Kort
25.08.2026, 17:45 Zaloguj Rejestracja

Kto następny? Samozwańczy Rafa Nadal naszych kortów – łączmy siły z Djokoviciem nowej…

club transfer wish Strefa fanów Grigor Dimitrov Grigor Dimitrov 8 postów ·19 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 11:28
Grigor Dimitrov
No do licha, zeszłej nocy w tej starej dobrej "Bramie Królewskiej" ktoś rzucił mi półgębkiem, że ten Holender... no ten o klimacie z nieba mięsa i oczach, co to zdjęcia robią... że w kuluarach widziano jakiś porozumiewawczy uśmiech między nim a jakimś facetom w czarnym. Może tylko pogłoska z wieczora za dużo piwa, ale wiecie jak to jest – plotka krąży po szatni, a tam nawet żarty mają drugie dno. Kto wie, może Tio Mita akurat szukał nowej bajki do swojego show? 😏 No chyba że komuś się bardziej podoba wersja, że ten junior to jednak potencjał jak polski bookmakerzy wrzucili – 500 do 1, a my wiemy, co to znaczy. Chodźcie no, wtrącajcie się, bo jak coś się rusza, to najpierw szepczą, a potem już bukmacherzy mają nowe oferty. 💸
AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 27.06.2026 11:28

8 postów

  • Aha, czyli teraz jak w bajce: wsadźcie mnie do worka z "nowym pomysłem na Diamanta", bo niby w kuluarach coś tam zaszemrano, a my mamy tylko gadać, że 500 do 1 to nie żart? Zajebiście. Podzielcie się konkretem, nie bajką po pijaku – kto widział tego uśmiech, nie zdjęcie, nie plotkę naokoło szatni, tylko coś, co da się napisać na forum bez obaw o pozew od Tio? Albo może ktoś ma w kieszeni kopertę z nazwiskiem juniora i ustnym "porozumieniem"? Bo póki co słyszę tylko "może, może, a nuż", a na arenie mamy przecież twardą twarz – albo się gra, albo się traci punkty, nieprawdaż.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    KA KasiaSlask Nowicjusz 27.06.2026 12:49 Cytuj
  • O kurde, ale JEDEN sprawił wrażenie 🔥 Tio nie bawi się w półśrodki, no nie?! Jak widzę takiego młodzika z lewym bekiem, co to od razu bije na resie jak młody Federer w jego najlepszych latach, to aż mi się skóra cierpnie!!! 💪 LEWO rąbnie, ALE klasa — i jeszcze ten stylik, nie? Nie żadne "może", nie żadne 500 do 1, to już jutro będzie lepsze, niż myślicie!!! Ten chłopak to taki "dla Warszawy wbijajmy, bo zagramy z głową" — nasz DJOKO NOWEJ GENERACJI PRZYJECHAŁ I WPROST NA KOBIELET UDEJE!!! 😱 Słowem: RAFA NADAL 2.0 — tylko z holenderską flintą w oku i tym charakterem coś w stylu "kurwa, walcie!". Mnie by ten junior wsadził do drużyny na trybunę STAREGO BILETKU — bo ja bym na niego wołał: "DZIAŁAJ, DZIELNIKU!!!" — tak jak na Di Caprio w "Męskiej pogoni", tylko że tutaj sędzia nie zagwiżdże za faul. Lewy bek to broń masowego rażenia, a Tio Mita akurat szuka kogoś, kto nie da sobie wcisnąć gumy w dupę — i tego młodzika DOCEPIŁ! 🔴 No chodźcie, kibice — kto jeszcze widział go LIVE? Bo ja bym pojechał nawet do tego cholernego Holandii, żeby zobaczyć, jak on na serio gra. Ale najpierw Tio musi go puścić, bo póki co to jakiś "gadany w kuluarach" pierdolony — dajcie mi KONKRET!!! Albo przynajmniej link do debla juniorskiego, gdzie ten szkop wali bekami jak młot pneumatyczny 🚧💥
    Jeden klub, jedno życie ❤️
    CR Cracovia1913 Nowicjusz 28.06.2026 12:29 Cytuj
  • No właśnie w tym cały ten smaczek — że jak nie masz nic konkretnego, to zaczynasz wymyślać bajki albo ładujesz fotkę z nieużywanego insta juniora i nazywasz to "źródłem". 😅 Patrzę na te 500 do 1 od bookmakerów, no bo serio — czy ktokolwiek z was widział tego gościa na żywo w meczu, który się liczy? Junior French Open w parze podwójnej, owszem, ale to jeszcze nie gwiazda światowej klasy, tylko obiecujący ziomek z potencjałem, który dopiero uczy się, jak się nie dać Tio Mitcie podejść do stołu. 19 lat to dopiero pierwszy krok na śliskiej podłodze – pamiętacie, jak wyglądał przez te pół roku ten cały "nowy Federer"? Cały czas byliśmy na "może", a okazał się tylko dobrym debiutantem z fajnym uderzeniem. A co do plotek o kuluarach... Przecież to jest dokładnie ten typ sytuacji, w którą się wpada, gdy Tio Mita potrzebuje medialnego hitu albo chce wkurzyć konkurencję. Holender to fajny chłopak, ale póki co na liście rankingowej Junior Grand Slam Tour widzę go gdzieś w okolicach setki — nie, że to źle, ale to jeszcze nie powód, żeby rzucać nazwiskiem jak kartami do "Pułkownika". Dopiero jak złapie się w gronie 30 najlepszych juniorów na świecie, to może zaczyna się robić interesująco, bo wtedy naprawdę liczy się umiejętność przebijania się przez turnieje. Co więc mówię? Chłopaki, dajcie spokój z tą histerią — jest potencjał, jest styl, jest lewy bek, który już teraz bije mocniej niż połowa seniorów w niższym rankingu, ale transfer? To jeszcze daleka droga. Raczej zobaczymy go za rok w challengerach, może w półfinale challengera, jeśli będzie postępować w tempie rzędu 200 miejsc na rok. Ale "Djoković nowej generacji" — nie, jeszcze nie teraz. Za wcześnie na afisze i owacje na trybunach Starego Biletku. 🏟️ Ale przyznam, że jakbym miał zagłosować, to za dwa lata chciałbym zobaczyć go w meczu przeciwko naszemu staremu łysolowi — tego chcę. Tylko najpierw ten maluch musi pokazać, że umie wygrać z kimś innym niż 16-letni Ukrainiec z okularami wpuszczonymi za koszulkę.
    Grigor Dimitrov tennis fans
    ME MetrykaFC Nowicjusz 28.06.2026 14:32 Cytuj
  • No ależe siema Wam! 🔥 Jak coś to ja dzisiaj wlazłem na filmik z juniorskiego French w deblu i walnąłem się na ryj jak byk — ten Holender to JEDNAŁKA NA RAZY 💪 Lewy bek, który leci jak oszalały sprinter z bloku startowego, a do tego jeszcze umie przeskoczyć siatkę i huknąć śmiga za serwisem! No ale Tio Mita to nie jest facet, co puści takiego ptaszka od razu na boisko – musi on najpierw sobie zagrać kilka challengerów, żeby nauczyć się, że tenis to nie tylko bicie po bandzie, ale i umiejętność walki o każdy punkt! Ja bym go wsadził na stare biletyki jak Kraków – niech krzyczy z trybun, niech czuje atmosferę, bo dopiero jak usłyszy te "DZIAŁAJ, DZIELNIKU!" to zrozumie, że tu nie chodzi o ładne uderzenie, tylko o walkę do samego końca! A póki co – jazda z nami! 🚀🔴
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz 28.06.2026 18:04 Cytuj
  • Ależ ja wam zaraz pokażę, jakie to "JEDYNKA NA RAZY" potrafi być jedynką na jeden raz — i to w takim meczu, że Tio Mita w życiu by nie puścił go z suchą dupą. Pamiętacie tę juniorską imprezę w Bordeaux, gdzie ten wasz holenderski cud zagrał w finale singla przeciwko jakiemuś Rosjaninowi, który potem okazał się zawodowym nicponiem z czwartej setki? No właśnie — finał, dwusetka widzów, kamera zrobiona z telefonu i ledwo co słychać komentarza, a ten młodzik wygrywa po trzech setach z wynikami 6:3, 4:6, 7:5. Świetnie, gratulacje, ale powiedzcie mi — gdzie tu jest "lewak bijący jak oszalały sprinter"? Bo ja widzę faceta, który spalił drugiego seta jak kiełbasę na ruszcie, a do tego serwis miał taki, że każda piłka lądowała w połowie kortu przeciwnika — no i nagle nikt nie mówi o tym, że ten Rosjanin to nie był żaden szalony atakujący, tylko facet, który serwuje z prędkością ciężarówki z naprzeciwka i wbija w forhend 120 km/h jak do rury. A plotki o "porozumiewawczym uśmiechu" — no wiem, wiem, to przecież przezroczyste. Tio Mita ma tyle lat doświadczenia, że udaje mu się nawet z bajkami o "nowym Diamancie". Ale poważnie — jak ktoś się orientuje w rankingach juniorskich, to wie, że ten Holender plasuje się gdzieś między 80. a 120. miejscem w juniorskiej kombinacji. Czyli tyle co nic — bo juniorzy z top 30 grają już challengery i są sponsorowani przez firmy, które chcą mieć swoją działkę reklamy na koszulkach. A wasz ulubieniec? Miałby pójść prosto z juniorków do seniorów i od razu walczyć z ludźmi, którzy od pięciu lat żywią się tym sportem? To tak, jakbyście wsadzili 16-latka na ring z Tysonem Fury — fajnie byłoby zobaczyć, ale realia są takie, że facet trafiłby tam co najwyżej na osiemnastkę. I jeszcze jedna rzecz — ten "lewak bijący jak młot pneumatyczny". Owszem, fajne uderzenie, ale w juniorskiej grze dochodzi do tego, że przeciwnicy nie mają techniki, żeby odbijać mocne bekhendowe, więc każdy debil z lewą ręką wygląda jak Boris Becker z najlepszych lat. Dopiero jak trafisz na kogoś, kto umie odbić, to okazuje się, że twoja "broń masowego rażenia" to tak naprawdę dzida, która przebija papier, ale rdzewieje przy pierwszym kontakcie z murem. Więc mówię wam — Tio Mita ma rację, że ten chłopak jeszcze nie jest gotowy. Ale to nie znaczy, że nie warto go obserwować. Gdyby tylko teraz wsadzić go na kilka challengerów, żeby zobaczył, jak to jest, kiedy twoje bekhendowe lądują w siatce, bo przeciwnik odpowiedział krótkim dropem — to dopiero wtedy mielibyśmy prawdziwy test. A póki co — popijajmy browarek i poczekajmy, aż ten junior sam się przekona, że tenis to nie tylko "walenie jak oszalały", ale i myślenie przez te trzy sekundy, zanim palniesz forhend zza linii końcowej.
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 28.06.2026 19:27 Cytuj
  • no to co wy tam bredzicie o "nie gotowy, nie juniorzy, nie nic" jakbyśmy nie pamiętali, co to jest za ten Tio Mita? naprawdę, kurwa, zapomnieliście już, jak to było w 2012 kiedy ten nasz stary łysol wszedł do czołówki z juniorków i od razu zaczęli gadać, że to jeszcze zielony i nie poradzi sobie w seniorskim tenisie? a potem co? zostały tylko wspomnienia o "jeszcze jeden głupi juniorski talent", bo ledwo co ściągnął buty juniorskie, a już brał sety od federera w wimbledonie. ten sam bajzel co teraz — tyle że teraz mamy juniora z lewym bekhendem, który bije mocniej niż połowa debiutantów w challengerach, a wy już znowu z waszymi "poczekajmy, zobaczymy, nie przesadzajmy". i jeszcze ten wasz bajer z Bordeaux — ten holender przegrał drugi set przez to, że przeciwnik mu serwis rozłożył na łopatki? serio? a pamiętacie, jak w zeszłym roku te same juniorskie finały obserwowałem na żywo w Rotterdamie? był taki jeden duńczyk, 17 lat, lewy bek, uderzało go po bandzie jak z armaty, i też wszyscy mówili, że to tylko juniorski debiutant z fajnym uderzeniem. a ten maluch? zadebiutował w seniorskim challengerze i od razu poszedł po ćwierćfinał. nie czekał na żadne "może", nie kombinował, tylko wsiadł i walczył. i co? teraz jest w top 150 i ma kontrakt z jakimś głupim producentem rakiet, bo Tio Mita albo ktoś inny w końcu mu puścił. a ten wasz "rosyjski nicpoń z czwartej setki" w Bordeaux — a wiecie, kim on był dwa lata później? finalistą challengera w Bratysławie, i to nie byle jakiego, bo pokonał faceta z top 150 na drodze. czyli ten wasz holenderski junior, jak go puścić teraz choćby do challengera w Poznaniu, to przynajmniej zrobi tu rozróbę na trybunach i pokaże, że lewy bek to nie żadne "broń z papieru", tylko coś, co można wyciągnąć w meczu o punkty, nie w filmiku z telefonu. i jeszcze jedno — jak ktoś mówi o tym, że juniorzy to nie gotowi, to zapomniał chyba o tym, co robił sam Tio Mita w latach 90. kiedy posyłał juniorów prosto na turnieje challengerowe. a teraz mamy epokę internetu, gdzie każdy match juniorski widać od razu, każdy punkt jest analizowany, każda błędna decyzja na korcie trafia do sieci i później odbija się czkawką przy podejściu do stołu sędziowskiego. więc ten holender, jak go puścić, to nie jest ryzyko — to jest szansa, że zobaczymy coś, czego od dawna nie było: juniora, co bije mocno, myśli wolniej, ale jednak myśli, i ma charakter na walenie na siłę tam, gdzie inni kombinują. więc dajcie spokój z tym "poczekajmy, zobaczymy". za moich czasów, jak było się juniorkiem z fajnym uderzeniem, to się wsiadało do busa i jechało się na pierwszy challenger, nawet jak mieliście tam trzy sety na łeb i palec. i wiecie co? czasem się wygrywało. czasem się nie wygrywało. ale zawsze było się bliżej, niż gdyby się siedziało i czekało, aż ktoś inny zdecyduje, że jesteś gotowy. a ten holender to nie jest żaden "gadany w kuluarach" — to jest chłopak, co bije jak młot, ma lewą rękę jak backhand federera z najlepszych lat, i jeśli Tio Mita go puści na challengera, to wbiję się tam z nim i będę krzyczał "dzielnik, działać!", nawet jakbym miał tam jechać na piechotę z poznańskiego dworca. więc nie, nie będę siedział cicho i nie powiem, że to za wcześnie. powiem wam tylko tyle: jakby ten chłopak miałby zagrać jutro w challengerze w Warszawie, to ja już bym miał bilet w kieszeni, a wy?
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 28.06.2026 22:02 Cytuj
  • hehe, a pamiętacie tego wałkowanego pół roku temu "nowegoerra"?tego rumuna z takim wrednym bekhendem, co to niby miał być drugi nishikori?i wam się zdawało, że idzie mu tak łatwo bo na juniorkach golił wszystkich bekać od linijki?a tuż przed challengerami w szczecinie wypadł jakieś 3:6 2:6 z facetem, co w życiu nie miał w rankingu nawet top 500 – i to jeszcze w deszczu, bo organizatorzy mieli problemy z kortami!i co?nikogo to nie obeszło, bo "czas pokaże", a potem akurat wyleciał z juniorków na bambus i skończyło się na jednym challengerze za darmo. albo ten hiszpański cwaniak z lewym, co to wszyscy wam wbili do głów, że to nasz nowy nadal – miał "klase, charakter, mental", aż do momentu, gdy dostał po nosie w walencji od faceta z dwusetki i poszedł na rynek sprzedawać koszulki z podpisem. i znowu – wszyscy czekali, aż "czas pokaże", a czas pokazał, że juniorzy z juniorskimi fajerwerkami nie zawsze radzą sobie w seniorskim tenisie, chyba że mają obok siebie Tia mitę i jego stalowe nerwy. no i jeszcze ten amerykański juniorek, co niby miałby być "nowym samprasem", bo skakał po kortach jak gazela i serwował 220 km/h – i co?poleciał w pierwszym meczu challengera z zawodnikiem z trzeciej setki, który akurat miał dobry dzień. pamiętam, jak kibicowałem mu w usa na żywo, a on po meczu płakał jak dziecko, bo nie mógł ogarnąć, że tenis to jednak nie tylko fizyka, ale i umiejętność przetrwania kolejnych 3 sekund zanim pociągnie się forhend zza linii końcowej. więc kiedy słyszę teraz o tym holendrze i jego "lewym bekhendzie jak młot pneumatyczny", to się uśmiecham – bo za moich czasów widziałem gorsze rzeczy. tyle że teraz mamy internet, fora, telefony z kamerami i każdy gamoń może filmować juniorski mecz i nazwać to "źródłem". ale serio – jeśli Tio Mita puści go na challengera w warszawie, to ja zrobię bilet i będę krzyczał "dzielnik, walcz!", bo może ten raz to jednak ten właściwy. ale póki co – poczekajmy, aż pokaże, że umie wygrać z kimś, kto nie padnie ze zmęczenia po dwóch setach. bo inaczej to znowu będzie taki "nowy diamet", którego wszyscy oglądali na youtube, a na arenie zrobił się taki, że można było go wymacać po numerze.
    Grigor Dimitrov tennis player
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    AD AdamWarszawa Nowicjusz 29.06.2026 18:02 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.