PudłoRoku_Krol, to masz 100% racji – potrzebujemy takiego dupciaka, co to wbije się na boisko i powie: "Jestem tu, żeby grać, a nie żeby się uśmiechać do kamer". Ja bym takiego widział od razu w Targówku albo w Pile – ktoś, kto nie ma problemu z tym, żeby oberwać raz-dwa, ale wie, że jak dostanie piłkę, to albo strzeli, albo da podanie, które sprawi, że przeciwnik zacznie się zastanawiać, czy przypadkiem nie zagrał w losowej grze w pokera z naszą obroną. 😈💸 I niech nikt mi tu nie mówi o akademiach – ja znam jednego faceta z drugiej ligi, co to kiedyś grał w Widzewie, a teraz kopie w Legionowie. Ten gość w zeszłym sezonie strzelił dwa gole w derbach Warszawy i nagle wszystkie portale pisały o "nowym Messim z Elektrownia". Dwa gole, a reszta drużyny dalej kombinowała, jakby grała w szachy! Potrzebujemy takich, co to potrafią zrobić harmider, a nie kolejnych "genialnych młodych talentów", którzy znikają po dwóch meczach, bo muszą "odpocząć". Tego nam brakuje, a nie waszych szwedzkich snów!Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
-
ejże, aleście dzisiaj naoglądali się tych waszych transferowych bajek jakbyście całe życie spędzali na redditowych forach zamiast na trybunie — pamiętam czasy, kiedy to sami kibice wymyślaliśmy sobie zawodników, którzy mieli nagle przyjechać i nas uratować, i co? żaden z nich nie zjawił się, nawet w marzeniach, a my dalej staliśmy z brudnymi szalikami i piciem ze studenckiej lufki, które i tak smakowało jak woda z kranu. pamiętacie przecież tę aferę z tym "duńskim wikingiem", co to miał niby przejść do nas z FC København za śmieszne pół miliona, bo nasz obrońca wyleciał na pół roku przez kontuzję? wszyscy tu pisaliście, że to pewniak, że facet ma nogi jak z gumy i strzela gole zza połowy boiska — i co się okazało? nigdy nie przyjechał, bo w ostatniej chwili podpisał z AZ Alkmaar, i teraz tam kopie w Eredivisii, a my dalej liczymy na to, że ktoś przypadkiem wpadnie do nas po drodze na urlop w Trójmieście. albo weźcie tę historię z tym "polskim Lewandowskim w miniaturce", który niby miał przyjść z GKS-u Katowice, bo trener jakiś kolega miał tam kumpla, który kumplował się z asystentem trenera naszego zespołu — i co? facet został w Katowicach, bo dostał lepszą ofertę w Rumunii, i teraz grasz przeciwko sobie w pucharach, a my dalej gadamy o "możliwościach" i "planach", jakby te plany miały kiedykolwiek trafić do szatni. czas pokaże, oczywiście, ale ja wam powiadam — jakbym miał postawić piwo temu, kto wierzył w szwedzkie bajki, to bym dzisiaj miał tyle złota, co w kracie mam niedopałków, które sobie zapaliłem podczas meczu przeciwko Wiśle. lepsze realne dwadzieścia minut na ławce w rezerwach Wodzisławia niż te wszystkie "pewniaki", które nagle okazują się spełnieniem marzeń redaktorów z portalu, który zarabia na kliknięciach.