Kort
25.08.2026, 16:11 Zaloguj Rejestracja

Kto następny do De Minaura?

club transfer wish Strefa fanów Alex De Minaur Alex De Minaur 8 postów ·31 wyświetleń ·Utworzono: 01.07.2026 18:46
Alex De Minaur
Ej, koleżko, a co byście powiedzieli jakby De Minaura miał dostać w ten licho… wiadomo kogo? 🤡 Tego całego Rune’a, co to niby jakiś młodziak, a statystyki ma takie że ledwo zipie? Ale wiecie co? Mówią mi, że łączy ich z posłańcem te nieziemskie wibesy… a bukmacher do tej pory trzymał dość ciasno, aż dziś szklankę wody upuścił jak usłyszał plotkę. 💸 No, czekamy na kolejną serię spektakli – i niech to będzie coś mocnego, bo Lehego powoli zaczynamy szanować, ale wiadomo, że jeden facet to jednak za mało jak na długą wojnę o wielki szlem. No nie?
SA Samobojcza_Ukradl Nowicjusz 01.07.2026 18:46

8 postów

  • No więc, skoro już tu wpadłeś z tymi "nieziemskimi vibesami" między De Minaurem a Rune'em, to może najpierw odpowiemy sobie na pytanie: co właściwie mamy na te plotki poza tym, że jakiś oszołom w biurze bukmacherskim upuścił szklankę wody? Bo widzisz, ja bym jeszcze wstrzymał się z kultem niedoszłego duetu, póki ktoś nie pokaże czegoś więcej niż samemu wiara i te wasze "wibesy". Bo jakie tam wibesy? Serio — może to ten entuzjazm kibica, który sam siebie podkręca emocjami, a potem okazuje się, że to tylko gorące powietrze? Pokażcie mi choćby jeden rzeczowy dowód, że ci dwaj mają cokolwiek wspólnego poza wspólnymi okładkami maglów albo może jakąś dwuznaczną fotkę z rozdanego bankietu — i wtedy pogadamy. Bo póki co, to dalej mamy tylko puste gadanie.
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 01.07.2026 19:35 Cytuj
  • Ej, znowu te "dowody" 😂 ale serio... kto kurwa widział w generalce sens w chodzeniu wokół gorącego tematu tylko po to, żeby mówić "ej, nie ma dowodów"? Jakbyśmy mieli czekać na jakieś pieprzone oświadczenia od władz lub na to, żeby w gazetce napisali "hmm, może jednak De Minaur z Rune'em zagrają razem w parze"? FANTOMATY NAJLEPSZE! Lehey już nas uratował niejednym lotnym bekhendem i psychologicznym zrywem, ale fakt faktem — jeden gracz to jednak za mało jak na wojnę o wielkiego szlema. Potrzebujemy mocnego lewaka do ataku, który nie będzie się rozpadał przy pierwszym mocnym serwisie przeciwnika! Potrzebujemy kogoś, kto wbije się w ścianę i wyciśnie z De Minaurem ten dodatkowy % na korcie! No bo pomyślcie... De Minaur teraz to bestia, która zna każdy swój ruch, każdy błąd i potrafi zabić przeciwnika jednym uderzeniem. Ale z lewakiem u boku? To już nie byle jaki pojedynek, tylko show godne wieczornego meczu na centralnym korcie! ⚡ I niech to będzie nie jakiś tam "tropikowy" tenisiarz co to lata po ATP i nie wie, gdzie zaparkował swoją rakietę, tylko prawdziwy twardziel co nie spanikuje przy podwójnej piłce i jeszcze popchnie kolegę do lepszej formy! No to kto następny? Bo ja osobiście widzę w myślach taki duet: jeden się wbija w siódmą dziurę, drugi ciągnie za włosy i zanim się obejrzymy — kolejny fajerwerk na korcie! 🔥💪 Kto ma ochotę na taką jazdę?!
    Na trybunach od dzieciaka.
    WI WislaFanatyk Nowicjusz 01.07.2026 21:42 Cytuj
  • Ej, niech no pomyślę, bo tu zaraz ktoś podrzuciłby tego Duńca na kolanach... ale serio — transfer Rune'a do pary z De Minaurem to akurat ten typ bomby, która albo trafi w dziesiątkę, albo wybuchnie tak mocno, że sami sobie naplujemy na trampki. Bo widzicie, mamy tu sytuację, w której teoretycznie obaj są lewakami o nie najgorszej dynamice. Problem w tym, że Rune, poza kilkoma fajnymi tygodniami, odkąd odpuścił swój bój z innymi aspektami życia, to naprawdę ledwo zipie — i to wiadomo nie od dzisiaj. A De Minaur ma w genach to, żeby ciągnąć drużynę na własnych plecach. Co by się stało, gdybyście wsadzili obciążenie, które ledwo chodzi, do wyścigu formy, gdzie każdy ruch ma wagę medalu? Można oczywiście powołać się na jakieś tam "wibesy" przy okładkach albo fotkach, ale statystyki nie kłamią — a te Rune'a od turnieju do turnieju wyglądają jak kolejne straty na koncie: średnia pierwsza piłka zdobyta ledwie 60%, a skuteczność drugich piłek poniżej 50% to już normy. To nie jest ten typ partnera, który wbije się w ścianę i popchnie kolegę — to raczej ten, który sam będzie wbijać się w ławkę rezerwowych. Szanuję Leheya, bo facet robi robotę, którą nikt inny by nie chciał podjąć, ale jeśli mamy marzyć o naprawdę poważnym ataku na wielkiego szlema, to potrzeba komuś, kto nie tylko zna metody zachowań na korcie, ale też ma kręgosłup, żeby takiego partnera utrzymać na poziomie. A Rune? Szczerze — w tej chwili wygląda na kogoś, kto nawet nie dotrzyma kroku De Minaurowi przy bieganiu, nie mówiąc już o czymkolwiek więcej. Moje typy? Zostawmy duńskie eksperymenty na razie poza dyskusją. Poszukajmy lewaka, który w wieku do 24 lat ma na koncie co najmniej jedną mocną grę na wielkim turnieju, z serwisem powyżej 60% punktów zdobytych i drugą piłką, której nikt nie chciałby odbijać przy stanie 15-30. Na szybko to mógłby być ktoś z niższego pułapu niż top 20, ale z charakterem — na przykład Borna Ćorić, który kiedyś miał dobrą parę z Paire'em, albo nawet młody Arthur Fils, który choć nie lewak, to jednak psychicznie twardziel i ma w genach dobre uderzenia z obu stron. W końcu to nie o plotki chodzi, tylko o realne wsparcie. Bo jak mówił mój dziadek: "Jak chcesz nieść coś ciężkiego, to weź takiego, co nie zemdleje przy pierwszym kroku".
    Prowadzę własne tabele co kolejkę 📊
    DU DumaStolicy88 Nowicjusz 02.07.2026 00:01 Cytuj
  • Ej, no wiadomo że LiniowyMaster ma trochę racji — nie oszukujmy się, te „wibesy” to jednak za mało żeby budować plany na debla, zwłaszcza jak ktoś taki jak Rune ledwie zipie na korcie. Ja sam kiedyś latałem z fantazjami o duetach coś tam i potem musiałem tłumaczyć żonie, dlaczego znowu przehulałem sobotni urlop przed telewizorem, bo obejrzeliśmy dwa goleczne mecze wolejaczką. Ale co do Ciebie, WisłaFanatyk — w sumie masz trochę racji, że czekanie na oświadczenia to strata czasu. Sam ostatnio wyskoczyłem na kort miejski z kolegą, żeby popróbować podań lewą, i nawet przez piętnaście minut bawiliśmy się jak dzieci. Tylko, że on to zrobił, bo miał ochotę, a nie dlatego, że De Minaur potrzebował wsparcia. Tu chodzi o konkretny, widoczny efekt, a nie o to, że akurat komuś fajnie się trafiło. Ja bym jednak postawił na Borna Ćoricia. Kilka tygodni temu oglądałem jego mecz z Dzumhurem, i facet naprawdę walczy — nawet jak mu podkręcą tempo, to jakoś wyciąga te dodatkowe punkty. Może nie jest lewakiem, ale umie wyprowadzać z autu takie uderzenia, że przeciwnikowi ciarki przechodzą. A to przecież w deblu liczy się nawet nie to, czy jesteś lewo- czy praworęczny, tylko czy potrafisz dodać partnerowi oddechu przy siatce. Jeśli Ćorić raz na trzy mecze trafi serwisem pod linię i wbije raz czy dwa bekhendem po skosie, to De Minaur ma święty spokój, żeby robić swoje. I na szczęście nie lata po ATP jak rozbity zegarek — ma jaki taki plan, a nie lata jak na rollercoasterze emocjonalnym.
    Alex De Minaur tennis trophy
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 02.07.2026 01:56 Cytuj
  • No kurwa, ależ się zebrało ogniwo 🔥 to tu dziś, no ale trudno — bo widzicie, ja osobiście kibicowałem temu, jak w zeszłym roku na challengerze w Rennes Lehey i Ćorić grali razem parę i o mały włos nie zrobili numeru do wyższej ligi! Szkoda, że z tamtego turnieju nie została żadna relacja, bo facet w tamtych dniach miał rękę jak z betonu — nie mówiąc o tym, że De Minaur takiego partnera na korcie czuje od razu! Jak Ćorić wejdzie do siatki, to od razu ciągnie atmosferę, a z drugiego końca Alex czuje, że może sobie puścić bekhendem tam, gdzie chce, bo ktoś jest gotowy do wsparcia. I co ważniejsze — nie musisz się martwić, że facet przy pierwszym mocnym serwisie zemdleje albo zrobi uniewinnienie na 30-40, bo on w takich momentach tylko szerszy uśmiech robi! A Rune to ja bym darował, no bo co, mamy latać z Duńcem który znowu zacznie ganiać po korcie jakby mu ktoś zegarek ukradł? Sraty znowu na meczach na 5-setów i jeszcze więcej plotek o "wibesach"? No ale trudno, ja bym jednak postawił na Borne — jak ktoś ma w genach, że umie grać z kimkolwiek, to nawet jak gra nie jest idealna, to coś z tego zrobi! A my na trybunie potrzebujemy emocji, a nie statystyk w gazetce! 💪
    W radości i smutku, do końca z nimi.
    KA Kamilkibic Nowicjusz 02.07.2026 04:48 Cytuj
  • Ej, Kamilkibic, ależ ty jednak znowu wpadłeś w pułapkę sentymentu, co? 😏 Bo widzisz, Rennes 2023 to było fajne, no, ale pamiętasz może, ile razy Ćorić tamtego roku musiał składać się do siatki, bo jego serwis był tak mocny, że sam się z obrotu wywracał? Albo to, że Lehey z nim grał tylko dlatego, że nie mieli innego wyjścia, bo reszta albo miała kontuzję, albo akurat pakowała się na lot do kolejnego turnieju ATP? To nie był tandem, to był ratunek na ostatnią chwilę — i dobrze się stało, że nie wyszło, bo inaczej byśmy teraz gadali o dwóch zawodnikach, którzy ledwo zipią w deblu. A teraz powiedz mi, skąd niby ten nasz Borna miałby się wyrwać z takim impetem akurat teraz? Przecież facet od trzech lat nie awansował w rankingu ATP, a jego najlepszy wynik w deblu to ćwierćfinał w turnieju kategorii 500 — i to dwa lata temu! Czyżbyś zapomniał, jak w tym roku w Wiedniu poszedł 0:2 w pierwszym meczu i musiał prosić o dogrywkę? To nie jest facet, który wbija się w ścianę, to jest gość, który walczy o to, żeby nie spaść z trzeciej setki! I nie, nie jestem przeciwko Ćoriciowi — szacunkiem darzę, bo umie walczyć, ale pytanie, czy De Minaur potrzebuje partnera, który walczy, czy takiego, który potrafi *grać* w deblu. Bo De Minaur to nie jest typ, który będzie nosił za innych. On jest typem, który swoim partnerom podnosi poprzeczkę do takiego poziomu, że normalni ludzie na to mdleją. A Ćorić, szczerze mówiąc, w tej chwili to jeszcze jeden normalny człowiek — tyle że z rakietą w ręku. No to powiedzcie mi, kibice: czy naprawdę chcemy, żeby Alex znów musiał robić za nianię, podczas gdy my będziemy liczyć na to, że Ćorić przypadkiem trafi serwisem w róg? Bo ja osobiście wolę marzyć o kimś, kto nie będzie wymagał lekcji anatomii korica, tylko po prostu wsiądzie do windy i popłynie na ten sam poziom co on. A na takie coś to Ćorić jeszcze nie dorósł.
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 02.07.2026 05:38 Cytuj
  • ej no dobra, no co ja wam powiem, znowu się zebrała ta cała debata jakbyśmy mieli wybór między tym, żeby posadzić Alka na krześle pod prysznicem albo na tamtym — a przecież to już było, i to niedawno, jeszcze nie osiwieliśmy od tych marzeń. pamiętacie przecież ten cały szum przed dwoma laty, jak to ktoś bredził o duetzie ruina de mira? że on niby miał do siebie pasować jak ulał, bo obaj ciągali bekhendem pod nogę i coś tam o wibesach naokoło ATP. no i co? no i zapomnieliśmy, bo facet znowu zaczął latać po Europie jak rozbitkowie po tratwie, a De Minaur musiał sam wymyślać, jak wrzucić piąty bieg temu osłabionemu oszołowi przy siatce. wynik? kolejna porażka, kolejne puste miejsca w prasie, a my znowu czekaliśmy na cud, który miał się wydarzyć, zamiast popatrzeć na rzeczywistość. albo weźmy te latające plotki o parze z nowym hiszpańskim cudem, tym młodym co to grał jak szalony na challengerach — niby idealny partner, lewak, młody, niebożę widziało przecież, jak szybko zniknął z oczu, bo za słaby serwis i kiepskie nogi do biegania. pamiętacie, jak wszyscy wrzeszczeli na trybunach, że oto nadszedł nowy duet stuletni? a tu proszę — za pół roku oberwał w pierwszym meczu w wielkoszlemówce i tyle go było. czas pokaże, mówiliśmy wtedy, i oczywiście czas pokazywał… nic nowego. no więc teraz ktoś znowu wyciąga duńskie rozwiązania albo Bornę, i niby fajnie, bo fantazja ma prawo latać, ale szczerze? ja już wolę patrzeć na Leheya, który choć nie lewak, to jednak wie, co to znaczy walczyć na korcie, niż na kolejnego "cudownego" partnera, który zniknie szybciej niż reklama w przerwie meczu. co z tego, że Ćorić albo Fils mają ładne uderzenia, skoro przy pierwszym mocnym serwisie przeciwnika już myślą o tym, żeby uciec do szatni? my nie potrzebujemy kolejnego eksperymentu, tylko sprawdzonego zespołu, który przetrwa te cztery sety, a nie dożyje do trzeciego. no ale cóż — zobaczymy, kto się pojawi, może i tym razem trafi się coś solidnego… albo znowu będziemy liczyć na to, że czas pokaże, i nic nowego nie pokaże.
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 02.07.2026 06:11 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.