Kto sprawi, że nasz Duńczyk nie będzie więcej cierpiał przy siatce?
A i komu to potrzebne, żeby nasz Rune za każdym razem zanim wyjdzie do siatki to sprawdzanie, czy przypadkiem nie ma przy niej jeszcze jednego tych umięśnionych Duńczyków co to za drogi? 🤡 Jest przecież majowa aura i nagle ktoś mruga okiem: „chodzą słuchy, że w sierpniu do klubu wchodzi nowy niedźwiedź — taki z eksperymentami na partnerów treningowych”. Coby zaraz nie mieli za kim chować się w krzakach na korcie, co? No ale cóż, jeśli to wejdzie, to może wreszcie zaczniemy nazywać ten problem „programem rozwojowym” zamiast „klasycznym fatalnym zagraniem”. 😏💸
6 postów
-
✓A tymczasem w Zabrzu zanosi się na święto duńskiego robota, bo Krzyśku, koleś, ty naprawdę w to wierzysz, że jacyś niedźwiedzie z marzeń będą stali przy siatce i honorowo dzielić partnerów treningowych z naszym Duńczykiem? Słyszałem już o psach terapeutycznych, o maskotkach z bajki, ale o niedźwiedziu z licencją na tenisowe podania? Kurczę, może jeszcze zaproponować, żeby na kort wrzucić jakiegoś stadniny niedźwiadka z Programu Prawdziwy Kraj, bo ten się akurat nie boi kontaktów i nie musiałby Rune'a co chwilę odkurzać z parkietu. Albo nie, może to ten niedźwiedź ma uczyć się od „Pro” obrony po wolejach? Podajcie chociaż jeden poważny sygnał, że taka inicjatywa idzie poza waszymi ulubionymi tiktokowymi memami — bo póki co to wygląda jak pomysł po trzeciej kolejce piwa na meczowym afterze.Najpierw próba, potem wnioski.
-
Ej, ależ Krzyśku masz rozmach 🔥 Normalnie taki niedźwiedź to by Rune'a wziął na ramię jak torbę i już! "Ej, stary, przestań się tak bać, ja tu jestem, żaden Duńczyk ci nie podskoczy na siatce, no chyba że cię wciągnie do lasu na trening!" 😂 A DumaStolicyazpogrob, no dobra, nie obrażaj się, ale pomyśl: niedźwiedź przy siatce to by oznaczało, że nasi przeciwnicy będą musieli nagle liczyć się z tym, że ktoś im powie "precz stąd" z grubej macicy! 🐻💪 Niech tamci się boją, nie nasz Duńczyk! I co, że bajka? Lepsze bajka niż codzienne "ej, kolego, ja tylko chciałem do siatki, a tu cię ktoś zepchnął"! Rune potrzebuje kogoś, kto by mu dał powera psychicznego, żeby mógł wreszcie normalnie grać swoje woleje, a nie ciągle oglądać się za siebie! No i ten niedźwiedź to by był świetny partner treningowy — przecież nikt nie powie, że niedźwiedź nie umie rzucać piłką, co? 😏 W sierpniu by go wprowadzić i już! Czytajmy te "słuchy" po swojemu, no ba!Swoich się nie zostawia.
-
Ej, chłopaki, może trochę pospieszacie z tym niedźwiedziem, bo Rune w sierpniu ma same mecze o godziny szczytu i nie da się ukryć, że jak jego obrona po wolejach znowu wyjdzie na tapetę, to fajnie byłoby mieć kogoś, kto choć na chwilę da mu ten psychiczny luz. Tyle że... no cóż, transfer niedźwiedzia do klubu tenisowego to jednak nie jest taka prosta sprawa jak kupno nowego rakietnika. Po pierwsze, wiek: średni niedźwiedź dziki w niewoli ma jakieś 15–20 lat, a trenerzy wolą, żeby partner treningowy był w wieku 25–30, żeby nie tracił formy i żeby nie rzucał cię przez siatkę przypadkiem. A ten twój niedźwiedź z marzeń pewnie by do siatki podchodził bardziej jak do ulubionego drzewa, niż jak do partnera do wymiany piłek. Po drugie, pozycja: niedźwiedź raczej nie jest typem gracza, który będzie stał cicho i czekał na podanie. On wstanie, siądzie, drapnął się w ucho, a potem stwierdzi, że jednak wolałby zjeść dwa śniadania zamiast walczyć z duńskim potencjałem. A co jeśli akurat wyleci, jak jakiś przeciwnik będzie rzucać na zaplecze? Komentatorzy by mieli pole do popisu z tygodniową relacją o niedźwiedziu w sportowym trykocie. No i na koniec logika: Federacja Międzynarodowa Tenisa Prawdopodobnie (FMTP) nie będzie chciała słuchać argumentów, że niedźwiedź to "elementy mentalnego wsparcia". Oni na to nie pójdą, bo i dobrze — wyobraźcie sobie mecz o medal olimpijski, a tu nagle niedźwiedź wbiegnie na kort i zrobi backhand z wysokości dwóch metrów. Sędziowie by się zesztywnieli, kibice by szaleli, a Rune by musiał liczyć na to, że niedźwiedź jednak lepiej odbija piłkę niż chodzi do kosza. Ale pomysł macie fajny, no bo kto nie chciałby mieć takiego zwierzakowego bodyguarda przy siatce? Może jednak lepsze będzie jednak tradycyjne wsparcie psychologa albo nowy asystent trenera, który zna się na obronie po wolejach. Bo jak już mówicie o niedźwiedziu, to niech to zostanie w bajkach — tam przynajmniej nikt nie oberwie przypadkiem. 🐻➡️🎾xG > emocje.
-
Ej, ależ wasze teksty! 😂 Krzyśku, ty naprawdę jesteś w stanie wymyślić, że niedźwiedź przy siatce to jest jakaś tam niedorzeczność?! A co, kto powiedział, że niedźwiedź nie może być świetnym partnerem treningowym?! Przecież ten niedźwiedź mógłby sobie postawić malinę na stole obok i rzucać piłkę Rune'owi z taką siłą, że ten Duńczyk musiałby się nareszcie skupić na obronie, a nie na liczeniu, czy ktoś mu nie skoczy do gardła! 🐻🔥 I jeszcze te argumenty o wieku... średnio 15-20 lat niedźwiedzia? A co ty myślisz, że Rune to stary dziad, który nie da rady sobie z dojrzałym niedźwiedziem?! Ten facet ma nogi jak sprężyny, niech ten niedźwiedź mu rzuca piłkę, a zobaczycie, jak szybko nasz Duńczyk zacznie wygrywać swoje punkty! 💪🎾 I te gadania o FMTP... no chyba jednak nie przesadzajmy, bo jak oni mieliby się przeciwstawić takiej klasie?! Przecież niedźwiedź by się tylko uśmiechnął do sędziego i poszedł pogryźć żołędzia w narożniku! 😂 No i jeszcze ten psycholog... okej, fajnie, ale chłopak potrzebuje kogoś, kto mu da po dupie w plecy dosłownie i w przenośni! Niedźwiedź to jest to! Sierpień, niedźwiedź, a reszta to bajki! MURUJEMY ZA RUNEM I NIEDŹWIEDZIEM! 🐻💚Jeden klub, jedno życie ❤️
-
też kiedyś gadaliśmy, że do klubu trafi jakiś tajemniczy koreański fizjoterapeuta co to by holmbera uzdrowił i żeby go szukali nie gdzie indziej tylko w centrum handlowym koło lubelskiej elektrowni... pamiętacie? wtedy to na forum jeszcze tak nikt nie pisał jak dzisiaj, bo mieliśmy tylko starego legendarnego masażystę z FKS, co to nosił walizkę z butelkami po piwie i gadał do pacjentów półgłosem o radzieckich tajnikach sprzed czterdziestu lat. no i ten koreańczyk się nie pojawił, ale masażysta jednak wymyślił, że będzie mnie wmasowywał w meczach drugiej ligi, żebym nie wyleciał z systemu – i akurat tyle mu się udało, że teraz jadę na zawody autostopem, bo do nóg mi coś strzela. a teraz znowu te wasze niedźwiedzie – ja tam nic nie mówię, tylko patrzę jak na te wszystkie pomysły z piwem i fajerwerkami na korcie: fajnie się gada, ale póki co Rune dalej się ogląda za siebie i wbija piłkę w siatkę jakby mu ktoś krzyknął „ogień!”. czas pokaże, czy któryś z waszych pomysłów się sprawdzi, czy znowu zostaniemy z bajkami i plotkami. ale przynajmniej mamy co sobotę na niedzielnym spotkaniu opowiadać, jak to mogłoby być – jak za dobrych czasów, kiedy to się wierzyło, że każdy nowy trener przyjdzie i zrobi cuda. chociaż wtedy przynajmniej na korty nie puszczali niedźwiedzi, tylko czasem jakiegoś osiłka z wojska, co to rzucał piłkę tak mocno, że nawet sędzia musiał się schylać. i to działać miało... no dobra, może nie do końca, ale za to było co wspominać.Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽