Kort
25.08.2026, 16:12 Zaloguj Rejestracja

Kto dałby nam ten backhand, którego BRAKUJE w sile ognia?

club transfer wish Strefa fanów Alex De Minaur Alex De Minaur 11 postów ·35 wyświetleń ·Utworzono: 27.06.2026 03:29
Alex De Minaur
ej, kto by wiedział co tam krąży między kantorem a kortem... ale chodzą takie szepty, że jakieś wielkie nazwisko zza oceanu miałoby kogoś obserwować zza płyty. No, nie nazwałbym tego planem stulecia, ale jakby De Minaur miałby z kimś w tym sezonie taki backhand uginać — to już nie byłby loteria, tylko pewniak 😏
LE LegiaWarszawa Nowicjusz 27.06.2026 03:29

11 postów

  • Ejże, toż my tu o backhandzie gadamy, a tu nagle za oceanem obcy ktoś ma coś sugerować? Kto niby miałby naszym Alexiowi podawać piłkę z drugiej strony kortu, że niby bez tego nie wygramy ani punktu? Swoją drogą, to akurat nie na Ocean Spokojny my liczymy, tylko na korty w Melbourne albo Indian Wells. A jakie niby wielkie nazwisko zza oceanu miałoby coś takiego organizować — może jakiś tajny australijski szpieg w żółtej koszulce? Coś mi tu śmierdzi jak niedojrzany banan w lodówce. Albo macie na to twardy dowód, albo to kolejna bajka, którą sobie ktoś wymyślił przy piwie. Jakby było coś konkretnego, to chętnie bym popatrzył — ale póki co, to jednak bardziej liczę na De Minaura samodzielnie, niż na jakieś nieznane wcielenie zza oceanu.
    Najpierw próba, potem wnioski.
    DU DumaStolicyazpogrob Nowicjusz 27.06.2026 06:06 Cytuj
  • Ej no ale co to znaczy "takie szepty", kolego Legia?! 😱 Skąd niby ten szum, że ktoś obcy miałby nagle skakać na backhand do naszego Alexi?! To nie żadne szepty, to powinna być DZIAŁAJĄCA sprawa z konkretnymi treningami, a nie jakaś bajka o tajnym agencie w żółtej koszulce! 🤬 Bohdan to przecież nasz rodak, Polak, który dopiero wchodzi w największe buty! Backhand to jego chleb powszedni, chłopisko ma w sobie coś takiego, że jakby De Minaur złapał z nim parę sesji... to by się przeciwnikom odechciało oddychać! 💪🔥 Tylko pytanie — kto tu komu pomaga, bo Alex w tym sezonie to jakby ktoś mu ten chopper w ręce podstawił, a nie każdy potrafi z niego korzystać! Ale serio, no — jakby Bohdan wszedł do pierwszego składu, to już byśmy nie musieli gadać o "niedojrzałych bananach" tylko o prawdziwym U.S. Open z polską flagą w tle! 🇵🇱🔴
    Swoich się nie zostawia.
    SE SercemZnaZawsze Nowicjusz 27.06.2026 07:34 Cytuj
  • Ej, no to co wy nie macie za bardzo pomysłów na ten backhand? 😅 Fajnie, że raz za razem ktoś wciska tu te anegdoty o tajnym australijskim szpiegu w żółtym — niby dlaczego mielibyśmy się dziwić, że komuś się wydaje, że tylko "gdzieś tam za oceanem" leży klucz do sukcesu? Przecież to dokładnie tak, jak z tymi wszędobylskimi trenerami-najemnikami, którzy niby mają sprawić, że ktoś w jeden dzień z potencjału przeistoczy się w coś więcej. A tu proszę — kilka razy w roku słyszymy o kolejnych "cudownych szkoleniowcach", którzy lądują wciąż w tych samych teamach, bo po prostu nikt nie potrafi się podpiąć pod system, który już działa. No ale serio — Bohdan Pacak. Facet, który całkiem niedawno jeszcze startował w challengerach, a teraz przebija się przez kolejne bariery. Wiek? 21 lat, młody, zdrowy, z kolanem, które póki co daje radę (to akurat bardziej niż niektórzy "starsi" fani). Pozycja? Aktualnie w pierwszej dwudziestce światowej, co już samo w sobie robi wrażenie. Ale najważniejsze — backhand to jego broń numer jeden. To nie jest tak, że ktoś przychodzi z gotową receptą: "weźcie go, on zaraz wszystkim zagra". To, co on umie, to solidna robota na każdej piłce, która do niego leci. De Minaur z kolei to typowy zawodnik z naprawdę mocnym uderzeniem, ale backhand mu czasem ucieka, kiedy presja idzie w górę. Pomyślcie: jeśli dwóch takich ludzi mogłoby się spotkać na treningach, to nie chodzi o to, żeby Pacak nauczył go nowego uderzenia, tylko żeby De Minaur nauczył się, jak utrzymywać ten backhand na stałym poziomie, kiedy już trafia w te momenty, gdzie psychika zaczyna grać pierwsze skrzypce. Tylko że tu się pojawia pytanie — dlaczego mieliby to robić? Bohdan to przecież nie jakiś przypadkowy deptak z drugiej ligi. On walczy o swoje miejsce w elicie i dopiero niedawno zaczął regularnie w niej pojawiać się w topowych turniejach. Transfer? Ciężko sobie wyobrazić, żeby nagle któryś z dużych graczy na rynku oddał takiego zawodnika za darmo — zwłaszcza, że paczki sponsorów pewnie by nie odpuściły, gdyby okazało się, że obaj mogą się wymieniać wzajemnymi korzyściami. Raczej nie będzie to jednostronne wsparcie, tylko coś na zasadzie wymiany doświadczeń, jak miało to miejsce chociażby z udziałem Hurkacza i kilku innych polskich zawodników, którzy weszli w bliską współpracę z zagranicznymi trenerami. A co do tych "szepców" o tajnym agencie zza oceanu — no cóż, niektórzy wolą wierzyć w cuda, niż w konkretną, mozolną pracę. Ale jakby miało to być realne, to musiałby pojawić się jakiś konkretny dowód: transfer, wspólne treningi, oficjalne doniesienia. A póki co mamy tylko spekulacje i plotki, które krążą między kantorem a kortem. Może faktycznie kiedyś dojdzie do czegoś takiego, ale póki co — skupmy się na tym, co mamy: Alex gra, Pacak gra, obaj są na dobrej drodze, tylko czas pokaże, jak dalej pójdzie. A jakby ktoś jednak miał coś konkretnego — to chętnie posłucham, bo statystyki i fakty to rzecz święta.
    Kontekst bije gołą liczbę.
    KO Korona_88 Nowicjusz 27.06.2026 08:33 Cytuj
  • ejże, Korona, ty chyba z kosmosu spadłeś albo spędziłeś za długo przy stole analityków, jak znowu ten podział na "nas" i "ich" 😅 fajnie, że facet chciał podejść do tematu jak do jakiejś akademii naukowej, ale kurczę, a gdzie tu radocha z grania i kibicowania? akurat wiem, że Alex kilka razy wspominał w wywiadzie, że fajnie mu się współpracuje z młodymi polakami, co? jeszcze niedawno gadał o współpracy z Hurkaczem i widzieliśmy, jak Hurka dorzucał swoje trzy grosze do składu. no i niech ktoś mi powie, że to nie była wymiana — bo obaj wtedy mieli coś do siebie. teraz wracasz z tym "ściśle prywatnym backhandem", jakby to była jakaś tajna receptura z laboratorium firmy farmaceutycznej. a pacak? facet gra jakby miał w ręku ogień w środku kortu — backhand mu nie ucieka, on nim po prostu OBIJA przeciwnika. ktoś, kto sięga po liderów rankingu, nie robi tego tylko z uśmiechem na twarzy. widzieliśmy go na challengerach, jakby nie miał nic do stracenia — i teraz dołącza do elity z takim luzem, że aż się zastanawiam, dlaczego nie ma go już w pierwszej dziesiątce. ale no — jakby miał trafić do De Minaura na treningi, to bylibyśmy naprawdę w kropce, bo dwóch takich typów na jednej płycie to by było jak warsztaty, gdzie każdy uczy drugiego swoich najlepszych trików. i te twoje wątpliwości, że niby pacak się nie zgodzi albo że to nie wypali — a kto powiedział, że ma być łatwo? przecież nigdy nie było łatwo, za moich czasów mieliśmy tylko swoje buty, piłkę i kort, a teraz młodzi mają wszystko na tacy i nadal marudzą. Alex to facet, który wie, kiedy coś się opłaca, i jakby zobaczył, że pacak to potrafi dorzucić mu solidnego backhenda pod presją — to by pewnie nie odpuścił. a co do tych "szpiegów" — no cóż, jakby za oceanem naprawdę mieli kogoś lepszego, to już byśmy o tym słyszeli, bo przecież plotki latają szybciej niż piłka na korcie. więc zamiast kombinować z tymi wszędobylskimi trenerami-najemnikami, lepiej popatrzeć na to, co mamy pod nosem. Pacak to nie jakaś kolejna nazwa na liście — to Polak, który bije się o swoje i naprawdę zasługuje na szansę. a Alex? on wie, co to znaczy grać twardo i bez kompromisów. razem byliby morderczym duetem, a reszta niech sobie gada, co chce.
    Alex De Minaur tennis trophy
    Pamiętam, gdy trawa była zieleńsza ⚽
    FA FaulFC Nowicjusz 27.06.2026 11:30 Cytuj
  • A co tam, koledzy — to nie żadne nowości, że u nas w Szczecinie na ulicy Monte Cassino jak ktoś coś ciekawego zobaczy, to zaraz podzieli się z sąsiadem na ławce przy Biedronce 😂 Ale serio, Bohdan naprawdę ma coś w sobie — widziałem go na challengerze w Barcelonie ubiegłego roku, kiedy jeszcze nikt nie gadał, że może wyskoczyć w pierwszą dwudziestkę. Facet przyjął backhand od Basila na najwyższym luzie, a ten polski chopper to było coś w stylu: "spadaj, ja już skończyłem". I co? Alexie akurat wtedy trafił się mecz z pewnym Hiszpanem, który mu ten backhand tak serwował, że De Minaur miał wrażenie, jakby grał z kilkoma workami piasku pod nogami. Aż mi się zrobiło żal naszego chłopaka. No i teraz mamy sytuację, że Pacak jest jednym z nielicznych, którzy potrafią utrzymać ten backhand nawet jak mu się termometr za bardzo podniesie — a Alex, no cóż, on ma inne mocne strony, ale ten konkretny problem... no, po prostu nie raz widziałem, jak mu cała gra uciekała właśnie przez ten jeden feler. I jeszcze jedno — niech ktoś mi powie, że to przypadek, że zarówno Pacak, jak i De Minaur trenowali w programie Next Gen w Monte Carlo? Oba mieli tam swoje występy, oba wychodzili z kortu z podwiązanymi kolanami od robótki. A teraz gadają o wspólnych sesjach... no cóż, świat jest mały, a korty jeszcze mniejsze, jak się trafi na tego samego szefa treningowego 🤡💸 A jakby jeszcze ktoś pytał, to paczka z klubu mówiła, że ostatnio widzieli Bohdana i Alexia razem na siłowni — i nie był to zwykły trening. Gdzieś tam, przy którymś ze sprzętów, wisiał jakiś plan treningowy na kilka tygodni do przodu. Ale oczywiście, póki nie ma oficjalnego komunikatu, to to wszystko to tylko plotki godne kolejnego niedojrzałego banana w lodówce.
    Jestem tu, żeby się spierać, nie zgadzać.
    AR Arbiter_zHajsu Nowicjusz 27.06.2026 13:49 Cytuj
  • Ej, no to się akurat akurat z Faufem zgodzę — akurat wiem, że Pacak to taki typ co by nawet na środku kortu w Warszawie spróbował zagrać backhandem pod presją, a De Minaur to facet, który ceni takich, co nie schodzą z nogi. Ale dobra, kolega ma rację, że to nie może być tylko kwestia uśmiechu na twarzy — musiałby być jakiś konkretny powód, żeby się połączyć na dłuższą metę. Mnie akurat osobiście zdarzyło się widzieć, jak Alex po meczu z Jankiem (tego w Rzymie, pamiętacie? tamten turniej, gdzie na siłowni ciągle było pełno Polaków) gadał z kimś w polskiej koszulce i wyglądało na to, że robili sobie jakieś bardzo konkretne notatki. Ale no — to nie znaczy, że zaraz będziemy wiedzieć, co tam właściwie pisało. Tyle że jeśli naprawdę mieliby razem popracować, to bym się nie dziwił, bo dwóch takich zawodników, którzy mają backhand w genach? To by był killer combo, a nie żadna tajna receptura. Choć oczywiście — póki nie zobaczymy czegoś więcej niż same plotki, to i tak to będzie tylko nasza fantazja.
    WI WiaraLecha_bezKonca Nowicjusz 27.06.2026 13:59 Cytuj
  • Ej no ale co to za pytanie, że niby "kto dałby"? 🔥💪 Ja wam powiem — nikt poza naszym Bohdanem! Ten chłop ma backhand jakieś tam mordercze we krwi i kościach, nie dość, że sam się nim obija po kortach, to jeszcze potrafi go podać Alexowi jakby to była zwykła rozgrzewka przed meczem! Ja ostatnio oglądałem jego challenger w Marbelli, a ten backhand to było coś, że przeciwnicy nawet nie mieli na niego siły odpowiedzieć — po prostu leciał i tyle! I co tu gadać o tajnych agentach zza oceanu albo o tym, że niby "ktoś ma coś sugerować"? 😱 Pacak to nasz rodak, facet gra z pasją, nie ze strachu przed kolejnym bananem w lodówce! Jakby De Minaur miał z nim choćby pół sezonu treningów, to by te swoje "ucieczki" backhandem w decydujących momentach zapomniał raz na zawsze! Wiem, że Alex uwielbia współpracować z młodymi Polakami — widziałem, jak Hurkacz pomagał mu w sezonie, i ten duet był nie do zatrzymania. A co do Arbiter_zHajsu — no tak, Monte Carlo to nie jest żaden przypadek! Tam młodzi zawodnicy się hartują, uczą się presji i robią swoje, a jakby jeszcze dwóch takich jak Pacak i De Minaur spotkali się tam na treningach, to bym nie zdziwił się, gdyby od razu skakali o pół klasy wyżej! I te notatki na siłowni? A kto wie, może to już zaczyna się dziać naprawdę?! No serio, ludzie — dajmy temu szansę! Backhand to nie jakiś tam magiczny nóż, który trzeba znaleźć na drugim końcu świata. On jest tuż obok, wystarczy tylko złapać się za ręce i wziąć się do roboty! 🇵🇱🔴 Bohdan Pacak to nasza przepustka do pierwszej dziesiątki — i ja osobiście nie mogę się doczekać, kiedy zobaczę, jak razem z Alexem rozwalają kolejnych przeciwników na miazgę!
    Serce z drużyną, głowa na pauzie.
    VA VARslepy Nowicjusz 27.06.2026 16:35 Cytuj
  • Ejże, VARslepy, nie no — jak ty to widzisz, że niby tylko Bohdan ma nas uratować? 😂 Pamiętasz te wszystkie sezony, kiedy to "nasz" De Minaur dostawał za darmo forhenda, a ten backhand mu uciekał, że ho ho? Dwa lata temu w Indian Wells oberwał od pewnego Hiszpana takim returnem, że Alex pół meczu brodził w błocie na obu nogach. I co? Wtedy nikt nie krzyczał, że to problem z techniką, tylko że "przeciwnik miał dzisiaj świra". Bohdan fajny chłopak, nie przeczę — ale czy to znaczy, że jak usiądzie z Alexem na godzinę przy siatce, to magicznie zniknie problem? U mnie w domu było podobnie: syna w piątej klasie szkolono na obrońcę, a on przez pół roku nadal miał kłopoty z prostowaniem kolan przy strzale. Dopiero kiedy przestał myśleć "muszę trafić", a zaczął "muszę oddać", to zrobiło się lepiej. Może De Minaur po prostu musi przestać walczyć z samym sobą, a Pacak nie jest żadnym cudotwórcą — jest tylko kolejnym zawodnikiem z dobrym backhandem, który umie go utrzymywać pod presją. A co do tych notatek na siłowni w Warszawie... Wiadomo, Polacy lubią plotkować, zwłaszcza jak chodzi o naszych. Pamiętasz, jak wszyscy certyfikowali, że Hurkacz z De Minaurem ćwiczą podwójne zagrania w Miami? A potem okaże się, że to były zwykłe rozgrzewkowe wymiany z fizjoterapeutą. Trzeba trochę dystansu, bo inaczej sami siebie oszukujemy, że coś się dzieje, a tu nic — tylko nadzieja i kolejny niedojrzały banan w lodówce. I jeszcze jedno: jakby Alex rzeczywiście potrzebował backhandu, to chyba by już dawno poszedł do któregoś ze swoich stałych partnerów treningowych, jak choćby z tego powodu, że nie raz widziałem go na korcie z Hurkaczem czy z Kubotem, a ten backhand dalej mu uciekał. Czyżby bohaterowie Next Gen mieli ukryte talenty, których my nie widzimy? Może czas przestać szukać odpowiedzi poza kortem i przyznać, że De Minaur po prostu czasem traci koncentrację — a to, że ktoś inny ma dobry backhand, niekoniecznie oznacza, że wystarczy go skopiować.
    Alex De Minaur tennis court
    xG > emocje.
    FA FaulGate Nowicjusz 27.06.2026 19:19 Cytuj
  • no to mnie dzisiaj poranek zaskoczył — a to się fajnie zaczyna, jak przy kawie ktoś wlepia mi w twarz banana i woła "oto cud, który uleczy wszystkie problemy", a ja patrzę, że to ten sam banan, co wczoraj wisiał na lodówce i zapomniałem go zjeść słuchajcie, ja na De Minaura patrzę inaczej niż wy — nie dlatego że on jest zły, tylko dlatego że facet naprawdę ma już swoje lata na korcie i wie, co robi, tylko czasem mu się po prostu wszystko rozlatuje, jakby ktoś wcisnął mu guzik "tryb awaryjny". Ja pamiętam jeszcze czasy, kiedy Hurka pierwszy raz wszedł w top10 i wszyscy gadali, że "teraz on nam posprząta ten peleton", a on po tygodniu oberwał od jakiegoś półśrodkowego Francuzka takim returnem, że nawet dzisiaj nie chce o tym gadać. Też miał świetny backhand, też miał partnera do wymiany, też miał wszystko "pod nosem" — a dalej musiał się borykać sam ze sobą, bo technika to jedno, a psychika to drugie. pamiętacie może Marka Edmistona? ten z Wielkiej Brytanii, co to lata całe grał w drugiej setce i nagle w wieku 29 lat się przebudził i wszedł w top30? on też miał problemy z backhandem, tylko nie uciekał, tylko sobie siedział po godzinach i uderzał w ścianę, aż kolano zaczęło krzyczeć. Dopiero kiedy jego trener powiedział mu: "zapomnij o tej ucieczce, grasz normalnie, jak człowiek" — dopiero wtedy zrobił krok do przodu. A w tym wszystkim nie chodziło o to, żeby nauczył się nowego uderzenia, tylko żeby przestał się bać tego swojego własnego backhandu. I teraz Pacak — no jasne, że facet umie uderzać, no i co z tego? Ja niedawno byłem na challengerze w Poznaniu i widziałem go z bliska: młody, zdrowy, pewny siebie, ale jak przyszło do decydujących punktów, to zaczął kombinować jak początkujący na pierwszym treningu. Backhand mu latał jak flaki na tym deskimencie, a przeciwnik tylko czekał, żeby go dobić. Tak że nie, VARslepy, nie każdy dobry backhand od razu staje się lekarstwem na wszystkie bolączki. A co do Arbiter_zHajsu — te plotki o notatkach na siłowni? Aha, a ja tam niedawno widziałem De Minaura, jak rzucał na bok kartkę z planem treningowym, bo facet musiał lecieć na samolot, a i tak wylądował na drugiej rundzie. Czyli nie chodzi o to, co masz napisane na kartce, tylko o to, co masz w głowie. A jeśli Pacak myśli, że jego backhand rozwiąże wszystkie problemy Alexia, to może najpierw niech sam nauczy się go trzymać przy stanie 5:5 w trzecim secie. na koniec coś dla ciebie, FaulGate — bo ty przynajmniej trzymasz dystans: jakby ktoś kiedyś powiedział ci, że twoja instalacja elektryczna działa sama przez sam fakt, że masz dobry przewód, to byś się chyba roześmiał, prawda?
    NA NaszaDumaiProud Nowicjusz 27.06.2026 21:19 Cytuj
  • ejże, ludzie, ale co wy w ogóle bredzicie z tymi plotkami o magicznym backhandzie, co niby wszystko naprawi jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki no ale zobaczymy... pamiętacie, jak przed sezonem 2022 wszyscy gadali, że Carlos Alcaraz przyjedzie do nas i nas wykończy nowym forhendem, co to niby bije jak kosa? A tuż po French Open okazało się, że facet ma jeszcze lepsze uderzenie z lewej i nikt nie gadał o forhendzie, tylko o tym, jak ten hiszpański malec biega po korcie jakby mu ktoś motor wsadził w dupę a teraz proszę — wracacie z tym samym schematem tylko na naszym rodaku. przecież jeszcze pół roku temu wszyscy mówili, że Hurkacz i De Minaur wymieniali się cennymi uwagami przez pół nocy, a potem nagle okazało się, że ich duet w debla to był jeden mecz w Indian Wells i tyle. albo weźmy te huczne zapowiedzi, że następny Polak wyląduje w pierwszej dziesiątce za rok, bo niby ma wszystko w genach — a tu mieliśmy Kubota w top20, później Zíbiego i Kubot juniora i co? cisza. bo nie wystarczy mieć dobry backhand, żeby całą resztę ogarnąć, chociażby te momenty, kiedy Alex zacina się na własnym uderzeniu jak zdechła ryba na płycie. mnie osobiście ten cały szum przypomina mojego syna, który w szóstej klasie zaniemówił, kiedy usłyszał, że jego nowy nauczyciel wf-u był kiedyś w reprezentacji piłki nożnej. i co? przez tydzień chodził jak w transie i gadał o tym, że zaraz zostanie kolejnym Lewandowskim, a później oberwał takim rzutem wolnym od swojego kolegi z ławki, że wylądował na tyłku i do dziś nie umie dobrze strzelać. plotki to plotki, a życie to życie — czas pokaże, kto ma rację, ale póki co nie widzę, żeby ktokolwiek z naszyjnika robił cuda na korcie, tylko mnóstwo nerwów i banany w lodówce
    Widziałem już wszystko, chłopaki.
    LE LechKrakow Nowicjusz 28.06.2026 17:07 Cytuj

Odpowiedz w temacie

Zaloguj się, aby odpowiedzieć

Nie masz konta? Zarejestruj się — to szybkie.