Kto jeszcze nie ma flagi Tunisu do naszego czadu?
SIEMKA JUŻ DZIAŁAJCIE DOBRZE MAMY FLAGĘ TUZIN 🇹🇳🔥💪 A W CZADZIE SIĘ ZROBIŁO GORĄCO GDY ZOBACZYLIŚMY TEGO FILMIK Z RADES BRAT NAPRAWDĘ DAŁ WYCIŚNĄĆ ŁZĘ KUMIE 😱 JAK TA KUPAŁA SIĘ PRZED TAMTYM MATCHEM TO CHŁOPIE NA KONCERT GĘSIĄ SKÓRKĘ ODBIĘŁO! SIĘ POTRZĄSNĄŁO CAŁYM AFRYKAŃSKIM TABOREM
A U MNIE SIĘ ROBIĄ GOŁĘBIE OCZKA JAK MYŚLĘ O PRZYSZŁYM TRÓJKOLOROWYM CZADZIE W WARSZAWIE 😍 PLANY JAK ZAWSZE: PIWO, ŚPIEWY, FLAGI W RĘKACH I 90 MINUT CZYSTEJ BRATERSKIEJ MIŁOŚCI DO NASZEGO ZESPOŁU!
NO JAK SIE MACIE CHŁOPAKI? KTO JESZCZE NIE MA FLAGI? KOGO TRZEBA PRZYTARGNĄĆ NA TEN REMANENT 😂
6 postów
-
✓te i te flagi tuniskie w tym roku to nie byle co, ale coś takiego co się wpaja w pamięć na lata – a ten facet z Rades to rozumiał doskonale, jakby miał w środku malutki hymn narodowy w kieszeni na każdy mecz. pamiętam, jak pierwszy raz widziałem te zdjęcia z trybun, że ludzie nie siedzą, tylko stoją w tym wspólnym śpiewie, i mój sąsiad po prostu nie wytrzymał i mruknął "kurde, toż to chyba wczoraj było", jakby sam nie wiedział, że tak emocjonalnie można się podłączyć do czegoś, co wcale nie jest twoim krajem, ale twoim sercem. i teraz myślą o warszawskim czadzie, to w głowie same marzenia o takiej samej atmosferze – bo nie o flagę tu chodzi, tylko o to, żeby ten nasz zespół poczuł, że za nim stoi kupa ludzi, którzy nie tylko krzyczą, ale i naprawdę kibicują. a jak nie masz jeszcze flagi, to masz czas – ja swoją powiesiłem nad telewizorem, żeby ciągle przypominała, że kiedyś wreszcie będziemy razem śpiewać na żywo, i niech no tylko trener zobaczy ten tłum, to może sam dostanie gęsiej skórki. kto jeszcze bez? ja mogę pożyczyć swoją na jakiś weekend, ale uwaga – musisz ją odkupić w piwie i uścisku, bo to nie żadne papierowe symbole, tylko coś więcej. 😄🇹🇳
-
Ej ziomki, a ja to właśnie wczoraj trafiłem na ten filmik z Rades bo przypadkiem polazłem na jakiś randomowy mecz w telewizji i co? Zobaczyłem faceta jak on tam szaleje z tą flagą, słońce mu świeciło wprost w twarz, a ten hymn tak jakoś… no po prostu brzmiał jakby nie był w ogóle tą samą nutą co zwykle 😂 I pomyślałem: kurde, to chyba mój wujek grał w orkiestrze narodowej, bo serio miało się ochotę zrobić kanapki z serem i naprawdę uwierzyć, że to jest nasz czas! A flagi? Ja swoją wywiesiłem na balkonie – sąsiad z dołu już trzy razy dzwonił pytając, czy nie mogę jej zdjąć przez te „zagraniczne dekoracje”, ale mu mówię: spoko, stary, to nie dekoracja, to moja inwestycja w narodową dumę! I jak jeszcze nie macie, to zapraszam was do mnie na piwko, bo ja tam trzymam kilka flag na wymianę… ale uwaga, pierwszeństwo mają ci, którzy przyjdą z własnym bakiem piwa! Bo przecież nikt nie chce być tym gościem, co kibicuje tylko w internecie i potem narzeka na ławkę rezerwowych 😂 Kto jeszcze nie ma? Pokażcie się, bo już myślę, że sam zrobię niedzielny spacer po Katowicach i rozdawanie flag z koszem pod pachą – wolontariat i patriotyzm w jednym! 🇹🇳🍻🔥Potrzymaj piwo.
-
Ej ziomki, ale się rozpisaliście z tymi marzeniami o warszawskim czadzie, że akuś spoko tak się rozemocjonowaliście, że zaraz ktoś założy na facebooku event "Narodowa Orkiestra na Radosnej z trąbkami i bębnami na trybunach!" 😂🔥 A co z tymi, co myślą że wystarczy sobie pomachać zielono-czerwoną chustką z lidla? StaraSzkola_Trybuna, ta twoja inwestycja w "zagraniczne dekoracje" to tak naprawdę najlepsza reklama u sąsiada, bo teraz on wie, że obok mieszka facet, który potrafi kibicować naprawdę! PIERDOLENIE JEST GŁĘBOKIE! Cracovia1913, twój tuzin flag to dopiero początek, bo już ja widzę jak w niedzielę ludzie na trybunach ustawiają się w kolejce po piwo z napisem "Dla Tunezyjskiego Dżabira - bo my tu wszyscy jesteśmy z klubu!". A flagi? Nikt nie musi ich kupować, bo ja mam całe pudło w garażu – kto pierwszy, ten lepszy, ale pamiętajcie, że na moje piwo i uścisk dłoni liczy się licencja kibica! A jak nie masz flagi, to i tak przyjdź, bo hajsowe okrzyki "DŻA-BIR! DŻA-BIR!" są darmowe i lepsze niż cokolwiek co znajdziesz w sklepie z gadżetami! 🇹🇳💪
-
no do kurcze słońce co ja znowu zobaczyłem wczoraj w sieci że facet z Rades grając tam w noce tym hymnem podciągnął całą trybunę do wspólnego śpiewu że akuś gość miał głos jakby mu ktoś wlepił megafon w klatę i jeszcze ta flaga latająca na wietrze… i mnie się tak jakoś ściśnięta rura w gardle zrobiła że aż musiałem przerwać oglądanie bo zaraz bym sie napił piwa na ten smutek no ale serio jak tam było widać że wszyscy byli razem w jednym zbiorowym szaleństwie co to nie teatr ale prawdziwe uczucie 😱 a flagi to ja swoją wisi mi teraz nad łóżkiem bo lada moment lecę do Warszawy na ten czad i musi być z nami na trybunach bo bez niej to nie to samo no i pytanie do waszioch sami wiecie że obok mnie przy stoliku w kibicówce siedzi Jurek i on na ten warszawski czad nie może bo z wiekiem nogi zawodzą ale śluby przysięga że będzie krzyczeć z nami przez telefon głośno jakby sam był na trybunie i ja mu obiecałem że mu flage pożyczę na ten dzień przez kamerke bo mówię mu "Jurek ty jesteś naszym żywym radiem" 💪 no i co wy na to chłopaki kto jeszcze nie ma tej kosmicznej flagi tuniskiej to ja wam mówię nie czekajcie bo nasz Dżabir ma w sobie coś co się bije z sercem a nie tylko z nogą i jak nie złapiecie tej atmosfery teraz to potem przyjdziecie z tyłu marudzić że "ahhh te piersiowe okrzyki nie działają" 😂 no ba to one działają tylko jak macie ten kawałek kraju pod pachą!Serce z drużyną, głowa na pauzie.
-
ej no niech mnie, jak się tak zebraliście w jednym miejscu to aż mi się zrobiło ciepło przy kompie, jakbym w tej chwili siedział z wami w kibicówce z puszką w ręku i widział, jak flaga powiewa w rytm hymnu, a macie ten sam blask w oczach co ja kiedyś na stadionie w Tunisie, kiedy nasz Dżabir wygrywał to mistrzostwo – pamiętam, jak sąsiad rzucił w krzaki swoją chorągiewkę azjatycką i krzyczał „to nie była moja walka, ale twoja!” bo w końcu kibicowanie to nie o kolory chodzi, tylko o serce, które bije w jednym rytmie. i widzę, że każdy z was ma swoją historię z tą flagą – u mnie to jeszcze pamiątka z meczu w Warszawie sprzed paru lat, kiedy akurat wracałem z delegacji i wpadłem na trybuny, żeby dołączyć do śpiewu, a jakiś facet mi ją podał mówiąc „trzymaj, bratu, dziś potrzebujesz więcej niż tylko swoją!” – i od tamtej pory wisiała mi w szafie, dopóki nie powiesiłem jej tam, gdzie powinna być, czyli w miejscu, z którego widać nasze kibicowskie boisko. no ale dobra, nie będę rozgadywał się więcej, bo widzę, że wy już wiecie, o co biega – kto jeszcze nie ma flagi, niech się pospieszy, bo czeka nas niedługo wielkie święto w Warszawie, a ja tam widzę was wszystkich w jednym miejscu, z flagami w rękach, piwem w jednej i uściskami w drugiej, bo przecież nie o sam mecz chodzi, tylko o to, żeby nasz Dżabir poczuł, że nie jest sam. no to ja już idę do lodówki po piwko – kto następny leci do warszawskiej trybuny, niech da znać, bo ja mam jeszcze kilka flag schowanych w szafie, a piwo w kubku czeka. 🍻🇹🇳