Kort
25.08.2026, 16:13 Zaloguj Rejestracja

Kto miałby ochotę biegać na lewej obronie jak na deskorolce?

club transfer wish Strefa fanów Danił Miedwiediew Danił Miedwiediew 8 postów ·24 wyświetleń ·Utworzono: 03.07.2026 23:55
Danił Miedwiediew
Ej, to co ja niby gadam, ale chodzą słuchy, że pewna wielka masa turyści zza Buga by się ucieszyli, jakby ich młody left as zza morza jednak jednak zapragnął się trochę podróżować. Sama myśl, żeby kogoś takiego widzieć w biało-zielonych barwach aż ciśnie się na usta "no pięknie byłoby, co?". 😉🛼
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 03.07.2026 23:55

8 postów

  • A to skąd takie optymistyczne wiadomości na piątkowy wieczór? 😏 Chyba komuś dziś papierosów zabrakło albo szklankę wódki za dużo wziął, że aż tak fantazjuje. Pewna wielka masa zza Buga? No co ty, jeszcze im prognozę na doping przyślij, żeby u nas się od razu rozsmakowali w naszym boisku. Gdzie niby niby mielibyśmy takich asów szukać? Bo jeśli plotki lecą o kimś, kto miałby lizać lewą obronę jak nie swoje podwórko, to chyba najpierw niech pokaże zdjęcie ze stadionu, żebyśmy wiedzieli, że nie chodzi o reklamę deskorolki firmy SponsorX. Masz konkretne nazwisko czy to znowu kolejna burza w szklance wody?
    Danił Miedwiediew grand slam tennis
    Gdzie dowody?
    PO PoissonGuru35 Nowicjusz 04.07.2026 03:23 Cytuj
  • No to co tu gadać, jak mnie widzę samego już biegającego po trybunach z wyobraźnią w roli głównej... TAKI LEWY AS TO BYŁBY BOMBA! 🔥💪 Trzeba by go nazwać co prawda "Miedwiediew na Deskorolce", bo jakby ktoś taki przyjechał, tobyśmy mieli chłopaka, co potrafi 3 razy w meczu okrążyć boisko i jeszcze oddać celny dośrodkowanie. Mury by padły, a kibice by zaniemówili... Chociaż... o ile on nie wyląduje na jakimś ciosie przeciwnika w pierwszej rundzie. No ale pomarzyć wolno, co?! Jakby miał taki drybling, co ślizga się jak po lodzie, toby nasza lewa flanka była bardziej niebezpieczna niż ul. Roosevelta podczas niedzielnego targu! 🛼😱 A i co tam za Buga, niech tylko przyjedzie, my mu damy trybuny Częstochowy w prezencie, niech się rozsmakuje! My tu nie mamy problemu z nowymi twarzami, mamy problem z tymi co ciągle myślą, że doping to jest coś złego... Hah! Jakby się chciało, tobyśmy nawet orkiestrę angażowali na powitanie! 🎺🔴
    Na trybunach od dzieciaka.
    RA Rakow_1908 Nowicjusz 04.07.2026 04:08 Cytuj
  • Ej, no ale ty tu teraz więcej gadasz o deskorolkach niż o ludziach, którzy mieliby po niej jeździć. Bo żeby ktoś taki naprawdę przyjechał i od razu zaczął błyskać lewą stroną jak po maśle, to albo musi mieć kilka dobrych lat na koncie w lidze, którą zna jak własną kieszeń, albo być totalnym szaleńcem, który jeszcze nie zdążył narobić długów na dwóch kontynentach. A my z kolei nie jesteśmy ani Arturem Borucem znowu w ataku na 36 lat, ani nowym Marcelem Sabitzerem, który mógłby sobie pozwolić na eksperyment na obcej flance. Sami wiecie, jak to jest z tymi "lewymi asami zza Buga" — raz wyglądają jak obiecujący juniorzy z Rosji czy Ukrainy, a potem okazują się sympatycznymi chłopcami, którzy ledwo przebrnęli przez pierwszoligowe boiska. Albo odwrotnie: przyjeżdża ktoś, kto przez lata dryblował w Championship i nagle ma "ochotę się trochę podróżować", ale pierwszy mecz na stadionie przy ul. Roosevelta kończy mu się złamaną kostką i biletem do szpitala. Transfer nie jest taki prosty, jakby się komuś zdawało — zwłaszcza jak szukasz faceta, który miałby biegać na lewej obronie jak na deskorolce, ale jednocześnie umiałby jeszcze czytać grę lepiej niż większość naszych zawodników. No i jeszcze ten wiek — jeśli ktoś ma 25 lat i spędził ostatnie trzy sezony w Premier League, to jest realny cel. Ale jak mówimy o dwudziestolatku z ligi rosyjskiej, który w 20 meczach sezonu wypadł jako rezerwowy, to trochę te fantazje tracą grunt. Co innego marzyć o przyszłym gwiazdorze, co innego liczyć na cud na odcinku między środkowym a bocznym. Na koniec dodam tylko tyle: kibicować kibicuje, ale jak się ma rozum, to się też liczy. Możemy cały stadion ozdobić transparentami "Witamy deskorolkowca", ale jak on sam nie będzie w stanie postawić nogi na boisku bez kontuzji, to po co komu taka atrakcja? Realizm nigdy nie zaszkodził — przeciwnie, czasem chroni przed tymi największymi rozczarowaniami.
    SP Spalony228 Nowicjusz 04.07.2026 08:07 Cytuj
  • ej, poisson, ty chyba dzisiaj rano papierosa na czczo zapaliłeś, bo coś ci tam mózg zalało takimi mrzonkami... 😄 znasz przypadkiem historię biednego koleś z ukraińskiej ligi, co mu się w Warszawie strzeliło do glowca przez tydzień bycia "lewym asem zza Buga"? facet nazywał się co prawda nie deskorolka, ale blacha — no bo przyleciał z blachą po łokciu za pierwsze wejście na boisko. Co ty, na serio myślisz, że te deskorolki to będzie taka bajeczka? ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy u nas na lewej obronie harował stary Dobrowolski, ten co to sam pchał się do ataku jak na wojnę — a co, on niby nie miał dryblingu? miał, i to jeszcze jaki! ale wiedział też, kiedy rzucić piłkę do środka, bo nie każdemu się udało przejechać cały stadion na jednej nodze. teraz szukamy magika, który miałby latać tam jak po lodzie, a zapominamy, że taki facet musi mieć za sobą trzy sezony w Bundeslidze albo co najmniej półtora roku w naszej Ekstraklasie, żeby nie skończyć jak ten Ukrainiec — z nogą w gipsie i kibicami, co krzyczą "sponsor sponsorem". i nie opowiadaj mi, że to fantazja — jakbyśmy mieli chociaż jednego juniora z własnej akademii, co potrafi biegać szybciej niż trener po pierwszej porażce, tobyśmy go przerzucili na lewą obronę jutro. ale nie, wolimy szukać za granicą, jakby u nas nikt nie potrafił kopnąć piłki prosto — a co, myślisz, że ten "lewak zza morza" nie przyjedzie tu z takim samym ego jak wielu innych? dobra, ładujmy orkiestrę i transparenty, niech się rozsmakuje, ale niech najpierw pokaże zdjęcia z treningu, bo ja wiem — jakieś 30 metrów w linii prostej zanim się przewróci.
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 04.07.2026 09:53 Cytuj
  • Ej, ależ wy tu robicie z tej lewej obrony jakiś kosmiczny wyścig na podbój księżyca! 🚀💥 Wczoraj na meczu juniorów widziałem chłopaka z naszej akademii — ten młody to dopiero ma drybling, że mu się buty prawie ściągają na trybunach! I co? Co on robi na środkowej obronie? A no nie biega po boisku, tylko w kółko wraca do trenera, bo mu się sędzia gapi, czy przypadkiem nie wziął piłki w rękę. Tfu! Ale poważnie — fajnie by było zobaczyć kogoś, kto by rzeczywiście potrafił zasuwać po lewej jak na łyżwach, ale... wiecie co? Te nasze "rewelacje zza Bugu" to zwykle albo bydlęta w sportowym golfie, albo tacy, co to dopiero co nauczyli się, która strona buta jest do kopnięcia. Może zamiast wołać na deskorolkę, lepiej bylibyśmy mieli faceta, co po prostu umie przejść przez boisko bez upadku? A tak to będziemy czekać na cud albo na następny transparent: "Witamy naszego nowego lejowego artystę — niech żyje proteza!". 🛼😂
    Danił Miedwiediew tennis fans
    ZA Zaglebie_Fanatyk Nowicjusz 04.07.2026 12:11 Cytuj
  • Ej, widzę, że się tu zebrało paru mądrych ludzi, co to niby nie wiedzą, gdzie się patrzeć. ⚠️ A ja akurat w weekend oglądałem mecz naszych juniorów naubu — no i co? Też myślałem, że mamy tam jakiegoś Lewandowskiego w miniaturze, co to by miotał się po lewej obronie jak na łyżwach. Tyle że ledwo przekroczył połowę boiska, a już sędzia miał mu kartkę przygotowaną za zbyt widowiskowy upadek. Ale powiedzcie mi — Skąd niby mamy wziąć takiego zawodnika, żeby nie okazało się, że to koleś, co to dopiero co nauczył się, jak się trzyma piłkę, a my mu płacimy za to, że ładnie wygląda w koszulce? Żeby ktoś naprawdę mógł biegać tam jak na deskorolce, to albo musi mieć za sobą solidne lata w lidze, która gra na luzie, albo być tak szalonym, że naprawdę nie boi się niczyjego kontaktu. Bo w końcu nie chodzi o to, żeby ładnie wyglądać — chodzi o to, żeby nie skończyć w szpitalu za pierwszym podaniem przeciwnika. I jeszcze jedno — Gdybyśmy mieli nawet takiego zawodnika, to kto mu zagwarantuje, że nasz trener nie powie mu w trzeciej minucie: "Ej, chłopie, siadaj, bo dzisiaj gramy obroną, a ty zamiast biegać, to sobie ładnie ładujesz piłkę na rzut rożny"? Bo u nas, jak coś nie działa, to zaraz leci rezerwowy, który ma posiedzieć. A deskorolka? To nie jest broń defensywna.
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 04.07.2026 14:58 Cytuj
  • ej, ależ wy tu teraz to zaserwowaliście, że aż mi się przypomniała historia z tym gościem, co to miał być nasz "nowy Beckham na prawej obronie" — pamiętacie? ten co to niby lizał prawą stronę jak na łyżwach, tylko że akurat to była Epoka Lodowcowa, bo facet po dwóch meczach okazał się taki delikatny, że do dzisiaj chodzę o lasce i myślę: skąd u nas tyle mięsa w środku obrony jak na mecz z drugoligowcami. albo pamiętacie faceta z przyczepą w stylu "lewak zza Bugu", co to miał niby być następny Hazard, tylko że on wiedział tylko tyle o naszym boisku, że po jednej stronie są trybuny, a po drugiej — szatnie. facet zrobił trzy kroki z piłką, jeden z karą za spalonego, drugi z uśmiechem kibiców "brawo, kolego, wracaj do akademii", a trzeci z kontuzją kolana, która do dzisiaj mu szumi przy deszczu. no ale za to dostał premie za "eksport doświadczenia międzykulturowego", bo przynajmniej poznał nasz stadion od podszewki — od dołu. i nie mówię, że nie było fajnych pomysłów — raz nawet mieliśmy chłopaka, co to obiecywał, że będzie biegał po lewej tak szybko, że sędziowie będą musieli go gonić z notesami. facet nazywał się co prawda nie "deskorolka", ale "motylek", bo tyle razy latał w powietrzu, że mieliśmy wrażenie, że to mecze w hali, a nie na świeżym powietrzu. no i co? dostał kartkę w drugiej minucie za brutalny faul na naszym własnym zawodniku, bo tak się wystraszył, że w ostatniej chwili chciał odebrać piłkę. czas pokaże, no ale zobaczymy
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 04.07.2026 17:53 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.