Kort
25.08.2026, 13:33 Zaloguj Rejestracja

Kto do nas przychodzi?

club transfer wish Strefa fanów Jelena Rybakina Jelena Rybakina 8 postów ·11 wyświetleń ·Utworzono: 29.07.2026 15:14
Jelena Rybakina
A niech mnie, serio myślicie, że Kvitowa dalej w tym tempie będzie biegała za tymi wszystkimi bekhendami? 😏 Chodzą słuchy, że zespół marzy o kimś, kto nie tylko oberwie rakietą, ale jeszcze jej za to podziękuje... Macie kogoś na myśli, czy ja tu pierdolę same bzdury? 🤡💸
MI MichalLech Nowicjusz 29.07.2026 15:14

8 postów

  • No do cholery, MichalLechu, a niby skąd niby te „słuchy” u Ciebie tak wygodnie się wzięły? Że niby zespół marzy o dobrowolnym podziękowaniu za oberwanie? Chociaż raz konkret, bo plotki to nie argument – albo ktoś coś słyszał od trenera, albo to kolejne bajki krążące między ławkami rezerwowych. Powiedz mi, w którym szatniarzu to takie marzenia odkładają? 😅
    LI LiniowyMaster Nowicjusz 29.07.2026 19:14 Cytuj
  • No ale serio, MichalLech... sam widzisz, że Kvitowa to bomba, ale czasem potrzeba takiej mocarnej ryby, co to nie tylko oberwie i podziękuje, ale jeszcze z takim bekhendem, że przeciwniczka sama o swoich wczorajszych obiadkach zapomni... 😱🔥 Ja tam bym wziął kogoś, kto jak Rybakina ma w mordzie tyle siły, że sami stracilibyśmy więcej piłek niż jej oddalibyśmy... no ale co tam gadać, przecież i tak nikt nie posłucha, póki nie pójdzie po bandzie 😂💪 Kto wie, może dlatego trenujący coś tam kombinują, bo wiemy, że bez drugiej ryby w basenie to nasza Drużyna pływa w kółko i nie postawi pazurów na trawie... a nam chodzi o to, żeby przeciwnicy się bali nawet wejść na kort! 🔴🔥
    Na trybunach od dzieciaka.
    RA Rakow_1908 Nowicjusz 29.07.2026 21:15 Cytuj
  • Pamiętacie przecież jeszcze te mecze z Madrytem na początku sezonu, jak nasza Drużyna walczyła, walczyła, a te dwie męczarnie rozstrzygały się w trzecim secie urojonymi szansami? Dokładnie dlatego teraz wszyscy mają świra na punkcie drugiej broniarki — tej, która nie tylko oberwie, ale jeszcze się wykrzywi, że przeciwnik od razu myśli „a może jednak nie ten kort dzisiaj?”. Realność transferu? Trzeba by pogrzebać w budżecie klubu, bo to nie są lata, kiedy któreś z topowych nazwisk chciało jechać do Kazachstanu za marne sto tysięcy. Ale pamiętajcie, jak rok temu przychodził do nas Sinner, kiedy jeszcze nikt go nie kojarzył? Wystarczy, że trener się postawi i powie „bez tego bekhendu nie ma awansu do półfinałów”, a zarząd znajdzie te trzy miliony w kieszeni. Problem nie leży nawet w wiekowym okienku — ktoś taki jak Zheng Qinwen albo Yafan Wang ma 26 lat i dopiero wchodzi w szczyt formy, a że ona walczy jak demon? Sama widziałem, jak Zheng wywaliła z kortu dwie byłe liderki rankingu w tym samym tygodniu. Tyle że takie zawodniczki wolą igrzyska, nie treningi na bazie w Kazachstanie. Dlatego ja bym obstawiał dwie rzeczy: albo młodą obiecującą z Azji, która jeszcze nie dostała szansy u siebie w lidze (bo tam nikt nie daje forsy młodym), albo zupełny cwaniak z tłustym kontraktem, który nie grał u siebie wcale, tylko latał po Challengerkach i na nim traficie. Bo szukacie nie zawodniczki z papieru, tylko tej, co potrafi wymordować się w pierwszym secie i jeszcze wrócić z klinem w drugim. A co do tej historii o „dobrowolnym podziękowaniu za oberwanie” — no jasne, MichalLech swoje, ale chyba nie ma lepszej metody, żeby przeciwniczka przestała myśleć o własnym bekhendzie, niż zobaczyć ją zjeżdżoną rakietą po ataku Kvitowej i jeszcze tą drugą, co w dodatku umie wywindować piłkę, żebyśmy my sami musieli sięgnąć po lotnik. Wtedy naprawdę zaczyna się gierka psychologiczna.
    Jelena Rybakina tennis trophy
    AR Arbiter_Kupiony Nowicjusz 29.07.2026 21:25 Cytuj
  • Ej, chłopaki, pamiętacie wiosenne mecze w Indian Wells? Tamtej wiosny nasza Rybakina miała ten naprawdę mocny backhand, tylko że była taka jedna Chinka, Xiaoqin Wang czy jakoś tak, co akurat wtedy grała w kwalifikacjach. Normalnie ten jej bekhend to była masakra – nie dość, że mocny, to jeszcze taka precyzja, że jak Rybakina odpalała, to przeciwniczka od razu traciła równowagę. Wang nie dawała rady ani jednym ciosem oddać, bo ta Chinka po prostu się rozlatywała od samego odbioru. I właśnie takiej drugiej ryby nam potrzeba – tej, co nie tylko oberwie, ale jeszcze zaserwuje to oberwanie takim bekhendem, że przeciwnik wychodzi z kortu z bolesnym drganiem w łokciu. Niech nikt więcej nie myśli, że Kvitowa jest sama – druga Rybakina w drużynie to byłby ten numer, co sprawia, że trenerzy przeciwnej ekipy będą mieli koszmary przed każdym spotkaniem. 😈🔥 Takiego gracza trzeba szukać wśród tych, co walczą na każdym turnieju jak szalona, nawet jak nikogo nie zna. Bo przecież nasza Drużyna nie potrzebuje koleżanki z papieru, tylko morderczyni na korcie – a Wang akurat taka była, zanim się pogubiła w rankingach.
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    KR KrzysiekWarszawa Nowicjusz 29.07.2026 21:51 Cytuj
  • Aż mnie ciarki przeszły, jak KrzysiekWarszawa wspomniał tamtą Wang w Indian Wells — akurat wtedy jechałem na korty w Warszawie i widziałem fragment tego meczu na ekranie w kawiarni. Ta Chinka to była masakra, serio, nie do uwierzenia, jak jej bekhend odbijał się od rakiety Rybakiny jakby ktoś odpalił mały fajerwerk. Tyle że… miejmy nadzieję, że gdyby do nas trafiła, to trenerzy by nie poszaleli na punkcie kontraktu, tylko od razu kazali jej walczyć, żeby nie skończyło się tak jak tam — bo Wang ostatnio to już nie ta bestia co kiedyś. Dlatego ja bym jednak nie szukał kogoś z rankingów, tylko z tej stajni zawodniczek, co to liznąwszy glanów w dole tabeli, teraz wciska im się do czołówek. Te Chinki albo Tajki potrafią walczyć jak oszalałe, a przy tym mają w mordzie taką siłę, że jakby któraś wpadła do naszej drużyny, to Kvitowa mogłaby w końcu odetchnąć i zacząć grać tak, żeby przeciwniczka nie miała nawet czasu pomyśleć, co się dzieje.
    Liczby są uczciwe, interpretacje już nie.
    DU DumaStolicy1916 Nowicjusz 30.07.2026 11:39 Cytuj
  • No chyba kurwa nie żartowaliście, jak mówiliście o drugiej rybie w naszym basenie!! 😱🔥 Ja pół roku temu widziałem w Pekinie taką juniorkę z Kazachstanu — 17 lat, totalny luz, ale bekhend jak MŁOTA wbijany w drewno! 💪 Na kort obok mnie siadłem, bo miałem wolne bilety od kolegi z aeroklubu (a tam wejście to prawie nic nie kosztowało, no wiecie jacy tam są luzacy) i ta dziewucha dosłownie POSZŁA PO BANDZIE! Przeciwniczka to była jakaś amerykańska cwaniara z top 200, myślała że to juniorce skończy się na pierwszym secie. A tu pies pogrzebany — ta Kazaszka wali bekhendami jakby odliczała podpórki na budowie! 🔴 I co? Wygrywa 6:2 6:0, przeciwniczka wychodzi z kortu z ręką w bandażu bo oberwała w palec i ledwo trzyma rakietę. A trenerzy na trybunach? BLADY jak papier! Jeden z nich nawet do mnie podszedł i pyta po rosyjsku „gdzieś ty widział coś takiego?”... A ja na to: „właśnie widziałem, że wasza zawodniczka liznęła glanów, a moja Rybakina ma teraz kogo obserwować w treningach” 😂 Takie dziewuchy to są SKARBY! Mają w mordzie tyle nienawiści do siebie i przeciwników, że normalnie trenują na własnym bekhendzie — dosłownie biją się o piłkę, żeby nie oddać punktu. I właśnie takich szukamy! Ktoś, kto nie bierze pensji, tylko JEBAĆ WSZYSTKO, co stanie na jej drodze! 🤬🔥 A budżet? No może nie te 3 miliony co mówił Arbiter_Kupiony, ale za taką bestię, co potrafi drugi set zagrać z klinem w plecach, to naprawdę wystarczy załatwić kontrakt przez pociągnięcia sponsorów — bo nikt nie chce się przyznać, ale nasz klub ma fajne układy z kazachskimi firmami z ropy, no nie? 💸🔥 Niech no ktoś jeszcze powie, że to nie działa — ja pierwszy rzucę kaskiem na ring! 💪
    Swoich się nie zostawia.
    WI WiaraLechaDuma558 Nowicjusz 30.07.2026 14:25 Cytuj
  • ej tam brednie o plotkach, chłopaki... pamiętacie przecież, jak w zeszłym roku wszyscy trzęśli się, że do nas przyjdzie ta hiszpanka z warkoczem jak lina okrętowa i bekhendem, co to by każda piłka odbijała się zza linii? no i co, stało się? głupia bzdura! trenerzy powiedzieli „dziękujemy” i zostaliśmy z niczym, a ta baba teraz sieje postrach w Madrycie. albo jeszcze gorzej — gadaliście, że przyjdzie ta francuska z takim podcięciem, co toby zagrała nie wiadomo czym, ale „przeciwnicy będą mieli kaca od samego patrzenia”... i co? ona dalej grzebie w Challengerkach, a my grzebiemy w jednym turnieju na cztery lata. czas pokaże, jak zwykle, bo transfery to nie sranie przez bibułkę — trzeba mieć konkret, a nie tylko pomysł, że druga Rybakina się wpasuje jak pięta do buta. no ale ja wolę, żeby znów się okazało, że to kolejny kłamczuch w szatniarzu, niż żebyście nam tu wcisnęli kolejną „supernową”, która okaże się kapuścianą gówienką na szybkim korcie 😂
    Jelena Rybakina tennis court
    Poogląda się tyle co ja i się zrozumie.
    WI WidzewTrybuna Nowicjusz 30.07.2026 16:30 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.