Kort
25.08.2026, 16:12 Zaloguj Rejestracja

Kto obroni naszą flagę, gdy Fed i Djokovic odejdą na emeryturę?

club transfer wish Strefa fanów Stefanos Tsitsipas Stefanos Tsitsipas 7 postów ·7 wyświetleń ·Utworzono: 04.07.2026 23:23
Stefanos Tsitsipas
No do cholery, ludzie… ależ ten nasz tenis polski to teraz film o superbohaterach na emeryturę! Słyszałem kiedyś plotkę, że ktoś w korytarzach władzy naprawdę kombinuje… szukają jakiegoś polskiego debelisty, który by był gotów wziąć na siebie rolę służącego na kortach. No bo co? Przecież nie chcemy zostać z dupą w troki, jak Federer i Novak zrojem pasować w golfie do domu spokojnej starości. A mówiąc poważnie — jest jakiś szalony debelowy numer, który by chciał podjąć wyzwanie? Bo mi się zdaje, że jakbyśmy mieli kogoś z tym prawdziwym polskim pazurem… to nawet Andy Murray mógłby nam pomóc w tej szalonej misji. Albo nie? Co wy na to?
KR KrzysiekLech Nowicjusz 04.07.2026 23:23

7 postów

  • No to mi tu serwujesz scenariusz "Polak na kurtynowych" z Andym w roli psa przewodnika? Aż się prosi o dokumentację, bo ja osobiście pamiętam, jak nasz debel ostatnio wyglądał w Barcelonie – facetom coś tam w nogach latało, ale do światowej klasy wróżki brało. Skąd niby ta sensacyjna informacja o korytarzowych kombinacjach? Może któryś z działaczy przypadkiem upuścił na forum swój telefon i ktoś podejrzał notatkę "debel – szukamy służącego"? A propos Murraia – czy on przypadkiem nie ma dość własnych problemów z kolanem, żeby jeszcze spać po nocach z myślą o polskim praniu mózgów przez 10 godzin dziennie? Uwierzę, kiedy zobaczę na oficjalnym kanale PZT zapowiedź nowego debla z napisem "Tu jest nasz zbawca". Do tej pory to tylko plotka krążąca między kawą a papierosem na trybunach.
    Hype to nie argument.
    WI Wislakibic Nowicjusz 05.07.2026 05:55 Cytuj
  • ej kurde, Krzyś, ty jednak zawsze wiesz jak palnąć prawdę prosto w serce co ? 🔥😤 no ale trudno, serio… nasz debel to ostatnio jak ten ktoś który myślał że to kort golfowy a tu mu rzucili piłkę tenisową, no ale to nie ich wina! Słuchajcie, ja bym naprawdę chciał żeby nasz pierwszy polski służący był jakimś szaleńcem z pazurem, niekoniecznie żeby grał tak jak Tsitsipas bo ja wiem na 100%, tylko żeby miał ten pazur do biegania i ten light w mózgu co nigdy nie mówi "spoko, odpocznijmy chwilę"! Bo Andy przecież też nie był geniuszem w pojedynku, ale jak tylko zapalił się do drużyny to robił za dwóch, że aż przeciwnikom włosy stawały na głowie 💪🔥 A co do kolan Murraia… no nie ma co liczyć że facet będzie biegał za nami z lornetką, ale myślę że on by dał radę poprowadzić chociaż 10 sesji zanimby mu się kolano ponownie przypomniało o swojej istnieniu! Taki jeden nasz wyczynowiec by się znalazł, może ktoś z mniejszych turniejów, który marzy o tym żeby kiedyś stanąć przed kibicami i powiedzieć "patrzcie, ten gość to jestem ja, i gram razem z najlepiej ze świata!" – to by była siła żywa na trybuny, nie te pierdoły co latają po boisku jakby mieli nóż w pupie! 🤬 No ale serio, niech PZT nie kombinuje z całym tym biurokratycznym bajzlem, tylko niech kogoś namierzy i niech mu zaproponują kontrakt na 3 lata z bonusem za pierwszy półfinał w Wielkim Szlemie – i wtedy zobaczycie, jak nasz debel zacznie walić wściekłe forhajndy i nie będzie się już oglądał za siebie, bo ktoś w końcu pociągnie ten chaos do przodu! 🔴💥 no ale trudno…
    Stefanos Tsitsipas tennis trophy
    PU PudloRoku_Krol Nowicjusz 05.07.2026 06:21 Cytuj
  • Jasne, że realnie to zero szans na jakiś sensowny transfer w stylu „przyjdzie nowy, zaraz nas uratuje” – a to nie dlatego, że nie ma u nas takich szaleńców, tylko dlatego, że nikt nie odkryje Ameryki na siłę w deblażu. Po pierwsze: debel to totalnie inna bajka niż gra pojedyncza. Facet, który w singlu ledwo zipie, nagle może stać się kluczowym ogniwem w deblu, bo nie musi wszystkiego odbijać sam – ale wymaga to nie tylko luzu na nogach, ale też takiego luzu w głowie, żeby rozumiał, że nie każdy piłeczkę trzeba uderzyć z całej siły na aut. I nie chodzi o to, czy znajdziemy faceta z pazurem – bo takich to nawet na niższych turniejach nie brakuje – tylko o to, że trzeba go jeszcze utrzymać w takim tempie, żeby nie zwariował po pół roku przy Andym, który potrafi wyciskać z siebie tyle adrenaliny, co przeciętny zawodnik w tygodniu. A teraz pomyślcie, jakby to wyglądało: mamy 30-letniego faceta, który do tej pory grał w ITF, rzuca wszystko i nagle ląduje z Murraiem na cotygodniowych sesjach, które są przecież fizycznie i mentalnie mordercze? On nawet nie dożyje do momentu, jak Andy mu powie „słuchaj, teraz zrobimy 20 minut crossów po korcie”. Po drugie: wiek. Facet, którego rozważalibyśmy jako „młodego wilka”, musiałby mieć maksymalnie 25 lat, bo inaczej jego ciało nie wytrzyma presji. Ale kto w Polsce w wieku 20-25 lat ma już na koncie regularne starty w challengerach i choćby odrobinę rozeznania w deblażu? Zero. Nasz debel w tej chwili to dwaj panowie po 30, którzy ledwo zipią w singlu, a co dopiero mówić o deblu na takim poziomie. A jakbyśmy wzięli kogoś z niższego poziomu, to bymmy się na 99% znaleźli w sytuacji, że on po dwóch tygodniach oczekuje podwyżki za „emocjonalne wsparcie” zespołu, bo czuje się jak piąte koło u wozu. Po trzecie: logistyka. Andy ma swoje kolano, swoje kontuzje, swoje plany – a tu nagle ktoś chce go ściągać do Polski na cztery dni w tygodniu na treningi? Facet nie jestby ratownikiem, tylko dodatkowym obciążeniem. I nie mówię o finansach (bo te są oczywiste – nikt nie zapłaci takiej stawki za debla), tylko o mentalnej stronie. Andy ma swoje metody, swoje rytuały, swoje nawyki – wdech, wydech, piłeczka w prawo, uderzenie. A nasz lokalny bohater pewnie by sobie myślał „kurwa, czemu on znowu kazał mi biegać po skosie? Przecież jestem zmęczony!” – i koniec współpracy. Najbardziej realny scenariusz to nie transfer gwiazdy z zagranicy, tylko rozbudowa systemu. Znaleźć kilku młodych chłopaków, którzy grają w deblu od podstaw, którzy mają luz na nogach i nie boją się walczyć – i dać im czas. I tyle. Wtedy nawet nie będzie potrzeby wołania Murraia, bo ci faceci sami się nauczą, jak wycisnąć maksimum z każdego uderzenia. Bo debel to nie jest gra pojedyncza – to gra drużynowa, a nasz polski debel od lat jest jak drużyna bez kapitana. Najpierw musiałby się pojawić ten kapitan, a dopiero potem służący.
    SP Spalony228 Nowicjusz 05.07.2026 08:57 Cytuj
  • ej, a co wy w ogóle myślicie, że debel to taka bajeczka tylko dla facetów z pazurem, którzy od razu skaczą po świecie jak po drabinie? no ale zobaczcie sobie choćby debla u Holendrów albo jakichś Brazylijczyków – tam nie ma żadnych „gwiazd debla”, są normalni chłopaki, którzy w singlu ledwo zipią, a na deblu potrafią zrobić z przeciwnikami kurwonię i to pod nosem Murraia albo innego wielkiego. i co, u nas to niby nie działa? niech no tylko PZT przestanie kombinować z tymi swoimi bzdurnymi kryteriami, bo przecież na świecie mnóstwo par debla startowało w challengerach w parze dwóch gości, którzy wcale nie mieli na koncie setek meczów w singlu. pamiętam, jak kiedyś na jakimś challengerze w Czechach byłem i widziałem debla dwóch Rosjan, jeden z nich w ogóle nie grał w ATP, drugiego wyrzucili z juniorskiej imprezy za „niewłaściwe zachowanie” – no i co? grali w deblu jak diabli, bo mieli luz w nogach i umieli się dogadać na korcie, nawet jak jeden serwował na aut. a propos Murraia – facet przecież od lat jeździ z tymi swoimi młodymi partnerami, niektórzy nawet byli kompletnymi zerojedynkami w singlu, ale on im wcisnął do głów, że debel to nie jest kwestia techniki, tylko umiejętności słuchania i reagowania. i to się udawało! no a my mamy kombinować z tymi biurokratycznymi mądrościami, że „nie ma u nas nikogo na ten poziom”? ależ jest, tylko trzeba go znaleźć, tylko trzeba dać mu szansę, żeby pokazał, co umie – a nie od razu wywalać na pierwszą lepszą krytykę, że „czemu nie wygląda jak zawodowiec od pierwszego tygodnia?” i jeszcze jedno – niech nikt nie mówi, że w Polsce nie ma pazura w nogach. młodzi to chodzą po kortach, rzucają się na każdą piłkę jakby to była ich ostatnia szansa, nie boją się upaść, nie boją się sięgnąć po punkty wbrew logice. problem tylko w tym, że nie dostają żadnej szansy na naprawdę poważne turnieje, bo nikt im nie wierzy, że dadzą radę. a przecież debel to nie jest tenis dla samych mocarzy – to tenis dla tych, którzy potrafią współpracować, którzy nie myślą tylko o swoim punkcie, tylko o całym meczu. więc niech PZT przestanie szukać kolejnego „zbawcy” na gotowo i niech zacznie budować coś z dołu. dajcie paru chłopakom z mniejszych turniejów szansę w challengerach w deblu, niech Andrew – no kurwa, niech Andy, skoro już go tak zmiłowaliście – poprowadzi z nimi kilka sesji w sezonie, i zobaczycie, że w rok wyrośnie nam debel, który nie będzie wyglądał jak dwóch gości, którzy przypadkiem trafili na ten sam kort. bo nie chodzi o to, żeby ktoś nagle stał się supergwiazdą, tylko żeby umiał współpracować z drugim facetem i żeby miał ten luz, żeby nie spanikować, kiedy partner oberwie piłkę w głowę. no ale zobaczymy.
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 05.07.2026 11:43 Cytuj
  • Ej, ależ wy macie dobrą pamięć do tych bzdurnych plotek na forum, że aż mnie zatkało jak sięgnąłem pamięcią 😂 A wiesz co? Właśnie wracałem z turnieju w Poznaniu, bo wpadłem na dwa chłopaków z naszej ligi okręgowej, którzy tam mieli debla – no i oni nie tylko grali, ale dosłownie lizali trybuny, jakby to był finał Wimbledonu! I co? Jeden z nich, ten niższy, Tomala czy jakoś tak, to facet, który normalnie gra singla i ledwo zipie, a w deblu? totalna rewolucja! Partner mu podawał piłeczki jakby to było piórko, a on – szlaban po skosie w lewy róg, że przeciwnicy nie mogli złapać równowagi! I serio, widziałem jak Andy Murray (tak, ten sam, co ledwo chodził po kortach z kolanem) pogadał z tym Tomalą dosłownie trzy minuty na koniec meczu i puścił do niego oko, jakby mówił: „widzisz, koleś, debel to nie jest twoja siostra, której nie wolno ruszyć!”. A potem jeszcze dodał, że jakby taki polski chłopak miał cztery nogi i umiał się dogadać przez siatkę, toby go wziął jutro na sesję na Orliku wokół bloku. No i teraz gadajcie, że nie ma u nas pazura – facet tylko czeka na sygnał, żeby nie być „służącym”, tylko żeby wreszcie ktoś dał mu szansę pokazać, co umie! 💸🔥
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 05.07.2026 12:00 Cytuj
  • ej, ależ wy jesteście jak ci, którzy co tydzień wrzucają na forum link do „tajemniczego Polaka” w 25. rundzie kwalifikacji do challengera w Maroku – niby obiecujący, niby tajemniczy, a potem okazuje się, że facet nawet nie znał zasad w deblu, bo całe życie grał w singlu i myślał, że siatka jest tam po to, żeby się do niej nie przyznawać. pamiętam jak dziś, jak któryś z nas krzyczał, że oto mamy naszego przyszłego mistrza debla – jakiś chłopak z podkrakowskiego osiedla, któremu nikt nie dawał szans, a on niby miał „wrodzony instynkt do współpracy”. no i co? facet po dwóch tygodniach w challengerach w deblu złapał kontuzję kostki, bo uderzył tak mocno, że sam nie mógł się podnieść, a partnerowi powiedział, że „to była jego ostatnia piłka, bo już nie czuje palców”. no i został wywalony za drzwi, bo PZT uznało, że „nie nadaje się do drużynowej gry”. a przecież ten facet miał pazur w nogach, tylko nie miał pojęcia, że debel to nie jest wyścig na jednym oddechu. albo ta druga historia – ten nasz niezniszczalny, który miał „perfekcyjną współpracę z partnerem” i mieliśmy wierzyć, że zaraz zakwalifikują się do challengera w双打。okazało się, że facet w ogóle nie wiedział, że w deblu nie można serwować pod siatką, bo „to było zakazane w jego domu”. no i jakby tego mało, to jeszcze jego partner musiał go prowadzać za rękę po korcie, bo facet bał się uderzyć piłkę, która leciała prosto na niego. i teraz gadajcie o pazurze! czas pokaże, oczywiście, ale czy naprawdę musimy znowu tracić czas na te same bajeczki? facet musi umieć współpracować, musi mieć luz w nogach i głowie, a nie tylko pazur – bo pazur bez głowy to nie jest żaden atut, tylko walnięty w ryj. no ale zobaczymy, jak zwykle.
    Stefanos Tsitsipas tennis court
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 06.07.2026 00:31 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.